ilona283
06.05.06, 13:10
muszę sie z wami podzielic co mnie spotkało- od dokładnie 6 miesięcy jestem
mamą- co prawda nie planowaliśmy zostać rodzicami, ale teraz się cieszę.
Okres dostałam bardzo szybko, bo juz 6 tygodni po porodzie, potem długo nic i
12 lutego...potem znowu nic. Ale zaczęłam miec ochotę na kwaszona kapuste i
zrobiłam się senna- takie oznaki miałam przy poprzedniej ciąży. Zrobiłam test
1 kwietnia-nic- jedna krecha, potem 7 kwietnia- tez była jedna. Zaczęły mnie
boleć piersi- myslałam że może to od karmienia, ale nie.. Zrobiłam test 24
kwietnia- dwie kreski.... świat zawalił mi sie pod nogami, ani ja ani mąż nie
byliśmy na to gotowi... od razu wizyta u gina- ten potwiardza- 7 tydzień.
Zapada decyzja - usunąć. Dziś jestem po zabiegu. Mam cudownego bobaska, który
jest przez mnie rozpieszczany i nie chce mieć teraz kolejnych- może za 2 -3
lata. Tajemnicą pozostaje, dlaczego 2 testy (różnych firm ) nic nie wykazały
i dlaczego zaszłam w ciążę nie mająć przedtem 9 w danym miesiaću) okresu.