03.02.05, 22:35
Nie uratowałam rodzeństwa mojej małej kotki.
Miesiąc temu znalazłam dwa maluchy, wygladały, jakby spały. Nie udało im się -
i nie mogę przestać o tym myśleć. Były dzikie, pod opieką matki. Dlaczego nie
przewidziałam, że sobie nie poradzą? Dlaczego ja zadecydowałam o życiu i
śmierci? Potworne poczucie winy mam.
Obserwuj wątek
    • comma Re: moja wina 03.02.05, 22:52
      Nie obwiniaj się. Być może będziesz miała jeszcze w życiu możliwość ocalenia
      życia jakiemuś zwierzęciu. Ja mocno wierzę w przeznaczenie oraz w to, że pewne
      rzeczy po prostu muszą się wydarzyć - ale ma to głębszy sens, który nie zawsze
      umiemy odczytać. Na razie skup się na swojej malutkiej kociczce - ona
      potrzebuje Ciebie radosnej, zwierzęta bardzo wyczuwają nasze nastroje.
      Pozdrawiam ciepło :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka