Dodaj do ulubionych

Podział pieniędzy w małżeństwie

22.05.06, 19:00
Jak to u was wyglada? Każdy ma swoje konto i razem robiecie zrzute na oplaty
czy jedzenie, macie wspólne, macie kilka kont (wspólne+własne)I dlaczego
wybraliście taki wariant, no i jak on się sprawdza w praktyce. dzięki za
odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 19:25
      Oboje pracujemy, mamy osobne konta, ale sprawy finansowe scedowałam na męza.
      Jest poukładany, dokladny, nie gubi rachunków i lubi swoją buchalterię.
      Większe zakupy planujemy oboje. Nie ma u nas kłótni o pieniądze. Kasa jest
      wspólna i oboje wiemy na ile możemy sobie pozwolić.
      • agnieszka203 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 13:37
        up- bardzo ciekawa jestem jakie są propozycje rozwiązańsmile
      • be.em u nas tak samo 27.05.06, 22:49
        konto wspólne, mąż płaci wszytskie rachunki, ja mam luz i błogą nieświadomość
        debetuwink) he, he..
    • shady27 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 19:27
      my mamy kase wspolna, jedynie wydzielamy sobie "kieszonkowe" ktore kazde z nas wplaca sobie na konto i jedno drugiemu nie wtraca sie na co ta kasa idzie.
      • aggga4 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 12:33
        fajnie macie maz ma swoja kase ma za co isc na dziwki... Ciebie nie interesuje
        na co ją wydaje. gratuluję!
        • semijo Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 12:39
          aggga4 napisała:

          > fajnie macie maz ma swoja kase ma za co isc na dziwki... Ciebie nie
          interesuje
          > na co ją wydaje. gratuluję

          Kobieto nie mierz wszystkich swoją miarą. To że ty swojego męża musisz na
          sznurku trzymać i kase kontrolować bo jest pies na baby to tylko twój problem.
          Ale masz chyba tyle wyobraźni żeby pojąć iż u nie wszystkich tak bywa.
    • e_r_i_n Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 20:28
      Konta osobne, dostep do nich mamy. Placimy to co trzeba z konta tej osoby,
      ktora kase na koncie ma w danym momencie. Zdarza sie wiec, ze podatki meza ida
      z mojego konta, a ja sobie kupuje waciki, a on placi wink
      Staramy sie robic tak, zeby kazdy na swoim koncie mial pieniadze - nigdy nie
      wiadomo, kiedy jakis pieniadz sie przyda.
      Dla mnie idealnie.
      • mamadacja Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 21:14
        My mamy wspólne konto - z niego robimy wszystkie opłaty nie patrząc czyja to
        część zarobków. Portfele też mamy niejako wspólne - jak potrzeba dychy czy
        stówki to się bierze od tego kto akurat ma w portfelu. Nigdy na nic sobie nie
        żałujemy - jak chcę ciuch i stać nas na to, to mam ciuch, jak mąż chce
        elektronikę to ma. Większe zakupy( AGD ew. nowy komp. i t.d.) planujemy i na
        ogół dokonujemy ich razem. Mniejsze zresztą też razemsmile Tak to u nas działa od 8
        lat i działa dobrze.
        • semijo Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 21:30
          Dzięki dziewczyny. Pytam, bo mialam dziś rozmowę z niemężem na temat budżetu
          malżeńskiego i niestety mamy rózne podejściasmile on jest za opcją lili i erin,
          czyli osobne konta i każdy coś placi ze swojego jak przyjdzie potrzeba. wedlug
          mnie najlepsza jest wersja Shady, czyli wspolne konto i każdy coś sobie
          zostawia na swoje wydatki. wydaje mi sie to lepsze z różnych powodów. Po
          pierwsze jest to latwiejsze w obsludze ( wszystkie oplaty, jedzenie idą z
          jednego konta), większa przejrzystość ile mamy na koncie, w razie straty pracy
          czy wychowawczego zadna ze stron nie musi prosić o pieniądze drugiej osoby, bo
          caly czas ma dostęp do wspólnego konta. no ale może się mylesmile
          • lila1974 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 21:45
            Ten nasz podział nie jest wynikiem przemyślanych dogłębnie działań, jeno ostał
            się po latach wspólnego mieszkania. Tak mi jakoś dobrze z podziałem, choć nic z
            niego nie wynika. Mąż ma internetowy dostęp do obu kont, a mnie to kompletnie
            wisi - znaczy mój dostęp do jego (choć go mam, ale nie potrzebuję).

            Choć konta są dwa, to kasa mimo wszystko wspólna, bo tak jak wspomniałam,
            większe wydatki planujemy razem, na porządne zakupy tez jeździmy razem - to są
            dla nas naturalne sprawy i nawet się nad nimi nie zastanawiamy.
    • aniek30 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 21:35
      U nas to ja zarzadzam pieniedzmi smile Zawsze tak bylo i bedzie bo maz uwaza ze
      radze sobie z tym swietnie i nic sie nie zmarnuje, hi,hi
    • jusytka Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 22:10
      Ja zarabiam mniej od męża, moja pensja spływa wyłącznie na moje konto, a
      pieniędzmi dysponuję wedla własnego uznania, mąż nie jest upoważniony i nie
      wnika jak je wydaje. Pensja męża spływa na jego konto, on ponosi kodszty
      utrzymania rodziny, ale większe zakupy robmy wspólnie. Jestem współwłaścicielem
      kont męża. Tak wariant jest OK, bo konfliktów na tym tle jest mniej, niż w
      przypadku całkowicie wspólnej kasy.
      • edycia274 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 22:40
        Jedno konto męża , bo ja nie pracuje. Wgląd mam smile
        • dusia_mamusia Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 15:32
          U nas mąż zarabia a ja wydaję. smile
    • aborka Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 22:40
      wszystko wspólne.
    • mamamichasia1 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 22.05.06, 23:48
      U nas jest nietypowo.
      Mąż ma własną firmę, co miesiąc pewną kwotę przekazuje do domowego budżetu, a
      teraz jest w domu i zajmuje się naszym synkiem.
      Ja pracuję i utrzymuję naszą trójkę.
      Duże wydatki planujemy wspólnie.
      Konta mamy oddzielne.
      Uważam,że kobieta powinna mieć własne konto/oprócz wspólnego, domowego/.
      Pozdrawiam mamy.

    • weronikarb Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 08:30
      Mąż ma swoje konto, ja mam dwa smile Jedno jak dawno temu zakladalam drugie
      internetowe na potrzeby wlasnie net-u.

      Wglad mamy oboje do wszystkich 3 kont.

      Rachunki placi ten co ma akurat wyplate i przychodzi termin platności smile

      Pewna kwote co jakis czas wyplacamy i tj na potrzeby bieżące, leżą w pewnym
      miejscu i komu braknie to sobie dobier.

      Najczęściej tez mąż sprawdza czy mam kase w portfelu, bo ja zapominam i czesto-
      gęsto zdarzało mi się że portfel mialam a wnim zero kasy. Teraz o tym pamieta
      mąż smile

      Nt. kasy nigdy nie było u nas kłótni. Jak nieraz cos chce sobie kupic to maz
      twierdzi: "wiesz ile mamy i czy nas na to stać, jak stać to idź sobie kup, a
      nie mnie się pytasz, ja niewiem czego Ci potrzeba"
      Dlatego nigdy nei zarzuca mi rozrzutności smile
    • dominika8 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 08:43
      każde z nas ma osobne konta, plus wspólne, na które co miesiąc przelewamy równe
      kwoty. Zakupy typu ubrania i kasa na swoje indywidualne zachcianki robimy z
      osobnych kont. Mi to akurat odpowiada, bo nikt mi nie wypomina kolejnej pary
      butów, a ja się nie kwękam na pierdółki techniczne.
    • agnes0101 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 09:13
      My również mamy osobne konta, przy czym wszelkie rachunki mieszkaniowe,
      cotygodniowe zakupy, paliwo opłaca mąż. Ja ze swoje konta opłacam swój telefon,
      robię jakieś codzienne bieżące zakupy no i niestety sporo wydaję na synka, bo
      niestety gdy wejdę do sklepu nie mogę się oprzeć by mu coś nie kupić. Natomiast
      to co zostaje mi na koncie odkładam i ewentualnie zbieramy na jakieś extra
      zakupy bądź później dokładamy do wakacji. Śmiesznie natomiast jest z zakupami
      ubraniowymi. Jeśli chodzę sama po sklepam i chcę sobie coś kupić to wiadomo
      idzie z mojej karty. Natomiast jeśli chodzimy razem a wybiorę sobie więcej niż
      jedną rzecz to za jedną płacę ja, a za drugą mąż smile Na dwie rzeczy nie bardzo
      da się przekabacić. Tzn pewnie gdybym nie miała własnej kasy kupowałby bez
      problemu, ale jeśli mam własne to niby czemu nie. Jedno mnie w nim wkurza nigdy
      nie ma przy sobie gotówki, co najwyższej 10 zł lub mnieej, bo zawsze płaci
      kartą. Tyle tylko że czasami trzeba wyskoczyć i kupić jakiś drobiazg to
      niestety ja muszę wybulić kasę bo on oczywiście nie ma.
      • ada828 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 09:58
        Mój mąż prowadzi działalność gospodarczą i zarabia więcej ode mnie. Jest dosyć
        chaotyczny, także przez to, że część klientów płaci mu na konto (wówczas płaci
        z tego podatki, ZuS-y) a część gotówką, nad czym - moim zdaniem nie ma
        kontroli. Mam do niego zaufanie i wiem, że stara się utrzymać nas i firmę
        (wydaje ne niezbędne), ale wolałabym wiedzieć na co nas stać w dłuższej
        perspektywie. Z mojego konta idą stałe polecenia i w razie potrzeby - wydatki
        wspólne i moje. Nie jestem zadowolona z takiego układu, ale jego zmiana zbyt
        dużo kosztowała by mnie spokoju.
    • muchacz Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 09:16
      Przyznam szczerze, że dla mnie to też była problematyczna kwestia przed ślubem
      i wymieniałysmy się z koleżankami doświadczeniami. W praktyce wyszło jednak
      prosto i bezkonfliktowo. Ja miałam 2 konta, ale w efekcie z nich zrezygnowałam
      i teraz mamy konto wspólne, na które wpływa moja pensja. Mój mąż musi mieć
      osobne konto ze względu na działalność gospodarczą. Opłaty, które muszą iść z
      jego konta, to mąż robi, a pozostałe ja. Dzieje się tak tylko i wyłącznie z
      wygody, bo w przypadku wspólnego konta mogę to robić przez internet. Na
      szczęście zarabiamy tyle, że nie musimy przejmować się liczeniem pieniędzy. Jak
      mamy ochotę na zakupy, to po prostu idziemy i kupujemy. Na szczęście obydwoje
      mamy opory przed wyrzucaniem pieniędzy w błoto i lubimy oszczędzać. Bankructwo
      nam chyba więc nie grozi nawet przy takim układzie.
    • lolinka2 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 10:20
      Zarabiam tylko ja, mam dwa konta (firmowe i prywatne), mąż oficjalnie nie ma
      dostępu do zadnego z nich (pozostałość z przeszłości niechlubnej....), natomiast
      swobodnie bierze ode mnie kartę jeśli trzeba i podejmuje gotówkę, wydajemy ja
      zawsze po obopólnej konsultacji.
    • oxygen100 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 13:27
      kazde z nas mam oddzielne konto ale jako ze wirtualnie jestem wspolnikiem
      firmy meza mam dostep do konta firmowego na ktory na ogol splywa kasa i z tegoz
      chetnie korzystam. Roznie to bywa raz sa miesiace chude raz tluste i w
      zaleznosci od tego albo swoja pensje wydaje na fanaberie albo na zycie zawezone
      do kupowania jedzenia kosmetykow i srodkow czystosci. Koszty typu rachunki itp
      placi slubny.
    • karambol45 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 13:30
      my mamy wspólne konto na które przelewane są nasze pensje
      jak potrzeba mi pieniędzy to wybieram i tylko mówię mężowi że wybrałam tyle i
      tyle tak samo on
      większe wydatki np. pralka czy coś ustalamy razem

      nam to odpowiada
    • ewa2233 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 14:04
      u nas brak podziału.
      Wspólne konto, wspólne wydatki.
      Nikt nikomu nie liczy ile włożył, a ile wyjął.
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Byli mi tak wdzięczni, że nie wiedzieli w co mnie całować!
    • 76kitka Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 14:59

      My mamy dwa, każdy ma własne. Teraz nie pracuję więc mąz mi przelewa ustaloną kwotę na opłaty i zakupy, fryzjera itp. itd + moje kieszonkowe. Jak sa jakies większe wpływy to uzgadniamy w co jej zainwestujemy, wykanczamy dom więc jest w co. Mąz sobie także zostawia jakies kieszonkowe, nie wnikam ile ani na co je wydaje, mnie mąz też nie rozlicza i tym sposobem mamy błogi spokój w domu. A jak mi zabraknie pieniędzy to płacę karta kredytową, a mąz mi uzupełnia.
    • m24 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 15:07
      mamy wspolne konto i zlecenia stale na opłaty. Pensja oficjalna wplywa na konto
      ( moja i meza ) i idzie na rachunki, kredyt, oplaty. Ja to mam pod kontrolą.
      Natomiast pensja nieoficjalna idzie do kieszeni kazdego z nas i wydajemy ja
      osobno. Mąż codziennie robi domowe zakupy po pracy wiec wiem na co ją wydaje.
      Ja swoja czasami wplacam na konto jak brakuje na oplaty a reszte wydaje.
      Dla nas uklad idealny.
    • agnieszka203 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 15:10
      no właśnie to jest problem!!! nie wiem jak sprawę ugryźć bo teraz jest sytuacja względnie prosta-mieszkamy oddzielnie ale za 3 miesiące przprowadzamy sie do JEGO mieszkania , nowego -właśnie się kończy budować i potem wykończeniówka. Za wszystko płaci on, bo jego od początku do końca. Ale co z drobiazgami do domu?? kubki, zasłonki, doniczki itp.?? za kazdym razem "daj kase bo to twoje mieszkanie"??? Oboje pracujemy, jego malutkie mieszkanko idzie do sprzedazy i będzie dużo kasy na wykończenie i inne sprawy. Moje większe do wynajęcia. Acha nie jesteśmy małżeństem ale jestem w ciąży więc będziemy rodziną. I co z rachunkami, zakupami sprawami dzidziusia itp?? zaznaczam, że jego dochody sa niewiele wyższe od moich plus jeszcze moje wpływy z wynajęcia mieszkania. Myślałam, że to będzie proste: skoro będzie dzidzia to wspólna kasa i tyle. Przeciez jak pójde na wychowawczy to raczej za wiele nie będzie i co?? mam się prosić o przysłowiowe waciki??? A facet coś za bardzo podkreśla ostatnio, "że jak będziemy mieszkać u NIEGO....", no słowo daje kiepsko to widzesad
      • bri Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 23.05.06, 15:19
        Tym bardziej z nim o tym porozmawiaj i powiedz co myślisz. Może mówi "u niego"
        bo tak po prostu określa tamto mieszkanie?

        Kubki, zasłonki, doniczki możesz w razie czego zabrać gdybyście mieli się
        rozstać wink
        • halszkabronstein Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 23:20
          Zgadzam się z bri. Ja pewnie też bym określała mieszkanie 'moje' w odróżnieniu
          od Twojego nie w jakimś znaczeniu by Ci podkreślić co Twoje a co moje , ale dla
          zwykłego rozróżnienia . Gdybyście pewnie mieszkali u Ciebie to by
          mówił ,że 'zamieszkacie u Ciebie' smile.

          • agnieszka203 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 25.05.06, 15:51
            Ano właśnie nie sądzęsad niestety..... mam pewne obawy z tym podkreślaniem bo kiedyś przerobiłam już taka sytuację z byłym mężem.... tyle, że wtedy nie miałam swojego - własnego mieszkania i też były teksty o JEGO mieszkaniu itp.... Jakoś nie rozumiem skąd to silne poczucie własności u mężczyzn. A .. i jeszcze 2-3 razy proponowałam, żeby mój obecny i tata mojego dzidziusia w brzuszku przeniósł się na stałe do mnie, a nie pomieszkiwał tylko, bo mam duże i wygodne mieszkanie a on obecnie mieszka w garsonierze i zawsze słyszałam że nie, bo nie będzie u siebie. I teraz jak mówie mu, żeby tak nie podkreślał, że to nowobudowane to będzie JEGO, to twierdzi że sie czepiam, a poza tym będzie jego, bo za jego pieniądze. wrrrr......
            • jusytka Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 25.05.06, 18:54
              To typowe dla facetów niestety, mam nadzieję, ze nie przyjdzie ci do głowy
              sprzedaz twojego mieszkania?
              • agnieszka203 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 31.05.06, 14:04
                nawet mi to do głowy nie przyszłosmile zreszta nauczona poprzednim tzw "życiowym doświadczeniem" - jestem po rozwodzie - mieszkanie jest za moje pieniądze kupione, ale w akcie notarialnym jak wół stoi moja mamasmile tak na wszelki wypadek heheheeh... no w każdym razie sprawa robi się coraz bardziej bezprzedmiotowa bo nie możemy sie dogadać więc nie wiem czy za chwile nie zasilę formu samotnych mam. taaaa....
    • elag3 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 14:21
      Każdy ma własne konto - nawet nie upoważnialiśmy się nawzajem do nich - jakoś
      nie czuliśmy takiej potrzeby, choć to może nierozsadne, bo rożnie bywa. Mąż
      płaci rachunki, tankuje, kupuje sprzet, naprawia samochód, ja kupuję jedzenie i
      rzeczy dla dziecka a na nianię się zrzucamy. Nie zaglądamy sobie do kont i nie
      robimy wyrzutów o zakupy. A i mąż zawsze mi mowi że coś sobie kupił a ja jemu
      niekoniecznie.
    • halszkabronstein Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 23:18
      Ja mam swoje konto , partner ma swoje i mi z tym dobrze , opłatami się
      dzielimy ,ale bez jakiejś biurokracji typu 'Ty 2 zł wiecej , ja 3 zł mniej w
      tym tygodniu.." . Cenie sobie niezależność i lubie mieć swoje pieniądze na
      swoje potrzeby. Nie wiem po co miałabym mieć wspólne konto . Nie kontroluje
      połowki ile wydaje a ile sobie zaoszczędza , wieksze wydatki owszem ustalamy
      razem i myślimy jak bedziemy je spłacać itp. Dla mnie to idealne rozwiązanie i
      się sprawdza w moim przypadku w 100% .

      Pozdrawiam .
    • triss_merigold6 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 23:23
      Oosbne konta. Jestem za bardzo paranoidalna, żeby miec z jakimkolwiek facetem
      wspólne konto. Jest pula wspólna na tzw. życie + opłaty a reszta do
      rozplanowania i własnej dyspozycji.
    • ulapod Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 24.05.06, 23:36
      My mamy wspólne konto od czasów narzeczeństwa.
      Kiedyś ja więcej zarabiałam, teraz mąż
      ale nigdy nie było moje, twoje.
      Większe wydatki uzgadniamy razem i tyle.
      Sprawdza się bardzo ten system :0
    • nchyb wydaję swoje i męża :-) 25.05.06, 19:00
      a konta mamy oddzielne. Jako, że dochody męża dużo wieksze od moich, z jego
      płacimy wszelkie opłaty, czynsze, raty, oszczędności, polisy. Resztę odkładamy
      na tzw. życie. Moje w części odkładamy, np. na wakacje. A resztę wydajemy
      wspólnie... Z przyjemnością np. w księgarni...
    • agaa_p Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 12:08
      A my z mężem musieliśmy zrezygnować z osobnych kont, bo było to dla nas zupełnie nieopłacalne przy naszych wynagrodzeniach.
      • egoya Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 21:16
        a my mamy jedno konto. Chociaz ja nie pracuję teraz, to ja gospodaruję pieniędzmi. Mąż prosi mnie o jakąs kaskę, chociaż to mnie wkurza, bo ma karty, ale pewnie jest wygodny i nie chce mu się do bankomatu chodzić. Poważne wydatki zawsze analizujemy, z resztą mniej poważne też, bo z jednej pensji nie stać nas na jakieś szalone pomysły z lokowaniem pieniędzy. Zawsze po pensji reguluje rachunki, z góry kupuje to co wiem że muszę, (pampersy, mleko małemu, kaszki, paliwo(!zgrozo-300zł), a resztę na bierzące wydatki. Lubie taki układ, nikt z nas się nie skarży (no może ja że się mną wysługuje przy bankomacie)
        • madelaine6 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 27.05.06, 22:10
          U nas nie ma zadnego podzialu i zadnych
          problemow na tym tle.Jedno wspolne konto,podobnie
          jak wszystko,czego "dorobilismy sie" bedac malzenstwem.
          Sytuacja w stylu:'to moje,a to twoje'
          nie miesci mi sie w glowie.
          • deyani Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 28.05.06, 08:51
            o, to właśnie chciałam napisać, co madelaine6. smile
          • roksi23 Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 28.05.06, 12:56
            madelaine6 napisała:

            > U nas nie ma zadnego podzialu i zadnych
            > problemow na tym tle.Jedno wspolne konto,podobnie
            > jak wszystko,czego "dorobilismy sie" bedac malzenstwem.
            > Sytuacja w stylu:'to moje,a to twoje'
            > nie miesci mi sie w glowie.

            U nas jest to samo,nie rozumiem znaczenia słów:to są pieniądze moje a to męża?!
            Kieszonkowe jak któraś napisała,u nas tez tego nie ma...potrzebuje na cos to
            sobie wypłacam a nie pytam czy moge,albo ile mi mąz wydzieli smieszne to dla
            mnie.Zastanawiam sie czy w domach tez macie takie podziały typu:ten fotel jest
            mój nie siadaj na nimsmile
            • thaures Re: Podział pieniędzy w małżeństwie 28.05.06, 19:58
              Mamy wspólne konto- w dodatku ja nie mam karty na siebie i noszę męża(Cały czas
              się zastanawiam co będzie jak mi ją bankomat zeżre). Zarabiamy podobnie. Mąż
              bierze kasę z tego konta tylko na benzynę, a wszystkimi pieniędzmi ja
              zarządzam. Mąż pracuje też dodatkowo- tam pieniądze dostaje do ręki co jakiś
              czas-je inwestujemy w większe rzeczy. Do tej pory mnie zadziwia, ale i bardzo
              cieszy,że każdą pierdułkę mąż konsultuje ze mną i nieraz wręcz go
              namawiam,żeby kupił to, o czym marzy. Ja wydaję naszą kasę i z niczego mu się
              nie tłumaczę-no chyba,że zrobię debet. Inaczej jest w wakacje-od ponad 10 lat
              spędzamy je za granicą- i wtedy on i ja mamy własne euro plus wspólna kasa na
              życie. Super wyjście- bo ja szaleję na wyprzedazach, a mąż raczej pięć razy
              przemyśli zanim kupi. I zawsze pod koniec urlopu ja nie mam juz nic, a mąż
              wspaniałomyślnie coś mi kupuje!! W naszym wypadku taki podział sprawdza się 100
              procentowo.
              • monisia98 Re: kase trzymam ja 31.05.06, 14:10
                ja nie pracuje , maz zarabia , ja wydaje, robie rachunki, mam karty ,
                wszystko , maz nawet nie wie ile jest na koncie, generalne duze zakupy i
                wieksze przedsiewziecia robimy razem i decyzje podejmujemy tez razem. On nie ma
                nawet 1 zl przy duszy.... nie przeszkadza mu to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka