syla113
12.06.06, 12:20
bylam w nd w zoo z mzezem i 16 mc synkiem i tak sobie mysle ze bylo bardzo
duzo atrakcji i naprawde mozna swietnie spedzic czas z dzieckiem ale ....np.
stoi kucyk , za zdjecie na kucyku -5zl wlasnym aparatem, moje dziecko jest
malutkie i nie za bardzo rozumie a poza tym moge latwo odwrocic jego uwage ,
ale byla swiadkiem jak mloda matka walczyla z trojka swoich dzieci ze nie
moga usiasc na konika itp. , oczywiscie rozumiem ze to nie jest wina
wlascicieli konika ze chca zarobic , i nie jest wina innych rodzicow ktorych
stac na takie atrakcje ( a po przejsciu calego zoo mozna zostawic spokojnie
100 zl albo wiecej ) ze kobieat ta nie miala pieniedzy na zdejcia z tym
kucem , i oczywiscie mogla przyjsc innego dnia np. roboczego -choc
podejrzewam ze jednak nie bylo to mozliwe ....
reasumujac :
co myslicie o tych wszystkich platnych atrakcjach ? bo ja tak sobie mysle ze
mnie stac zeby zapewnic dziecku te atrakcje ale jak sie czuje matka ktorej
nie stac a chciala przyjsc pokazac dzieciom zwierzeta i w sumie zamiast milej
wycieczki zafundowala i sobie i dzieciom maraton klotni tlumaczenia chowania
i kombinowania jak ominac te punkty (ktorych praktycznie nie da sie ominac)