Dodaj do ulubionych

goście na dłużej

27.06.06, 14:50
Pozwolę sobie na kolejny wątek o gościach. Sprawa ma sie tak: mój ojciec
został w swoim domu rodzinnym, babcia mieszkała więc z nami. Ponieważ zaś
ojciec posiada liczne rodzeństwo wiadomo że od czasu do czasu każdy matkę i
brata chciał odwiedzić. Przyznaje że kiedy bylam dzieckiem to mrowie kuzynów i
kuzynek mi nie przeszkadzało a spanie wpoprzek łóżka nie stanowiło problemu.
Problem w tym że rodzina się rozrastała a pielgrzymki nie ustawały. Ciotki
więc zjeżdżały z dziećmi, zięciami, synowymi, wnukami. A wiadomo - dom nie z
gumy, każdy wstaje kiedy chce, ciotki o 6tej bo tak wstawały całe życie,
dzieci - sila wyższa a moi kuzynowie z malżonkami jak już im oczy prawie wygniły.
Nigdy nie mówią kiedy zamierzają wyjechać a mój ojciec nie pyta, bo podobno
nie wypada.
Nie muszę chyba dodawać że nasza rodzina nie może liczyć na wiele prywatności.
Kiedyś mając w domu chyba 7kę gości stacjonarnych zobaczyłam przez okno
wjeżdżający samochód z którego wysypała się dziatwa i aż jęknęłam. Zostało to
zauważone, ciotki się poobrażały i te na miejscu i te ktorych nie bylo akurat
w tym momencie. No i zostałam czarną owcą w rodzinie. Noż k.... czy ja muszę
tak cierpieć bo mój ojciec ma liczną rodzinę??? Na szczęście teraz już tam nie
mieszkam ale współczuję mojej mamie. A może ja jestem niegościnną egoistką??
Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: goście na dłużej 27.06.06, 14:59
      Ela, no co Ty taka niegościnna? Za karę się z Tobą nie spotkam, bo jeszcze
      jęczeć bedziesz wink))
      A tak serio. to nie zazdroszczę!
      • elag3 Re: goście na dłużej 27.06.06, 15:11
        na szczęście nocować nie będziesz ale w razie czego to w taksówkę i won!
        Ale mnie wyśledziłaś..
        • zuzanna56 Re: goście na dłużej 27.06.06, 15:19
          No ale przecież jak dobrze rozumiem to jest dom twojej babci, którą odwiedzają
          jej dorosłe dzieci i wnuki.

          To twój tata nie wyprowadził sie z domu.
          • madziaaaa Re: goście na dłużej 27.06.06, 15:19
            widzisz, to wszystko przez Twojego tatę!
          • elag3 Re: goście na dłużej 27.06.06, 15:34
            Nie to jest dom wybudowany przez moich rodziców -wiec to ich dom. Domu babci już
            nie ma - babci też.
            • zuzanna56 Re: goście na dłużej 27.06.06, 16:35
              Rozumiem że dom ten stoi tam gdzie dawniej był dom babci.

              W takim razie nie rozumiem twojej rodziny.
        • madziaaaa Re: goście na dłużej 27.06.06, 15:19
          mówiłam, ze byłabym dobrym detektywem smile))
    • dzemma Re: goście na dłużej 27.06.06, 16:09
      nie jestes żadną egoistka i tak długo znosilaś takie traktowanie, po pierwsze
      dłuzsze wizyty winny byc zapowiadane, tak by gospodarz mógl sie przygotować a
      nie majac 7-ro gości tryskac radościa z kolejnych. Wiem cos o tym bo miałam
      teraz gości co prawda 3 osoby ale na 3 m-ce, wszystko było ok, do dwóch
      tygodni, poczym i nam i "gościom" brakowała prywatności, rozwiązaliśmy więc
      problem baaaardzo wygodnie, wynajęlismy na ten czas kawalerkę w tym samym bloku
      (dla tychże gości), widywaliśmy b.często, razem jadalismy posiłki i spędzalismy
      wolny czas, ale jak ktoś miał ochotę poprostu położyc sie w ciszy i odpocząć
      lub najnormalniej pooglądac telewizję a nie dotrzymywać towarzystwa miłej
      cioci, to miał wolna rękę. Wszyscy bayli zadowoleni, ale ufff współczuję tak na
      dłuzszą metę
    • burza4 Re: goście na dłużej 27.06.06, 16:31
      hmmm, może te przyjazdy wynikają z czegoś innego. U mnie w rodzinie jest tak,
      że jedno z rodzeństwa dostało ojcowiznę i reszta również przyjeżdża często w
      odwiedziny, aczkolwiek nie z pustą ręką i nie na pełnym luzie, bo pomagają w
      gospodarstwie i dzieki im wałówie gospodarze mają z głowy zakupy na 2 tygodnie.
      Niby to "goście" - ale z drugiej strony - żadne z nich nie zostało spłacone,
      cały dorobek dziadków przypadł jednemu, więc reszta istotnie "czuje się u
      siebie" - bo niejako mają po temu prawo. Może o to chodzi?
      • elag3 Re: goście na dłużej 28.06.06, 11:53
        To w sumie bardzo podobnie z tą jednak różnicą że przyjeżdżają bez wałówy ani
        jej nie kupują na miejscu, z tą pomocą to też jest różnie no bo przecież
        3dorosłe osoby zajmują się jednocześnie niemowlakiem - serio -jak dzieciak
        zrobił kupę to rodzice i babcia angażują się naraz w zmianę pieluchy - ale niech
        sobie robią co chcą tylko do k...nędzy mimo wszystkich zaszłości powinni
        uszanować to że tu też mieszka jakaś rodzina ze swoimi problemami i planami.
        Przykład: nie mogłam zrobić swojej 18tki bo akurat zjechali goście i nie bylo po
        prostu gdzie - dawno to było i może malo ważne ale nam w życiu nie przyszoby do
        głowy tak się do kogoś wprosić nie bacząc na nic.
        • burza4 Re: goście na dłużej 28.06.06, 13:56
          u nas rodzina odwiedzana jest 3osobowa, dzieci nie ma, goście im w planach nie
          przeszkadzają, bo nikt się nimi nie przejmuje i nie traktuje jak gości. To
          ciotka gotuje gospodarzom obiady, piele ogródek, robi przetwory, myje okna itd.
          Zresztą - skoro oczekują, że rodzeństwo spędzi urlop np. pomagając w żniwach
          (bo to taniej niż nająć pomoc) to nie bardzo wypada kręcić nosem na przyjazd na
          weekend np. we wrześniu, tym bardziej że jak powiedziałam - reszta rodzeństwa
          nie została spłacona, więc niejako mają nadal swój "udział" w tym domu (na tyle
          zresztą dużym, że ścisku nie ma).

          Pewnie że inaczej byłoby, gdyby mowa była o tłumnym najeździe do domu w
          faktyczną gościnę, która kolidowałaby z czyimiś planami. U nas na "ojcowiźnie"
          bywają w lecie dwie pary emerytów, reszta zagląda sporadycznie i wpada na kawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka