Dodaj do ulubionych

Ja nie jestem rasistką, ale....

05.07.06, 16:57
... dzisiaj (nie pierwszy dzień) tłumaczyłam spotkanie biznesowe pewnego
Holendra pochodzenia koreańskiego z polskim przedsiębiorcą. Wyszły take cuda,
ze mało kto ogarnie głową.

W poniedziałek miałam przekładać spotkanie w/w pana (aranżowane przez
polsko-holenderską spółkę, płatności za moje usługi dokonuje jednak sam
Klient) ale gdy juz dotarłam na miejsce okazało się ze ... nie jestem
potrzebna, bo państwo sami się dogadają. We wtorek bez niespodzianek. A
dzisiaj spotkanie z godz 11stej (byłam na miejscu o 10.55) rozpoczęło się o
10.50. Skośny wyrwał jakąś pannę swojej rasy do tłumaczenia, nie zaczekali na
mnie, a na moje pytanie o co chodzi powiedział ze to córka tego polskiego
przedsiębiorcy (hahaha) i taką też wersję przedstawił tej spółce co aranżowała
spotkania łżąc podle ze się spóźniłam i wszystko przeze mnie. Potem wymyślił
kolejne spotkanie (nieplanowane, dowiedziałam się na miejscu dopiero, więc
czekałam kukając w tym hotelu jak jemioł przez 1.5 godziny), przełożyłam je i
na koniec gdy zapytałam o namiary na firmę w celu wystawienia faktury czekała
mnie niespodzianka. Łączny wymiar godzinowy mojej pracy wg przyjętych stawek
to: 1.5 godz (czyli stawka za 2) + 1.5 godz (j.w.) oraz dwa spotkania gdzie
siedziałam bez sensu po kolejne 1.5 godziny razy dwa gotowa do pracy. Pan
uprzejmy jest zapłacić TYLKO za 3 godziny zegarowe plus 50 zł jako 'tip for
your inconvenience'(jakby za pół godziny pracy, niech sobie w ucho włoży).
Poza tym nawrzeszczał na mnie na czym swiat stoi ze jestem 'niefachowa bo go
podliczam za całość godzin' itp., nawrzeszczał też przez telefon na Bogu ducha
winną dziewczynę z tej firmy organizatorskiej (a ona się za niego wczoraj
wstydu najadła bo nie przyszedł na dwa spotkania, bo mu się nie chciało....).

Podsumowując, straciłam kasę na idiocie. Nie jestem rasistką ale jak mi
jeszcze raz przyjdzie żółtego przekładać to się zastanowię dwa razy - raz z
racji braku szacunku dla mnie jako kobiety (burak jeden), a dwa - z racji
sknerstwa owego pana... Chyba, ze ktoś mnie przekona ze to nie reguła...
Obserwuj wątek
    • ludzikowa1 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 17:14
      To jestes rasistka czy nie bo juz nie wiem???
      A rownie dobrze taki sam numer mogl wywinac jakis polski przedsiebiorca wiec
      chyba jestes rasistka skoro twierdzisz ze tylko zoltki
      • shamsa Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 20:45
        otoz to. JESTES RASISTKA, skoro wywlekasz czyjas narodowosc, tlumaczac
        niekompetencje, czy zle zachowanie.
    • melmire Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 17:15
      A jak spotykasz bialego, slowianskiego buca to tez masz mysli rasistowskie; ze
      niby skoro on buc to wszyscy biali tacy sami?
      • lolinka2 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 17:19
        ...to z reguły wyszukuję innych prawidłowości które rządzą bucostwem, że np. to
        charakterystyczne dla takiej czy innej branży itp. próbuję porządkować świat za
        pomocą reguł jakichś, ale ten gość mi ciśnienie podniósł niemożebnie i produkcja
        mleka spadła drastycznie natychmiast. Jak można być takim burakiem, już zupełnie
        niekolorowo czy narodowo???
        • melmire Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 20:55
          Takie "porzadkowanie" swiata to wlasnie rasizm. Gdybys spotkala tlumacza-buca,
          to nie pomyslalabys ze wszyscy tlumacze to buce, nie? A moze tak, tylko nie ze
          wszyscy tlumacze to buce, tylko np. wszyscy tlumacze z prawobrzeznej Warszawy
          to buce?
          • lolinka2 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 10:08
            ale ja od zawsze twierdzę ze niemal wszyscy angliści to pomyleńcy smile)
    • melka_x jesteś rasistką 05.07.06, 18:04
      Jesteś rasistką. Gdybyś nie była napisałabyś po prostu post o nieuczciwym
      kliencie i nie przyszłoby Ci do głowy łączyć jego zachowanie z narodowością czy
      kolorem skóry.
    • mamadwojga Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 18:28
      Jak ja nie lubię uogólnień....
      Jeżeli tak potrafisz podsumować jakiś naród - po zachowaniu jednego człowieka
      to nie powinnaś się dziwić kiedy za granicą na wieść o tym że jesteś Polką
      ludzie nerwowo zaczną pilnować pieniędzy i zegarków a na dodatek posądzą cię o
      pijaństwo...
      Bo wszyscy Polacy to jak powszechnie wiadomo pijacy i złodzieje. Ty też.
      • lolinka2 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 10:11
        mamadwojga, tu masz rację, po prostu to jest tak, ze wyjedze taki 'element'
        (skądkolwiek by był) i narobi opinii całej reszcie. I ten mój to był taki sam
        przypadek jak kradnący Polacy czy np (jeszcze lepiej) Polacy zabijający
        obcokrajowców (było parę takich nagłośnionych akcji w ostatnich latach).
    • crises Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 19:07
      Każdy tłumacz ustny o IQ>71 umawia się z klientem, że płaci mu się za godziny,
      kiedy pozostaje do dyspozycji klienta, albo co najmniej za każdy rozpoczęty blok
      4h, nie tylko za bezpłodne snucie się po hotelu. Jakżeś głupia, cierp.
    • kawka74 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 19:16
      Jak nie jesteś, jak jesteś?
      Kompletnie nie rozumiem, co ma kolor skóry do zachowania.
      • niutaki Re:szkoda słów 05.07.06, 19:31
        co drugi nie jest rasistą, nie jest homofobem, jest tolerancyjny i
        współczujący, ale.... i tu zaczyna się: nie jestem ale to, ale sramto. Co za
        gó.. szkoda słów.
    • monia145 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 19:58
      I jak tu imć Kowalski z Psiej Wólki ma nie uciekać na widok czarnego,twierdząc,
      że to Antychryst po niego przychodzi, nie opowiadać, że Żydzi rządzą światem-
      jak kobieta "niby" wykształcona, chwaląca sie znajomością języków obcych,
      opowiada podobne farmazony i udaje, że nie jest rasistką i ksenofobem, kiedy
      widzimy, że JEST?
      Dziewczyno i po co strzelasz sobie w stopę?
      Nie rozumiem ludzisad(((((
    • monika.janicka ..ta lolinka? 05.07.06, 20:33
      To ta Lolinka od porodu??..Juz aktywnie wpracy??..a moze to jakis stres po
      porodowytongue_outP..A tak powaznie ..Jasne i rzeczowe stawianie sprawy w tym gdy
      umawiasz sie na konkretne swiadzcenie uslug..+moze jaka mala umowa
      zobowiazujaca dwie strony..(tego kto dal ci to zlecenie+ osobe wynajmujaca
      tlumacza..) kulki az dziwne ze tego nie bylo. W taki sposob mozesz walesc sie i
      nic nie zarobic..a tak zobowiazanie to zobowiazanie..
    • luxure sorry, jesteś 05.07.06, 20:57
      Widzisz Lolinka, IMHO sprawy mają sie tak, że ty jesteś rasistką, bo gdyby nie
      nie wywlekałabyś na forum korelacji między kolorem skóry a ogólnym poziomem
      człowieka.. zresztą co ja tu mówię o poziomie, najlepszy "poziom" pokazał Twój
      mąż. Czyż nie??
    • triss_merigold6 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 21:18
      Zważ, że przynajmniej 1/3 ludzkości jest żółta.wink
      Gdybys napisała o buraku to byłoby ok. ale napisałaś podkreślając jego
      narodowość i kolor skóry a to wyłażący w stresie rasizm.
      A co do porządkowania świata według reguł to hm... jak można traktowac serio
      kogoś kto wierzy, że Bóg stworzył świat w 6 dni czyli zajęło mu to dokładnie i
      dosłownie 6x24 godziny?
      • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 05.07.06, 22:54
        och ja też nie trawię żołtkow, tzw ping pongow. Nigdy sie do nich nie przekonam,
        z daleka czuję odraze. Wszyscy mi sie kojarzą ze stadionem 10lecia, ptasią
        grypą, i jeszcze by sie znalazło kilka powodow ale wyliczankę sobie i Wam
        daruję. I jeszcze wszyscy sa do siebie tacy podobni, jak oni sie rozrożniają ????
        • umasumak Niektórzy... 05.07.06, 23:09
          ... mają tak ograniczone postrzeganie świata, że powinni powstrzymać się od
          głoszenia swoich poglądów, bo dzielenie się nimi z otoczeniem, może być
          szkodliwe. Zastanawiam się, jakie wartości takie osoby przekarzą swoim
          dzieciom...

          A zaspokajając Twoją ciekawość Karolciu, to rozróżniają się tak samo dobrze jak
          przedstawiciele innych ras tongue_out
          • anulka.p Re: Niektórzy... 05.07.06, 23:54
            Ja tam z doświadczenia wiem, że jak ktoś zaczyna wypowiedź od "nie jestem
            rasistą, ale..." to zaraz tak pojedzie po bandzie... . Ale tak w ogóle to nie
            jest rasistą, skąd.
          • karolcia111 Re: Niektórzy... 06.07.06, 07:39
            to po co się odzywasz?
        • sakada Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 01:10
          karolcia111 napisała:

          > och ja też nie trawię żołtkow, tzw ping pongow. Nigdy sie do nich nie
          przekonam
          > ,
          > z daleka czuję odraze. Wszyscy mi sie kojarzą ze stadionem 10lecia, ptasią
          > grypą, i jeszcze by sie znalazło kilka powodow ale wyliczankę sobie i Wam
          > daruję. I jeszcze wszyscy sa do siebie tacy podobni, jak oni sie
          rozrożniają ??
          > ??

          Jesteś typowym przykładem rasisty zdeklarowanego. Mam nadzieję, że zdajesz
          sobie z tego sprawę. Jak każdy chory na nienawiść człowiek operujesz
          ogólnikami: "Bo taki to już jest ten Żyd, czarny, pedał - zły, złośliwy,
          wredny, głupi, ograniczony, niekulturalny, cham i prostak, sodomita i
          wywrotowiec" - ogółem całe zło tego świata sobą prezentuje... Niby nic nie mam
          do nich - tych "innych" byle by się trzymali z dala odemnie i moich bliskich.
          Jednak broń Boże rasistką nie jestem!!! ...no trudno. Wylałaś swoje żale na
          forum. Lepiej Ci?

          Nie obchodzi Cię to pewnie, ale czytając takie posty jak Twój... Wstydzę się,
          że jestem z tobą genetycznie spokrewniona. Przypominasz mi robala -
          zadowolonego z siebie insekta - Nie ważne "na jakim gnoju siedzę, ważne, że ja
          jestem JUŻ pchła a Ty dopiero GNIDA"
          • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 07:51
            Dla twojej wiadomoci koleżanko, nie mam nic do Żydow , Murzynow i innych, oprocz
            wyżej wymienionych, nie muszę ich lubic, tak samo jak ciebie. Dobre pozrownanie
            z robalem, sama wymyliłas???
          • bossmaan Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 09:39
            > Przypominasz mi robala -
            > zadowolonego z siebie insekta - Nie ważne "na jakim gnoju siedzę, ważne, że
            ja
            > jestem JUŻ pchła a Ty dopiero GNIDA"

            a czy ja moge tego uzywac w stosownych okolicznosciach????

            plisssssss big_grinDDDDDDDDDDDD

            moge dodawac "by sakada" wink
        • onlymama Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 02:33
          karolcia111 napisała:

          > och ja też nie trawię żołtkow, tzw ping pongow. Nigdy sie do nich nie
          przekonam
          > ,
          > z daleka czuję odraze. Wszyscy mi sie kojarzą ze stadionem 10lecia, ptasią
          > grypą, i jeszcze by sie znalazło kilka powodow ale wyliczankę sobie i Wam
          > daruję. I jeszcze wszyscy sa do siebie tacy podobni, jak oni sie
          rozrożniają ??
          > ??

          A tak w ogole to zartujesz czy upal Ci dokuczyl?
          Wole myslec, ze to niesmaczny zart albo udar sloneczny niz POGLADY!
        • luxure Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 07:20
          karolcia111 napisała:

          > I jeszcze wszyscy sa do siebie tacy podobni, jak oni sie rozrożniają ??
          > ??


          Wiesz co oni mówią o nas?? Ze to my jestesmy wszyscy bladzi i podobni do
          siebie.
          • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 07:43
            oczywicie że tak, powiało nudą więc trochę was rozruszyłam, wsadzając kij w
            morwisko. Burzcie się dalej, mam ogromy ubawsmile))
            • halszkabronstein Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 09:16
              hehe no tak juz mi coś właśnie zalatywało prowokacją... może i ten cały temat
              to wielka prowokacja bo jakoś nie moge uwierzyć , że lolinka napisała to
              poważnie big_grin.
            • kawka74 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 09:28
              Litości. Nie mogłaś wymyśleć czegoś mądrzejszego?
        • halszkabronstein Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 09:15
          Ktoś z zachodu mógłby napisać - a ja nie trawie polaków , dziewczyny kojarzą mi
          sie z łatwymi puszczalskimi tirówami przy drodze robiącymi loda za 5 euro a
          faceci z kiepskimi robotnikami badz innymi cieciami do pracy , złodziejami i
          najgorszymi burakami i śmieciami z jakimi sie tylko można spotkać . Jeśli
          czujesz się tirówka albo złodziejem to gratuluje. Gdybyś jednak była w połowie
          chociaż tak wyszktałcona jak przecietny Japończyk( i w takich warunkach żyła..
          bynajmniej nie na stadionie) nie mówiłabyś w ten sposób wink.


          • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 09:20
            jakbys nie wiedziała to tirowkami sa nie tylko Polki, ale i Rosjanki,
            Rumunki,Bułgarki i jeszcze inne. Złodziei tez nie brakuje. Kto mi zabroni nie
            lubic azjatow. Gdzie tolerancja dla innych polglądow???
            • umasumak Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 11:02
              karolcia111 napisała:

              Gdzie tolerancja dla innych polglądow???

              Tolerancja dla braku tolerancji? Tego oczekujesz?
              • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 11:39
                a czego ty oczekujesz, że wszyscy będą tacy jak ty???????? kazdy ma prawo miec
                inne poglądy
                • luxure a słyszałaś, że Św. Jehowy są tolerancyjni??? 06.07.06, 11:52
                  bo podobno tak osobie mówią (nie wiem nie jestem ... i już przestała reagować
                  na ich zaczepki) a lolinka2 gdzieś tam wcześniej pisała, że jest ŚJ. Więc jak
                  to się ma do rzeczywistości? Nijak...niestety.. I daj już sobie spokój
                  karolcia bo sama nakręcasz bezproduktywną dyskusję
                • umasumak Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 12:34
                  karolcia111 napisała:

                  > a czego ty oczekujesz, że wszyscy będą tacy jak ty???????? kazdy ma prawo miec
                  > inne poglądy

                  Nie oczekuję, że wszyscy będą tacy jak ja.
                  Oczekuje natomiast, żeby ludzie, niezależnie od swoich poglądów, rasy,
                  pochodzenia, darzyli się wzajemnym szacunkiem. Na tym polega tolerancja.
                  Ty zaś, powołując się na prawa do swoich poglądów, obrażasz inne rasy.
                  Hitlerowcy na przykład, też uważali, że mają prawo...

                  • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 12:49
                    rozwaliłas mnie na łopatki. Nie rozumiem twojego porownania i do czego ono ma
                    sie odnosic. Kołko wzajemnej adoracji jest na innym forum więc po co prowadzisz
                    dyskusję ze mną?
                    • umasumak Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 15:28
                      Porównanie ma się odności do Twoich obraźlwych komentarzy względem
                      przedstawicieli innych ras. Jeśli nie rozumiesz analogii, trudno, nie mój
                      problem.
                      A co ma koło wzajemnej adoracji, do dyskusji z Tobą? W kole się adorujemy, a z
                      Tobą dyskutuje.
                      • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 16:08
                        ktore słowo uważasz za obrazliwe?? z czystej ciekawoci pytam bo nie mogę sie
                        doszukac. to ze ich nie trawię? co tu obrazliwego?
                        • umasumak Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 16:35
                          Obraźliwy jest sposób, w jaki mówisz o tych ludziach. Obraźliwy i lekceważący.
            • halszkabronstein Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 15:36
              A ja moge uważać za tirówke , złodziejke , szmate itp tylko Ciebie , no chyba
              mam prawo mieć takie a nie inne poglądy i mam nadzieje ,że nie bedziesz mnie z
              tego powodu obrażać wink.

              P.S. masz jakieś argumenty czemu ich niby nie lubisz czy tak tylko jak każdy
              prostak z prowincji na widok murzyna ?
              • karolcia111 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 15:58
                piiiiiiiiiii tyle mam ci do powiedzenia smile)). A ty ich pewnie tak lubisz bo
                jestes stadionową lady i kupiujesz od nich to całe badziewie w tym stringi za 3 zł.
        • alfama_1 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 16:18
          karolcia111 napisała:

          > och ja też nie trawię żołtkow, tzw ping pongow. Nigdy sie do nich nie
          przekonam
          > ,
          > z daleka czuję odraze. Wszyscy mi sie kojarzą ze stadionem 10lecia, ptasią
          > grypą, i jeszcze by sie znalazło kilka powodow ale wyliczankę sobie i Wam
          > daruję. I jeszcze wszyscy sa do siebie tacy podobni, jak oni sie
          rozrożniają ??
          > ??

          Absolutnie żenujące. Z daleka czuję do ciebie odrazę.
      • lolinka2 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 10:13
        jak można traktowac serio
        > kogoś kto wierzy, że Bóg stworzył świat w 6 dni czyli zajęło mu to dokładnie i
        > dosłownie 6x24 godziny?

        I to, przepraszam, o mnie i do mnie miało być...?
    • cyborgus Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 00:49
      Lolinka, wkurzyl cie klient i tyle, nie przerzucaj zaraz wszystkiego na rase.
      mam wrazenie, ze jak ochloniesz to ci rasizm miniesmile jakos ten rasizm nie
      pasuje mi do twoich innych wypowiedzi na forum.
      • lolinka2 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 10:23
        cyborgus napisała:

        > Lolinka, wkurzyl cie klient i tyle, nie przerzucaj zaraz wszystkiego na rase.
        > mam wrazenie, ze jak ochloniesz to ci rasizm miniesmile jakos ten rasizm nie
        > pasuje mi do twoich innych wypowiedzi na forum.
        >
        Cyborgus, uuuuuuaaaaaaa, tu są ludzie jeszcze!!!!!!!! Miód na moje serce
        skołatane.... Dzięki smile)

        Oczywiście, ze mi przeszło. To forum ma w nagłówku, ze się wyżalić można, no to
        skrobnęłam co mi jęzor w złości podpowiadał, bo facet mnie o glebę trzepnął
        normalnie. Sprawa załatwiona o tyle, że mam w przyszłym tygodniu spotkanie z
        szefem tej firmy pośredniczącej i coś poustalamy na piśmie. Co do wypowiedzi
        którejś z dziewczyn, ze 'porządny tłumacz... blablabla..." to dokładnie taka
        była umowa, tyle ze ów pan tego nie chciał respektować, bo 'on ma inne zasady
        robienia interesów' (dokładnie tak walnął). I już jest mi wszystko jedno jaki on
        ma kolor i skąd jest... dla mnie TEN CZŁOWIEK (nie ta rasa, czy ten naród -
        akurat znam iluś tam świetnych Holendrów najrozmaitszego pochodzenia) jest
        spalony jako Klient i jeśli 'zachce mu się' robić biznes w naszym kraju,
        podejrzewam że się przejedzie jeśli nie zmieni zasad. Ot, co.
        A swoją drogą, nie podejrzewałam się o takie możliwości wywoływania burz na
        forum - drugi raz w ciągu miesiąca....
        • kawka74 Re: Ja nie jestem rasistką, ale.... 06.07.06, 11:04
          > A swoją drogą, nie podejrzewałam się o takie możliwości wywoływania burz na
          > forum - drugi raz w ciągu miesiąca....
          >
          No, wiesz, najpierw ekshibicjonizm, potem rasizm - czegóż się spodziewałaś?
    • halszkabronstein :/ 06.07.06, 09:08
      Bez obrazy , ale wrzucanie wszystkich osób 'żołtych' jak to ujełaś do jednego
      worka jest dość prostackie . Pamietaj , że na zachodzie polacy np kradna
      samochody badz zachowuja sie jak najwieksze buraki przynoszac nam wstyd ... czy
      to jednak świadczy o tym , że wszyscy tacy są ? Masz racje , że Twój klient
      zachował się w sposób delikatnie mówiąc niewłaściwy , czy jednak nie spotkałaś
      się z denerwujacym zachowaniem polaków ? Co innego krytykować jakiś zbiór ludzi
      za np poglady i sposób zachowania ( np młodzież wszechpolska itp ) a co innego
      wziac zbiór blondynów i starać się uogólnić jacy z grubsza sa Ci ludzie hehe...

      No dobra , rozumiem ,że pewnie Cie troche poniosło bo sie wkurzyłaś , cóż ,
      każdemu sie zdarza ...

      P.S. Nie wiem po co sie domagać szacunku z racji bycia kobietą . Na szcunek
      trzeba sobie zapracować wychodzac z pozycji neutralnej . Każdy kto myśli , że
      ma szacunek odgórny bo coś tam ( tak jak najgorsze nauczycielki , myślą, że nie
      musza sie nijak wysilać a dla uczniów i tak powinny byc autorytetem ) może sie
      niezle na tym przejechać. Nie wiem czemu niby miałabym bardziej szanować
      pracownika kobiete niż pracownika mężczyzne . Szanuje za profesjonalizm a nie
      za płeć .


      Pozdrawiam czerwcówko wink.
      • monika.janicka Re: :/ 06.07.06, 09:24
        Wiesz..ale pamietajac tamte zdjecia i ich podejscie to sorry ale jakos nie
        pasuje mi do profesjonalizmu, ani do szacuknku dla płci.
      • spacey1 Re: :/ 06.07.06, 10:28
        Właśnie chciałam się również odnieść do tego wymagania szacunku jako do kobiety.
        Nie lubimy, jak nas się dyzkryminuje z racji bycia kobietą, ale specjalne
        względy z racji bycia kobietą są jak najmilej widziane? Coś mi tu nie gra... Ten
        klient powinien szanować ciebie jako człowieka i jako pracownika, ale nie musi
        "jako kobietę".
        Pozdrawiam
    • ojejkuniu równie dobrze 06.07.06, 10:03
      mogłabyś się zarzekać, że nie jesteś pusta
      miałoby to w sobie tyle samo prawdy jak to, że nie jesteś rasistką.
      • michiko [...] 06.07.06, 11:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • luxure Re: do kogo ta mowa!? 06.07.06, 11:55
          Jakbym była nietolerancyjna to bym powiedziała "jehowa jakaś" nie??
          • michiko jehowa jehowa 06.07.06, 11:58
            tylko czy jej bracia widzą ze to rasistala. A przeciez nalezy miłować bliźnich
            i nieprzyjaciół.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka