vivyan
07.07.06, 15:13
Słuchajcie, potrzebuje pocieszenia. Wróciłam z zakupów. Usiłowałam kupić
strój kąpielowy. Normalnie - klapa. Niemalże jak w Brydżet Dż.
Zwykłe staniki nosze 70D, a jak sie własnie okazało w moim mieście staniki od
kostiumów kąpielowych w takich rozmiarach nie występują. Zdesperowana
obmierzyłam wszystko co mi panie podawały - od 75C, przez 80 B, wszystkie
możliwe m-ki i l-ki na 80 C skończywszy ("sobie pani zapięcie dociągnie"). No
i kurde mol nic nie kupiłam. Tzn., mogłabym , gdybym jakimś zrządzeniem losu
oślepła i nie zwróciła uwagi na wściekle-pomarańczowo-różowo-złoty wygląd
jedynego stanika w którym mój biust wyglądał jak biust. I zdegustowana jestem
bo się kolejny raz okazało że a) nie należy nosić rozmiaru takiego jak mój,
b) nalezy mieć bardzo szeroki rozstaw piersi lub też c) należy mieć twarde
piersi wielkości grejpfrutów umieszczone na sztywno najlepiej na wysokości
obojczyków, można też ewentualnie d) być zaawansowanym daltonistą. I co? Czy
któraś z życzliwych mam mogłaby mi please please powiedzieć gdzie się da
kupić przyzwoity kostium kąpielowy? (obłaziłam sklepy mniej lub bardziej
markowe oraz zdecydowanie niemarkowe i nic). Powoli wpadam w depresję.
Ratunku!