Dodaj do ulubionych

wkurza mnie polityka prorodzinna

20.07.06, 14:57
rządu. Ta reklama z kobietą, któa rodzi odkurzacz - bardzo niesmaczna. Albo
ta ściema w reklamie jakiegoś preparatu przeciwbólowego, że powodem bólu
stawów jest m. in. brak ruchu i...stosowanie antykoncepcji. No pierwsze
słyszę. Takie rzeczy działaja na mnie jak płachta na byka, a te dwie prawie
identyczne gęby, tylko jedna ciemniejsza i bardziej nalana od
drugiej...szkoda słów.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 15:10
      Sa obrzydliwe i uwałaczające. Wuj innym do tego czy ktoś chce kolejne dziecko
      czy zmienić samochód na lepszy albo fundnąć sobie studia MBA.
      Na marginesie: uznając, że mój towarzyski chłopczyk fajnie by się czuł z innymi
      dziećmi a ja bym oszczędziła, obdzwoniłam żłobki w swojej dzielnicy. G...o, w
      całej Warszawie nie ma wolnych miejsc w publicznych żłobkach, są listy
      rezerwowe ale ponieważ nie jestem patologią ani nie mamy dochodów na poziomie
      500 zł na osobę to zero szans.
      • e_r_i_n Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 15:12
        Triss, niestety zapisy do złóbkow sa na przelomie marca i kwietnia. Do
        przedszkoli - w kwietniu. Przygotuj sie, bo to walka.
        • triss_merigold6 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 15:16
          Cóż, wiosną jeszcze o tym nie myślałam, bo był za mało samodzielny, teraz mnie
          naszło, że w sumie to fajne. W kwietniu będę szukać przedszkola ale już pewnie
          prywatnego. Pardon ale pojęcie "walka" w kontekście żłobków czy przedszkoli
          wydaje mi się absurdalne, dlaczego mam mieć mniejsze szanse niż ci co sobie
          strzelili multum dzieci albo samotne matki albo ubodzy?
          • e_r_i_n Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 15:17
            Walka o miejsce, czyli np. stanie w kolejce po karte, zeby zlozyc jak
            najwczesniej itd. Oczywiscie, ze to absurd.
          • monia145 Do Triss 20.07.06, 17:03
            Może dlatego, że ich szanse na porządne wyedukowanie dzieci zależą właśnie od
            tego, czy dostana sie one do żłobka czy przedszkola? Jeśli nie dostaną się do
            państwoej placówki nie pójdą nigdzie, Ty zaś możesz przecież wysłać dziecko do
            prywatnej instytucji. To jest po prostu taki system, który promuje jednostki w
            jakiś sposób "upośledzone " społecznie- często nie z własnej winy. Podobne
            przywileje posada wiele grup- chciażby kobiety i system kwotowy przy wyborach,
            imigranci, a więc i biedni rodzice przy zapisaniu dziecka do przedszkola. I nie
            jest to przecież skierowane przeciwko bogatym tylko ma być pomocą dla ubogich.
            Tak więc Triss, nikt nie wydał Ci wojny, pomoc należy sie po prostu tym ,
            którzy bez niej zginą, Ty sobie poradzisz..smile

            Triss, jeszcze jedno. Lubię czytać Twoje wypowiedzi, jesteś jedną z nielicznych
            tu osób, której czytam każdy post. Finezyjny dowcip bez naleciałości poczucia
            humoru drwala...Nie jest to żadne pochlebstwo, tak myślę, po prostu...
            Jednak po lekturze Twoich postów na temat biedy, wielodzietności, pomocy dla
            ubogich,bezrobocia, szlag mnie trafia. Nie mam pojęcia skąd w Tobie takie
            postrzeganie świata w sposób biegunowo skrajny. Dla ciebie jeśli ktoś jest
            biedny i ma kilkoro dzieci to sam sobie jest winien, po co tyle dzieci narobił!
            A dopuszczasz czasami taką myśl, że kiedy człowiek ten płodził kolejne dzieci
            to może miał pracę i żyło mu się dostatnio? No tak powinien przewidzieć, ze
            może tę pracę stracić itd.....ale takie myślenie prowadzi do pułapki
            całkowitego wyalienowania z rzeczywistości. Nic nie jest czarne albo białe a
            mam wrażenie, ze Ty nie chcesz dostrzec pewnych odcieni tego życia..
            • linusia_75 Re: Do Triss 21.07.06, 07:50
              triss, to jakieś nieporozumienie. Dochody i twoja sytuacja rodzinna jest tu bez
              znaczenia, ważne jest tylko to, żeby oboje rodzice pracowali.
              przy rekrutacji liczy się czas - kto pierwszy złoży paiery ten lepszy i to
              jest zrozumiałe.
              listami rezerwowymi bym się nie zniechęcała - we wrześniu bardzo dużo dzieci
              rezygnuje ze żłobka i jest to dobry moment na szybkie znalezienie miejsca.
              i nie obrażaj się na złobki i te listy - to nie ich wina, że jest ich za mało,
              a chętnych mnóstwo. to kwestia pieniędzy, a teraz też i polityki rodzinnej -
              wszak miejsce matki do 7 r.ż. jest w domu przy dziecku ;p, a żłobki i
              przedszkola trzeba zamnkąć.
              ja bym po prostu złożyła papiery i czekała na miejsce - do połowy października
              powinno się udać.
              powodzenia
          • madame_edith Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 22:22
            Moje dziecko chodzi do publicznego żłobka w Warszawie i to nieprawda, że
            sytuacja finansowa w rodzinie ma jakiś wpływ na przyjęcie. Mnie nikt nigdy nie
            pytał ile zarabiam, nie ma takiego punktu w formularzu. Z zakładu pracy
            potrzebna jest pieczątka poświadczająca zatrudnienie. No chyba, że się coś
            zmieniło, ale nie sądzę bo niecały rok temu syna zapisywałam bez żadnego
            problemu. I patrząc po rodzicach, dzieciach i samochodach parkujących przed
            żłobkiem w czasie odbierania dzieci to na pewno nie sami biedni ludzie dostali
            miejsca. Jest nawet rodzina obcokrajowców z korpusu dyplomatycznego, nowiutkim
            volvo przyjeżdżają.
          • wieczna-gosia Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 06:47
            triss to zalezy gdzie w warszawie mieszkasz, bo tu gdzie ja mieszkam smile)))
            zapisywalam przema w marcu, a w kwietniu byl juz w zlobku. zachecona sukcesem
            zlozylam papiery do takiego bardziej obleganego ale blizej nas w maju i 6
            wrzesnia nas zapraszaja. a wiec po pierwsze w starym zlibku zwalnamy miejsce, a
            po drugie- zloz papiery- moja kolezanka na pradze na grenadierow tez dosc krotko
            czekala a dochody maja z mezem takie ze mi do nich daleko smile
      • kiniozaur Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 21.07.06, 08:29
        Jesteś bezczelna i chamska. Moje dziecko dostało się do żłobka , nie jestem
        żadną patologią i mam dochody wyższe niż 500 zł na osobę. Twoja mania wielkości
        i pogarda dla biednych bądź będących w trudnej sytuacji jest obrzydliwa.
        • kiniozaur Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 21.07.06, 08:33
          To do Triss.
      • alexandra74 Re: nie zauważayłam wczesniej Twojego postu 22.07.06, 11:20
        przykre jest naprawde to Twoje porównywanie osób z 500 zł dochodem na osobe z
        patologią...po prostu przykre.
        • monia145 Re: nie zauważayłam wczesniej Twojego postu 22.07.06, 11:43
          Ale bardzo częste, niestety....sad
          • lusia64 Re: nie zauważayłam wczesniej Twojego postu 02.08.06, 13:43
            500 zł na osobę to na pewno nie patologia ale jednak baaardzo mały dochód.
      • amwaw Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 12:44
        W żłobkach decyduje kolejność zgłoszeń, a nie dochody.
        Zapisy były w kwietniu.W maju trzeba było dostarczyć zaświadczenie lekarskie.W
        sierpniu jak się ktoś ocknął nie ma najmniejszych szans- ale to tylko i
        wyłącznie jego wina.
        Inna sprawa, że prywatne to nie jest znowuż tak duży wydatek, a mniejsze grupy,
        dieta dostosowana do dziecka(osobna dieta dla alergików), sympatyczniejsze
        panie, nowsze zabawki, w wielu dzieci nie muszą leżakować( w części nadal tak).
    • moofka Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 17:10
      po tej z odkurzaczem to mi mowe odjelo
      pierwszy raz wczoraj widzialam tongue_out
      a o co chodzi z antykoncepcją, ze mnie sredni telemaniak smile
      • alexandra74 Re: z antykoncepcją to jest 20.07.06, 17:19
        chyba reklama radiowa, bo przypominam sobie, ze jechałam samochodem, upał 35
        st., a tu nawija baba: "przyczyny bólu stawów to brak ruchu, zła dieta,
        przebyte choroby, stosowanie środków antykoncepcyjnych..." - jakoś tak to
        leciało...
        No na samo wspomnienie szlag nie trafia, nie wiem, czy to tylko ja reaguję tak
        emocjonalnie, ale kiedyś po prostu tego nie słyszałam, nie oglądałam, nie byłam
        świadkiem tak agresywnej polityki prorodzinnej. Sama mam troje dzieci ale
        odnosze wrażenie, ze te reklamy są prostackie, mijają sie z prawdą i pokazują
        falszywy obraz społeczeństwa.
        • monia145 Re: z antykoncepcją to jest 20.07.06, 17:25
          Jeśli już jesteśmy w temacie bzdurnych reklam i wizerunku kobiety, jaki się z
          nich wyłania, niekoniecznie matki, to moim faworytem do nagrody Idiotyzmu i
          Szowinizmu Roku, była i jest reklama, w której kobieta w czasie miesiączki
          zamiast odłączyć " skaczącą" pralkę, wskakuje na nią celem powstrzymania
          wibracjisad na ratunek przychodzi jej kto? Oczywiście rozsadny i trzeźwo myslący
          facet, wyciągając wtyczkę z gniazdkasmile0)))- to była zdaje sie reklama podpasek,
          chyba?
        • moofka Re: z antykoncepcją to jest 20.07.06, 17:27
          hm nie wiem, co do tej antykoncepcji moze to nie jest takie zle
          mnie z kolei nie podobalo sie to ze antykoncepcja hormonalna jest bezkrytycznie
          lansowana jako najlepszy wybor kazdej kobiety od nastolatki (tu mam spore
          watpliowosci czy to sluszne) az po kobiety dojrzale
          ja sama swiadomie zrezygnowalam z antykoncepcji hormonalnej bo wlasnie fatalnie
          na nia reagowalam (kilkakrotnie mialam przepisywane rozne srodki)
          dlatego warto tez mowic o tym, ze nie zawsze i kazdemu sluzy
          natomiast z odkurzaczem jest wstretne
          wymierza oskarzycielski paluch w kazda kobiete, ktora z jakichs powodwo dzieci
          nie ma wartosciując i to jednoznacznie zle, jej wybor
          psinco komu do tego czy chce urodzic piecioro dzieci czy zmywarke i nowa kuchnie
        • elza78 Re: z antykoncepcją to jest 20.07.06, 23:39
          alexandra74 napisała:

          > mijają sie z prawdą i pokazują
          > falszywy obraz społeczeństwa.

          a moze to reklamy hormonalnych antykonceptow calej prawdy nie pokazuja smile
        • amwaw Re: z antykoncepcją to jest 02.08.06, 13:11
          > odnosze wrażenie, ze te reklamy są prostackie, mijają sie z prawdą i pokazują
          > falszywy obraz społeczeństwa.
          Tyy!!!Naprawde???!Niemożliwe!
          REKLAMA NIE ODDAJE RZECZYWISTOŚCI??
          A ja myślałam, że jak mnie przejedzie samochów jak w reklamie sprite-a to wstanę
          i się otrząsnę, albo jak wypije redbulla to wyrosną mi skrzydła, albo jak zjem
          mentosa to sutki urosną mi na 20cm(dletego nie jem mentosów)
          smile)))))))

          A łopatologicznie-reklama ma spowodować, żeby ktoś poczuł się potencjalnie
          związany z jakąś grupą, potencjalnie zagrożony, odkrył u siebie syndromy choroby
          wymagające sięgnięcia po cudowny reklamowany środek. Teraz chodzi o to, żeby tą
          grupę docelową objąć jak najwięcej osób-"brak ruchu, zła dieta,
          > przebyte choroby, stosowanie środków antykoncepcyjnych." wyczerpuje chyba
          prawie każdego, w każdym wieku, z każdym sposobem odżywiania( jak jesteś młoda,
          dbasz o swoją dietę, o zdrowie to przynajmniej łykasz hormony).
          Hmmm wyczuwam Wielką Teorię Spisku-firmy farmaceutyczne sprzymierzyły się z
          rządem, żeby zmusić Polaków do rozmnażania się...
    • anek.anek Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 22:31
      ale z tymi stawami to nie są żarty ani podpucha.
      To był jeden ze skutków ubocznych z powodu którego zrezygnowałam z tabletek.
      Poza tym było jeszcze sporo innych dolegliwości (bez względu na rodzaj branych
      tabletek).
      • agacz2905 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 22:41
        "Z tymi stawami" to raczej prawda. mam chore, słabe stawy. Mam też PCOS i
        dłuuugi czas jadłam leczniczo tabletki hormonalne. jak przypuszczam, stan
        stawów pogorszył się m.in. w wyniku kilkuletniego faszerowania się hormonami.
        Powtarzał mi to wielokrotnie mój lekarz i w końcu zrezygnowałam z tabletek,
        choć zaburzenia hormonalne jeszcze się nasiliły...Cóż, każdy lek to broń
        obosieczna.
        Agnieszka
    • vharia Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 20.07.06, 22:49
      odkurzacz to przegięcie ostatniego stopnia. To już nie brak dobrego smaku, tylko
      chamstwo.
      Nawiasem mówiąc w dzisiejszych czasach nie bardzo sobie wyobrażam planowanie
      dzieci, jeśli kogoś na odkurzacz nie stać.
      • pxm Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 01.08.06, 23:06
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3520748.html
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3521427.html
        walmy dalej tę politykę prorodzinną, niech dzieciątka cierpią!!!

        a jeszcze kiedyś czytałam artykuł o rodzicach średnio majętnych, którzy się
        znęcali nad swoimi dziećmi, maltretowali je psychicznie!!!

        nie, nie i jeszcze raz nie!!! po co ściągać na ten świat dzieci, żeby zadać im
        ból??? zawsze gdy mój synuś mnie "dobija" i mam go dość to sobie powtarzam: ja
        Ciebie chciałam na tym świecie!, a taki rodzic powie dziecku musiałam Cię
        urodzić, bo była nagonka, ale Cię nie kocham... i buch głową o parapet!
        sad((
        • agnieszkas72 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 09:04
          A jakie widzisz rozwiązanie?To nie jest sprawa polityki-menelstwo będzie istnieć
          zawsze,niezależnie od tego,kto bedzie rządził.
          W czasach dostepnej,darmowej aborcji "z przyczyn społecznych" tez istniały
          zaniedbane,bite dzieci i pijani rodzice a domy dziecka pękały w szwach.
      • amwaw Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 13:13
        Odkurzacz to przenośnia.
        Gdyby kobieta urodziła pracę, mieszkanie albo samochód to dopiero by była
        reklama godna obejrzeniasmile))))))))
    • rita75 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 07:07
      Naprawdę, są takie reklamy??
      Tak rzadko oglądam telewizję, że nie wiedzialamsmile
    • elena70 Podrzućcie jakiś link... 02.08.06, 12:37
      bo nie widziałam tej reklamy.
    • amwaw Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 12:57
      Mój Boże..
      A czy to przypadkiem nie jest prawda?
      Ile z nas nie czekało na dziecko ze :skończeniem studiów, zrobieniem doktoratu,
      zmianą po raz 3ci pracy( i odczekaniem pewnego czasu, żeby tej pracy nie
      stracić), kupnem mieszkania, kupnem lepszego samochodu.Mogłam spokojnie urodzić
      dziecko 2 lata wcześniej, ale chciałam skończyć doktorat, kupić porządny
      samochód.Coraz częściej dziecko jest na 10 miejscu kolejności.Tak jest.
      Większość moich znajomych urodziła dzieci koło 30stki, teraz nie chcą następnego
      bo za późno. Mamy przyrost naturalny rzędu 1.2- mniej niż Niemcy, mniej niż
      Francja.
      Odkurzacz jest przenośnią.
      Reklama (UWAGA!) nie sponsorowana przez państwo tylko IMiD w moim mniemaniu ma
      zachęcić ludzi wykształconych, robiących karierę do rodzenia dzieci.Powiedzmy
      sobie szczerze-już teraz jeżeli sami nie odkładamy oszczędności nie mamy
      najmniejszych szans na utrzymanie się z emerytury-dzieci jest tak mało, że 1
      będzie musiało utrzymać dwójkę staruszków.Jedynym rozwiązaniem będzie
      przyjmowanie na hurra imigrantów. Przerobiła to już Francja, przerobili Niemcy.
      Mieliśmy już przykłady.
      Nie wiem o co chodzi z reklamą preparatu przeciwbólowego-myślisz, że państwo
      tajnie ją współfinansowało?smile))
    • elena70 Prawdziwa! 02.08.06, 13:43
      Obejrzałam korzystając z linku w innym wątku. Chyba jednak ta reklama społeczna
      ma sens. Przyrost naturalny dramatycznie spada i jest to niestety wina także
      konsumpcyjego stylu życia i modelu rodziny 2+pies, albo 2+samochód.
      A reklama mi się podoba. Sama mam dwójkę dzieci, więc nie biorę jej do
      siebie wink)
    • 7betinka9 Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 13:45
      ja na jednej z kilku rozmów kwalifikacyjnych ostatnio usłyszałam
      "a jak da sobie pani radę z pełnym etatem, studiami podyplomowymi (które
      zaczynam) ....i dziećmi? (dziećmi małym druczkiem - w sensie taaaak cicho
      powiedziane)
      wiec niech sobie zachęty ślą nawet w tysiącach reklam, ja nie mam zamiaru miec
      wiecej dzieci
      • elena70 Betinka! 02.08.06, 13:56
        Ale tobie już ma kto pieluchy na starość zmieniać. Ta reklama adresowana jest
        do par bezdzietnych, lub z jednym dzieckiem. I to akurat ma głęboki sens, bo
        przy reprodukcji zawężonej zacznie się zmniejszać liczba ludności Polski. Jeśli
        chcemy alby liczba ludości utrzymała się na tym samym poziomie rodziny powinny
        mieć co najmniej dwoje dzieci.
    • melka_x Re: wkurza mnie polityka prorodzinna 02.08.06, 13:55
      Celem reklamy społecznej nie jest natychmiastowa i powszechna zmiana postaw,
      ale wywołanie klimatu do dyskusji na określony temat. Nikt się przecież nie
      spodziewa, że po akcji "Bo zupa była za słona" agresorowi zmięknie serducho i
      więcej ręki na żonę nie podniesie. Podobnie z reklamą firmowaną przez IMiDz.
      Cel osiąga, jest skuteczna, choćby tutaj mówicie o powodach dlaczego nie rodzą
      się dzieci, co oznacza, że reklama jest świetna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka