olejek1 Re: naga prawda:) 21.07.06, 20:54 jak dla mnie- text rewelacja. prawdziwy i bez owijania w bawelne.sama prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga zgadzam się 21.07.06, 21:36 tak to wygląda i dalekie jest od gazetowych fotek pełnych szczęścia i uśmiechu. Pierwsze dziecko to jest dopiero jazda bez trzymanki Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: naga prawda:) 21.07.06, 21:51 jak juz pisałam , nie lubie jj...nie lubie ludzi o takim stylu... i jesli czuje sie oszukana..to wielkie oszustwo dopiero przed nią...nieposłuszny roczniak..bunt dwulatka...nielubstwo trzylatka...potem ,,,kazdy wie... jak czuje sie oszukana to niech odda...bo co do niego potem powie...s..dalaj gów...arzu... od[...dol sie od tej kuchenki... podnieś d..pe z tej podłogi... przykro mi że mam inne zdanie....ale mam koleznke o podobnych poglądach jak kolezanka A...i o podobnym słownictwie.. zal słuchać....kiedyś pewnie usłyszy s...dalaj stara k...wo....zamiast mamusiu Odpowiedz Link Zgłoś
ese1 zgadzam sie 21.07.06, 22:03 bea.bea napisała: > zal słuchać....kiedyś pewnie usłyszy s...dalaj stara k...wo....zamiast mamusiu taaa, i to jest smutne, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
a.lenard Re: naga prawda:) 21.07.06, 22:19 szczerze mówiąc oczy mi wyszły jak czytałam ten artykuł!! jak można cos takiego napisac do publicznego odczytu? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p No rany, ludzie! 21.07.06, 23:26 To jest felieton, specyficzny gatunek, w ktorym celowo pewne sprawy się wyostrza, wyjaskrawia, dopuszcza się w nim wprowadzanie elementów literackiej fikcji - ma byc ciekawie, ostro, zabawnie. To nie intymny pamiętniczek Chylińskiej, liryczne wynurzenia, spójrzcie na to z odpowiewdniej perspektywy i nie tak śmiertelnie poważnie. ps. A idę o zakład, że szaleje kobieta za tym swoim Rysiem) Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: No rany, ludzie! 22.07.06, 07:52 felieton felietonem....ale pomyśl , ze czytają to też dużo młodsi.. może twoja córka to bedzie czytac podkreslam nie cierpie tej dziewuchy...nie jestem jakoś specjalnie porządna...ale to jak pornografia w pismach dla młodzieży...to jak sex..i to wulgarny w brawo, czy w misiu..;P Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: No rany, ludzie! 22.07.06, 09:37 Ja nie mam córki, tylko syna, to po pierwsze A po drugie, no prosze Cię, w gazetach dla nastolatek (A "Machina" do nich nie nalezy) można bez trudu znależć reczy głupsze, wulgarniejsze, bardziej skzodliwe. Przejrzyj kiedyś właśnie taką "Dziewczynę" na przykład. A o necie to już nie wspomnę, co tam można odnaleźć. Tak więc nie demonizujmy tego felietonu, bo to chyba troszkę bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: naga prawda:) 21.07.06, 23:27 Lepiej mi powiedzcie jaki szaleniec zdecydowal sie na pojscie z ta prostaczka do lozka?Zapewne upila go i nie bardzo swiadomego rzeczywistosci zaciagnela w jakis kat stosowny(lub nie)do kopulacji.(W wydaniu Chylinskiej tak chyba nalezy to nazwac?)Lepiej dla niego by bylo uciec od tej zapijaczonej cpunki,chocby do Libanu,powstrzymywac agresje Izraelska.Moze jeszcze przejrzy i tak zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
qunegunda Re: naga prawda:) 22.07.06, 01:59 wobbler napisała: > Lepiej mi powiedzcie jaki szaleniec zdecydowal sie na pojscie z ta prostaczka > do lozka?Zapewne upila go i nie bardzo swiadomego rzeczywistosci zaciagnela w > jakis kat stosowny(lub nie)do kopulacji.(W wydaniu Chylinskiej tak chyba nalezy > > to nazwac?)Lepiej dla niego by bylo uciec od tej zapijaczonej cpunki,chocby do > Libanu,powstrzymywac agresje Izraelska.Moze jeszcze przejrzy i tak zrobi? jestes raczej topornym trollem Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: naga prawda:) 22.07.06, 10:57 trudno mi ocenic czy chylińska opisala prawde w tym felietonie, gdyz ja swoje macierzyństwo przeszłąm zupełnie inaczej,nie mówie ze było cukierkowo,ale wspomnienia z pierwszego okresu mam zupełnie inne. Szczerze mówiąc jej wizja macierzyństwa to dla mnie jakis horror. Moze moja druga pociecha da mi sie tak we znaki ze sie podpisze pod tym felietonem? ale na dzien dzisiejszy prawda przedstawiona w tym felietonie nie jest moją prawdą. Inan sparwa ze Chylińskiej i jej stylu nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Świetny felieton 22.07.06, 14:26 i przezabawny, jak Rysiek to kiedys przeczyta, to sie szczerze usmieje, bo nie sądzę żeby jako dziecko Chylińskiej był pozbawiony poczucia humoru i dystansu... nie jestem na co dzień fanką ani tekstów, ani twórczości muzzycznej Agnieszki, ale z tym felietonem to mi utrafiła, jak mało kiedy! tym bardziej, że sama miałam dwa mega straszne naturalne porody plus początki karmienia z każdorazowym poczuciem, że to nie bezzębna kruszyna mnie ssie, ale ktoś opbrzyna mi cycjki tępym nożem, oczywiście mówię o początkach karmienia, które u nas trwało każdorazowo ponad rok i jak już sie wygoiłam tu i tam, rzczywiście było przeżyciem cudownym artykuł jest w takiej konwencji akurat, że celowo przerysowuje się przedstawioną rzeczywistość (również to, że ją OSZUKALI, bo co innego czytała w kolorowych pismach, hihi), co nie każdy z czytających chyba zauważył, ale mniejsza o to, no mnie w każdym razie bardzo się podobał Pozdrawiam Was podwójna mamuśka (1997 i 2005, dojrzewanie do mysli o drugim dziecku zajęło mi troche po tym strasznym porodzie i potwornej laktacji )) Odpowiedz Link Zgłoś
nosmoking1 Re: naga prawda:) 22.07.06, 18:16 Chylinska przesadza. Chyba babka nie dojrzala do macierzynstwa. Ja mam zupelnie inne wspomnienia a musialam walczyc z dwoma wrzeszczacymi blizniakami i nawet przez moment nie mialam takich przemyslen. Bylo ciezko ale zadna katorga. Mnie zrobily sie strupki na cyckach to przestalam karmic. Kiedy bylo mi ciezko poprosilam o pomoc mame. Kiedy mialam oczy na zapalkach, maz wstawal do dzieci. Na wszystko jest sposob jesli sie tylko chce. Najlepiej walnac felieton pelen wulgarnych wyrazen i myslec ze sie jest takim cool bo sie odkrylo Ameryke. Dla mnie ten tekst swiadczy o niedojrzalosci i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: naga prawda:) 22.07.06, 22:39 nosmoking1 napisała: > Chylinska przesadza. Chyba babka nie dojrzala do macierzynstwa. Ja mam zupelnie > > inne wspomnienia a musialam walczyc z dwoma wrzeszczacymi blizniakami i nawet > przez moment nie mialam takich przemyslen. Bylo ciezko ale zadna katorga. Mnie > zrobily sie strupki na cyckach to przestalam karmic. Kiedy bylo mi ciezko > poprosilam o pomoc mame. Kiedy mialam oczy na zapalkach, maz wstawal do dzieci. > > Na wszystko jest sposob jesli sie tylko chce. Najlepiej walnac felieton pelen > wulgarnych wyrazen i myslec ze sie jest takim cool bo sie odkrylo Ameryke. Dla > > mnie ten tekst swiadczy o niedojrzalosci i tyle. Nosmoking, do czytania pewnych gatunków literackich też trzeba dojrzeć, żeby dostrzec tam, gdzie trzeba przerysowanie i odbicie w krzywym zwierciadle, podziwiam Cię za te bliźniaki, serio, ja z pojedynczymi noworodkami ledwo dawałam radę, bez mamy wprawdzie, ale za to z bardzo pomocnym małżonkiem, jednak na rozpruty tyłek, którym, nie dało się wys.. przez tydzień, tak bolało nacięcie kończące się tuż obok odbytu, a przez miesiąc nie dało się na nim usiąść (sorry za naturalizm), na to nie pomoże ani mama, ani najbardziej oddany i uczynny ojciec dziecka, wierzaj mi... no i nie każdy może po prostu poprosić mamę o pomoc, jak nie daje rady, wierzaj mi... Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: naga prawda:) 22.07.06, 22:41 no i też myślę, jak już któraś mam napisała, że gdyby była taka jak tu ją wiele osób ocenia, toby wzięła środek na zatrzymanie laktacji i w parę dni byłoby po krzyku, a ona dalej wtyka temu dziamdziakowi te zmasakrowane biedne mlekodaje, chyba rzeczywiście jest jakaś sado-maso... Odpowiedz Link Zgłoś
cyborgus Re: naga prawda:) 22.07.06, 19:27 alesmy sie oboje z malzonkiem usmiali.....)) i ten ostentacyjnie zygajacy kot ( u nas sa dwa do odprawiania takich scen)... Odpowiedz Link Zgłoś
gruba-buba Re: naga prawda:) 25.07.06, 22:06 Jak słowo daję! Naga prawda!!!!! Podpisuję się nogami i rękami. A najbardziej paradoksalne jest to, że za jakiś czas świadomie (!!!) decydujemy się na kolejne dziecko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gruba-buba Re: naga prawda:) 25.07.06, 22:25 Jako felieton, świetnie napisany. Choć nie przepadam za Chylińską, a raczej za jej dość swobodnym i chamskim zachowaniem, muszę przyznać, że gdy wpadło mi w oczy kilka jej felietonów to babka mnie zaskoczyła. Nie podejrzewałam jej o takie lekkie pióro i dość ciekawe refleksje na różne tematy. Wcześniej wydawało mi się, że jest raczej bardzo ograniczona i mało błyskotliwa . No i zazdroszczę jej odwagi, bo na pewno zdaje sobie sprawę, że wiele osób odczyta ten felieton bardzo, ale to bardzo dosłownie i chętnie spaliłyby ją na stosie. Odpowiedz Link Zgłoś