Dodaj do ulubionych

Czy mąż Was czasem wyzywa?

31.07.06, 10:02
a Wy jego? podczas kłótni, kiedy zdenerwowanie sie ga zenitu mówi się różne
rzeczy...Ciekawa jestem czy tylko u mnie padaja ostre słowa.
Wczoraj tak zdenerwowałam męża ,że nazwał mnie ;jestes tepa, nie jestes
człowikim , ja mu o wile gorsze rzeczy...no i tak sie wyzywamy jak sie
pokłócimy....czasem straszliwie.troche mnie zabolało ze nazwał mnie tepotą, a
z drugiej strony ja mu mówiłam o wiele gorsze rzeczy.....

Czy jak sie kłócicie padaja jakies osre słowa, jak na nie reagujecie?
ja sie nie odzywam, bo to on wczoraj zaczął .....i mam dosyć.....
Poza tym układa sie nam dobrze/)
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:06
      nie ale normalnie zwracamy sie do siebie per "włoska małpo" np. "wody(kawy)
      włoska małpo"tongue_out
    • lotos.flower NIGDY !!! 31.07.06, 10:07
      rzadko się kłócimy, raczej jest ostra wymiana zdań, ale szybko dochodzimy do
      porozumienia
      nigdy nie rzucamy w siebie "mięsem"
    • elena70 Nigdy!!! 31.07.06, 10:07
      Ani ja jego, ani on mnie. Słowa bardziej ranią niż razy. Chyba miałabym
      trudności z wybaczeniem wyzwisk ze strony męża. U nas się to nie zdarza. Nie
      ranimy się w ten sposób, bo słów wypowiedzianych nie można już cofnąć. Była
      taka piosenka Perfektu
      "Gdy emocje już opadną,
      jak po wielkiej bitwie kurz,
      gdy nie można mocą żadną
      wykrzyczanych cofnąć słów...."
      Myślę że zawsze wtedy coś zostaje z tych wyzwisk w pamięci.
    • semida Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:09
      Heh,nasz zwiazek tez jest b burzliwy i czasem wyzywamy sie jak para pijakow pod
      budka z piwem.Oj,sa i bardzo ostre slowa.Z tym ze ani ja ani on nie bierzemy do
      serca slow wypowiedzianych w klotni, bo wiadomo ze jak czlowiek wsciekly to
      moze roznych glupot nagadac.No i zazwyczaj po takiej gwaltownej klotni po 5
      minutach juz jest zgodasmilesmilesmilesmilesmile
      • konstancja351 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:17
        Ja jakos troche własnie te słowa biore do serca...boli mnie to.
        Ale z drugiej strony wiem z autopsji,ze pod wpływem mocnych nerwów można cos
        takiego powiedzieć.
        Tylko jest jeszcze jedno,czuje ze takie słowa niszcza powoli nasz
        związek ,jestesmy razem 13 lat....pewnie jutro sie pogodzimy, a za tydzien
        znowu bedzie kłótnia i takie słowa.Nie podoba mi sie to.

        Mam tylko nadzieję,ze mój maż nie mysli o mnie tak jak mówi podczas kłótni
    • cathy1976 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:12
      nie. jestem wybuchowa, ale bardzo sie pilnuje, juz mialam jednego meza, z
      ktorym przechodzilam takie klotnie. Nigdy wiecej.
      • zuzanna56 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:23
        Nigdy!!!
        My sie prawie nie kłócimy.
    • monia145 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:23
      Nie używamy w czasie kłótni słów powszechnie używanych za wulgarne, obraźliwie.
      Nie wiem, jak mąż, ale mnie zawsze pojawia sie takie czerwone światełko przed
      wypowiedzeniem czegoś naprawdę poniżajacego. Mój mąż nigdy nie pozwolił sobie
      na takie słowa nawet podczas wyjatkowo karczemnych awantur, zapewne jego myśli
      sa dosadniejsze niż słowasmile
      My mamy takie swoje prywatne okreslenia, które świadczą, ze napiecie narasta i
      trzeba wyhamować, kiedy sie pojawiająsmile
    • mathiola Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:28
      Kiedys padaly, w zlosci mowi sie czasem rozne rzeczy, rowniez te niewybredne
      epitety. Teraz nie mam ochoty na klotnie, nie daje sie sprowokowac, a moj maz
      ma to samo - tez nie daje sie sprowokowac. Wiec sie nie klocimy i tym samym nie
      wyzywamy.
    • elag3 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:46
      W czasie kłótni nigdy nie zwracamy się do siebie obraźliwie. Normalnie czasem
      powyzywamy się - tak dla jaj.
    • madziaaaa Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:49
      Nie, nie używamy wobec siebie wulgaryzmów.
    • karola.v Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:54
      Nie!
      Bo sie po prostu bardzo wzajemnie szanujemy.
    • weronikarb Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 10:57
      nigdy sie nawzajem nie wyzywamy. Jak cos nam nie pasuje poprostu mamy ciche dni
      dopóki emocje nie opadną nie będzie można normalnie pogadać
    • mama-nesika Nie... 31.07.06, 10:57
      Nie... nawet kiedy się o coś spieramy mowimy do siebie "misiu"smile) Nigdy, nawet w żartach nie mówimy do siebie "jesteś głupi/głupia" Dla nas to kwestia szacunku. Ale mamy znajomych u których takie epitety sa na porządku dziennym...
      • monia145 Re: Nie... 31.07.06, 11:03
        Ja znam ludzi dla, ktorych określenie głupi/głupia byłoby pieszczotą a nie
        wyzywaniemsmile
        • mama-nesika Re: Nie... 31.07.06, 16:10
          tak, rzeczywiście. Własnie dlatego to napisałamsmile jednym coś takiego nie przeszłoby przez usta a u innych jest na porządku dziennym. Wszędzie jednak sa jakieś niepisane granice, i dopóki sie ich nie przekroczy, wszystko oksmile)
    • lolinka2 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:09
      różne rzeczy sobie mówimy w kłótni, ale nie sa to wyzwiska...
      • konstancja351 No to co ja mam zrobic... 31.07.06, 11:19
        Bo poza tymi kłótniami od czasu do czasu jest naprawde fajnie, wesoło, mąż jest
        dobrym mężem, sprawił nam super mieszkanko, rano leci po sniadanko z małym, dba
        o dom...w niedziele bylismy na fajnym obiedzie i piwku...no a nagle jak mi
        przydzwoni takim słowem to nie wiem czy mam sie unosic honorem , czy co ???????

        Co Wy zrobiłybyscie na moim miejscu, dodam,ze nie wyzywamy wulgaryzmami.
        Ale tekst typu; jesteś tępa(!!!!!) albop ;nie jestes człowiekim, a jakis czas
        temu nazwał mnie STWOREM (!!!!!) haha, no śmieszne bardzo.... i powiem ze to
        tak samo ranio jak wulgaryzmy

    • chipsi Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:33
      Może się ze mną nie zgodzicie ale wydaje mi się ze czasem wykrzyczane w złości
      "ty głupi ch..u" nie razi tak jak powiedziane w złości ale prosto w oczy "jesteś
      nieudacznikiem". Tak więc nie zawsze wólgaryzmy są najgorszym środkiem przekazu.
      • semida Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:42
        chipsi ja sie tutaj z Toba zgodzesmile
      • monia145 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:43
        Nie zgadzam sie z Tobą- dla mnie obydwa sformułowania maja na celu obrazic
        drugiego człowieka, dokopać mu do żywego, obydwa moga ranic i dołować. Problem
        jest w tym, że niektórzy ludzie, nie potrafia zdobyc sie na wulgaryzmy, na
        powiedzenie "ch..j, k...wa", bo niby tacy kulturalni i grzeczni, a
        tymi "nieudacznikami, zerami, nic niewartymi" szafują bez opamietania. A to tez
        potrafi ranić. Z drugiej strony niektórzy znajduja sie na takim poziomie, ze
        uzycie wulgaryzmu to jedyna znana im metoda skopania przeciwnika, na
        wyrafinowanie w postaci, tych na zimno wypowiedzianych słów np."jestes
        nieudacznikiem" ich nie staćsad No i jest tez druga strona sporu- jednego
        przerazi "nieudacznik", drugiego "k...rwa". jedengo tłumaczenia tu byc nie
        może, bo ludzie sa rózni i ich próg odporności psychicznej na słowa jest bardzo
        rózny....
        • monia145 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:51
          I dodam jeszcze jedno. Na mnie osobiscie, jesli mąz zwróciłby sie tak do mnie,
          okreslenie, typu " jestes nieudacznikiem" nie zrobiłoby żadnego wrażenia. Może
          dlatego, że NIE JESTEM nieudacznikiem, nie czuje sie nim. Natomiast jeśli
          użyłby słów wulgarnych, dotknęłoby mnie to do zywego- moja wrazliwość, estetyzm
          zostałaby zakłócona, moje dobre zdanie o nim, momentalnie by się ulotniło.
    • asia2810 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:52
      Mój mnie wyzywa i już doszło do tego ze zacyzna wymyslac coraz głubsze żeczy .

      Na mnie powoli nie robi to już wrarzenia a jeszcze niedawno wyłam przez niego
      po kątach.
      • konstancja351 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 11:59
        i co olewasz to?
        a potem normalnie rozmawiacie jak gdyby nigdy nic?

        Ja nie wiem co mam zrobic, ale jak na razie nie mam ochoty się do niego
        odzywac...
        • a.lenard Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 13:03
          nie no widze ze nikt kłócąc się z mężem nie rzuci od czasu do czasu soczystym
          mięskiem, dziewczyny ! nie przesadzajcie, napewno czasami wam się wymsknie
          jakieś brzydkie słowo i to właśnie wtedy gdy osoba która jest tak wam bardzo
          bliska kłóci się z wami?! nie wierzę w to co piszecie i już!
          • zuzanna56 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 13:09
            No to nie wierz.
            Nigdy w życiu, a znamy się prawie od 19 lat, mąż mnie nie wyzwał. Ani ja jego.
            • asia2810 Re: konstancjo 31.07.06, 13:25
              Staram się to olewac ale nie jest łatwo tym bardziej, że mąż nie wyzywa mnie
              wyzwiskami ale właśnie takimi jakimiś dziwnymi żeczami.Wypomina różne
              sprawy ,oczywiście po takiej awanturze ja mam ciche dni do puki mnie nie
              przeprosi ,a co mam wcale nie reagowac.Po takiej awanturze tez nie mam ochoty
              na rozmowy ,a on następnego dnia nie juz o niczym nie pamięta ,o przeprosinach
              teżsad(
            • a.lenard Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 13:28
              zuzanna56 napisała:

              > No to nie wierz.
              Nie wierze dlatego, że czytając wasze posty ( nie mówię tu konkretnie o Tobie
              Zuzanno) nie raz widze jak rzucacie mięchem smile Oczywiście to że w postach
              rzucacie, to wcale nie musicie w męża, no ale jakoś nie wierzę.
              • rita75 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 13:32

                Nie wierze dlatego, że czytając wasze posty ( nie mówię tu konkretnie o Tobie
                > Zuzanno) nie raz widze jak rzucacie mięchem smile

                a moze one wlasnie na forum odreagowuja zle emocje, by nie musiec wyzywac na
                meża- by moc powiedziec ze nadal kochaja sie jak dwa aniolki
          • elena70 my się nie kłócimy! 31.07.06, 15:56
            nie wrzeszczymy na siebie i nie wyzywamy. Jeśli coś nie gra to mamy ciche dni.
            Rozmawiamy jak nam przejdzie.
            • elena70 to było do a.lenard n/t 31.07.06, 15:57
              • semida Re: to było do a.lenard n/t 31.07.06, 16:01
                wiesz,znam taka pare ktora byla ze soba przez 10 lat i wlasnie sie nie
                klocili,co najwyzej mieli ciche dni.I przez niedopowiedzenia i brak
                wyladowywania emocji zwiazek padl...
                • elena70 semida 31.07.06, 16:22
                  nie bój żaby, jesteśmy 11 lat po ślubie i nie mamy zamiaru się rozwieść. Taki
                  po prostu mamy styl, że się nie obrzucamy mięsem tylko wolimy w ciszy
                  przemyśleć.
    • deela nigdy 31.07.06, 12:42
    • lidkakn Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 13:35
      Nie, największae przezwisko z jego strony to - księżniczko. Ja go też nie
      wyzywam, choć czasem się kłócimy.
    • alexandra74 Re: To samo 31.07.06, 14:11
      Przykre, ale prawdziwe. Też jesteśmy od 13 lat załżeństwem. Wolałabym, aby
      kończyło sie na wzajemnej kulturalnej wymianie zdań, ale oboje jestesmy nerwusy.
    • luxure Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 14:14
      Tak, ostatnio na mnie powiedział "Ty czarownico " i "wredne babsko". Nie
      odzywałam sie do niego caly dzień. Poza tym również dobrze nam sie układa.
    • marghe_72 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 15:09
      Nigdy.
      Kłocić sie można na wiele sposobów
      Epitety sa absolutnie zbędne.
    • mama5plus Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 15:29
      Nie, nigdy!
      I nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.
      Zarowno w jedna jak i w druga strone.
      • semida Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 16:03
        Ja jak sie wsciekne to wyzywam wszystkich.Zarowno męża jak siostre czy
        kolezanke.Kazdy juz sie przyzwyczail ze w zlosci nad soba nie panuje.Mam to po
        tacie...
    • kasielka Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 16:06
      Czyli prawie same idealne związki, no,no...
      Nie wierzę....
      • semida Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 16:10
        Ja tez nie wierzesmile
        • elena70 Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 16:25
          Ja nie twierdzę że mój związek jest idealny, bo nie jest, ale NIGDY mąż mi nie
          powiedział czegoś co byłoby wstrętne. W żaden sposób mnie nie obraził przez 12
          lat. Ja jego też nie.
    • vharia ? 31.07.06, 17:24
      Stąasz po cienkim lodzie (oboje stapacie), walnie ktoś kiedyś cos szczególnie
      wrednego, argumentó zabraknie, nerwy puszczą, a w ruch pójdą łapki. Jak sie nie
      panuje nad nerwami to różne rzeczy sie dzieją mimo, że się człowiek nie
      spodziewał. I co wtedy?
      Poza tym powiedziec można takie złośliwości, że zapomnieć sie już nie da.
      Kontrolujcie nerwy dla własnego dobra. Dzieci też ucza się szybciej niż się
      początkowo wydaje.
    • beambam Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 17:32
      Maz czesto okreslal mnie niewybrednymi epitetami. Kiedy zauwazylam, ze nic nie
      pomaga tlumaczenie mu, ze nie ma prawa tak sie zachowywac, zglosilam rzecz na
      policje i mielismy z tego powodu sprawe. On dostal stosowny wyrok i od tamtej
      pory pracuje nad soba do tego stopnia, ze nawet dobrze sie nam uklada smile
      • ibulka Re: Czy mąż Was czasem wyzywa? 31.07.06, 17:40
        Kiedy się kłócimy, pada czasami jakaś 'cholera', jeśli sprawa jest poważna, to
        i 'ku..', ale nigdy nie nazywamy siebie 'ch..ami', 'ku..mi' czy innymi takimi.

        Ja dla Michała jestem 'małpą', 'schabem' i 'istotą', czasami 'wredotą', a on
        dla mnie jest 'potworem', 'chińską kozą' big_grin itd. Nigdy nie wyzywamy się
        wulgaryzmami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka