Dodaj do ulubionych

seks "po dziecku"

01.08.06, 20:18
pewnie mi watek usuną,ale co tam -mam problem.W ciąży woóle nie miałam ochoty
na seks-brrr.Mąż nie miał pretensji, bo człowieczek w brzuchu nie zachęcał go
do baraszkowania(mówił że boi się o niego i mnie).Ale tak zostało......tzn.
nie mężowi tylko mnie!poród miałam dłuuuugi i do tego pękłam przy parciu.Tak
mnie pozszywali,że na nowo dziewicą zostałam smiletyle,że w miejscu szycia
powstała blizna powodująca ból podczas PRÓBY stosunku.Jestem 4 lata po ślubi a
2 lata prawie po porodzie!Moje życie seksualne to pustynia!!!mąż mnie rzuci
niedługo!!nie wiem co robić. lekarz powiedział mi,że musiał by na nowo rozciąć
i ładnie zszyć!!!!!!!!a jak nie chce to mam czekać aż się
rozciągnie!!!!!!!!!Kurka
Obserwuj wątek
    • mamamacinka Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 20:49
      ja mam to samo to tak jakby mnie rozrywal i amiast przyjemnosci tylko czuc bol
      jestem tylko pol roku po porodzie myslalam ze to minie z czasem ale jak
      przeczytalam watek to zwatpila wprawdzie nie mam obrzydzenia do tych spraw wrecz
      przeciwnie tyle ze mysmy to w ciazy robili do ostatnich dni pozdrawiam i zycze
      by to szybko minelo
      • pannajoanna1 Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 21:18
        Jestem 2.5 roku po porodzie i niestety popęd seksualny zanikłsad Miałam cesarkę
        więc nie chodzi o bolesną bliznę. Po prostu nie mam ochoty na seks. Niestety
        nie pomaga nam to w utrzymaniu naszego związku i niestety chyba się
        rozstaniemy. Od pół roku już nie mieszkamy razem a teraz podjęliśmy ostatnią
        próbę ratowania naszego związku.
        Ale na seks i tak nie mam ochoty.Nie podnieca mnie ani partner ani filmy
        erotyczne nic ale to nic.Zaczynam podejrzewać ,że to tkwi w psychicesad
        Już sama nie wiem co mam robić.
        • mama.mimki Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 21:33
          rozumiem cię doskonale!zero popędu.może tak nas natura skonstruowała,że dziecko
          zaspokaja nasze wszelkie potrzeby-w końcu je przytulamy,pieścimy i
          całujemy...może kobiecie wystarcza taka czułość i stąd zanik popędu...pocieszam
          się.ciekawe ile jeszcze mój mąż wytrzyma ...sad(
    • honi_29 Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 21:40
      Ja też miałam cc i wraz z przyjściem na świat dziecka moje libido spadło do
      zera.Czasem mam ochotę na przytulanie,ale to sporadyczniesadZastanawiałam się
      nawet nad lekami typu wiagra dla kobiet,ale czy ja wiem?Jak już się
      rozkręcę ,jestem wulkanem sexu,ale zanim w ogóle się nakręcę.masakra!
    • paraga Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 22:35
      Mnie blizna po nacięciu bolała około roku, potem jak ręką odjął przestała. I co
      z tego... Jest tak jak piszecie, zero ochoty na sex... Mój mąż się stara,
      gadżety uatrakcyjniające kupuje, a ja czuję się jak niewdzięcznica... Jak
      nadejdzie kryzys to słyszę, że oziębła jestem, że nienormalna w tym względzie,
      że powinnam do sexuologa pójść, że jak dziecko chciałam, to mi się chciało, a
      jak dostałam co chciałam, to on poszedł w odstawkę... itd. To boli. Wiem, że
      jest zawiedziony. Staram się coś zmienić, ale spontaniczne to to nie jest...
    • twarz2 Re: seks "po dziecku" 01.08.06, 23:11
      I czytamy coraz to nowsze watki zdesperowanych mężczyzn, że juz nie dają rady,
      bo żona nie chce.
      Moje drogie, jeżeli chcecie, a nie możecie to idzcie do lekarza, a nie
      czekajcie, aż dziecko straci tatusia. No chyba, ze własnie tego chcecie - żeby
      Wasze dzieci były z rozbitych rodzin.
      Ja rozumiem, ze jak facetowi zależy to poczeka - ale ile moze czekac?? i jak
      wygląda jego życie podczas tego oczekiwania??
      • elza78 moze ktos w koncu skuma 01.08.06, 23:35
        ze rutynowa epizjotomia podczas porodu to zwykle OKALECZENIE!!!!
    • elena70 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 09:48
      ja jestem cztery lata po porodzie (cc) i mam to samo. Kompletny zanik popędu.
      Seks mógłby dla mnie nie istnieć. W dodatku wkurzają mnie wszystkie te reklamy
      ociekające seksem i obrzydzenie mnie powoli bierze na samą myśl o seksie.
      • patrysia55 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:15
        ja na tą chwilę (9 miesięcy po cc) wiem jedno:dla mnie seks jest
        PRZEREKLAMOWANY.Tylko tak mi szkoda mojego męża;-(((((
    • lucerka Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:21
      A ja rozumiem Waszych mezow...oj rozumiem... sad
      • elena70 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:22
        Lucerka, a nas nie rozumiesz???
        • lucerka Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:24
          Was tez, ciezko jest zyc kiedy jedno chce czegos a drugie nie i odwrotnie. U
          mnie jest odwrotna sytuacja...
        • joanna266 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:25
          ja np.nie wiem co to znaczy nie lubic seksu.i szczerze wam wspołczuje bo wiele
          tracicie.i niestety zycie pod tym wzgledem bywa okrutne i męzowie moga szukac
          pocieszenia poza domem.i co wtedy???róbcie z tym cos dziewczyny zanim bedzie za
          pozno;
          • lucerka Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:28
            i niestety zycie pod tym wzgledem bywa okrutne i męzowie moga szukac
            > pocieszenia poza domem

            przykre ale prawdziwe. Tylko, co one moga zrobic? Przeciez sie nie zmusza - i tu
            kolo sie zamyka.
          • elena70 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:31
            Mój mąż już powoli załapuje, że jeśli mi będzie pomagał w dzień, że jeśli będę
            wypoczęta i zrelaksowana to szansa na seks jest większa. Ale i tak zdarza się
            to jak dla niego za rzadko. Dla mnie seks jest solą życia, a przecież nikt nie
            żywi się samą solą, prawda? Więc seks codziennie to stanowcza przesada.
            • joanna266 elena ale kto mowi ze codziennie trzeba???? 02.08.06, 10:32

              • elena70 mój mąż ;)))) 02.08.06, 10:33
              • joanna266 Re: elena ale kto mowi ze codziennie trzeba???? 02.08.06, 10:35
                a ty trzymasz sie zasady"wszystko albo nic???moze i słusznie bo w koncu jesli
                nie potrafi małymi kroczkami do celu to niech nie ma wcalewink)))
                • elena70 Joasiu 02.08.06, 10:40
                  nie trzymam się zasady wszystko, albo nic, ale ta średnia (raz dziennie z
                  okresu narzeczeństwa) po prostu już się zdezaktualizoała po 11 latach
                  małżeństwa i 2 dzieci. Mieszkamy w małym dwupokojowym mieszkanku, śpimy w
                  pokoju bez drzwi (połączonym z przedpokojem) i zwyczajnie dla mnie w tym
                  mieszkaniu nie ma warunków na codzienny seks. Córka jest już duża ma 9 lat. I
                  nie chciałabym, żeby nas kiedyś zaskoczyła w trakcie.
                  • elkusia Re: Joasiu 02.08.06, 10:43
                    no to załóż drzwi
    • elena70 link do forum na ten temat ! 02.08.06, 10:41
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • aga_p26 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 10:43
      ja jestem 1,5roku po porodzie.Pierwsze zbliżenie nastąpiło już po 6
      tygodniach,bo mi się już chciało.Później już nie było tak kolorowo bo mi się
      odechciało.Były przerwy po 3-4tygodnie.Ale mąż znosił to dzielnie i małymi
      krokami do przodu mogę powiedzieć że jego cierpliwość została nagrodzona.Wiadmo
      nie jest tak jak przed porodem ale myślę że jest dobrze bo oboje jesteśmy
      zadowoleni.Życzę żeby i Tobie się polepszyło...
    • honi_29 Re: seks "po dziecku" 02.08.06, 12:30
      My "wyrabiamy" średnią krajową,bo najdłuższy post to tydzień.Potem już brakuje
      mi miziania.Ale zdecydowanie mniej chce mi się kochać jak przed porodem.W ciąży
      byłam szatanem sexu,ale lekarz nam zabraniał ze względu na dobro mojej ciąży.No
      i jak już pisałam moje libido spadło do zera,ale jak popracuję nad sobą( w
      sensie psychicznym,rozważam dobro mojego związku)jest trochę lepiej,a resztą
      zajmuje się mąż i jak już mnie nakręci,jestem wulkanem i chcę jeszcze i
      jeszcze.A potem znowu tydzień posuchy wink
    • lila1974 Seksuolog 03.08.06, 08:10
      się kłania.

      Jeśli macie kłopoty w tym temacie, to proponowałabym wizytę u seksuologa lub
      psychologa, gdzieś tkwi przyczyna takiego stanu rzeczy. Z bolącym zębem
      idziecie do dentysty, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka