Dodaj do ulubionych

samotna w ciąży

10.08.06, 12:43
Oj tak czytam i czytam...wy wszystkie na takie szczęśliwe wyglądacie...
aż milo...
ja nie mialam tak fajowo, facet akurat mnie zostawil dla innej, jak mu
powiedzialam to przyniosl mi forse na zabieg...nie bylo lekko, kilka dni
gorących przemyśleń...zdecydowalam sie, że zostanę mamą, choćby sama w
wielkim mieście( bo wlaśnie też zaczynalam robić kariere).
Wszystko sie skomplikowalo, jestem z pokolenia 1200 wiec trzeba bylo caly
świat logistycznie przegrupować.
Okazalo się, że wielu znajomychy nie toleruje imprezowiczki bez alku i fajek,
na koncie zaczęlo przybywać minusów...pierwsze trzy miechy koszmarnej beksy...
a teraz...okzalo się, że brzuchol mi poukladal przynajmniej w glowie..
przeprowadzam się do rodziców bo sama nie dam rady, zalatwilam wszystkie
sprawy zwiazane z pracą i nidlugo pojadę na wieś czekać na tego obcego co sie
odważyl przewrócić mój świat do góry nogami...
czasami jeszcze tylko truję sie tematem "pseudotaty".
nie mam z nim kontaktu, nie wiem czy go informować o narodzinach, czy podać
jego dane w akcie urodzenia...podając go o alimenty zabiję swoją niezależność
i będę się z tym bila do końca życia.
Na szczęscie mam jeszcze 4 miesiące więc liczę, że mój maly Gizmo mi jeszcze
coś podpowie.
A może ktoś tutaj znajdzie jakąś radę...
czekam na wasze propozycje,
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • witaaminkaa Re: samotna w ciąży 10.08.06, 12:49
      Współczuje Ci, sama na twoim miejscu strasznie bym sie załamała. Musisz byc
      silna dla siebie ale przedewszystkim dla maleństwa pod serduszkiem. Dziecko
      zmienia całkowicie światopogląd. Dla ciebie bedzie lepiej że mały(a) wychowa sie
      bez ojca (biologicznego), po co mu taki gn...j.
      Dam ci rade, zaraz po porodzie warto poinformować ojca dziecka bedziesz miała
      czystsze sumienie. Niech on robi z tym co chce.
      Po drugie bierz od niego ile sie da, to dla dziecka nie dla ciebie. Wcale
      niemusisz kozystać z tych pieniędzy (jezeli jestes samodzielna finansowo),
      zbieraj tą kabone na konto malucha a jak dorośnie samo zdecyduje co z tym zrobić.
      Niesztuką jest zrobic dziecko ale je wychowac, jezeli twój faect był tak
      nieodpowiedzialny że zostawił kobiete w ciązy to niech przynajmniej płaci na malca.

      Pozdrawiam smile
      • kaasma Re: samotna w ciąży 10.08.06, 18:46
        brawo dla ciebie że podjęłaś decyzje o urodzeniu dziecka.reszta się ułoży,sama
        zobaczysz. a ten promyczek w brzuszku dostarczy ci wiele radości i powodu do
        dumy. o faceta sie nie martw,jeszcze będziesz szczęśliwa!
        pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego tobiei małemu"gizmo"
      • majafi Re: samotna w ciąży 11.08.06, 12:51
        Zgadzam się, co do alimentów no mercy smile
        Moja mama kiedyś uniosła się honorem, a ja aż do matury chodziłam w ciuchach po
        dwóch starszych braciach i przyjaciółce, nie mówiąc, że cała biżuteria mamy
        wylądowała w lombardzie sad A staruszek wypasiony, ożeniony drugi raz zwiedza
        ciepłe kraje strzaskany na machoń ;/ Jeszcze mi się nóż otwiera jak o tym
        myślę... Powodzenia i bądź twarda - on dla Ciebie zbyt delikatny nie był ;/
        Pozdrawiam smile
      • maretina Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:17
        witaaminkaa napisała:

        > Współczuje Ci, sama na twoim miejscu strasznie bym sie załamała.
        grunt to pocieszyc kogosuncertain
        • witaaminkaa Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:33
          nie czepiaj sie napisałam tak bo jestem strasznie słaba emocjonalnie. Niedała
          bym sobie rady. Może i jej niepocieszyłam ale doradzić doradziłam.
      • samanta82 Re: samotna w ciąży 04.09.06, 22:19
        Ja mialam tak samo...Nie dosc,ze zwiazalam sie z facetem,ktory o tym,ze ma inne
        dzieci poinformowal mnie dopiero wtedy,gdy dowiedzial sie,ze jestem z nim w
        ciazy i skoro juz je ma to musze usunac...Naturalnie tego nie zrobilam...Gdy
        moj maly sie urodzil dalam mu moje nazwisko i dobrze zrobilam,walka w sadzie o
        alimenty jest straszna tymbardziej,ze wiesz,ze ow "ojciec" ma kase a przed sade
        zgrywa biednego.To sie ciagnie i ciagnie.Od panstwa przynajmniej dostajesz
        pewnie i regularnie.Jestem zadowolona.Teraz,kiedy myslalam,ze hsytuacja sie
        poprawila okazalo sie,ze spotkalam nastepnego frajera.Jestem w ciazy,ale on
        nigdy sie o tym nie dowie,Nie jest godny niczego co ma ze mna zwiazek!!!
        Wychowalam jedno sama,zrobie to i drugi raz.Nie masz pojecia ile czlowiek
        potrafi nauczyc sie na bledach,jaki jest silny!!!
      • olasebik Re: samotna w ciąży 08.09.06, 23:50
        Trzymaj się wszystko będzie ok.Najważniejsze żeby dzidziuś urodził się zdrowy!!!
        Podaj drania o alimenty a co!!!
    • niunka24 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 12:51
      jesteś bardzo odważna i dzielnasmile
      Jednak nie zapominaj (to oczywiście tylko moje zdanie), że czasami zbytnią
      samodzielnością krzywdzimy dziecko... które ma prawo mieć ojca, chociażby na
      papierze i ma prawo korzystać z jego pieniędzy. facet nie chce się spotykać z
      dzieckiem, ok, jego sprawa. Może lepiej, jesli jest draniem. Ale dlaczego ma
      nie odpowiadać za swoje czyny, chociażby finansowo. No i pamiętaj, ze jeśli
      ukryjesz ojcostwo, dziecko może mieć to za złe Tobie pewnego dnia...
      Nie dawaj maluszkowi jego nazwiska, bo to byłoby chyba śmieszne, ale wydaje mi
      się, że całkowite odgrodzenie się od ojca będzie złe, no i Ty stracisz na tym,
      nie majac dodatkowych pieniędzy w postaci alimentów... Trzeba rozważyć
      wszystkie za i przeciw... Czasami pomaga w tym terapia u psychologa. Wiesz, w
      takich trudnych sytuacjach psycholog potrafi naprawdę mądrze i dobrze
      podpowiedziećsmile)

      To się nagadałamsmile
      Trzymaj się.
      Powodzenia!
      • lacido Re: samotna w ciąży 14.08.06, 22:05
        Oczywiście, że dziecko ma prawo do ojca, ale niestety to ojciec decyduje czy
        będzie ojcem, nawet na papierze.Musi pofatygować się do USC i przed
        kierownikiem złożyć oświadczenie, jeśli tego nie zrobi pozostaje droga sądowa,
        a co do nazwiska to jeśli ojciec uzna dziecko to potrzebna jest jego zgoda na
        to żeby dziecko przyjęło nazwisko matki-na ogół faceci "unoszą się honorem" i
        nie zgadzają się na to.
        Myślę, że warto na początku zastanowić się czy wogóle warto takiego "tatusia"
        fundować dziecku, bo jesli kolo będzie upierdliwy to może nieźle uprzykrzyć
        życie korzystając z praw rodzicielskich, które notabene trudno ograniczyć jeśli
        ojciec interesuje się dzieckiem.Oczywiście informacje o ojcu dziecku jak
        najbardziej się należą.
    • monalisa.pl Re: samotna w ciąży 10.08.06, 12:55
      to przykre ze tak sie ułozyło u Ciebie ale nie ma sytuacji bez wyjascia tak
      sobie mysle i chce Ci serdecznie zyczyc wszystkiego co NAJ tymbardziej ze
      zdecydowalas sie przyjac na swiat bobasa bez taty!

      co do informowania "pseudotaty" to chyba bym powiedziala jednak jemu o dziecku
      ale faktycznie - czas pokaze i bedziesz wiedziala co robic

      alimety sie przydadza nie ma co ukrywac- nie mowie juz o Tobie ale o potrzebach
      dziecka - skoro splodził to niech przejmie teraz troszke ciezaru finansowego od
      Ciebie - dlaczego Ty masz łożyc na nie - on tez moze!?

      a to ze on nie chce i dal Ci na aborcje to juz inna kwestia - Twoje cialo i
      mialas prawo podjac taka decyzje! wiec ja bym pinformowala go ze urodzisz
      niedlugo i zapytaj go na spokojnie jak on widzi wasza dalsza sytuacje -
      wyczujesz wtedy od razu czy zadac alimentow czy nie...

      ja trzymam kciuki i zycze Ci najlepszego!
    • ania2613 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 13:06
      tez jestem sama bo facet z ktorym bylam dlugo okazalsie niedajrzaly, ale nuie
      czuje sie samotna wink jest dzidzius, czuje jak sie rusza, wiec jak moge byc
      samotna??
      • kraxa a czy to nie jest tak 10.08.06, 13:09
        ze jesli ona poda jego dane jako ojca, to juz zawsze wszystko bedzie musiala z
        nim konsultowac, np. sprawy wyjazdu za granice??? Ja mysle, ze ona sie tego
        boi, ze bedzie zalezna od jego widzimisie
        • jana111 Re: a czy to nie jest tak 10.08.06, 13:20
          Nie, nie jest.
          Musiałby miec władzę rodzicielską, samo figurowanie w domumentach jako ojciec
          to za mało- to raz.
          Dwa-do aktu urodzenia można podać imię ojca, nazwisko-tylko po uznaniu przez
          niego dziecka (przed urzędnikiem lub przed sądem), albo po ustaleniu ojcostwa.
          • maretina Re: a czy to nie jest tak 11.08.06, 20:20
            jana111 napisała:

            > Nie, nie jest.
            > Musiałby miec władzę rodzicielską, samo figurowanie w domumentach jako ojciec
            > to za mało- to raz.
            figurowanie w dokumentach=wlada rodzicieslka.
            sad musialby ja odebrac albo tatus musialby sie jej zrzec.
            > Dwa-do aktu urodzenia można podać imię ojca, nazwisko-tylko po uznaniu przez
            > niego dziecka (przed urzędnikiem lub przed sądem), albo po ustaleniu
            ojcostwa.
            >
            • jana111 Re: a czy to nie jest tak 13.08.06, 20:27
              Maretina, może Kodeks Rodzinny i opiekuńczy Cię przekona, skoro ja nie
              potrafię? Artykuł 93 paragraf 2.
              Figurowanie jako ojciec po sądowym ustaleniu ojcostwa NIE oznacza władzy
              rodzicielskiej. Sąd może ją PRZYZNAĆ i dość rzadko się to zdarza. A skoro jest
              ustalanie ojcostwa, to tatuś się władzy nie zrzeka (bo jej nie posiada) ani sąd
              jej nie odbiera (bo skoro jej nie posiada, to nie ma czego odbierać).
              Jak widać na prawie rodzinnym się nie znasz, więc nie wprowadzaj innych w błąd.
              • lacido Re: a czy to nie jest tak 14.08.06, 22:09
                Od jakiegoś czasu siedzę na forum Samodzielne mamy i z wątków którre czytałam
                wynika, że jesli w wyniku postępowania sądowego zostanie ustalone ojcostwo to
                koleś ma takie same prawa jak matka, chyba, że ta wnioskuje o ograniczenie lub
                pozbawienie praw ale wystarczy że facet powie, że chce być ojcem i d..a
                zbita.No chyba że jest narkomanem, alkoholikiem, albo jakimś zwyrodnialcem
                • jana111 Re: a czy to nie jest tak 15.08.06, 14:34
                  Jeśli CHCE być ojcem, to uznaje dziecko, taka jest prawda.
                  Oczywiście są wyjątki-no nie wiem, otrzeźwieje, dotrze do niego, że to naprawdę
                  jest JEGO dziecko i tak dalej. Z pewnością zdarzają sie też sytuacje, że taki
                  ojciec któremu udowodniono, że jest ojcem w ramach "odegrania się" będzie
                  twierdził, że chce być ojcem i mieć władzę rodzicielską tylko po to, żeby matce
                  dziecka życie utrudnić. Ale to krótka piłka. Trzeba tylko wysunąć sensowne
                  argumenty na nie i przekonać sąd do swojego stanowiska i fikcyjności chęci
                  tatusia. Ewentualnie po pierwszych problemach szybciutko biec do sądu z
                  wnioskiem o ograniczenie bądź odebranie władzy.
        • figrut Re: a czy to nie jest tak 10.08.06, 13:24
          kraxa napisała:

          > ze jesli ona poda jego dane jako ojca, to juz zawsze wszystko bedzie musiala z
          > nim konsultowac, np. sprawy wyjazdu za granice??? Ja mysle, ze ona sie tego
          > boi, ze bedzie zalezna od jego widzimisie
          To nie jest tak, że jak się poda w szpitalu dane ojca, to automatycznie
          dziecko jest prawnie jego. Ojciec aby być prawnie uznany ojcem, musi
          zadeklarować swoje ojcostwo przy urzędniku w trakcie rejestrowania dziecka, albo
          musi nim być uznany sądownie. Jeśli będzie uznany sądownie, to działa to nie
          wyjdzie mu to na dobre, przy ewentualnym uzyskaniu praw do opieki nad dzieckiem,
          ale matka powinna go zawiadomić o narodzinach potomka, bo inaczej ojciec chcąc
          zrobić na złość w przyszłości, może twierdzić, że nie miał pojęcia o istnieniu
          jego dziecka - odradzam zatajać przed nim fakt narodzin dziecka, więcej,
          proponuję wysłać zawiadomienie listem poleconym, aby mieć przy sobie dokument,
          który potwierdzi ze matka poinformowała go o dziecku. Odebranie ojcu całkowicie
          praw rodzicielskich, nie zwalnia go z obowiązku płacenia na dziecko alimentów.
        • dragica Re kraxa 10.08.06, 16:18
          chyba zbyt swobodnie interpretujesz wypowiedz autorki watku.
          • kraxa do dragica 11.08.06, 12:06
            tam byl znak zapytania, potrojny!!!
    • figrut Re: samotna w ciąży 10.08.06, 13:10
      Jesteś w podobnej sytuacji, w jakiej ja byłam 16 lat temu, tyle, że dla odmiany
      to ja zerwałam z "ojcem" mojej córki. Teraz, po kilkunastu latach bez faceta i
      pięciu z facetem [teraz] stwierdzam, że ta "samotność" to był dobry okres w moim
      życiu. O narodzinach dziecka poinformuj swego byłego partnera listem poleconym
      [kwitek od listu dobrze schowaj]. Alimenty są dla dziecka, a nie dla Ciebie,
      więc nie unoś się honorem i żądaj tego, co się dziecku należy [ja przez trzy
      lata niepotrzebnie się tym honorem unosiłam]. Zachowuj wszystkie papierki i
      dokumenty dotyczące ojca dziecka, bo mogą Ci się kiedyś przydać [na przykład,
      jak będziesz chciała ograniczyć lub pozbawić go praw rodzicielskich]. Ja dziś
      jestem bardzo dumna z mojej córki i po latach mogę napisać, że brak imprez
      towarzyskich z znajomymi w czasie ciąży i po urodzeniu, to wielkie NIC w
      porównaniu z aktualną dumą. Powodzenia. Każda droga na początku wydaje się
      strasznie długa i niepewna smile
    • mirabellka26 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 13:37
      witaj ja podobnie jak Ty też będę samotną mamą, jestem sama od poczatku ciąży bo
      "tatuś" mojego dziecka jeszcze sie nie nabawił życiem, ja jednak postanowiłam że
      urodzę, pamiętam jak przyszedł do mnie i powiedział " zastanów sie Karolina bo
      juz nie pójdziesz z dziewczynami na dyskotekę, i nie kupisz sobie 10 bluzek..."
      to miało mnie przekonać żeby iśc na zabieg... ech... szkoda gadać, jak na razie
      zgodził sie płacić alimenty bo boi się rodziców swoich którzy nic nie wiedzą że
      jestem w ciąży, inaczej dowiedzieli by sie jak by przyszło z sądu zaproszenie na
      sprawę alimentacyjną... pozdrawiam i trzymaj sie ciepło DAMY RADĘ
      • sniada2 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 14:00
        hm...to widzę, że podobnych drani spotkalysmy,,,ha ha mam nadzieje, że to nie
        ten sam, slyszalam, że oni stadami chodzą!smile
        mój też nie powiedzial rodzicom, wiem to od jego siostry, ktora mnie z nim
        poznala a teraz jakby nie ma czasu sie ze mną kontaktować...taka rodzina chyba,
        hihi
        jak na początku w wielkiej hormonalnej wojnie zaplakalam, że potrzebuje jego
        pomocy to się wydarl, że nie rozumie kobiet i wiedzial,że tak będzie...
        w sumie to cieszę się, że go z nami nie ma...
        a na początku bylo tak cudownie...
        teraz zaskakuje mnie to nowe uczucie, wiele razy kochalam ,ale tym razem jest
        inaczej-matka kocha jakoś inaczej...
        pewnie, że damy radę!
        pozdrawiam
    • 24lena sama-nie samotna :) 10.08.06, 14:32
      niebede dawac rad bo dziewczyny dosc obszernie sie wypowiedzialy...
      moze i bedziesz sama ale nie samotna-bo bedziesz miala swoje malenstwo.
      gratuluje odwagi w podjeciu decyzji zeby dzidzie urodzic i wychowac...
      o pseudo tatusiu szkoda sie wypowiadac-palant-jakich niestey niemalo...
      w kazdym razie ciesz sie rosnacym pod sercem malenstwem i macierzynstwem.
      a jak bedziesz miala ochote podzielic sie swoimi smutkami i radosciami to
      pisz...bo dobrze jest miec sie przed kim wygadac...
      pozdrawiam i poglaskaj brzusio
      Lena
      moj mail
      lena69priv@wp.pl

      ...Igorek 2 tydzien z nami...
      • sniada2 Re: sama-nie samotna :) 10.08.06, 15:14
        wlaściwie masz racje, powinnam zmienić temat,
        przecież nie czuję sie samotna!
        zazdroszcze Ci,że masz juz swojego bobaskasmile
        ja za dwa tyg wybieram sie na 4D, mam nadzieję, że jest bardziej do mnie
        podobnesmile

        PS. Jak będzie dziewczynka to wlaśnie Lena...
    • azanna Re: samotna w ciąży 10.08.06, 16:01
      Dziewczyny samotne - chciałam Wam tylko powiedzieć, że jesteście bardzo dzielne
      i jesteście wspaniałymi osobami, że nie dałyście się namówić na aborcję. Wiem,
      że jest Wam szczególnie ciężko (aż mi teraz wstyd, że narzekam np. na mdłości),
      ale wierzę, że życie Wam się jeszcze cudownie ułoży i nadejdzie okres, w którym
      wszystko będzie dużo łatwiejsze.
      Rad dawać nie będę, bo uważam, że nie mam do tego prawa - Sniada - myślę, że
      sama będziesz wiedziała co robić i podejmiesz słuszną decyzję.
      Pozdrawiam Was bardzo, bardzo ciepłosmile
      • 24lena do sniada2 10.08.06, 18:07
        ...zaraz mi sie usmiech na buzce pojawil...to moze taka internetowa matka
        chrzestna zostane...dla malenkiej Lenki smile ha ha
        moj synek juz na swiecie i tez niebylo wesolo i tez byly chwile ze mialam
        zostac sama...zreszta nigdy nic niewiadomo,a nawet nie wiem czy lepiej zostac
        sama w ciazy czy jak dziecko jest wieksze...ech kochana glowa do gory,dzidzia
        bedzie dumna z mamusi ze odwaznie dala sobie rade smile
        za 2 tygodnie macie pierwsze widzenie(pewnie nie pierwsze-ale 1-sze na 4d) wiec
        trzymam kciuki zeby coreczka byla podobna do mamy...no jak bedzie chlopiec to
        tez smile
        i pamietaj...sama-ale nie samotna...
        buziaki i ssssscissskam serdecznie
        moj mail masz smile

        ...Igorek 2 tydzien z nami...
        • angell82 Re: do sniada2 10.08.06, 18:42
          Witam..
          Jestem samotną Mamą już prawie 3miesiącsmile Mam ślicznego Synka Kubusia. Kiedys
          opisywał tutaj na forum moją historię. Mąż podniósł na mnie rękę kilkakrotnie
          jak byłam już w ciązy. W lutym tego roku odeszłam od niego. Obecnie jestem w
          trakcie rozwodu oraz pozbawienia go praw rodzicielskich. Nie widział on mojego
          Synka.Odkąd od niego odeszłam , nie utrzymuje z nim kontaktów, nie widziałam go
          ani razu. On nie wyraża chęci na łożenie na mojego Maluszka. Jest mi cięzko,
          ale nie poddaję się..
          Zapraszam na mojego bloga..

          mamakubusia.blog.onet.pl
          tutaj poczytasz sobie o mnie, o moim życiu.. Pooglądasz zdjecia mojego małego
          chłopczyka..
          pozdrawiam i głowa do góry!!
          • ptasie_mleczko1 Re: angell-nie na temat 15.08.06, 00:53
            Angell, masz fantastycznego synka i bardzo fajneg blogasmile))
    • kania_kania Re: samotna w ciąży 10.08.06, 18:42
      Na Twoim miejscu dogadalabym sie z ojcem dziecka i ustalila nastepujace zasady:

      - on sie zrzeka praw rodzicielskich i dobrowolnie decyduje sie placic alimenty w
      kwocie xxx.

      Spiszcie to jako wniosek do sadu rodzinnego, podpiszcie sie pod tym i zloz to
      pismo zaraz po urodzeniu sie dziecka (razem z aktem urodzenia).

      W ten sposob zabezpieczasz pieniadze na dziecko i nie musisz za kazdym razem
      pytac go o zdanie w sprawach dotyczacych dziecka.

      Oczywiscie skonsultuj to z prawnikiem, bo forma powinna byc inna albo cos...
      Sady sie rzadza wlasnymi prawami, ale warto zrobic to od razu niz pozniej latami
      (jak ja) walczyc w sadach rodzinnych.

      Kania
      • sniada2 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 19:30
        kurcze gdyby to bylo takie proste...
        tak byloby idealnie.
        niestety moja sytuacja jest troche zagmatwana chociaz czasami nie wiem czy sama
        sobie jej nie komplikuje?
        "tatko"powiedzial mi na poczatku, ze nidgy tego dziecka nie chcial i nie bedzie
        chcial oraz oswiadzcyl ze on ze swojej strony zrobil wszystko, zeby go nie
        bylo.Dodal, ze kobiety sa dziwne i gdyby mezczyzni mogli chodzic w ciazy to
        mniej byloby nieszczesliwych dzieci. Co za palant, szkoda gadac.
        Decyzje podjelam sama, wmawia mi,ze na wlasną odpowiedzialnosć...
        Jednym slowem na dobrowolne alimenty nie ma co liczyc.
        Z drugiej strony nie chce wpisywac dziecku ze ojciec jest NN, biedactwo bedzie
        musialo sie z tego tlumaczyc kolegom, a dzieci potrafia byc okrutne.
        Poza tym wiem, ze "tatko" ma to na sumieniu, gryzie go to, po prostu jest za
        wielkim tchorzem zeby poniesc konsekwencje.
        No i wreszcie jest ta ciemna strona mojej osobowosci, która chcialaby zeby
        meczyl sie z tym sumieniem do konca. Nie chce kiedys uslyszec ze nie byl z nami
        ale przeciez placil.Moze jestem podla ale boje sie o moje bejbi. Chce pozbaic go
        praw rodzicielskich jesli nawet zgodzi sie laskaiwe na podanie danych w aktach
        ale co jesli dziecko bedzie chcialo go odszukac?
        eh...kochane, za wiele tego wszystkiego...chcialabym zeby wszystko samo sie
        rozwiazalo, jak najlepiej dla psyche mojego lokatora.
        Dzieki za porady, to forum moze mi rozgonic hormony i stanąć twardo na ziemi..
        smilesmile

        • kania_kania Re: samotna w ciąży 11.08.06, 09:06
          Przede wszystkim - skoro zaszlas, tzn ze on nie zrobil wystarczajaco duzo, zeby
          dziecka nie bylo. Fakt pozostaje faktem i ciezko bedzie mu zaprzeczyc.

          Druga sprawa to taka, ze usuniecie ciazy nie pozostaje bez skutkow ubocznych dla
          matki (zarowno fizycznych jak i psychicznych), wiec to nie on podejmuje te
          decyzje. Abstrahujac od tego, ze bylby to czyn niezgodny z prawem.

          Trzecia sprawa - jest ojcem, poczuwa sie do tego, skoro zaproponowal zabieg. Tak
          wiec postaw go przed faktem dokonanym. uznaje dziecko, zrzeka sie ojcostwa i
          buli alimety dobrowolnie albo sprawa w sadzie.

          Uwierz mi. Wiekszosc facetow mieknie, jak widzi, ze kobieta ma swoj punkt
          widzenia i nie poddaje sie jego "widzimisie".

          Tym bardziej, ze teraz jestes odpowiedzialna za Was dwoje. A on nie bedzie mogl
          sie przed sadem przyznac, ze chcial, zebys usunela ciaze...

          Wiec nie denerwuj sie, tylko zasiegnij porady prawnika (w sadach siedza tacy i
          za 50-100 zl pomoga Ci skroic pismo i powiedza co powinnas zrobic).

          I nie poddawaj sie. Oboje jestescie odpowiedzialni za zycie, ktore rozwija sie w
          Tobie. Wiec Ty tez musisz wykazac sie sila i hartem ducha i doprowadzic do tego,
          zeby dziecko mialo zapewniony byt.

          Kania
        • majan2 Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:06
          jestes dzielna, podziwiam. Nie wiem jak to wyglada z punktu widzenia prawa, ael
          staraj sie o dodatkowa kase dla dziecka, chocby na fajne wakacje wasze wspolne i
          po tobys nie miala stresu pod koniec miesiaca.
        • maretina Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:27
          nie musisz wpisywac NNsmile
          mozna zrobic tak: jesli Ty np. jestes monika malinowska to w miejsce taty
          wpisujesz np. jan malinowski.
          moja kolezanka kilka lat temu tak robila. tylko ona walczyla o uniewaznienie
          aktu urodzenia, w ktorym on podal sie za ojca. kilka dni po porodzie wszystko
          gruchnelo... kolezanka sprawe wygrala. sad uznal, ze miala przeslanki do
          uniewaznienia aktu a w drugim juz go nie podawala za ojca. wpisala zmyslone
          imie i swoje nazwisko.
        • lacido Re: samotna w ciąży 14.08.06, 22:20
          Nie wiem czy argument o śmiejących się dzieciach powinin być decudujący.Mój
          synek ma wpisane imię ojca i moje nazwisko, póki jakoś sobier radzę nie
          wystapię do sądy o uznanie synka bo wiem że jego "tatuś" utrudniłby nam życie a
          o poaszporcie dla syna mogłabym pomarzyć, wiem że to też można załtwić sądownie
          pytanie tylko czy warto się szarpać po sądach??NA razie zbieram rachunki i
          Tobie też tak radzę, jeśli zdecydujesz się wystąpić do sądu o uznanie dziecka
          możesz też wnieść o zwrot połowy kosztów poniesionych w ciąży.NA samodzielnych
          mamach znajdziesz więcej informacji.
        • lola211 Re: samotna w ciąży 15.08.06, 09:42
          > Z drugiej strony nie chce wpisywac dziecku ze ojciec jest NN, biedactwo bedzie
          > musialo sie z tego tlumaczyc kolegom

          W akcie urodzenia nie wpisuje sie NN tylko fikcyjnego ojca- imie podane przez
          matke i nawisko matki, czyli jesli powiedzmy matka jest Anna Nowak to w akcie
          urodzenia bedzie figurowac jako ojciec np. Jan Nowak.
    • mega40 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 19:11
      Hej,
      Tez bede samotnie wychowywać bebisiasmile strasznie ciężko było mi się z tą myślą
      oswoić. Ja mam troche łatwiej bo mam dość dobrą pracę i własne M- wiem,że
      będzie mi ciężko rozstać się z Małym po macierzyńskim,ale nie ma innego
      wyjścia, jak oddać go niani. Ojciec mojego dziecka też zasugerował aborcję, ale
      nigdy bym tego sobie chyb anie wybavzyła, choć wyję nocaami do dziś..... i tak
      będzie pewnie jeszcze czas jakiś. Ale podobnie jak inne dziewczyny uważam,że
      jeśli o kasę chodzi, nie masz co sie honorem ani dumą unosić, bo to o dziecko
      chodzi a nie o Ciebie a dziecko jest najważniejsze. Pomysl, co będzie, jak
      ędziesz musiała nagle jechać do szpitala, a nie będzie Cię stać na taksówke...
      Trzymaj się ciepło, mam nadzieję że dzidzius wynagrodzi nam ten cały ból....
      • maretina Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:29
        mega40
        mam nadzieje, ze wycie po nocach niebawem zakonczysz. goraco zycze Tobie i
        wszystkim samotnym matkom pelni szczescia! ono nadejdzie, zobaczycie!
    • mareczkowa Re: samotna w ciąży 10.08.06, 19:36
      ja też jestem w takiej sytuacji. to dopiero 7 tydzień, ale tatuś juz sie zmył.
      zasugerowal aborcję, kiedy sie nie zgodziłam, po prostu się obraził.nie wiem,
      co bedzie dalej, nie mam nikogo, kto mi pomoże. cieszę sie, ale jednocześnie
      bardzo sie boję. i cały czas rycze i wstyd przyznać, ale cały czas kocham tego
      idiotę i tęsknie za nim. jakoś będzie, tylko jak?


    • kira_koslin Re: samotna w ciąży 10.08.06, 19:45
      Bez melodramatów i sentymentów - powiem Ci że wszystko sie ułoży. Dasz radę -
      oczywiście że większość kobiet chciałaby mieć ułozone zycie. Zdarzają się
      jednak zakrety.
      Ojca dziecka poinformuj i żądaj alimentów. Nie dział nieświadomie!
      Nie musi uczestniczyc w Waszym zyciu ale niech Wam daje pieniądze...

      Bedzie dobrze!
    • 24milenka Twoja sytuacja prawna przedstawia się tak: 10.08.06, 20:38
      Po pierwsze: nie musisz go pozbawiać praw rodzicieskich, bo ... on nie ma praw rodzicielskich do
      Twojego dziecka. Automatycznie prawa rodzicielskie uzyskuje tylko MĄŻ matki.

      Skoro ojciec nie jest Twoim mężem, to musiałby UZNAĆ dziecko u urzędzie stanu cywilnego. Wtedy
      dostałby władzę rodzicielską. Ale uwaga: do uznania dziecka konieczna jest ZGODA MATKI. Więc tą
      drogą bez Twojej zdogy władzy rodzicieskiej nie uzyska.

      Jeśli się na uznanie nie zgodzisz, a ojciec mimo to będzie chciał uzyskać prawa rodzicielskie, to
      pozostaje mu dochodzenie przed sądzem USTALENIA ojcostwa. Nawet jeśli sąd by ustalił jego ojcostwo,
      to może mu podczas sprawy nie przyznać władzy rodzicielskiej (ustalenie ojcostwa nie musi się wiązać
      z nabyciem władzy rodzicielskiej).

      Ale z tego co piszesz pewnie "tatuś" dochodzicć swoich praw nie będzie.


      Co powinnaś zrobić Ty:

      1. Wystąpić o ustalenie ojcostwa bez przyznawania władzy rodzicieskiej ojcu dziecka.
      Dzieki temu dziecko nie będzie miało wpisane w papierach NN, a jednocześnie nie będziesz musiała
      faceta pytać o zgode, wyjeżdżając za granicę itp.
      Jeśli ojciec dziecka będzie chciał Ci w sądzie robić problemy (a pewnie będzie chciał) postrasz go, że
      opowiesz, jak nakłaniał Cię do aborcji i przyniósł na to pieniądze. A w Polsce ten, kto udziela kobiecie
      ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży lub ją do tego nakłania, podlega każe pozbawiania wolności do
      lat trzech.

      2. Kiedy to już będzie załatwione, możesz wystąpić o alimenty. Koniecznie ta zrób, tym bardziej, źe jak
      piszesz jesteś z "pokolenia 1200".

      Więcej możesz poczytać tu:
      www.brpo.gov.pl/index.php?akcja=pokaz_strone&id_strony=930&zaznacz=1#znalezione
      Trzymaj się!
      • kania_kania Re: Twoja sytuacja prawna przedstawia się tak: 11.08.06, 09:07
        o wlasnie smile

        Kania
    • ato8 Re: samotna w ciąży 10.08.06, 23:02
      Ja jestem w podobnej sytuacji,już urodziłam swoją córeczkę.Wydaje mi się,ze nie
      możesz olać ojca dziecka,unosząc się honorem.Musi płacić alimenty,nie dla Ciebie
      ta kasa,ale dla dziecka.Tym bardziej,ze jak rozumiem nie zarabiasz, podobnie jak
      ja,kokosów. USC - dopóki nie uzna dziecka,nie możesz podać jego danych.Musi je
      najpierw uznać w USC.Ty z kolei decydujesz czyje będzie miało nazwisko.Ja jestem
      w poprawnych kontaktach z ojcem małej,dla niej,by go widywała i nie była
      nieszczęśliwa,ze nie ma ojca.Jak dorośnie sama go oceni.Zresztą on,też kazał
      usunąć,jest teraz do niej pozytywnie nastawiony.Jestem pewna ,ze się w niej
      zakocha.Głowa do góry.KObieta powinna urodzić dziecko dla siebie,dla swojego
      zdrowia psychicznego.
      • ea_w Re: samotna w ciąży 11.08.06, 09:13
        Witaj Dzielna Kobietosmile
        Po pierwsze duze gratulacje za odwage, po drugie duze gratulacje, ze martwisz
        sie przyszloscia i chcesz ja jakos mimo przeciwnosci ulozycsmile
        W mojej rodzinie tez zdarzyla sie podobna sytuacja. Kuzynka zaszla w ciaze,
        ojciec dziecka najpierw sie cieszyl, potem w 4miesiacu ciazy stwierdzil, ze nie
        moze sie z nia dluzej spotykac, nie moze dac dziecku nazwiska i zniknal z jej
        zycia. Dziecko (chlopczyk) przyjelo nasze nazwisko (ona i ja nosimy to samo).
        Ona nigdy nie mowila mu o jego ojcu, az do momentu, kiedy maly troche podrosl
        (4-5lat) i inne dzieci mialy tatusiow, a on mial tylko dziadka i wujkow.
        Postanowila go odnalezc, doprowadzic do spotkania z synem, malemu powiedziec,
        ze to jego tata i podac go do sadu o alimenty i ustalenie ojcostwa. I owszem
        wszystko skonczylo sie pomyslnie. Wcale te sadowe sprawy nie byly droga przez
        meke, choc tata upieral sie przed sadem, ze nie wie, czy to jego dziecko, wiec
        po badaniu zostal obciazony kosztami samego badania (ok.2000zl), bo wczesniej
        odmawial uznania dziecka. Zostaly jej przyznane alimenty, wcale nie male. A na
        koniec maly wie, ze ma ojca, ale tata nie moze z nimi mieszkac. Czasami do
        siebie telefonuja, spotykaja sie rzadko. Jednak dziecko ma poczucie jakiejs
        przynaleznosci: to jest mama, to jest tata.
        Nie podejmuj pochopnych decyzji, dzialaj z rozwaga i przede wszystkim nie
        denerwuj sie. Czasami pochopnosc i chlodna kalkulacja nie poplaca, czasmi
        potrzeba czasu, aby rzeczy choc troche sie ulozyly.
        Pozdrawiam Ciebie i Malenstwo
        • sniada2 Re: samotna w ciąży 11.08.06, 18:17
          dziekuje za kontakt!
          wsztstkie jestescie WIELKIE,
          postaram sie z nim skontaktowac w tej sprawie,
          jesli bedzie oporny to zaraz po urodzeniu dziecka udam sie do sądu.
          Troche sie boje bo jestem miekciutka w tych sprawach...ale
          dam rade, dla Gizmo!
          buziaki
          • maretina Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:19
            walcz o alimenty. nie dasz rady zyc za 1200 z dzieckiem. glupia sczepionka
            kosztuje 150 zl na poczatku a co 6 tygodni szczepic trzeba!
            dzielna jestes i dobra. to dziecko ma szczesciesmile
          • witaaminkaa Re: samotna w ciąży 11.08.06, 20:31
            zchowaj dume głęboko do kieszeni. Alimenty ci sie należą bo dziecko dużo
            potrzebuje, Wyciągaj ile sie da, niech gnój przynajmniej w taki sposób okaze sie
            odpowiedzialny. Tak jak inne laski radze ci powiadomić "tatusia" że ma dziecko
            wtedy ty unikniesz kłopotów i problemów kiedys tam w przyszłosci

            Podziwiam Cie
      • 24milenka ustalenie ojcostwa, bez władzy rodzicieskiej! 11.08.06, 20:41
        ato8 napisała:

        > USC - dopóki nie uzna dziecka,nie możesz podać jego danych.Musi je
        > najpierw uznać w USC.

        Pisałam to już w swoim poprzednim poście, ale jeszcze raz podkreślę:

        Sniada2, pamiętaj, jeśli chcesz, by ojciec dziecka nie miał władzy rodzicieskiej, to NIE ZGÓDŹ się na
        UZNANIE dziecka w USC.
        Za to już po urodzeniu dziecka podaj ojaca dziecka do SĄDU o USTALENIE OJCOSTWA,BEZ
        PRZYZNAWANIA WŁADZY RODZICIESKIEJ.
        • philo77 Re: ustalenie ojcostwa, bez władzy rodzicieskiej! 11.08.06, 21:14
          Witaj,
          no ja jestem również sama, choć u mnie jednak bylo trochę inaczej. Bylismy ze
          sobą ładnych pare lat, w tym czasie leczyłam się endokrynologicznie i nie
          mogłam miec dzieci. On powiedział, że ich nie chce bo jest już na nie za stary
          (jest sporo ode mnie starszy). Okazało sie, że mój stan się na tyle poprawił,
          że zaszłam w ciąże, choć wcale tego nie planowałam, ani się spodziewałam. Na tę
          wieść luby stwierdził, że to ja chciałam dzieci (w domyśle skoro się leczyłam),
          a on przecież nie chciał o czym mnie poinformował, więc to tylko moje dziecko.
          Nie proponował mi aborcji, ale w "prezencie" dowiedziałm się, że tak naprawde
          to on wcale nie chciał seksu, tylko ja te jego niechęci sabotowałam... Nie wiem
          jak, skoro nie mieszkaliśmy razem.
          Baknął coś o poniesieniu konsekwencji prawnych, ale w złości powiedziałam, że
          skoro to moje dziecko, to niech się nie czuje zobowiazany. Teraz tego żałuję ze
          względu na dziecko. On oczywiście milczy, a ja płacze w poduszkę, gdy mama, nie
          widzi. Szczęśliwie mam lat 30, jakąś pracę i rodzinę, która póki co chce mi
          pomóc. Mam nadzieję dać radę, choć serce mi się kraje i w glowie pelno obaw.
          Trzymam za Ciebie, jak i za nas wszystkie, które jesteśmy same kciuki. Może,
          gdy trochę okrzepne to się do niego odezwę. Na pewno powiem mu o urodzeniu
          dziecka, ale nie wiem, czy będę miała siły o cokolwiek z nim walczyć. Liczę, że
          choć tyle odpowiedzialności z siebie wykrzesze i nie będę musiała.
          Ściskam serdecznie
    • mika1332 Re: samotna w ciąży-zapisanie dziecka w USC 11.08.06, 21:33
      Nie wiem kto wogóle wymyśla takie głupoty,że do aktu urodzenia malucha można
      podać jedynie imię ojca chyba,że on je uzna.Sama byłam bardzo zainteresowana
      tym tematem bo z moim partnerem (choć i tak mówię mężem) nie mamy ślubu a jego
      nie będzie do jakiś 2 tygodni po urodzeniu malucha w Polsce.Na szczęście połowa
      rodziny to prawnicy i nie mieliśmy problemów z informacją.Nie ma czegoś takiego
      jak podanie samego imienia.Zapisuje się dziecko albo z uznaniem go przez ojca i
      wówczas podpisuje on wszystkie dokumenty razem z matką dziecka i oznacza to,że
      ma on normalną władzę rodzicielską taką samą jak matka (tzn.że może sprzeciwiać
      się np.wyjazdom za granicę),dopóki ewentualnie się mu jej nie ograniczy.Można
      również zapisać dziecko bez uznania przez ojca i wtedy w USC matka podaje
      jedynie dane ojca ale on niczego nie podpisuje,wtedy jeśli chce się występować
      o alimenty trzeba udowodnić ojcostwo.No chyba,że ktoś chce zapisać "ojciec
      nieznany".Można też uznać dziecko jeszcze przed narodzeniem (np.jeśli ktoś jest
      w takiej sytuacji jak my,kiedy ojciec nie będzie mógł być obecny przy zapisaniu
      dziecka).Tatuś musi tylko iść z mamusią do USC napisać oświadczenie,że prosi o
      uznanie dziecka za swoje,podać swoje dane i razem z mamą podpisać potrzebne
      dokumenty.Czasami nie dziwię się opinią niektórych dziewczyn,że wolą tu nie
      wchodzić i nie czytać tego co piszą niedouczone mamusie,które zamiast nie
      zabierać głosu tylko straszą inne dziewczyny.Sniada głowa do góry,jesteś super
      silną babką i pewnie właśnie taką będziesz mamusią.Dasz sobie spokojnie
      radę,przecież masz dla kogo żyć.A o tego gnoja,który nie zasługuje na miano
      ojca wcale nie dbaj smile
      • phantomka Re: samotna w ciąży-zapisanie dziecka w USC 11.08.06, 21:57
        Cos marni ci prawnicy w twojej rodzinie...jezeli ojca w danym momencie nie ma,
        matka podaje jego imie, natomiast w rubryce "nazwisko" wpisywane jest nazwisko
        matki.
        • mika1332 Re: samotna w ciąży-zapisanie dziecka w USC 12.08.06, 10:00
          Grubo się mylisz idź do USC tam Ci udzielą informacji.Podajesz imię i NAZWISKO
          ojca a on podpisuje i daje nazwisko po powrocie.Do tego czasu maluch ma
          nazwisko mamy chyba,że ojciec uzna dziecko przed narodzeniem tak jak zrobiliśmy
          to my.Wtedy podpisuje się już z góry akt urodzenia.My właśnie tak zrobiliśmy i
          mamy z głowy.Chyba czas się douczyć albo przynajmniej nie zabierać głosu.
      • lacido do mika1332 14.08.06, 22:30
        Może i jestem niedouczona ale jedno wiem na pewmo-z autopsji-sama matka nie
        może podać danych ojca bo nie zostaną one wpisane, tym spodobem mój syn mógłby
        być dzieckiem np.Bogusława Lindy.Jeśli ojciec nie ma zamiaru uznać dziecko pani
        pyta jakie wpisać imię(niekoniecznie prawdziwe) i wpisuje nazwisko matki bo nie
        praktykuje się NN.Zazdroszę prawników w rodzinie.
    • reniatoja Re: samotna w ciąży 11.08.06, 21:49
      Jesli mozna, to pozwole sobie jeszcze ja dorzucic swoje trzy grosze do tej
      dyskusji -mianowicie, moim zdaniem to wazne, zeby on nie nabyl praw
      rodzicielskich jeszcze z tego powodu, zeby kiedys w przyszlosci nie mogl pozwac
      tego dziecka o alimenty na siebie. Natomiast to, co proponuje Maretina -
      podanie jako ojca fikcyjnej osoby - jest mozliwe, sama tez znam taka
      dziewczyne, ktora zrobila dokladnie to samo - imie (akurat prawdziwe tego
      tatusia) plus swoje nazwisko. Jednak w tej sytuacji chyba nie bedziesz mogla
      zazadac od niego alimentow - w kazdym razie ta moja kolezanka nie ma od niego
      zadnych alimentow. Ja jednak uwazam, ze w kwestii alimentow nie powinnas miec
      zadnych skrupulow - nie ze wzgledu na swoja dume (tu pewnie latwiej by Ci bylo
      odwrocic sie na piecie i olac jego pieniadze), ale ze wzgledu na dziecko - ono
      po prsotu ma prawo dostawac te alimenty, one kiedys w przyszlosci (jesli np
      bedziesz te pieniadze gromadzic na jakims koncie czy lokatach) moga znaczaco
      zmienic na plus zycie tego dziecka, dlaczego wiec pozbawic go tej szansy? I nie
      idz na uklady z nim, ze on ci powie, ze ok, bedzie placil xxx zlotych, ale z
      wlasnej woli, zebyscie nie szli do sadu i tak dalej - wszystko miej na
      papierze, prawnie pozalatwiane, nawet jesli prawnie przyznane alimenty beda
      nizsze niz oferowane przez niego pieniadze "z wlasnej woli". Mysl
      perspektywicznie, co bedzie dobre dla twojego dziecka w przyszlosci, nie tylko
      w tej chwili, ktora jest ciezka i moze nie jest Ci latwo tak wszystkiego
      ogarnac i sobie wyobrazic, ale masz jeszcze czas, zeby to sobie wszystko
      poukladac. bedzie dobrze. I poinformuj go o urodzeniu dziecka, chociaz z
      pewnoscia moze to byc tez dla Ciebie trudne i mozesz nie miec na to ochoty -
      trudno przelam sie, Trzeba czasem schowac dume do kieszeni, ale bedziesz miala
      spokojne sumienie.
    • mamakrzysia4 Re: samotna w ciąży 12.08.06, 10:09
      hej-jesteś dzielną i fajną mamą a co do pseudotaty ja bym go ciągnęła za
      kieszeń-wiem to nerwy-ale myśle że dziecku należy się coś od tatusia a poza tym
      może nauczysz gościa pokory i odpowiedzialnosci powodzenia
    • martina.15 przybij piątkę, ja też byłam samotna w ciąży 12.08.06, 20:42
      w 4 miesiacu ciazy moj chlopak powiedzial swojej matce. w ciagu tygodnia
      uslyszalam ze to nie jego dziecko, nie planowal nigdy ze mna przyszlosci nie
      kocha mnie i w ogole...

      to bylo w sierpniu. doszlam do siebie i wyleczylam sie z depresji w grudniu- 1,5
      miesiaca przed narodzinami coreczki.

      Hania to najwieksze szczescie mojego zycia- a ja jestem samotna nastoletnia
      matka- i sie nie wstydze tego. jestem dumna i z niej i z tego jak sobie dalam
      rade, jak zdalam mature i jak teraz zajmuje sie domem (mieszkam z rodzicami ale
      mamy nie ma a tato teraz wlasnie pracuje po 12 godz dziennie).

      okazalo sie ze mozna- ze ludzie z naszego otoczenia kibicowali i kibicuja wciaz,
      ze mozna przetrwac sad, upokorzenie, trudnosci, wszystko smile

      teraz jej ojciec widuje ja raz w tygodniu, ja sobie radze swietnie, a i zycie
      uczuciowe sie uklada troszke smile takze jest dobrze!

      jak chcesz pisz na priva smile
      I rady!!!!!!!!!!
      lepiej go powiadom o narodzinach dziecka-pytaja sie o to w sadzie. nie mozesz go
      bez jego zgody wpisac w akt urodzenia- on musi uznac dziecko. wszystkie sprawy
      zalatwiaj przez sad (alimenty itp) bo moze jedno powiedziec a potem drugie
      zrobic niestety... zbieraj paragony za wyprawke! i staraj sie byc jak najlepszej
      mysli, naprawde sie wszystko pouklada smile
      • mamijagodi Gratuluję i cieszę się z Twojego optymizmu :) 15.08.06, 00:42
    • be.em Re: samotna w ciąży 15.08.06, 10:04
      moją koleżankę facio zostawił w 5 m-cu..nawet nie wiesz, jak teraz sobie
      świetnie radzi!!!! miała doły jak cholera, zmieszkała z mamą w jednym pokoju,
      ale odbiła się pięknie: ma pracę, kupę kasy, mieszkanie, właśnie kupuje ziemię
      pod budowe, pięknie wyglada i ma fantastyczne dziecko!!! a tatusiowy strasznie
      się scieżki zyciowe poplątaływink generalnie kolezanka pozbawiła go praw,
      wywalczyłą alimenty i jużsmile
    • virtual_moth Prawnie 15.08.06, 15:23
      Mnóstwo nieprawdziwych i niepełnych informacji tu się pojawiło a propos uznania
      dziecka w USC, ustalenia ojcostwa, nadania władzy rodzicielskiek ojcu.
      Wiele dziewczyn pisało o możliwości wpisania do aktu urodzenia "imienia ojca i
      nazwiska matki" w rubryce dane ojca. Nikt nie napisał, że oczywiście fikcyjne
      dane znaczą DOKŁADNIE tyle, co "ojciec nieznany" oraz - co najważniejsze, że w
      takim przypadku, obok tych fikcyjnych danych urzednik wpisuje w akt urodzenia
      takie oto przyjemne zdanie: "dane ojca wpisane na podstawie artykułu takiego i
      takego, paragraf taki taki KRiO". O czym mowi ten artykuł? Ano o tym, że w
      przypadku gdy ojcostwo nie zostało ustalone wpisuje się fikcyjne dane ojca.
      W praktyce zatem taki zapis jest dla postronnego całkowicie czytelny i znaczy
      dokładnie tyle co "ojciec nieznany", właśnei przez to dodatkowe zdanie. Zresztą
      fikcyjne dane ojca nie powodują nagle, że ojcostwo dziecka jest ustalone...

      Druga sprawa - pozew o ustalenie ojcostwa i nienadanie władzy rodzicielskiej.
      Oóż dzisiejsze orzecznictwo jest takie, że nawet jeśli matka nie zgodzi sie na
      nadanie władzy rodzicielskiej i na uznanie dziecka, to jesli ojciec dziecko
      będzie chciał uznać i "zadeklaruje miłość" to otrzyma on władzę rodzicielską, a
      dziecko jego nazwisko, chyba ze zgodzi się on na nazwisko matki.

      Mam oba akty urodzenia - pierwszy z fikcyjnymi danymi, drugi z danymi ojca, po
      sprawie w sądzie o ustalenie ojcostwa. Ojciec mojej córki nie interesuje się
      nią, nigdy nie płacił żadnych pieniędzy na dziecko A MIMO TO otrzymał pełnię
      włdzy rodzicielskiej a dziecko jego nazwisko.
      Tak czy inaczej wole aby dziecko miało w papierach prawdziwe dane ojca niż
      fikcyjne.
      Niedługo zamierzam wnieść pozew o pozbawienie władzy rodzicielskiej i mam
      nadzieje, że tym razem sąd nie będzie dla tatusia aż tak łaskawy jak poprzednio.

      Pzdr
      • paraga Re: Prawnie 04.09.06, 21:51
        Hmm.... no to weźmy od drugiej strony.... Mój kolega został spławiony przez
        dziewczynę kiedy była jeszcze w ciąży. Nie namawiał jej nigdy do aborcji,
        cieszył się, że zostanie ojcem. W tej chwili mniejsza o powody rozstania, bo i
        kto to z zewnątrz może wiedzieć tak do końca (a kolega całkiem normalny facet,
        twierdzi że jej się odwidziało i za namową rodziców pragnie być samotną matką).
        Chodzi mi o ten aspekt prawny. To ON płacił za jej wizyty u lekarza w ciąży,
        próbował ją odwiedzać w ciąży (zatrzaskiwała mu drzwi przed nosem, zamieszkała u
        rodziców, którzy również strzegli jej jak ochroniarze), zapłacił za wyprawkę dla
        noworodka (ani ona ani rodzice nie protestowali), a po urodzeniu dziecka
        odwiedził ją w szpitalu i bez upominania się z ich strony płacił na dziecko
        (zachowywał jednak przezornie paragony). Natomiast ona jak tylko mały się
        urodził dała mu swoje nazwisko, ojca nie wpisała. Pieniądze od niego brała bez
        zastrzeżeń, ale nigdy nie pozwalała na jakiekolwiek kontakty z małym. To ON
        poszedł do sądu o ustalenie ojcostwa i wyznaczenie widzeń z dzieckiem. Kiedy
        piszesz że "jeśli matka nie zgodzi sie na nadanie władzy rodzicielskiej i na
        uznanie dziecka, to jesli ojciec dziecko będzie chciał uznać i "zadeklaruje
        miłość" to otrzyma on władzę rodzicielską".... No nie wiem... Pomimo deklaracji
        miłości do dziecka, wykazania wszelkich dowodów że dba o nie od samego początku
        i "chcenia uzania" - nie nadano mu ot tak praw rodzicielskich! On w tej chwili
        biega po jakichś fundacjach ojcowskich, fundacjach praw dziecka, dochodząc tego
        co mu się należy. Sprawa w sądzie była i wiele nie wniosła. Zalegalizowano
        alimenty, bo ojcostwo uznano ale praw nie ma i dziewczyna nadal izoluje go od
        dziecka! Więc jak to jest?
    • edissa1 Re: samotna w ciąży 04.09.06, 21:09
      hej kobietko!bardzo mi przykro czytac takie rzeczy... ja jestem w podobnej
      sytuacji bo jestem sama w ciąży. tyle tylko ze ja wywalilam mojego meza na
      zbity pysk bo on wolal przygode z inna,12 lat starsza od niego!!!poza tym przez
      cale trzy lata malzenstwa pokazywal tylko jaki jest nieodpowiedzialny(...ale to
      juz inna dluga historia)zostalam z 3-letnia coreczka sama.a za jakies dwa
      tygodnie,okazalo sie ze jestem w ciazy, oczywiscie z mezem!na dodatek on
      stwierdzil ze to nie jego dziecko.ale to na szczescie da sie latwo udowodnic
      (badania...)teraz jestem w 9-tym miesiącu ciąży-termin na 30 wrzesien,ale
      pewnie nie donosze,za duzo stresów.poza tym jeszcze pracuje-jestem fryzjerka-
      caly czas do tej pory bo moj maz nie placi alimentow.ale zawsze sa jakies dobre
      zlego strony. mieszkam u babci w miare dobrze zarabiam i mam w okol siebie
      zyczliwych ludzi.a faceta zawsze da sie jakos zalatwicsmilezycze ci jak najlepiej
      trzymaj sie! jesli chcesz zlap kontakt zawsze odpisze sms 503910033 lub
      edissa@vp.pl papa
      • samanta82 Re: samotna w ciąży 04.09.06, 22:25
        --------------------------------------------------------------------------------
        Ja mialam tak samo...Nie dosc,ze zwiazalam sie z facetem,ktory o tym,ze ma inne
        dzieci poinformowal mnie dopiero wtedy,gdy dowiedzial sie,ze jestem z nim w
        ciazy i skoro juz je ma to musze usunac...Naturalnie tego nie zrobilam...Gdy
        moj maly sie urodzil dalam mu moje nazwisko i dobrze zrobilam,walka w sadzie o
        alimenty jest straszna tymbardziej,ze wiesz,ze ow "ojciec" ma kase a przed sade
        zgrywa biednego.To sie ciagnie i ciagnie.Od panstwa przynajmniej dostajesz
        pewnie i regularnie.Jestem zadowolona.Teraz,kiedy myslalam,ze hsytuacja sie
        poprawila okazalo sie,ze spotkalam nastepnego frajera.Jestem w ciazy,ale on
        nigdy sie o tym nie dowie,Nie jest godny niczego co ma ze mna zwiazek!!!
        Wychowalam jedno sama,zrobie to i drugi raz.Nie masz pojecia ile czlowiek
        potrafi nauczyc sie na bledach,jaki jest silny!!!
    • aniuchku1 Re: samotna w ciąży 08.09.06, 22:08
      a moje maleństwo jutro kończy 3 miesiące. oczywiście "tatuś" zostawił nas w 3
      miesiącu ciąży...ale jakoś sobie radzę. teraz jestem na macieżyńskim i
      przymierzam się do sądowego ustalenia ojcostwa. o narodzinach
      poinformowałam "tatusia" smsem, a potem jeszcze nagrałam się (oczywiście nie
      odebrał ode mnie telefonu) w sprawie ojcostwa. do tej pory nie odezwał się.
      potem jeszcze "batalia" o alimenty, bo przecież te pieniądze są nie dla mnie
      tylko dla "naszego" dziecka.
      głowa do góry! czy z ojcem czy bez jest to wspaniałe uczucie być mamą!
      pozdrawiam,
      ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka