Dodaj do ulubionych

Wypadek w SMYKU

    • bea.bea Re: Wypadek w SMYKU 16.08.06, 12:22
      i z powodu braku nalezytej opieki......i głupawki dziaci..smile
      w moim miescie sa dwa duze slepu zabawkowe....do którym dzieciom jest wstęp
      wzbroniony...smile
      a po przeczytaniu tego wątku..zabronią nam wprowadzac dzieci do innych sklepów
      tez..smile..

      albo dla kazdego dziecka bedzie obowiazkowy wózek.....jak w szpitalach w USA
      albo klatka..przed sklepem...
      • iwles Re: Wypadek w SMYKU 16.08.06, 12:40
        Oj, marzy mi się coś takiego smile
        wchodząc do sklepu oddaję dziecko na przechowanie, tak jak duże torby z
        zakupami z innych sklepów smile
        Oby tylko nie wymyślili, że dzieci zafoliują smilesmilesmile



        • kawka74 Re: Wypadek w SMYKU 16.08.06, 12:54
          eee, tam, zaraz zafoliować, każde matka dostanie dla swojego dziecka,
          powiedzmy, poniżej 5 roku życia, szelki i smycz - nie zapniesz, nie
          wejdziesz smile
          sklepy bronią się przed tego typu akcjami (odszkodowaniami) nie tym, że
          ulepszają i zabezpieczają, tylko tym, że zabraniają wchodzić dzieciom do
          któregoś tam roku życia.
          • bea.bea ale jakoś...:) 16.08.06, 13:03
            nie moge sobie wyobrazić sklepu w którym półki zaczynają sie od np.130cm
            wszystko ponizej jest zagabkowane na wypadek bliskiego spotkania...smile
            a podłoga wyłozona jest gabką...czy grubą wykładzina...

            co do podłogi to trudno wybrać ..bo z mojego doswiadczenia wynika , że gruba
            wykładzina świetnie zdziera skóre z warg...smile)0

            osobiscie ...jako posiadaczka szalonego 3 latka..wchodząc do sklepu zakładam mu
            "nelsona na łapesmile))...czytaj inaczej uscisk pytona...smile..i mało mnie obchodzi
            czy to stworzenie drze się czy nie...smile

            zwykle już sie nie drze , bo przyzwyczajony....i nie mam problemu z głupawym
            lataniem...i wizjii płacenia za zwalone towary...

            no cóz wyznaje zasade , ze swoboda i radocha owszem...ale nie wszędzie

            a co do smyczy...polecam ...przerabiałam...skutecznie
            • iwles Re: ale jakoś...:) 16.08.06, 13:16
              a ja juz oczami wyobraźni wyobraziłam sobie pokoik z zabawkami i opiekunka,
              gdzie można zostawić bezpiecznie dziecko........ i samemu sobie pójść na
              zakupy.
              Marzenie..........
              • bea.bea jako czrnowidzka...:) 16.08.06, 13:24
                smile))
                sama zostawiam młodego na "kólkach"...i spokojnie robie zakupy....smile...ale ja
                nie mam problemu jesli chodzi o kontakt z innymi dziećmi..smile

                więc co...oczyma wyobrazni widze np 20 pomieszczeń w kazdym jedna opiekunka..smile...
                • pade bea 16.08.06, 13:31
                  uwierz, gdybyś weszła do wrocławskiego smyka, nelson by nie pomógł, sama byś
                  się wywaliła, razem z synem
                  • tofik991 Re: bea 16.08.06, 16:27
                    W Warszawie w DH Smyk przy al. Jerozolimskich istnieje bardzo przyzwoity
                    ogródek, w którym dzieci mogą bawić się pod opieką rodziców, lub wręcz zostać
                    same i wtedy zajmuje się nimi personel sklepu. Jednak ze względu na wiek nie
                    można pozostawić tam dziecka poniżej trzeciego roku życia. Podpisuje się
                    odpowiednią deklarację, podaje numer komórki, a samemu robi spokojnie zakupy.
                    Korzystanie z placu zabaw jest bezpłatne, jeśli rachunek w kasie sklepu
                    przekroczy 49zł. W przeciwnym razie 1,5 godziny wolności kosztuje 15zł.
                    Niestety z braku miejsca nie we wszystkich sklepach można zorganizować podobne
                    miejsca rozrywki, a szkoda.

                    Pozdrawiam!
      • musia2002 Re: bea.bea 17.08.06, 05:19
        bea.bea napisała:

        albo dla kazdego dziecka bedzie obowiazkowy wózek.....jak w szpitalach w USA
        > albo klatka..przed sklepem...

        Pierwsze slysze.Bylam z moim dzieckiem juz kilka razy w szpitalu i nie
        widzialam specjalnych wozkow dla dzieci.
    • melka_x Re: Wypadek w SMYKU 16.08.06, 12:45
      Jak zwykle same ekstrema. Albo nieodpowiedzialna matka sama sobie winna, albo
      wszystkiemu winien sklep, nic pośredniego. Matka powinna dziecka bardziej
      pilnować i nie pozwalać na bieganie przy kasach. Ale też sklep do którego
      ogromna część klientów przychodzi robić zakupy z dziećmi, też mógłby zadbać o
      większe bezpieczeństwo.
    • matma08 Re: Wypadek w SMYKU 16.08.06, 13:35

      > Czy w tej sytuacji należy się odszodowanie za ten wypadek?

      A jak sie wywroci w parku to odszkodowanie od kogo? Wez sie dziewczyno
      zastanów...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka