mm11
01.09.06, 17:22
Znudzony barman opiera sie o kontuar, w rogu 3 dziwki nudza sie setnie...
nagle wchodzi on - piekny, mlody murzyn.
Podchodzi do baru i prosi o orzecha laskowego. Zdumiony barman wynajduje co
trzeba i kladzie na ladzie.
W tym momencie murzyn rozpina rozporek, wyjmuje interes i...RYP! Walnal w
orzeszka,
skorupa pekla, murzyn zjadl miazsz, schowal interes, podziekowal i wyszedl. W
barze zapanowala pelna szacunku i
zdumienia cisza...
30 lat pózniej... Ten sam bar, podstarzaly barman, a w rogu te same, lecz
starsze juz dziwki... Do baru wchodzi
murzyn, tak, to on, jednak i jego czas nie oszczedzil, posiwiale skronie,
lekko juz pomarszczona skóra... Podchodzi
do baru i zamawia orzecha... kokosowego. Barman Podaje orzech, murzyn wyjmuje
swój interes (tak, tak, rozpina
wczesniej rozporek), RYP!
Kokos peka, murzyn pije mleko i zjada miazsz... Cisze przerywa pytanie jednej
z dziwek:
- "Jak to mozliwe, ze gdy byles mlody, potrafiles rozgniesc interesem orzecha
laskowego, a teraz przychodzisz i robisz to
samo z o wiele wiekszym i twardszym orzechem kokosowym?!?" - "Odpowiedz jest
prosta.
Oczy......oczy juz nie te co kiedys..."