problem natury basenowej;-)))

14.09.06, 19:18
mam problem a w zasadzie moj małz.wlasnie wybierał sie synem na basen i nasza
trzyletnia corcia chciala po raz pierwszy im towarzyszyc.i tu zaczyna sie
kłopot.maz ma dylemat czy zabrac mala do meskiej przebieralni i pod
prysznice.do damskiej przeciez nie pojdawink))choc malz by pewnie z wielka
chęciawink)a jak wy byscie rozwiazały ten problem?zanzaczam ze brak innych
chetnych na basenowaniewink)ja zostaje z chorym najmlodszym w domu.
    • agnes123 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:21
      Witaj Kochaniutka......to rzeczywiście jest mały kłopocik - ale zaraz coś
      wymyslimy wspólnymi siłami smile) Położę swoje czorty i wracam smile
    • joanna266 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:27
      dziewczyny ratunku!!!doradzcie coswink))
    • ma.dzia Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:27
      Jesli to normalna plywalnia to wpuszczane sa dzieci powyzej 5tego roku zycia.
      Jesli zajecia sa dla maluchow to nie wyobrazam sobie aby dorosly mezczyzna
      wchodzil do damskiej przebieralni.
    • demonii Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:27
      U nas jest tak, że szanowny małżonek gdy idzie z dziewczynami na basen, prosi
      jakąś Panią o pomoc smile nawet nie wiesz jak chętnie pomagają smile))
      • joanna266 demonii 14.09.06, 19:28
        tylko ze gabi z nikim obcym nie pojdzie.wiec ta pani odpada;-((
        • ma.dzia To albo corka wchodzi do meskiej 14.09.06, 19:30
          albo Ty pojdzisz i ja przebierzesz.
        • demonii Re: demonii 14.09.06, 19:31
          w takim razie pozostaje poprosić Panie, które są akurat pod prysznicem aby
          pozwoliły wejść z tatusiem, i w tym celu One opuszczą na moment prysznic. A nie
          ma tam kabin, choćby odgrodzonych kotarami czy czegoś w tym stylu?
          • joanna266 Re: demonii 14.09.06, 19:32
            no niestety nie ma zadnej intymnosci;-(((a mała juz sie spakowała na basen;-(a
            ja nie moge isc bo siedze z Bartem w domu
            • ma.dzia a czy w ogole wpuszcza takie dziecko? 14.09.06, 19:34
              to wazne,zeby Mala sie nie zozczarowala.
              • joanna266 Re: a czy w ogole wpuszcza takie dziecko? 14.09.06, 19:38
                wpuszczą napewno bo tam jest oddzielny nieduzy basenik i zjezdzalnia dla
                takich maluchow.no coz chlopaki sobie dzis nie popływaja.skoro Alek nie umial
                trzymac jezyka za zebami.
              • beata985 Re: a czy w ogole wpuszcza takie dziecko? 14.09.06, 19:45
                ma.dzia napisała:

                > to wazne,zeby Mala sie nie zozczarowala.

                ale nie rozumiem. dlaczego mieliby nie wpuscić??
                są jakieś ograniczenia wiekowe na basenie???
                ja chodziłam od pierwszego roku,.
                co do przebieralni to syn ze mną do babskiej właził i nikt problemu nie robił-
                no może najwięcej młode siksy w przedziale wiekowym 10-14 lat
                >
        • beata985 Re: demonii 14.09.06, 19:31
          mam to samo z synem tylko on ciut starszy .
          Zawsze pytam czy dużo kobiet jest w przebieralni no i zawsze idzie do kabiny a
          potem ucieka w popłochu
          może niech ręcznik na głowe zarzuciwink
        • morgen_stern Re: demonii 14.09.06, 19:32
          A nie można przeslizgnąć się do zamkniętej przebieralni? Nie ma tam takich?
          • joanna266 myslicie ze mozna z mała wejsc do tej męskiej??? 14.09.06, 19:33
            juz sama nie wiem cholercia co robic
            • demonii Re: myslicie ze mozna z mała wejsc do tej męskiej 14.09.06, 19:35
              a niech wejdą w majtach smile Twoj chłop sobie poradzi, może na miejscu coś
              wymyśli smile może akurat nikogo nie bedzie w damskiej lub w meskiej
            • morgen_stern Re: myslicie ze mozna z mała wejsc do tej męskiej 14.09.06, 19:36
              joanna266 napisała:

              > juz sama nie wiem cholercia co robic


              napisać do mnie maila smile)))))))))))))))))
              • joanna266 Morgen;-)))) 14.09.06, 19:39
                zaraz to uczyniewink)))jak tylko ich wyprawie i zlapie chwile wolnego
            • babka71 Re: myslicie ze mozna z mała wejsc do tej męskiej 15.09.06, 09:10
              a dlaczego 3-latki nie moze zabrać do męskiej?? po prostu w kabinie ja
              przebierze i kłopot z głowy
    • wenus2006 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:48
      może mąż niech się trochę spoźni z wejściem do męskiej szatni i tudzież ociąga z
      powrotem do sztni?
    • wenus2006 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:51
      na naszym basenie porobili szatnie na damskie i męskie oraz chłopięce ,
      dziewczęce,ale to rozwiązanie dla ojców którzy się nie kąpią przebierają córkę i
      matki - synów.Musze podpatrzyć jak tam jest kiedy właśnie ojciec kąpie się z córą
      • joanna266 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:53
        czy na tych basenach nie moze byc po prostu jakis załon prysznicwoych czy cos w
        tym stylu?kurcze bez sensu jest to zorganizowane.juz pomijam zboczkowwink_)))
    • jagaa Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 19:56
      Na basenie, na ktory chodze ja, jest szatnia dla inwalidow i dla rodzicow z
      malymi dziecmi. Jest koedukacyjna. Przypuszczam, ze na Waszym basenie tez cos
      takiego istnieje.

      Pozdrawiam, Jagaa
    • mathiola Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 20:02
      Ja bym na miejscu meza wziela mala i poszla na zywiol - na miejscu okaze sie
      jak sytuiacja wyglada i co zrobic. Zawsze jest jakies wyjscie.
    • mieszkowamama Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 20:03
      Ja chodzę z moim trzyletnim synem do damskiej szatni. Jakoś nie widzę problemu
      ani nikt z szatniowego otoczenia wink
    • kms111 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 20:10
      Kiedy jeździmy na basen to zawsze przy wydawaniu zegarków jesteśmy pytani czy
      syn ze mną czy z panem?
      A jak jestem sama, to zawsze ze mną smile
      I na prawdę to nie problem.
      W szatniach każdy w miarę dyskretnie radzi sobie z przebieraniem, a prawie 5
      chłopczyk żadnej damy jeszcze nie zgorszył smile
      Myślę, że podobnie będzie z dziewczynką w męskiej szatni.
      • beata985 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 20:13
        kms111 napisała:

        a prawie 5
        > chłopczyk żadnej damy jeszcze nie zgorszył smile
        > Myślę, że podobnie będzie z dziewczynką w męskiej szatni.
        Tu chodzi o odwrotność-żeby stary chłop młodej laski nie zgorszył
        • uroda_ziemi1 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 20:59
          Ło matko!
          A co to za problem?
          Przecież to normalne, że mąż bierze córkę i idą do męskiej przebieralni.
          Chyba 3-letnie dziecko nikogo normalnego nie zgorszy ani nie zdziwi.
          Boże!
          • koralik12 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 21:09
            Sądzę że to nie chodzi o to że mężczyźni się zgorszą, tylko z tego co twierdzi
            mój mąż połowa facetów pod prysznicami występuje nago smile Taki widok dla
            trzylatki ? smile)
            • magi104 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 21:43
              Napisz koniecznie, jak się sytuacja rozwinęła !!!
              U nas są szatnie damska i męska, jak mama z syneczkiem jest, to zabiera go ze
              sobą do damskiej, a jak tatuś z córeczką, to zabiera ją do męskiej smile Z tym ,że
              u nas to panowie pod prysznicem raczej w kąpielówkach występują , jak twierdzi
              mój mąż, który czasem czuje się dziwnie, jako jedyny "golas" pod prysznicami
              tongue_outtongue_out Przy czym jak są małe dziewczyni ze swoimi tatusiami, to rzecz jasna, mój
              mąż stara się w tym samym czasie nie paradować bez kapielówek....
              A nas są jedynie w tych szatniach takie mniejsze wydzielone dla
              niepełnosprawnych; gdybym miała synka i była z nim sama, poprosiłabym o
              możliwość skorzystania właśnie z tej wydzielonej szatni....
    • moofka Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 21:53

      wrocili?
      jak to rozwiazali?
      u nas sa szatnie rodzinne, oprocz normalnych damskich i meskich
      myslalam, ze wszedzie tak jest
      no i o wpuszczaniu od 5 lat tez pierwszy raz slysze
      • joanna266 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 22:02
        jeszcze nnie wrocili.basen jest otwarty do 22.własnie o to mi chodziło ze tam
        wszyscy faceci pod prysznicami wystepuja na golasa.chodziło mi tylko i
        wylacznie o samopoczucie Gabi gdyby zobaczyłe te gole siurki.to wszystko.tata
        by sie az tak nie zgorszył bo czasem sie zdaza ze widuje go nago.choc ostatnio
        juz coraz rzadziej/bo meza zaczyna to rowniez krepowacwink)alik tez juz sie
        wstydzi latac na golasa od jakis dwoch latwink)0
        • demonii Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 22:09
          No jak ich jeszcze nie ma, to na pewno sobie poradzili smile)) Daj znac jak
          wrażenia Małej smile)
          • agnes123 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 23:17
            Nio,też jestem ciekawa wrażeń małejsmile)
    • joanna515 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 22:04
      Chyba mam radę po czasie? smile poszłabym dopiero wtedy z małą na basen jak młodszy
      wyzdrowieje.Bo, jeśli wybrać wariant, że tata idzie z nią do męskiej
      przebieralni po pierwsze: nie chciałabym, żeby obcy , goli faceci patrzyli na
      moją gołą córcię, po drugie: żeby ona patrzyła na kupę obcych gołych facetów.
      Nie koniecznie oni wszyscy to pedofile, ale mogą głupio się czuć paradując z
      gołymi fi...ami przy maleńkiej panience smile mogą sie wstydzić wink
      Ja sama mam pytanie do mam wybierających się z synkami do damskiej przebieralni:
      często korzystam, nie wstydzę sie rozbierać, ale głupio mi jak małe chłopięce
      oczka odprowadzają mnie do prysznica i z powrotem! Taka wczesna edukacja
      anatomii kobiety? dlaczego mam sie czuć skrępowana Waszymi synkami? oni też
      często, widzę, są nieco skrępowani. Pomyślcie o tym.
      • moofka Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 22:06
        myslisz o synkach do wieku z grubsza jakiego? tongue_out
        • joanna515 Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 22:10
          3-6 lat, takich widywałam.
          • ibulka Re: problem natury basenowej;-))) 14.09.06, 23:08
            A nie mogą założyć na siebie w domu kąpielówek i kostiumu, potem tylko rozberać
            się pod prysznicem, no a potem już w szatni się przebierać?
            :o)
      • beata985 Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 10:09
        joanna515 napisała:

        > Ja sama mam pytanie do mam wybierających się z synkami do damskiej
        przebieralni
        > :
        > często korzystam, nie wstydzę sie rozbierać, ale głupio mi jak małe chłopięce
        > oczka odprowadzają mnie do prysznica i z powrotem! Taka wczesna edukacja
        > anatomii kobiety? dlaczego mam sie czuć skrępowana Waszymi synkami? oni też
        > często, widzę, są nieco skrępowani. Pomyślcie o tym.

        tak jak wcześniej pisałam-wchodzę do kabiny,mój syn też. wychodząc spod
        prysznica jestem zawinięta w ręcznik.
        cholewcia, że też w niemczech nie mają tego problemu. wogóle
    • gacusia1 Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 00:08
      Zabrac coreczke do meskiej szatni.
      • ara11 Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 15:03
        Nie zabierac! Skoro nie może iśc do damskiej, to nie zabierac, nie wiem jak mąż
        uchroni ja przed widokiem gołych facetów. I nie rozumiem, dlaczego chłopcy
        mieliby zostac z tego powodu w domu. Najwyższy czas by dowiedziała się , że nie
        zawsze może robic to co chłopcy.
        • joanna266 o rany ara kto cie tak skrzywdził???;-) 15.09.06, 16:23

          • ibulka Re: o rany ara kto cie tak skrzywdził???;-) 15.09.06, 23:26
            Ej sorki, ale czegoś tu nie jarzę...
            Zadałaś pytanie, dostałaś odpowiedź... To takie dziwne?
            Nie każdy musi być za tym, żeby dziecko ciągnąć do męskiej szatni, nie?
            • joanna266 oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 15.09.06, 23:32
              ale to juz ze tak sie wyraze twoj problemwink))moja wypowiedz odnosnie ary
              tyczyla sie ostatniego zdania jej postu.po prostu przykry jest fakt gdy kobieta
              pisze ze dziewczynka powinna od malego sie uczyc ze nie moze robic tego co
              chlopcy.ja wole szukac innych rozwiązan w podobbnych sytuacjach.tyle
              • ibulka Re: oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 16.09.06, 18:12
                joanna266 napisała:

                > ale to juz ze tak sie wyraze twoj problemwink))moja wypowiedz odnosnie ary
                > tyczyla sie ostatniego zdania jej postu.po prostu przykry jest fakt gdy
                kobieta
                >
                > pisze ze dziewczynka powinna od malego sie uczyc ze nie moze robic tego co
                > chlopcy.ja wole szukac innych rozwiązan w podobbnych sytuacjach.tyle


                Ale Ara ma rację. Dziewczynka NIE MOŻE robić tego, co MOGĄ robić chłopcy.
                Kropka.
                • monia145 Re: oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 16.09.06, 18:13
                  A co konkretnie masz na myśli?
                  • ibulka Re: oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 16.09.06, 18:15
                    monia145 napisała:

                    > A co konkretnie masz na myśli?

                    Chociażby sikanie na stojąco.
                    Chociażby onanizacja. Chyba mi nie powiesz, że nie wiesz, iż nastolatki się
                    onanizują... i sposoby się różnią...?
                    • monia145 Re: oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 16.09.06, 18:22
                      Zapytałam nie dlatego, że nie wiem o fizycznych róznicach między kobietą a
                      mężczyzną- przerabiałam to w podstawówce w 4 czy 5 klasie. Z lekcji nie
                      uciekałamwinkAle to tylko natura...
                      Czy to wszystko co masz do powiedzenia na temat różnic międzypłciowych?
                      Bo Twoja wcześniejsza wypowiedz miała znamiona podkreslenia innych róznic, ale
                      moge się mylić.....
                      A co do onanizmu- element drażniony jest inny, przyznaję. Reszta to chyba jakos
                      tak podobnie wygląda, prawda?
                      • ibulka Re: oj cos ty ibulko cieta na mnie jestes? 17.09.06, 01:29
                        Tak, masz rację.
                        Chodziło mi tylko i wyłącznie o te różnice.
                        Nie uważam, że jedna płeć jest lepsza/gorsza od drugiej.
          • ara11 Chyba ciebie 16.09.06, 13:49
            W tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania, czas się z tym pogodzić.
    • aniask_mama Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 16:47
      mój syn 6-latek chodzi ze mną wink
    • milannn Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 22:56
      Na nowych basenach jest przebieralnia rodzinna.
    • escribir Re: problem natury basenowej;-))) 15.09.06, 23:55
      A ja moje dziewczynki z basenu na który chodzą w ramach zajęc szkolnych w tym
      roku wypisałam, bo starsza załapała cos co koniec końców kurzajkami sie
      okazało. W trakcie śledztwa okaząło się że nie ona jedna w klasie. A co
      najciekawsze jedna z mamusiek, która również przyznała sie do
      obecności "obcych" na stopach swojego dziecka, nadal puszcza je na w/w basen!!!
      • ibulka Re: kurzajki 16.09.06, 18:14
        Na basenie ZAWSZE można podłapać kurzajki, zwłaszcza gdy jest to szkolna
        pływalnia... ;]
        Po prostu nie należy przechodzić przez płyn do dezynfekcji nóg, bo to w nim
        jest najwięcej tego świństwa!
    • jopiec Re: problem natury basenowej;-))) 16.09.06, 11:16
      Asiu nie stwarzaj sobie problemów..Chyba sama wiesz co zrobić.
      Ja chodzę z małżem i córcią,więc ona naturalnie idzie ze mną(choć ostatnio
      chętnie oddałabym ją pod skrzydła tatusia).Jak mój synuś zacznie z nami chodzić
      to pewnie znając życie,będzie chodził ze mną,a gwiazda pójdzie z tatuśkiem.
      Chyba naturalne,że skoro:a)twoja córcia jest za mała,żeby iść sama do damskiej
      a b)twój małż nie pójdzie do damskiej)-wszyscy przebiorą się... na korytarzu!
      heheheh!No pewnie,że w męskiej!Przecież faceci nie biegają w tej szatni na
      golasa(chyba),ale nawet jak mała ujrzy ogon(jak to moja Lenka mówi) innego pana
      będzie lekcja anatomii i napewno kupe śmiechu ze strony panów..Faceci są mniej
      problemowi niż kobitki-w damskiej szatni byłby większy fermentsmile
      A tak odbiegając od tematu-ostatnio przebieram się z moją gwiazdunią w kabinie
      i ona zasuwa mi tekst na cały regulator:"mamusiu ty też masz taki ogon jak
      tatasmileBabki w szatni pokładały się ze śmiechu..
      • beata985 a tak w ogóle to co zrobili 18.09.06, 09:31
        gdzie się przebrali,jak problem rozwiązali, córa traumy nie przeżyła a może
        mąż???wink
        bo nie doczytałam
        • joanna266 wyjasniam co zrobili;-)))) 18.09.06, 11:47
          małz wszedł z corka i synem do meskiej przebieralni a potem umyli sie w
          meskiej "prysznicowni"córka traumy nie przezyla.a była tak zachwycona ze siła
          ja trzeba bylo z tego basenu wyciagac.mąłz podszedł do sprawy tak jakby
          problemu nie było i stwierdził ze Gabi wogole ni zwaracala uwagi na gołe meskie
          siuraski.i dobrze ma dziewczyna jeszcze na to czaswink)))
          • babka71 Re: wyjasniam co zrobili;-)))) 18.09.06, 12:05
            A nie mówiłam , ze tak powinno byc ..mniej wyobraźni ze strony mamy wszystkim
            dobrze zrobi....
            p.s nie przeginaj na przyszłość!!!
            p.s 2 zawsze chodze z synem do damskiej przebieralni ma 7 lat i jakoś traumy na
            widok pań nie przezywa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja