Dodaj do ulubionych

Mam ochotę się wtrącić

15.09.06, 16:15
ale pewnie nigdy tego nie zrobię, bo nie mój biznes.

Ale męczy mnie to, więc może coś poradzicie.
Otóż, mam zajomą rocznik 58, która nigdy nie była u ginekologa. Nie rodziła, nie współzyła, wiem bo kiedyś gadałyśmy o moich cyrkach ginekologicznych i pogadałyśmy sobie od sercasmile
I cholerka, nie jest to mój interes, ale dzwoni mi w głowie "mądrość życiowa" od mojej matki, która spędziłą sporo czasu jako anaestezjolog usypiając do operacji - że bardzo często, lub nawet najczęściej problemy ginekologiczne trafiają się zakonnicom, na przykład. Czyli nieródkom, dziewicom (z założeniasmile.

Na gina namawiać nie będę, bo ona nie pójdzie "bo przecież się nie puszcza i nie łąjdaczy" - cytuję (jest panną i ma pewien ustalony system wartośći jeżeli o to chodzi - co rozumiem, wolny kraj w końcu).

Ale korci mnie, że hej, żeby coś w tym kierunku zrobić, wtrąćić się, urobić na swoje i zatargać do tego gina. Co byście zrobiły? Coś czy nic? Może mnie jakoś natchniecie, albo chociaż uspokoicie zapędysmile
Obserwuj wątek
    • gacusia1 NIC! 15.09.06, 16:17

    • kawka74 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:29
      W tym wypadku wtrąciłabym się bez namysłu - ale delikatnie.
      Swoją drogą - skąd takie średniowieczne poglądy u całkiem młodej jeszcze
      kobiety?
      • atra1 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:37

        Z tego co wiem kiepski kontakt z matką i raczej "chłopackie" podejście do życia. Z wyglądu też chłopczyca - krótkie włosy, 0 makijażu, 0 kobiecości - tak się czuje najswobodniej.
        Fajna babka tak w ogólesmile Gdybym jej nie lubiła miałąbym to w nosie - bo wolny kraj każdy ma jak chce w sumie.
        • kawka74 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:42
          raczej "chłopackie" podejście do życia
          > . Z wyglądu też chłopczyca - krótkie włosy, 0 makijażu, 0 kobiecości - tak się
          > czuje najswobodniej.
          To tak jak ja - tyle, że gina odwiedzam raz na pół roku i z taką samą
          częstotliwością robię USG.
          Tak czy siak - dla mnie niepojęte jest, jak się uchowało w niej
          przeświadczenie, że ktoś, kto nigdy nie współżył ani nie rodził, nie potrzebuje
          badań ginekologicznych.
          Na Twoim miejscu spróbowałabym ją jesdnak zachęcić do wizyty u ginekologa.

          A może ona się po prostu wstydzi?
      • babka71 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:50
        kawka 58 -my rocznik to młoda kobieta??
        • kawka74 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:05
          Rozumiem, że 58 rocznik to kobieta, która urodziła się w 1958 roku, a zatem ma
          48 lat. To chyba jeszcze nie jest dramatyczna starość?
          Nawet gdyby autorka użyła niepoprawnie określenia "rocznik" mając na myśli
          kobietę 58-letnią, i tak bym jej już grobu nie kopała.
          • babka71 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:09
            Ja nikogo nie kopię po prostu pytam 48 lat OK ..
    • mieszkowamama Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:43
      Ja znam przypadek, gdzie laska założyła spiralę 13 lat temu i od tamtej pory
      nie była u gina, łazi z tym g... do dziś. Fu...
      I za nic w świecie nie chce pójść do lekarza.
    • aniask_mama Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:46
      delikatnie bym zasugerowała przy najbliższej rozmowie od serca, ale nic na siłę
    • joanna3003 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 16:47
      Jeżeli obawiasz sie o zdrowie swojej znajomej, to może napomknij kiedyś w luźnej rozmowie, że każda kobieta powinna wykonywać regularnie badanie cytologiczne. I że to badanie przeprowadza właśnie ginekolog, jest krótkie i bezbolesne, a może uratować życie. Jeżeli znajoma podejmie temat, to możesz jej podpowiedzieć, że ona też powinna - ze względu na profilaktykę raka szyjki macicy. Że wiele zakładów pracy opłaca takie badanie swoim pracownicom, bo wiele kobiet nie pamięta o tym obowiązku lub zasłania się brakiem pieniędzy (prywatnie zresztą nie jest to jakiś ogromny koszt, zresztą można iść na NFZ). Że jeśli znajoma się wstydzi, to może udać się do lekarza-kobiety, najlepiej poleconego przez zaufaną osobę.
      Ale jeżeli znajoma się uprze, to nie wracaj do tematu. Co zrobi dorosła osoba z tą wiedzą, to już wyłącznie jej sprawa. Ty zaś będziesz miała czyste sumienie - zwróciłaś uwagę, że naraża swoje zdrowie. Reszta należy do niej.
      P.S. Też znam podobną osobę...To wcale nie jestjest takie rzadkie zjawisko.
    • babka71 Re: autorko???? 15.09.06, 16:53
      Ile ona ma lat bo napisałaś 58-smy rocznik???
    • monia145 Babka71 15.09.06, 17:00
      Obie moje ciotki zmarły na raka przed ukończeniem 50-lat. Obie jedyny kontakt z
      ginekologiem miały w czasie porodów. W slangu lekarzy w klinice były "młodymi"-
      zdecydowanie za młodymi aby umierać, ale cóż..........
    • agastrusia Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:15
      Bardzo dziwne podejście do sprawy sad Tylkoże szanowna pani powinna sobie zdawać
      sprawę, że np. niektórymi chorobami wenerycznymi można sie zarazić korzystając z
      publicznej toalety i wcale nie trzeba sie "puszczać". To jedna rzecz z wielu,
      wielu jakie mogą sie przydażyć paniom porządnickim.
    • jagienkaa Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:26
      mieszkam teraz w Anglii i tutaj się w ogóle nie chodzi do ginekologa,
      generalnie nawet nie podczas ciąży (chyba że są jakieś problemy). Ginekolog
      jest specjalistą w szpitalu i tylko tam przyjmuje. Domyślam się że duzo kobiet
      tutaj nigdy u gina nie było i zyjąsmile
      • mysia-mysia Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:29
        a cytologię robią te kobiety?
        • jagienkaa Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:37
          robia, co 3 lata, ale wymaz bierze pielęgniarka, ewentualnie lekarz rodzinny.
    • atra1 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:27
      Jest 58 rocznik, czyli ma 48 lat. Aktywna zawodowo, fascynatka nowinek motoryzacyjnych i komputerowych, więc nie zapyziała absolutnie.

      Mnie tez strasznie dziwi podejście pt "nie puszzcam się to nie pójdę." heh usłyszawszy to poczułam się jakbym się puszczała, a miałam tylko jednego partnerasmile Ale nie wczytuję w to złej woli.
      • babka71 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:39
        na poczatek zapytaj Czy nie chciałaby sobie zrobić USG piersi ..wiadomo taka
        moda ..,rak te sprawy.., a potem może ginekolog sam jej zaproponuje badanie i
        nie bedzie mogła odmówić..
        moze w ten sposób
        • atra1 Re: Mam ochotę się wtrącić 15.09.06, 17:42
          Szczerze mówiąc raz zażartowałam, że idę i potrzebuję jej do towarzystwa to się od razu zbada. I było już zbyt z grubej rurysad

          Spróbuję za jakiś czas przy okazji kolejnej wizyty u gina.
          Kurcze, a moze wymyslić mrożącą krew w żyłach historię na zasadzie "ty, a koleżanka mamy to ma... i ....". Tylko każdy wtedy mysli "mnie to nie dotyczy."

          Eee... jak się nie oglądać w tej sytuacji z tyłu zawsze d.u.p.asad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka