Dodaj do ulubionych

Dziadek-tyran. Pomóżcie.

03.10.06, 08:47
Dziewczyny, zwracam sie do Was o radę. Bo naprawdę nie wiem, jak tę sytuację
rozwiązać.
Ale ad rem.
Jestem mamą 2-tygodniowej Mili. Milę urodziłam będąc panną, czego moj dziadek
mojemu chlopakowi nie jest w stanie wybaczyć.
Wprawdzie F. w tej calej sytuacji nie zawsze zachowywał się jak należy,
jednak ostatnio ewidentnie zrozumiał, ze popelniał błędy i z tych błędów
wspólnie probujemy wybrnąć.

Ostatnio F. postanowił zakomunikować mojemu dziadkowi, z którym mieszkam i
który oficjalnie pełni rolę glowy rodziny, że ma zamiar się ze mną ożenić.
Dziewczyny, jestem załamana! Myślałam, że codzienną troską o mnie i o
córeczkę mój chłopak przekona dziadka do siebie. W końcu gutta cavat lapidem
non vi, sed saepe cadendo ... jak mawiają. Ale jednak nie - dziadek się
zezłościł i zaczął wrzeszczeć, że on na ślub nie wyraża zgody i że F.
nalezaloby podac czarną polewkę.

Oboje jesteśmy zalamani.
Tym bardziej, że naprawdę się kochamy i chcemy byc razem. Poza tym mamy
przeciez dziecko, ktoremu chcemy stworzyć normalną rodzinę.

Jak dziadek mógł próbować stanąć w taki sposób między nami?
Czasami mam tego wszystkiego dość.
Całe szczęście, że mam moja Milę, tylko ona dodaje mi w tym wszystkim sił.
Jednak chciałabym, aby Mila miała ojca (tym bardziej, ze sama wychowywałam
się bez biologicznego ojca).

Nie pogę pojąć, dlaczego dziadek mógł tak bezceremonialnie wyskoczyć z tą
nieszczęsną czarną polewką! Dlaczego to robi?


Chce mi się płakać...

Poradźcie, jak przekonać dziadka i mądrze rozegrać rodzinne sprawy.
Obserwuj wątek
    • edelka Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 08:54
      A pełnoletnia jesteś? Przykre, że dziadek ma takie zdanie, ale ważniejsze chyba
      jest Twoje odczucie. W końcu to Twoje życie, Ty chcesz stworzyć rodzinę z F., to
      On jest ojcem dziecka.
      W czym problem?
      • patrycja.pyziak Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 11:33
        Tak, jestem pełnoletnia.

        Problem w tym, że dziadek rości sobie prawo do sprawowania fukcji mojego ojca.
        I stąd pewnie ten brak zgody.
        I co ja mam na takie dziadkowe dictum acerbum rzec, no co?
    • syriana Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 08:58
      tu nie ma co pomagać
      skoro tak bardzo się kochacie, że chcecie założyć własną rodzinę
      pozostaje rada - zakładajcie ją z dala od dziadka
      nie oczekuj, że dziadek się zmieni
      wyprowadź się
    • monia145 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:01
      Ale ten F. to nie jest niejaki Fabian? A Ty nie jesteś Paulinka-nastolatką z
      innych równie ciekawych watków?smile
      W razie czego to dziadka do szafy i bierzcie ten ślub- po fakcie nie bedzie
      miał juz nic do powiedzeniasmile))))))))))))))
      Kolejny zabawny watek dziś na forum- dziewczyny a dzień dopiero sie zaczałsmile)))
      • ada9611 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:05
        a ty nie na forum malgorzaty musierowicz musiszx byc?i czarnba polewka ,i
        lacina ,to nie to forum.pomilas sie
        • jowita771 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:35
          widzę, że nie tylko ja miałam takie skojarzeniasmile
          może Gabrysia mogłaby wpłynąć na dziadka, ona ma taki dobry wpływ na ludzi.
          • patrycja.pyziak Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 11:34
            Mama wyjechła na maliny do ciotki.
            Nie mam pojęcia kiedy wroci.
    • pieskuba Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:04
      Patrycjo,

      Poproś panią Małgorzatę, może jakoś wpłynie na dziadka :o) ?
      • agacz2905 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:10
        A czy Ty aby na pewno masz na imię Patrycja, nie Róża przypadkiem?? Zapewniam
        Cię, że wszystko skończy się dobrze - przynajmniej z treści ostatniej strony
        pewnej książki wynika, że weźmiesz ze swoim ukochanym ślub. W urokliwym
        malowniczym kościółku... bodajże w Śmielowie. Pozdrawiam i głowa do
        góry...Pyzuniusmile
        A.
        P.S.A dziadek przecież został już przez rodzinę przegłosowany, nieprawdaż??
        • agnieszkas72 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 09:31
          I rodzina podobno zrzuciła się już na domek dla ciebie.
          • patrycja.pyziak Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 11:34
            na razie padła taka propozycja
            nie wiem, jak F. ją odbierze
        • patrycja.pyziak Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 11:31
          bo wiesz, agacz, chciałam całkiem anonimowo się z problemów zwierzyc smile
    • iwles Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 10:01
      Oj Różo, Rózo ...
      jesteś przemęczona ..... cała rodzina zostawiła Cię samą, nawet mama, ta
      wspaniała mama pojechała sobie na porzeczki zamiast pomóc przy dziecku.

      Dziadek - no cóż ... dziadek ... kocha Cię ... chce jak najlepiej ... On zawsze
      chce jak najlepiej, tylko mu nie wychodzi ...
      Wróci Babcia Mila - to i dziadek zmieni zdanie. Dziadek - to taki dobroduszny
      typ, który gubi się w sytuacjach ekstremalnych.
      Różo - masz dobre serduszko - wybaczyłaś F., wybaczyłaś ojcu, wybaczysz i
      dziadkowi, nieprawdaż ?
    • agastrusia Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 10:15
      A co ma dziadek do rzeczy. Co jak sie nie zgodzi to sie niepobierzecie czy jak?
      Dziadkowi nie musi podobać się twój chłopak bo to nie on z nim będzie żył tylko ty.
      • patrycja.pyziak Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 11:40
        Ale taki niechętny małżeństwu dziadek może skutecznie zatruć małżeństwo.

        Miejmy nadzieję, że amor omnia vincit.
    • jowita771 cześć yenna! 03.10.06, 11:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=49666145
      • yenna_m cześć :))))))) 03.10.06, 12:10

    • kawka74 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 13:32
      Dziadek nadaje się wyłącznie do odstrzału od jakichś pięciu tomów wink
      Więc może... małe pif-paf? smile))
      • yenna_m Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 13:50
        tez mam ochote go usmiercic...

        W ogole Jezycjada na psy zeszla. Gdzie TAMTEN klimat? Gdzie zabawnie
        skonstruowane postaci dzieci?

        Teraz mamy zakochanych li tylko w sobie (ze wzajemnoscia) nadetych Borejkow.
        I Wolfiego, który, jako typowy dopiero-co-absolwent szkoly sredniej, jako
        przerywnika uzywa "krucafuks"

        No, krucafuks, jakies to nierealne, coraz bardziej i bardziej oderwane od
        prawdziwego zycia... sad

        (tom se ponarzekala)
        • iwles Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 14:36
          No wlasnie!
          gdzie tamten klimat,
          gdzie beztroskie dzieciństwo,
          gdzie zabawnie skonstruowane postaci dzieci....


          w zamian mamy - małych dorosłych
          • kawka74 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 16:56
            > w zamian mamy - małych dorosłych

            małych nieznośnych dorosłych, w dodatku nieprawdziwych
            Klimat został zastąpiony przez dydaktyczny smrodek.
            • triss_merigold6 Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 19:23
              Zabawne to było 15 lat temu. Teraz Jeżycjada jest moralizatorska, wydumana i
              poprawna politycznie do wymiotów.
    • trzeci.koniec.kija Re: Dziadek-tyran. Pomóżcie. 03.10.06, 19:45
      Jak macie gdzie i z czego żyć, to dziadka należy odpempowić od Ciebie i dziecka,
      podziękować uprzejmie za współpracę i pożegnać.

      Ot i cała filozofia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka