patrycja.pyziak
03.10.06, 08:47
Dziewczyny, zwracam sie do Was o radę. Bo naprawdę nie wiem, jak tę sytuację
rozwiązać.
Ale ad rem.
Jestem mamą 2-tygodniowej Mili. Milę urodziłam będąc panną, czego moj dziadek
mojemu chlopakowi nie jest w stanie wybaczyć.
Wprawdzie F. w tej calej sytuacji nie zawsze zachowywał się jak należy,
jednak ostatnio ewidentnie zrozumiał, ze popelniał błędy i z tych błędów
wspólnie probujemy wybrnąć.
Ostatnio F. postanowił zakomunikować mojemu dziadkowi, z którym mieszkam i
który oficjalnie pełni rolę glowy rodziny, że ma zamiar się ze mną ożenić.
Dziewczyny, jestem załamana! Myślałam, że codzienną troską o mnie i o
córeczkę mój chłopak przekona dziadka do siebie. W końcu gutta cavat lapidem
non vi, sed saepe cadendo ... jak mawiają. Ale jednak nie - dziadek się
zezłościł i zaczął wrzeszczeć, że on na ślub nie wyraża zgody i że F.
nalezaloby podac czarną polewkę.
Oboje jesteśmy zalamani.
Tym bardziej, że naprawdę się kochamy i chcemy byc razem. Poza tym mamy
przeciez dziecko, ktoremu chcemy stworzyć normalną rodzinę.
Jak dziadek mógł próbować stanąć w taki sposób między nami?
Czasami mam tego wszystkiego dość.
Całe szczęście, że mam moja Milę, tylko ona dodaje mi w tym wszystkim sił.
Jednak chciałabym, aby Mila miała ojca (tym bardziej, ze sama wychowywałam
się bez biologicznego ojca).
Nie pogę pojąć, dlaczego dziadek mógł tak bezceremonialnie wyskoczyć z tą
nieszczęsną czarną polewką! Dlaczego to robi?
Chce mi się płakać...
Poradźcie, jak przekonać dziadka i mądrze rozegrać rodzinne sprawy.