Dodaj do ulubionych

mądre mamy jak nic...

17.10.06, 13:59
po prostu nie czytam, nie odpisuje i nie komentuje. Szkoda słów. Dlaczego w
kobietach matkach tak mało instynktu? mam na myśli matkę zawijającą dziecko w
koc. po prostu głupia. A moze istniej costakiego jak dilaog z dzieckiem, ale
po coforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=50460741, lepiej od
razu "przemocą", siłą...
Obserwuj wątek
    • danikal Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=50460741
      jeszcze raz wklejam
    • shady27 Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:08
      nie glupia tylko poradzila sobie z problemem. A Ty co bys zrobila? pewnie dziecko dozywotnio zebow by nie mylo, bo szkoda go stresowac
      • dagmama Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:12
        Z przyjemnością zauważam, że mnie kompletnie takie problemy ominęły. Ani butelka
        w wieku dwu i pół lat (a dokładnie tyle ma mój syn), ani niechęć do mycia zębów,
        ani nic.
        Jedno i drugie postępowanie tych mam spowodowane jest błędami wcześniejszymi. W
        takie sytuacji trudno krytykować rozwiązania.
        • shady27 tez prawda 17.10.06, 14:14
          moj synek prawie od urodzenia traktowal szczoteczke do zebow jako gryzak (normalna wlochata a nie plastikowa) i teraz jak trzeba zeby umyc no problem, otwiera buzie ja mu myje zabki a pozniej on "myje" dalej smile
        • iwles Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:16
          HĘ ???

          Przeciez każde dziecko jest inne ........
          dzieci to nie kalki, do każdego nie da się zastosować tych samych metod.
    • iwles Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:14
      Danikal, to pewnie i mój pomysł na straszenie 3-latka robakami w niemytych
      zębach też uznasz za przemoc i znęcanie się psychiczne, traumę jakąś
      straszną ????
      • joasiiik25 Re: ile zarabia i jaką pracę ma emama? 17.10.06, 14:16
        praca od 8-13
        • iwles Joasiiik :) chyba zle Ci sie wkleił post :) 17.10.06, 14:18

          • joasiiik25 Re: Joasiiik :) chyba zle Ci sie wkleił post :) 17.10.06, 14:21
            no zle
            sama nie wiem czemusmile
        • joasiiik25 Re: :) 17.10.06, 14:20
          cos sie pomyrdalo na stronie
          wracajac do watku
          nie widze nic zlego w zachowaniu mamy (martwi sie i szuka rady)
          widze za to brak konsekwencji i brak nauki mycia zabkow juz we wczesniejszym
          momencie dziecka.(moze i probowala,nic o tym nie pisze)
          2,5 latek chetnie nasladuje to co robia rodzice i dlatego nalezalo by zachecic
          dziecko do mycia zabkow poprzez wprowadzanie(nasladowanie) tak jak to robia
          dorosli/rodzice
          mozna podczas kapieli dziecka wspolnie myc zeby lub po kolacji (jak komu
          wygodnie)
          butelka w tym wieku to zabojstwo dla zgryzu no i zebow...trudno oduczyc tak
          duze dziecko,ale jest szansa
          • mamaemmy Re: :) 17.10.06, 14:22
            autorce nie chodziło o mame pytajacą,lecz o tą co na post odpowiedziała.
          • ledzeppelin3 Re: :) 17.10.06, 14:23
            Myślę, że na studiach sam zarzuci ten brzydki zwyczaj
          • babka71 Re: :) 17.10.06, 16:16
            To jest tak: dziecko małe zasypia OJJ jak dobrze niech spi Uff nareszcie
            troszkę spokoju, nie budźmy go!! nie myjmy już mu tych zębów...jutro ..itd..i
            tak przez kilka dni..potem wchodzi w nawyk i potem próchnica niestety..
            U mnie nie ma przeproś !!!zasypia jest budzony zęby na noc to podstawa choćby
            skały srały, sylwester, impreza.., dziecko nie pójdzie spać bez umytych zebów..
            słyszałam teksty znajomych, teściowej: no co Ty nie budź go ..niech spi..,
            jeden raz mu nie zaszkodzi itp..
            NIE..MA TAKIEJ MOZLIWOŚCI I TYLE N/T
            pozdrawiam
    • masumi2006 Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:22
      Ja pewnie też zostanę uznana przez iwles za psychiczną,bo podobnie jak ty
      Danikal uważam,że stosowanie metody z kocem jest jak cios poniżej pasa.Ja
      rozumiem,że należy dbać o higienę,ale takim kosztem?Zawijać dziecko w koc,albo
      w ręcznik tak ciasno,by nie mogło się ruszyć?Makabra,jakie to matki potrafią
      być bezmyślne.Tfu...
      • iwles Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:33
        Moja odpowiedź raczej dotyczyła propozycji rozwiązania problemu: dialog z 2-
        latkiem. Niestety, dosyć często dialog jest niemożliwy i bezproduktywny. Co
        wówczas ?
        • iwoniaw No jak to iwles, nie wiesz? 17.10.06, 14:48
          przecież fizyczne zmuszanie do czegokolwiek to znęcanie się - poczytaj sobie
          wątek o szelkach zakładanych dla bezpieczeństwa w czasie wyjść do miasta...
          Ciekawa jestem, czy autorka wątku tak samo ochoczo jak z mycia zębów
          zrezygnowałaby z powodu płaczu dwulatka np. z podawania leków, poddawania
          dziecka zabiegom medycznym etc? Pewnie tak.
    • aga55jaga Re: mądre mamy jak nic...odpowiedż 17.10.06, 14:39
      napisałam już raz odpowiedź ale coś się dzieje na stronie i posty wrzucają się
      w różne dziwne miejsca . Więc po krótce

      nie uważam abym wyrządziła krzywdę moim dzieciom, gdyż sytuacja dotyczyła kilku
      skrajnych przypadków. (Te które czytają ze zrozumieniem to przeczytają). Po
      drugie pomysł wcale nie jest mój a z jakiegoś tam poradnika a dotyczył
      podawania leków, zakraplania kropli do nosa i uszu.
      Po trzecie niestety, ale w kwestii mycia zębów jestm nieustępliwa, za dużo
      wycierpiałam się w dzieciństwie z racji próchnicy, a także widzę jak cierpią
      inne dzieci, przez niekonsekwencje rodziców.
      Po któreś tam - nikomu nie pozwolę oceniać przez internet jak i na podstawie
      jednego postu moich instynktów macierzyńskich a także nie pozwolę na obrzucanie
      mnie inwektywami typu "głupia" - proszę takie zachowac dla siebie, gdyż to
      takie zachowanie świadczy tylko i wyłącznie o poziomie kulutry obrzucającego.
      • aga55jaga Re: mądre mamy jak nic...odpowiedż 17.10.06, 14:41
        no i spróbuj dziewczę dialogu z rozhisteryzowanym roczniakiem który wyje i
        rzuca się na ziemię - za dużo poradników????
    • malgra Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 14:52
      szczerze? nie widzę w tym nic nadzwyczAJNEGO, a już na pewno nie brak instynktu
      macierzyńskiego. Kobieta poradziła sobie w inny,dużo lepszy sposób niż klaps i
      krzyki.

      • masumi2006 chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 14:56
        czym wobec tego rózni się klaps od stosowania metody z zawijaniem w ręcznik?Bo
        dla mnie obie są przejawem przemocy fizycznej.
        • dagmama Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 14:57
          Zawijanie w recznik miało jakiś cel. A klaps?
          • joasiiik25 Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 14:59
            dziewczyny jeden klaps nie swiadczy o przemocy fizycznej....
            zawijanie w recznik niby mialo czemus sluzyc, matka w ten sposob chciala cos
            uzyskac od dziecka (w tym przypadku umycie zebow) i to jest nieprawidlowe
            zachowanie
        • iwles Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 14:58
          Dla mojego dziecka prezmocą fizyczna jest mycie mu głowy.
          Jak myslisz, dasz sobie z tym spokój ? nie myć wcale ? przez ile lat ?
          • masumi2006 Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 15:01
            Iwles moje dziecko też nie lubi wielu rzeczy i płacze w nieboglosy,ale nie
            unieruchamiam go w taki sposob,by nie mogło się ruszyć.No litości...Jeszcze
            może powinnam siąść na nim okrakiem,wtedy pewnie już wcale by się nie ruszyło?
            Ten pomysł jakoś mnie nie przekonuje i mimo najmądrzejszego poradnika
            polecającego tę metodę nie potrafilabym jej wprowadzić w czyn.Chyba można
            inaczej,prawda?
            • iwoniaw Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:04
              na to, by dwulatek umył zęby, jeśli np. danego dnia dochodzi on do wniosku, że
              "ząbki nie" i ucieka z łazienki.
              • mamaemmy Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:07
                Emke tez tak trzymali jak jej robili badanie wzroku-czy będzie niewidome to
                dziecko czy jednak nie?Darła się i kopała,a oczy miała rozwarte na takim
                metalowym aparaciku,brrr.Ale to było dla jej dobra.Watpie zeby dało się zbadać
                ja w inny sposób.Tak samo z tym myciem zębów..Autorka zreszta napisała,że
                zdarzyło się to kilka razy-kiedy dzieciak rzucał sie na ziemię i kopał.
              • mama_kotula Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:08
                iwoniaw napisała:

                > na to, by dwulatek umył zęby, jeśli np. danego dnia dochodzi on do wniosku, że
                > "ząbki nie" i ucieka z łazienki.

                No jak to?
                Trzeba tłumaczyć, tłumaczyć, opowiedzieć bajkę o wrednych zarazkach
                produkujących wredne kwasy psujące ząbki, tłumaczyć, tłumaczyć, pozwolić dziecku
                umyć zęby sobie, misiowi, lali, dziadkowi, wyczyścić sztuczną szczękę babci, 50
                razy umyć zęby nad umywalką - aby świecić dobrym przykładem, kupić nową
                szczoteczkę (a najlepiej 20, aby dziecko mogło sobie każdego dnia wybrać inną),
                kupić 15 smaków past do zębów, tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć,
                odwrócić uwagę dziecka - np. przygotować teatrzyk w łazience, recytować
                Szekspira stojąc na głowie, wymalować pastą do zębów ściany kabiny prysznicowej
                (i korzystając z odwróconej uwagi dziecka umyć mu zęby), tłumaczyć, tłumaczyć,
                tłumaczyć, tłumaczyć... tongue_outPPPPPPP
                A dziecko będzie wyć, pokładać się po podłodze i mieć wszystko w głębokim
                poważaniu, bo akurat ma fazę buntu dwulatka tongue_out
                • iwles Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:12
                  Mamo_Kotula nie masz litości ???? Nade mną ?????

                  smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                  • mama_kotula Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:15
                    iwles napisała:

                    > Mamo_Kotula nie masz litości ???? Nade mną ?????
                    >
                    > smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

                    Iwles, no coś ty.
                    Przecież "zawsze się da, tylko trzeba znaleźć jakiś sposób" (ulubiony argument
                    moich oponentek w dyskusjach) ;-P
                    No i właśnie znalazłam sposób - młodej myję zęby na siłę ;-P
                    A do mycia głowy angażuję 2 osoby big_grin
                • iwoniaw :-))))))))))))))))))))))) n/t 17.10.06, 15:18

              • joasiiik25 Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:09
                co to znaczy cueika z lazienki?
                uciekac moze wtedy kiedy go ktos goni...
                jezeli chodzi o mnie to ja jestem stanowcza i konsekwentna do bolu, moje
                dziecko wie,ze nie ma zartow.
                Tysiac razy(jak trzeba) bym zaprowadzila dziecko do lazienki, tyle samo razy
                podajac szczoteczke i spokojnie mowila "myjemy zabki"
                za 1001 umyje bez gadania
                wazne by byc samym spokojnym i nie popadac w panike gdy dziecko histeryzuje
                • mama_kotula Re: Podaj proszę sposób 17.10.06, 15:12
                  joasiiik25 napisała:
                  > Tysiac razy(jak trzeba) bym zaprowadzila dziecko do lazienki, tyle samo razy
                  > podajac szczoteczke i spokojnie mowila "myjemy zabki"
                  > za 1001 umyje bez gadania

                  Joasik, znając moje dziecko, to już za 20 razem by się porzygało z płaczu, to
                  tak na marginesie.
                  Poza tym nie zawsze jest czas na to, aby 1000 razy prowadzać i spokojnie mówić
                  "myjemy ząbki", bo np. trzeba umyć/nakarmić/uśpić młodsze dziecko. Tak, że jak
                  zwykle teoria jest rewelacyjna, z wdrożeniem praktycznym bywa gorzej.

                  > wazne by byc samym spokojnym i nie popadac w panike gdy dziecko histeryzuje
                  A z tym się zupełnie zgadzam.
                • iwoniaw Ucieka z łazenki to znaczy 17.10.06, 15:17
                  że zamiast przykładnie stać przy zlewie i dać sobie wyszorować zęby /samemu
                  szorować - wybiega z rykiem z tejże łazienki. Doprowadzać go można, owszem. Za 5
                  razem dostaje takich spazmów, że, jak nadmieniła kotula, można od razu
                  przebierać go w niezarzyganą piżamkę. Fazy takie moje dziecię ma średnio 1-2
                  razy w miesiącu, rzadko zatem.
                  Ja - matka stosująca przemoc w czystej postaci - biorę w takiej sytuacji
                  delikwenta pod pachę, otwieram paszczę i szoruję zęby. Po zakończeniu mycia
                  dziecię momentalnie przestaje spazmować i w spokoju udaje się na nocny
                  odpoczynek. Jestem samym spokojem, ale szanuję swój czas i zdrowie dziecięcia.
            • iwles Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 15:06
              ja coprawda nie zawijam dziecka w ręcznik, ani koc, gdy myję mu głowę, ale
              dialog nie załatwia sprawy, niestety smilesmilesmile

              Przemoc fizyczna jest konieczna, a czasami taki kaftan bezpieczeństwa mi się
              marzy, żeby syna porządnie umyć, szczególnie głowę i szyję. Zakładam mu
              więc "nelsona" i jakoś sie udaje ....
              • joasiiik25 Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 15:11
                iwles sprobuj zachecic moze malego do samodzielnego mycia glowy
                • iwles Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 15:13
                  ale do spłukania niestety się nie da..........
            • sofi84 Re: chciałabym grzecznie zapytać 17.10.06, 15:29
              siadanie okrakiem uznałabym za przemoc seksualną masumi
    • fify Re: mądre mamy jak nic... 17.10.06, 15:37
      he he a ja mojego trzylatka wiąże sznurem. osobno rece i osobno nogi. potem
      zakładam zbroje i otwieram mu paszcze, po czym wkładam podnosnik. biore szczote
      i jeżdze po zebach az trzeszczy...tongue_outPPPP
      • aga55jaga więc jak napisałam powyżej bo przecież oceny moje 17.10.06, 15:43
        mojego postępowania a raczej przemocy fizycznej, którą stosuję wobec swoich
        dzieci wacik dotyczy - mam w domu dwie małolaty, które bez sprzeciwu myją zęby.
        Komunikat przeze mnie przekazany był jasny - "masz dziecko do wyboru albo
        myjesz zęby bez sprzeciwu, otwierasz paszczę i szorujesz zęby albo, w razie
        twojej histerii, wycia, rzucania się po podłogach rzeczone zęby i tak zostana
        umyte, A całość odbędzie się w niezbyt przyjemny sposób," Komunikat powtarzany
        był kilka razy i był na tyle czytelny, iż dziecię, rozumne szybciutko załapało
        iż kwestia ta nie podlega negocjacji.

        Napisałam o tym powyżej.
        • aga55jaga Re: więc jak napisałam powyżej bo przecież oceny 17.10.06, 15:49
          po za tym traumą i wielką przemocą fizyczną w stosunku do dziecka jest
          trzymanie go na siłę na fotelu dentystycznym, otwieranie mu buzi na siłę i
          wkładanie różnych narzędzi, borowanie itd - bo niestety nie wszystkie z nas
          stać na prywatne ozonowanie lub leczenie mleczaków w klinikach przyjazdnych
          dziecku.
          Moje córki tego problemu nie mają, kontrolują zęby co pół roku, raz odbyło się
          plombowanie bez żadnego płaczu, jak i lapisowanie. Dziecko było do wizyty
          przygotowane psychicznie - dużo na ten temat wcześniej rozmawiałam - ale dialog
          i tłumaczenie dotyczyło już czteroletniej panny. Ale i tak na stomatologu
          córka zrobiła niesamowite wrażenie. Dodatkowo dodam iż moje dzieci są obciążone
          genetyczną paradontozą - więc dbałość o ich zęby i o to aby nie cierpiały z
          bólu (jak np ich rodzeństwo cioteczne) w przyszłości jest dla mnie wartością
          nadrzędną.
        • fify Re: więc jak napisałam powyżej bo przecież oceny 17.10.06, 15:52
          i dobrze, konsekwentnym trza byc. mnie sie zdaza nie byc. czasem odpuszczam,
          jak mnie prosi, ze mu sie nie chce myc. nie myj mówie, ale jak pojdziesz do
          przedszkola to ci dzieci powiedza, ze masz zółte zęby...to działa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka