hallodolly 18.10.06, 14:24 Dziewczyny nie zawracajcie głowy lekarzowi nocną porą... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=50511172&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chloe30 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:26 hallodolly napisała: > Dziewczyny nie zawracajcie głowy lekarzowi nocną porą... > Proponuje doczytac wątek - lekarzowi późną nocą, który akurat nie pełni ostrego dyzuru. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:31 Wkrotce problem rozwiąz esię sam serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3689572.html Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:18 To po co lekarz daje swój numer tel. skoro nie można do niego dzwonić? Wręczenie wizytówki to taki tik nerwowy czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:31 ale po co skoro nie można z niego kożystać. W takim razie na pieczątce powinna znaleść się jeszcze informacja dotycząca godzin przyjmowania telefonów Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:32 Akurat telefon na pieczatce nie jest dla pacjentow Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 09:16 Mogłabyś znaleźć słownik ortograficzny i z niego skorzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 09:31 zaproponuję paniom: - czytanie ze zrozumieniem - telefon był wykonany w środku nocy, do lekarza który nie jest lekarzem domowym ani lekarzem prowadzącym tej pani, numer został znaleziony w książce telefonicznej, pani powinna zadzwonić na ostry dyżur do przychodni/szpitala a nie do lekarza znalezionego w książce telefonicznej; - zaprzestanie przelewania swoich przeżyć traumatycznych na Kotulę, bo to nie ona te przeżycia spowodowała, tym bardziej nie jej matka; Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:32 Raz jeden trafiłam na dyzur do szpitala. Z dwulatkiem lecącym przez ręce, z gorączką, sraczką i wymiotami. Przede mną było ponad 30 osób, nikt nie raczył mnie przepuścić ( przecież tu sami umierający ) żaden lekarz nie zainteresował się prawie mdlejącym dzieckiem ( pana doktor na oddziale spała w najlepsze ). Trafiłam do naszego lekarza ( dawno po godzinach pracy ) i nie puścił mi wiąchy... Godzina godziną, ja bym odpyskowała na taką szczekajacą doktor a już na pewno ją zmieniła. Cóż, Leśna Góra to jedno a brak kultury osobistej - drugie. Nie można było czegoś po środku wybrać, prawda? Należało matce pokazać, gdzie jej miejsce, sprowadzić ją do parteru i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku polożyć się spać. Ależ poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:33 Ale ta pani nie zadzwonila do szpitala, tylko do domu lekarza, ktory nie mial wtedy dyzuru domowego. Wiesz, to tak, jakby do Ciebie, pracujacej w urzedzie, w nocy zadzwonil petent. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:37 Ja też zadzwoniłam do naszego lekarza domowego. Wiesz, czegoś innego wymaga się od urzednika w biurze a czegoś innego od lekarza - ostatecznie oddajemy w jego ręce coś niezwykle cennego - nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci. Mój mąż jest informatykiem - dzwonią do niego o różnych godzinach, także w nocy. Taka specyfika zawodu. A jak będzie pożar i będzie za mało ludzi do gaszenia to nie zadzwonisz po strażaka który jest w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:40 Litości!!! Lekarz ma prawo do czasu wolnego,nie uwazasz? A poza tym bede zlosliwa, telefon jest bezplatny,wiec jest to forma "kradnięcia" wolnego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:40 magdalenkaaa78 napisała: > Ja też zadzwoniłam do naszego lekarza domowego. Wiesz, czegoś innego wymaga się > > od urzednika w biurze a czegoś innego od lekarza - ostatecznie oddajemy w jego > ręce coś niezwykle cennego - nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci. > Mój mąż jest informatykiem - dzwonią do niego o różnych godzinach, także w > nocy. Taka specyfika zawodu. A jak będzie pożar i będzie za mało ludzi do > gaszenia to nie zadzwonisz po strażaka który jest w domu? Magdalenka. Po to jest lekarz pełniący nocny dyżur w szpitalu, po to jest nocny dyżur pediatryczny w przychodni, aby nie zawracać dupy lekarzowi, który spędza w domu czas z rodziną. I nie mów mi nic o specyfice zawodu, bo cię śmiechem zabiję. Aha, jakbym była informatykiem, w życiu nie pozwalałabym na dzwonienie do siebie w nocy, bo w nocy to ja śpię, a nie pracuję. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:47 mama_kotula napisała: > Aha, jakbym była informatykiem, w życiu nie pozwalałabym na dzwonienie do siebi > e > w nocy, bo w nocy to ja śpię, a nie pracuję. Amen. Widac Kotula, ze niewiele pracowalas bez zlosliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:54 vibe-b napisała: > mama_kotula napisała: > > > Aha, jakbym była informatykiem, w życiu nie pozwalałabym na dzwonienie do > > siebi > > e > > w nocy, bo w nocy to ja śpię, a nie pracuję. Amen. > > > Widac Kotula, ze niewiele pracowalas > bez zlosliwosci. No właśnie, Vibe, niewiele pracowałam. I o ile w przypadku lekarza jestem jeszcze ewentualnie zrozumiec wydzwanianie po nocy (zagrożenie życia, załóżmy), to dzwonić do informatyka w nocy??? No rany boskie, świat na głowie stanął, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:57 Nie, serwer padł i pół firmy nie miało internetu co sprawiło, ze nie spływały danie - a taki transfer idzie tylko nocą, bo w dzień za bardzo obciąża łącze. Nie masz pojącia dziecko o pewnych rzeczach, przyjdzie Ci to z wiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:59 magdalenkaaa78 napisała: > Nie, serwer padł i pół firmy nie miało internetu co sprawiło, ze nie spływały > danie - a taki transfer idzie tylko nocą, bo w dzień za bardzo obciąża łącze. > Nie masz pojącia dziecko o pewnych rzeczach, przyjdzie Ci to z wiekiem Pseplasam, faktycznie nie wiedziałam, psze pani stalsej... Obiecuję się poplawić. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:58 mama_kotula napisała: > I o ile w przypadku lekarza jestem jeszcze ewentualnie zrozumiec wydzwanianie > po nocy (zagrożenie życia, załóżmy), to dzwonić do informatyka w nocy??? No > rany boskie, świat na głowie stanął, czy co? wyobraź sobie że sa firmy gdzie całą dobę musza pracowac komputery sprawne gdzie awaria serwera wymaga natychmiastowej naprawy nie mówiąc o tym że w ogóle noc to czasem jedyna pora kiedy mozna przeprowadzac operacje na systemie - bo w dzień to pracownicy chcą korzystać ze sprawnego sprzętu z nowymi aplikacjami.. witaj w nowoczesnym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula One moment, please 18.10.06, 15:01 Z tego, co się orientuję, to informatyk pracujący w takiej firmie ma w zakresie obowiązków być na każde wezwanie (ale mogę się mylić). Przynajmniej każdy z moich znajomych informatyków podpisywał taką klauzulę. A mnie chodziło o telefony od osób prywatnych, nie z firmy (analogicznie jest u lekarza, kiedy pełni tzw. nadzór - w każdej chwili może się spodziewać telefonu z pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: One moment, please 18.10.06, 15:02 Mój nie ma. Ale dorze zarabia i nie musi mieć na piśmie, że musi. proste i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: One moment, please 18.10.06, 15:05 moj tez nie ma ale rzecza znajomych dzwoni bo cos tam im nie chodzi... i co ma zrobic? wyzwac? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta [...] 18.10.06, 15:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: One moment, please 18.10.06, 15:08 to KONIECZNIE go z tym pojęciem zapoznaj. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: One moment, please 18.10.06, 15:10 niestety mojego meza nie da sie zmienic dla niego praca to praca po prostu ja kocha czasami zlosliwie mu mowie,ze powinien spac z monitorem Odpowiedz Link Zgłoś
demarta [...] 18.10.06, 15:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta [...] 18.10.06, 15:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: One moment, please 18.10.06, 15:16 z wyzszym wykształceniem na kasjerkę???czy sprzedawczynie w sklepie odziezowym?? tutaj taka jedna brzydzi sie takowymi Paniami ) Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: One moment, please 18.10.06, 15:20 k* trzeba bylo sie uczyc a nie rodzic dzieci co sie mnie czepiacie? moja pierwsza praca byla i nadal jest (niezmiennie ta sama)zgodna z moim wyksztalceniem ja sie uczylam i nikim sie nie brzydze!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: One moment, please 18.10.06, 15:21 joasiiik25 napisała: > k* > trzeba bylo sie uczyc a nie rodzic dzieci ROTFL D Jedyna Pani magister na forum dała wam popalić DDDDDDDD > Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: One moment, please 18.10.06, 15:22 musze cie zmartwić ja sie uczyłam- i podejżewam więcej od Ciebie a dzieci tez rodziłam i tez pracuje w swoim zawodzie niezmiennie i szanuje prace innych i ich wolny czas - wiec to chyba normalne że tego samego oczekuje dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Re: One moment, please 18.10.06, 21:41 no i co z Twoich nauk, skoro nie potrafisz poprawnie napisać "podejrzewam"?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: One moment, please 18.10.06, 15:07 A nzasz takie stwierdzenie jak szacunek do rozmówcy ? I obawa o pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: One moment, please 18.10.06, 15:06 Ta... I skierować do informatyków do Leśniej Góry. Jak cała reszta personelu na pewno nie śpią Jeszcze kawę zaproponują Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: One moment, please 18.10.06, 15:07 joasiiik25 napisała: > moj tez nie ma > ale rzecza znajomych dzwoni bo cos tam im nie chodzi... > i co ma zrobic? > wyzwac? Szczerze - kłania się asertywność. Sorry, stary, ale nie dzwoń do mnie po 22.00, bo ten czas chcę spędzić ze swoją żoną i z góry zastrzegam, że wyłączam telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
zona.hejhopsa joasiiik25 19.10.06, 13:55 joasiiik25 napisała: > moj tez nie ma > ale rzecza znajomych dzwoni bo cos tam im nie chodzi... > i co ma zrobic? > wyzwac? DDDDDDDDDDDD No wiadomo, że tak jest, znajomi to znajomi... a gdyby tak np. do Twojego męża w środku nocy (o 2.00 powiedzmy) zadzwonił zupełnie obcy człowiek z informacją, że jemu od 19 wyskakuje takie okienko i że on nie może pracować a przecież musi... Nie uwierzę, że Twój mąż uśmiechnąłby się promiennie i pojechał ratować biedaka, bo to przecież jego praca... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: One moment, please 18.10.06, 15:07 wiesz tak naprawdę to ostatnio mam czętszy niż bym chciała kontakt ze słuzbą zdrowia hehe, służbą i pewnie gdyby ton reakcji byłby inny - powspółczułabym ci ale tak naprawde myślę że i innym chodzi o co innego o to że wpisałas sie w nurt powszechnego niestety lekceważenia pacjenta nawet obudzona w srodku nocy nie puściłabym komus takiej wiąchy z moich obserwacji wynika że lekarze nie silą sie nawet na zwykłą uprzejmość, ot, zasady dobrego wychowania maja gdzieś a pacjentó traktuja jak zło konieczne i taka relacja tylko dopisuje mi sie do negatywnego obrazu lekarzy (na szczęście paru normalnych tez znam, ufff) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: One moment, please 18.10.06, 15:19 Ale chyba Kotula nie jest lekarzem? Za to z lekarzem mieszka, wiec jako wspolobudzony moze sie wkurzyc Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Nie ma służby 18.10.06, 17:21 Ale nie ma czegoś takiego jak "służba zdrowia" - pojęcie zniknęło z prawa lata temu. Jest ochrona zdrowia. I osoby poracujące w ochronie zdrowia maja prawo funkcjonować normalnie. Dlatego właśnie są dyżury - żeby można było szukać pomocy, gdy coś się dzieje "po godzinach" przyjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Nie ma służby 19.10.06, 13:32 nie żartuj od jakies czasu nie mogę sie dostać w NORMALNYCH godzinach kuźwa do internisty niedługo będa zaisywac na tydzień wczesniej zostanę janowidzem i przewidzę kiedy będe chora hehe Odpowiedz Link Zgłoś
pimenta Re: One moment, please 19.10.06, 01:28 A co z przysiega hipokratesa? czy to takie moje rojenie w stylu "doktor Ewy" Odpowiedz Link Zgłoś
stefcia_rudecka Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 08:57 wszystko się zgadza. Tylko w nowoczesnym świecie są też całodobowe służby techniczne, których pracownicy pracują w systemie zmianowym i nie trzeba wydzwaniać do każdego z nich w nocy na telefon domowy. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:59 mama_kotula napisała: > vibe-b napisała: > > > mama_kotula napisała: > > > > > Aha, jakbym była informatykiem, w życiu nie pozwalałabym na dzwonie > nie do > > > > siebi > > > e > > > w nocy, bo w nocy to ja śpię, a nie pracuję. Amen. > > > > > > Widac Kotula, ze niewiele pracowalas > > bez zlosliwosci. > > No właśnie, Vibe, niewiele pracowałam. > I o ile w przypadku lekarza jestem jeszcze ewentualnie zrozumiec wydzwanianie p > o > nocy (zagrożenie życia, załóżmy), to dzwonić do informatyka w nocy??? No rany > boskie, świat na głowie stanął, czy co? Niestety tak Duzo zalezy od nastawienia szefostwa, moim zdaniem. Sa szefowie, ktorzy uwazaja, ze pracownik ma byc do dyspozycji potencjalnego petenta 24/7 i w tym momencie, jak Cie ktos obudziw swrodku nocy, a Ty go spuscisz na drzewo, to nastepnego dnia w pracy spodziewaj sie pierwszego ostrzezenia. Sa szefowie, ktorzy szanuja prywatnosc, na zasadzie, zamykasz drzwi i az do dnia nastepnego nie ma Cie. Mnie tez ciagali poznymi wieczorami i weekendy nawet. Ale to jeszcze nic. Znam takich, ktorzy "spali" w pracy, bo "miedzy 2.00-5.00 przyjdzie cholernie wazny klient i ktos ma byc" (branza techniczna, sprzet) Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:45 vibe-b napisała: > Niestety tak > Duzo zalezy od nastawienia szefostwa, moim zdaniem. Sa szefowie, ktorzy > uwazaja, ze pracownik ma byc do dyspozycji potencjalnego petenta 24/7 i w tym > momencie, jak Cie ktos obudziw swrodku nocy, a Ty go spuscisz na drzewo, to > nastepnego dnia w pracy spodziewaj sie pierwszego ostrzezenia. > Sa szefowie, ktorzy szanuja prywatnosc, na zasadzie, zamykasz drzwi i az do > dnia nastepnego nie ma Cie. > > Mnie tez ciagali poznymi wieczorami i weekendy nawet. Ale to jeszcze nic. Znam > takich, ktorzy "spali" w pracy, bo "miedzy 2.00-5.00 przyjdzie cholernie wazny > klient i ktos ma byc" (branza techniczna, sprzet) > Vibe ale wciąż ma się wolny wybór. Rozumiem, że takie nocne wezwania rekompensowane są adekwatną płacą. Jeśli nie - można zrezygnować z tej pracy i poszukać innej. Wiem, że nie jest łatwo na rynku pracy, ale akurat informatycy o przeciętnych umiejętnościach nie powinni mieć problemu. Osobiście znam wiele osób, które zmieniło pracę właśnie przez nadmiar nadgodzin i pracę w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:43 > nocy (zagrożenie życia, załóżmy), to dzwonić do informatyka w nocy??? No rany > boskie, świat na głowie stanął, czy co? no moja droga, tu troche przesadzilas. a jak sie drukarka zepsuje to do kogo sie dzwoni, he? tylko on ci powie, ze trzeba wlozyc papier. a jk sie windows zawiesi to do kogo, he? tylko pan informatyl ci zresetuje fachowo kompa o 15 w niedziele. a jak caly komputer sie zepsuje i nie chce sie wlaczyc to kogo, he? tylko informatyk sciagniety o 3 w nocy z podrozy poslubnej tak umiejetnie umie wlozyc wtyczke do kontaktu. jest cala masa takich inteligentnych pan, ktore zamiast mozgu maja tipsy i zamiast szarych komorek biale kozaczki. zamist myslec, kreca sobie loki i zamiast wnioskowac mierza nowe mini. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:48 he, mialam kiedyś taki przypadek: dzwoni pani, komp się dziwnie zachowuje. Ok, proszę opisać "obawy". pani odeszła na chwilę od kompa, wraca...a tam ...dziwy...ekran czarny a po ekranie lata trójkąt. Biedaczce wygaszacz ekranu się włączył. Mialam też kiedyś taki przypadek, że babka zamiast num locka z uporem maniaka naciskala plastyk tam gdzie się dioda świeci i dziwila się, że nie działa... A najbardziej się cieszę, jak dzwoni jedna z druga i pyta, gdzie na kalwiaturze jest przycisk do pisania dużą literą... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:48 Już napisałam, jak wyglada dyżur nocny w naszym szpitalu. Wiesz, z racji zawodu mam ciagły kontakt z lekarzami. I odnoszę wrażenie, że lekarze to najgłupsza, najbardziej zdemoralizowana i rozpuszczona grupa spoleczna. Nie kwestionuję ich kwalifikacji - ale rzadko mają pojęcie o uprzejmości ( bywa, że wchodzą jak do obory, nawet przywitać się nie umieją ) mają problem z każdą sprawą wykraczającą poza zakres ich pracy. U mnie dyżuru pediatrycznego w przychodni nie ma, przychodnia ma podpisaną umowę ze szpitalem na leczenie ambulatoryjne. Na szczęście ja mam wyjatkowego lekarza rodzinnego - cielego, serdecznego i gotowego do pomocy także w godzinach, w ktorych nie przyjmuje. Nie dzwonię do niego z drobiazgami. Ale gry już dzwonię to mam pewność, że nie tylko nie nawrzuca mi jak rozpuszczona panienka ale i nie zbagatelizuje problemu. Wg mnie minęłaś się z powolaniem. Cieszę się, że nie jestem twoją pacjentką. A wlaście specyfika niektorych zawodów wymaga, by być pod telefonem caly czas i wybierając taki a nie inny zawód należy się z tym liczyć. Dyskusja z tobą nie ma sensu - zadufanym w sobie nic nie przemówi do rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:58 jesli jest tak zle to po co zawracasz im glowe? A ja pracuję w takim miejcu ,ze zawsze mozna totaj trafic , szczegolnie przy nadmiernej nerwowości i wzroscie cisnienia... A jak lekarz nie ma telefonu , kurcze to minął się z powolaniem???? Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:50 magdalenkaaa78 napisała: > A wlaście specyfika niektorych zawodów wymaga, by być pod telefonem caly czas i wybierając taki a nie inny zawód należy się z tym liczyć. Nie zgadzam się z tą opinią. Nie ma takiego zawodu, przynajmniej ja o takim nie wiem. Lekarze, policjanci, strażacy mają swoje dyżury i wtedy muszą być gotowi do działania. Poza tym czasem mają wolne, chyba że zdarzy się wyjątkowa sytuacja (poważny wypadek, wielu rannych ... ). Informatyk ma obowiązek opiekować się 24 h na dobę OKREŚLONYM serwerem, najwyżej kilkoma. Nie całym tabunem losowych serwerów, których właściciele zadzwonią w środku nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Rozumiem, że... 21.10.06, 22:57 zdarza sie to prawie każdej nocy? W takiem razie rozumiem zdenerwowanie. W przeciwnym razie , niestety, nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:41 moj tez informatyk (inaczej lekarz od sprzetu) dzwonia w swieta, w nocy z roznymi problemami maz zawsze chetnie powie co i jak ale nie zawsze da sie namowic na nocna wizyte i szybka naprawe sprzetu... Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:43 Co do specyfiki zawodu 9 zaraz przeczytam o przysięgach)-jesli jestem gdzies prywatnie i widze kogos z bezposrednimz agrożeniem zycia to oczywiste ,ze reaguję... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:42 A jak będzie pożar i będzie za mało ludzi do > gaszenia to nie zadzwonisz po strażaka który jest w domu? Zadzwonie po straz pozarna.A z dzieckiem udam sie do szpitala na ostry dyzur- przerabialam nie raz i naprawde, jest to mozliwe.Przyjma dziecko, obejrza, nie ma potrzeby wydzwaniac do kogokolwiek po nocach. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:47 magdalenkaaa78 napisała: > Ja też zadzwoniłam do naszego lekarza domowego. Wiesz, czegoś innego wymaga > się od urzednika w biurze a czegoś innego od lekarza - ostatecznie oddajemy w > jego ręce coś niezwykle cennego - nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci. A ten numer dostałas od niego? Wraz z informacja, ze mozesz? > Mój mąż jest informatykiem - dzwonią do niego o różnych godzinach, także w > nocy. Taka specyfika zawodu. Coz, jesli pozwala do siebie dzwonic, to dzwonia. Nie jest to specyfika zawodu. > A jak będzie pożar i będzie za mało ludzi do gaszenia to nie zadzwonisz po > strażaka który jest w domu? Nie, zadzwonie do strazy pozarnej. To oni beda w razie czego sciagali starazakow z domow. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:39 dla mnie lekarz to lekarz ma sluzyc pacjentom przez 24 na dobe (taki wybral sobie zawod niestety) a jezeli udostepnia swoj prywatny nr to jednoczesnie zgadza sie na tel.w roznych porach dnia i nocy mimo,iz mam osobisty nr komorki naszej pulmolog raz zdarzylo mi sie do niej zadzwonic (godz 17) wiedzialam,ze pelni wtedy dyzur w szpitalu przez telefon poinstruowala mnie co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:42 joasiiik25 napisała: > dla mnie lekarz to lekarz > ma sluzyc pacjentom przez 24 na dobe (taki wybral sobie zawod niestety) > a jezeli udostepnia swoj prywatny nr to jednoczesnie zgadza sie na tel.w > roznych porach dnia i nocy Lekarz jest również osobą prywatną. Prywatna osoba ma prawo mieć numer prywatny w książce telefonicznej. A poza tym ja się już nie będę tłumaczyć, bo i tak nie dotrze do pewnych osób, które uważają, że lekarz ma służyć pacjentom 24h na dobę. Owszem - jeśli jest w pracy. Lekarz to nie powołanie, k..., to zawód, praca, taka sama, jak każda inna. Po to są dyżury nocne w szpitalach i poradniach, aby pacjent puknął się w ten pusty łeb, zanim zacznie zawracać dupę po nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:46 mama_kotula napisała Lekarz jest również osobą prywatną. > Prywatna osoba ma prawo mieć numer prywatny w książce telefonicznej. > A poza tym ja się już nie będę tłumaczyć, bo i tak nie dotrze do pewnych osób, > które uważają, że lekarz ma służyć pacjentom 24h na dobę. Owszem - jeśli jest w > pracy. Lekarz to nie powołanie, k..., to zawód, praca, taka sama, jak każda > inna. Po to są dyżury nocne w szpitalach i poradniach, aby pacjent puknął się w > ten pusty łeb, zanim zacznie zawracać dupę po nocy. spoko traktujesz ludzi z ktorych TY lub TWOJ maz zyjesz wspolczuje szczerze podejscia i nastawienia do ludzi ps: dla mnie niektore zawody musza byc wybierane z powolania a na temat LEKARZY (zwyklych pracownikow, BEZ PASJI i zamilowania do pracy) nie chce sie wypowiadac bo niestety nie mam dobrego zdania > > Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:50 Joasik, tak na zdrowy rozsądek: czy wg ciebie dzwonienie do obcych osób w środku nocy jest szczytem kultury? I żądanie natychmiastowego przyjazdu, bo coś tam coś tam? Bo dla mnie to kompletny brak szacunku i bezmyślność. No, chyba, że ktoś wierzy w bajki z "Na dobre i na złe" i uważa, że to jest norma ogólnie przyjęta. I nieważne, czy dzwonię do lekarza, do informatyka, czy do znajomej - jeśli żadna z tych osób nie powiedziała mi wcześniej "w razie czego proszę zadzwonić", telefonu nie tykam, tylko dzwonię w miejsce, które służy do rozwiązania mojego problemu. Tak, jak lekarza szanuje ta pani, tak i ja szanuję ją. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:56 mama_kotula napisała: > Joasik, tak na zdrowy rozsądek: czy wg ciebie dzwonienie do obcych osób w środk > u > nocy jest szczytem kultury? I żądanie natychmiastowego przyjazdu, bo coś tam co > ś > tam? Bo dla mnie to kompletny brak szacunku i bezmyślność. No, chyba, że ktoś > wierzy w bajki z "Na dobre i na złe" i uważa, że to jest norma ogólnie przyjęta > . > I nieważne, czy dzwonię do lekarza, do informatyka, czy do znajomej - jeśli > żadna z tych osób nie powiedziała mi wcześniej "w razie czego proszę zadzwonić" > , > telefonu nie tykam, tylko dzwonię w miejsce, które służy do rozwiązania mojego > problemu. > > Tak, jak lekarza szanuje ta pani, tak i ja szanuję ją. Amen. nie bylo nigdzie napisane ze ten nr bym wziety z ksiazki telefonicznej ale po prostu w NIEKTORE zawody czesty (lub ciagly) kontakt z KLIENTEM jest niestety wpisany w powiedzmy "ryzyko zawodowe" ps: to moze zastrzez sobie nr tel i nie bedzie problemu Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:54 joasiiik25 napisała: > ps: dla mnie niektore zawody musza byc wybierane z powolania > a na temat LEKARZY (zwyklych pracownikow, BEZ PASJI i zamilowania do pracy) nie chce sie wypowiadac bo niestety nie mam dobrego zdania rotfl Żeby być lekarzem trzeba oczywiście lubić ten dział wiedzy i mieć odpowiednią ilość oleju w głowie. Ten tekst z powołaniem to moim zdaniem sposób tłumaczenia sobie dlaczego JA nie mogę być lekarzem (bo nie mam powołania, hi hi). I z czystej zazdrości ludzie wymagają od lekarzy bardzo bardzo dużo ponad przeciętną. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:34 > spoko traktujesz ludzi z ktorych TY lub TWOJ maz zyjesz > wspolczuje szczerze podejscia i nastawienia do ludzi nie ZYJE, bo telefon jest ZA DARMO!!! czyli nic nie placisz za zawracanie komus dupy. inaczej by wygladala ta sprawa, gdybys zadzwonila i powiedziala: dobry wieczor, przepraszam, ze dzwonie tak pozno, ma miejsce sytuacja, ktora wywolala moje zaniepokojenie. chcialabym poprosic pania doktor o wizyte domowa, poniewaz mam do niej szczegolne zaufanie. oczywiscie wiem, ze jest 1 w nocy i pani doktor pewnie spi, ale chcialabym wobec tego zaproponowac zamowienie pani doktor taksowki do nas i z powrotem oraz kwote150 zl za wizyte. bylabym bardzo wdzieczna za przekazanie tego pani mamie, naprawde boje sie o moje dziecko i tylko dlatego tak pozno pozwoliilam sobie zadzwonic do panstwa i obudzic... ewentualnie jesli wystarczy jedynie telefoniczna konsultacja - rowniez za nia zaplace... tak sie zalatwia sprawy. i prosze nie piszcie mi, ze nie kazdy ma kase na takie zalatwienie sprawy. jak nie ma kasy to dzieciaka w wozek i do szpitala!!! Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:48 > pracy. Lekarz to nie powołanie, k..., to zawód, praca, taka sama, jak każda > inna. taaaaak to coraz bardziej widac.. i dlatego niestety coraz częściej jestem zmuszona leczyc sie sama i diagnozować WYMUSZAJĄC na lekarzach potrzeben badania - by potem usłyszeć "miała pani rację" - i nawet bez "przepraszam" praca jak każda inna.. taaaa w normalnej pracy to klienta traktuje się uprzejmie ja ostatnio odnosze wrażenie że na medycynie wykłada sie przedmiot "pacjent to głupek i tak go traktuj, uprzejmość i dobre wychowanie wobec niego to przesada" lekarz nie jest Bogiem i chwała Bogu (tylko czy lekarz o tym wie?) Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:04 gratutluję lekarzowi bez powołania, lepiej niech spada zamiatać ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:08 Moim zdaniem wszystko zależy między umową między lekarzem a pacjentami. Ja dostałam zgodę na dzwonienie o każdej porze dnia i nocy. Choć o to nie prosiłam. Ale uważam, ze to skandal, że ktoś uważa, ze lekarz może nie miec powołania... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:09 Nie, no przecież lekarz bez powołania to norma, po co mu powołanie... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:12 przeciez to ZWYKLA PRACA od..do... po co sie przemeczac? a podwyzki tak daja Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:28 > które uważają, że lekarz ma służyć pacjentom 24h na dobę i za darmo ma sluzyc, bo pani mamuska sobie tak zyczy Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:45 joasiiik25 napisała: > dla mnie lekarz to lekarz > ma sluzyc pacjentom przez 24 na dobe (taki wybral sobie zawod niestety) Chyba zartujesz? Pewnie, ze ktos wychodzac ze szpitala, lekarzem nie przestaje byc, wiec powinien zareagowac, jesli zobaczy wypadek czy nieprzytomnego czlowieka na ulicy. Ale dzwonienie do lekarza, ktory nie jest moim lekarzem rodzinnym i powiedzial, ze dzwonic mozna, tylko do lekarza, ktorego nazwisko sie zna i znajduje jego numer w ksiazce telefonicznej (a z tego, co czytalam, tak bylo w omawianym przypadku), jest po prostu brakiem kultury. Szczegolnie w sytuacji, gdy w kazdym miescie jest nocna pomoc lekarska, sa dyzury w szpitalach itd. > a jezeli udostepnia swoj prywatny nr to jednoczesnie zgadza sie na tel.w > roznych porach dnia i nocy W tym przypadku nie udostepnil. > mimo,iz mam osobisty nr komorki naszej pulmolog raz zdarzylo mi sie do niej > zadzwonic (godz 17) wiedzialam,ze pelni wtedy dyzur w szpitalu > przez telefon poinstruowala mnie co i jak. Ale ta pani doktor DAŁA ci numer i powiedziala, ze dzwonic mozesz. Tutaj sytuacja jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta joasiik 18.10.06, 14:46 dzięki bogu nie wszyscy myślą tak jak ty, bo zastanów się sama kto chciałby zostać lekrzem w takiej sytuacji. a poza tym chciałabyś żeby w dzień przyjął cię lekarz, który nie przespał 7 nocy, bo co pół godziny miał interwencję? myślę że w takim stanie raczej zrujnował by ci zdrowie a nie byłby w stanie profesjonalnie się tobą zająć, bo padałby na ryj najzwyczajniej w świecie. skąd takie nastawienie nie mam pojęcia. ale widocznie sama nigdy nie pracowałaś intensywnie i nic o tym nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: joasiik 18.10.06, 14:47 moje zle nastawienie do lekarzy z zycia niestety z zycia.... Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: joasiik 18.10.06, 14:50 ja mówię o twoim nastawieniu nie do lekarzy, tylko do osoby pracującej, która ma więcej obowiązków niż czasu i chodzi nie o czas na balangi ale choćby tylko na sen. zostań kasjerką w tesco 24h i przepracuj cały tydzień. a potem przyznaj pracodawcy, ze jak zrobiłaś manko to powinnaś je zapłacić (nawet jak jest wyższe od twojej wypłaty), bo dałaś tyłka, a zmęczenie materiału nie gra tu żadnej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 14:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta [...] 18.10.06, 14:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: joasiik 18.10.06, 14:55 joasiiik25 napisała: >> > niestety jestem ZA MADRA by zostac kasjerka w supermarkecie > a osoba pracujaca jestem i znam co to znaczy ciezko pracowac > No tak, tak, nie ma to jak szacunek dla innych Lekarz na każde pierdnięcie, kasjerka głupia - co jeszcze MĄDREGO napiszesz? Najpierw sie rozesmiałam, wiesz, ale właściwie to ręce załamac nalezy.... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: joasiik 18.10.06, 14:57 ja nie napisalam ze kasjerka jest GLUPIA a szacunek dla innych mam Odpowiedz Link Zgłoś
demarta [...] 18.10.06, 14:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: joasiik 18.10.06, 14:59 joasiiik25 napisała: > ja nie napisalam ze kasjerka jest GLUPIA Ale Ty jesteś ZA MĄDRA. Żeby cos takiego stwierdzić trzeba byc naprawdę durnym. > a szacunek dla innych mam Tak tak. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chloe 18.10.06, 15:04 joasiiik25 napisała: > szczyt kultury osobistej.... > Ależ ja nigdzie ni pisałam, że jestem kulturalna, pani mądra. Hehe, normalnie na rok mi zapewniłaś rozrywkę. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 [...] 18.10.06, 15:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 [...] 18.10.06, 15:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n [...] 18.10.06, 15:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: joasiik 18.10.06, 21:37 trzeba sie bylko uczyc, to bys nie byla kasjerka w tesko a lekarzem Odpowiedz Link Zgłoś
ajk10 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:26 joasiiik25 napisała: > dla mnie lekarz to lekarz > ma sluzyc pacjentom przez 24 na dobe (taki wybral sobie zawod niestety) świetnie - lekarz, jak to lekarz, po dyzurze w szpitalu wyjeżdża dwa razy w nocy wezwany do pacjentów, a rano rześki i wypoczęty staje do operacji lub przyjmujepacjentów w przychodni nie będąc pewnym czy jest w stanie dobrze wypisac recepte z przemęczenia. Przeciez wybór zawodu uczynił go cyborgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:55 "Przeciez wybór zawodu uczynił go cyborgiem." ----- Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Racja 18.10.06, 17:10 Co więcej, dziecko miało gorączke od 19... Czyli miała sama przejść? Przeciez zawsze im później tym gorzej, gorączka rośnie... A poza tym co lekarz zrobi przez telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:38 O, dzięki za nagłośnienie problemu. A poza tym już ci pisałam, że jak masz coś do mnie, to zapraszam na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:51 Dla wielu lekarz , a w szczegolności kobieta-lekarz , to jakis twor , cyborg itd , a na pewno nie matka czy zona... Reakacja pacjenta na moje slowa ,ze jestem w 6 miesiacu ciązy i nie będzie mnie w pracy przez jakis czas-pani chyba zartuje...(z pretensją w glosie)... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:53 reakcja lekarza na pytanie, czy to, co zapisuje dziecku, to antybiotyk: Żeby zrozumiec, co to za lek, trzeba medycynę skończyć. Rekacja lekarza na pytanie, co mi jest : proszę mnie nie pytać, zmęczona jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 18:12 magdalenkaaa78 napisała: > reakcja lekarza na pytanie, czy to, co zapisuje dziecku, to antybiotyk: Żeby > zrozumiec, co to za lek, trzeba medycynę skończyć. > Rekacja lekarza na pytanie, co mi jest : proszę mnie nie pytać, zmęczona jestem > . Magdalenkaaa, stosują twoją logikę wszystkie dziewczyny na emamie mają fatalne zdanie o lekarzach, choć dzięki bogu zdarzają się wyjątki. I właściwie nie wiem po co rzucasz takie przykłady, przecież wiadomo, że ludzie są różni i w każdym zawodzie są ci wybitni, ci przeciętni i ci beznadziejni. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:40 magdalenkaaa78 napisała: > reakcja lekarza na pytanie, czy to, co zapisuje dziecku, to antybiotyk: Żeby > zrozumiec, co to za lek, trzeba medycynę skończyć. > Rekacja lekarza na pytanie, co mi jest : proszę mnie nie pytać, zmęczona jestem > . a zrozumialabys? sa w tym gronie panieki, co dwoch ulamkow dodac nie umieja. puste jak odsaczony kokos. to ja sie nie dziwie lekarzowi, ze nie stara sie nawet wyjasniac najprostszych zagadnien. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:44 zdzicha.tramwajara napisała: > magdalenkaaa78 napisała: > > > reakcja lekarza na pytanie, czy to, co zapisuje dziecku, to antybiotyk: Ż > eby > > zrozumiec, co to za lek, trzeba medycynę skończyć. > > Rekacja lekarza na pytanie, co mi jest : proszę mnie nie pytać, zmęczona > jestem > > . > > > a zrozumialabys? sa w tym gronie panieki, co dwoch ulamkow dodac nie umieja. > puste jak odsaczony kokos. to ja sie nie dziwie lekarzowi, ze nie stara sie > nawet wyjasniac najprostszych zagadnien. Nie, oczywiście, nie zrozumiem, że mam ząb do wyrwania albo nie tak samo jak nie zrozumiem, czy lek to antybiotyk czy nie. Poza tym uważam, że lekarz ma zasrany obowiązek tak mi odpowiedzieć, zeby Kali zrozumiał. jak do mnie przychodzi lekarz i nie rozumie, co ma wcisnąć na kompie to mu tłumaczę jak krowie na miedzy. Mowię mu PO KOLEI które przyciski ma naciskać. Co więcej , wiem też, ktore to to jest numer prawa wykonywania zawodu, bo większość lekarzy nie wie, co ma na pieczątce. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 22:09 > Poza tym uważam, że lekarz ma zasrany obowiązek tak mi odpowiedzieć, zeby Kali >zrozumial o to chodzi, ze kali ma czasem za maly rozumek, zeby zrozumiec. dosadniej: kali nawet bez latarki wlasnej d* by nie znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 14:53 >Co więcej , wiem też, ktore to to jest numer prawa wykonywania zawodu, bo większość lekarzy nie wie, co ma na pieczątce. A ilu znasz lekarzy, bejbe? Odpowiedz Link Zgłoś
hallodolly Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:49 To,że linkuję z KMW nie znaczy,że mam coś do ciebie.Nie wiem skąd to przekonanie.Mania prześladowcza? Po prostu podrzucam interesujący wg.mnie temat. Na KMW często przedmiotem dyskusji(między innymi) są linki z innych stron. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 14:53 hallodolly napisała: > To,że linkuję z KMW nie znaczy,że mam coś do ciebie.Nie wiem skąd to > przekonanie.Mania prześladowcza? Po prostu podrzucam interesujący wg.mnie temat. Na KMW często przedmiotem dyskusji(między innymi) są linki z innych stron. Dolly, skarbeńku kochany. Ja już ci na priv zdaje się pisałam, abyś nie robiła ze mnie idiotki, prawda? Widać nie dotarło. Jakby ktokolwiek inny napisał taki wątek, palcem byś nie kiwnęła, aby to przekleić, co do tego jestem pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
hallodolly Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:01 Mania prześladowcza połączona z megalomanią. Nie wiem,czy próby leczenia mają sens... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula A tak BTW...Hallodolly... 18.10.06, 15:08 Dlaczego posługujesz się pacynką, zamiast pisać pod swoim nickiem? Odpowiedz Link Zgłoś
hallodolly Re: A tak BTW...Hallodolly... 18.10.06, 15:12 Piszę pod swoim nickiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
maxia10 [...] 18.10.06, 14:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: 18.10.06, 14:57 Wszystko przecież zalezy od umowy między lekarzem a pacjentem. Lekarz domowy moze podać telefon kontaktowy i określić godziny w jakich mozna się kontaktować. Inni lekarze mają wizytówki gdzie wyraźnie np określają telefonować do 20.00. Ale są lekarze pełniący nocne dyżury domowe.. i do takiego, jeśli nie do szpitala bym dzwoniła, zamiast do naszej pediatry dostępnej od 7.30-22.00 codziennie. Ja uważam, że mój lekarz rodzinny nie ma obowiązku być 24 godziny pod telefonem. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: 18.10.06, 15:00 W zasadzie nie wiem, po co Ci jeden wybrany pediatra skoro wszystko Ci jedno, do kogo z dzieckiem idziesz. W nocy, jak się coś dzieje to faktycznie masz czas zastanawiać się, jakiż to lekarz ma dyżur... Ta...Sprawdzmy... środa, 23.15 a to doktor W... a nie, już 23.20 to teraz dr P. Rozpiska wisi na ścianie? Poza tym co, pacjęci nagminnie dzwonią po nocy? Cóż za niewychowany naród. Odpowiedz Link Zgłoś
iljana hi hi jesli to było do mnie 18.10.06, 16:02 Nie wiem jak jest tam gdzie ty mieszkasz...ale najwyraźniej tak jak to opisałaś. Tam gdzie ja mieszkam wykręca się nr telefonu do informacji medycznej i prosi o namiary na lekarzy (- w tym przypadku pediatry) w dzielnicy ktorzy pełnią dyżur nocny. Choć najwygodniej jest mi pojechać na dyżur do szpitala. Nie wiem czemu sądzisz, ze mam jednego pediatrę. Daj Ci Bozia zdrowko, jesli ty masz jednego wybranego lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: 18.10.06, 18:21 magdalenkaaa78 napisała: > W zasadzie nie wiem, po co Ci jeden wybrany pediatra skoro wszystko Ci jedno, > do kogo z dzieckiem idziesz. W nocy, jak się coś dzieje to faktycznie masz czas zastanawiać się, jakiż to lekarz ma dyżur... Ta...Sprawdzmy... środa, 23.15 a to doktor W... a nie, już 23.20 to teraz dr P. Rozpiska wisi na ścianie? > Poza tym co, pacjęci nagminnie dzwonią po nocy? Cóż za niewychowany naród. Naprawdę robi ci różnicę czy twoje dziecko z gorączką 40 stopni trafi do doktora W. lub doktora P. ? W życiu bym na to nie wpadła ... Przecież to jest pomoc doraźna, długoterminowe leczenie określi na drugi dzień rano twój pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:00 jest pewna grupa ludzi i zawodów, ktorzy nie powinni upubliczniac swoich numerow telefonow i podawac je tylko wybrańcom... najlepsze do tego celu sa komorki słuzbowe, ktore w godzinach prywatnosci po prostu wyłączamy, wyciszamy i już; u znajomych lekarzy się to sprawdza nic trudnego - polecam Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:03 A potem rano na sekretarce: pacjent zmarł Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:05 zmęczony lekarz też może doprowadzic do tragedii Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:08 Oni zawsze i tak są zmęczeni, przecież dorabiają w pięciu przychodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:06 magdalenkaaa78 napisała: > A potem rano na sekretarce: pacjent zmarł Kiepski żart. Ale jakby go wziąć na serio, to jeśli ktoś nie ma na tyle rozumu, żeby zadzwonić na pogotowie, to niech nie obwinia lekarza, który w swoim czasie wolnym (tak, tak, lekarz posiada o dziwo coś takiego jak czas wolny) miał wyłączony telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:11 Kiedyś zadzwoniłam, bo zwijałam się z bólu a byłam w ciąży. Dyspozytorka kazała mi polknąć pyralginę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:12 magdalenkaaa78 napisała: > Kiedyś zadzwoniłam, bo zwijałam się z bólu a byłam w ciąży. Dyspozytorka kazała mi polknąć pyralginę. No i co? Będziesz obwiniać dyspozytorkę, która nie jest lekarzem? Można jeszcze pojechać na ostry dyżur ginekologiczny, nieprawdaż? Myśleć, ludzie, myśleć, to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:16 Widać nie byłam w stanie dojechać, wpadlaś na to? A tak się sklada, że jak dzwonisz na pogotowie to odbiera baaardzo madra pani, ktora decyduje, czy wyjedzie karetka ( fakt, w końcu wyjechała a ja spędziłam tydzień na patologii ciąży ) i udziela "mądrych" rad. Musi mieć pojęcie o medycynie, skoro ma decydować, do kogo karetkę się wysyła a do kogo nie. Myśl kobieto nad głupotami, ktore wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:49 i co, umarlas, bo ci nie pomogla? z tego wynika jednak, ze pyralgina pomogla. no ale bylo to za trudne jak widac dla cciebie, zeby samej na to wpasc Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 [...] 18.10.06, 21:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha.tramwajara [...] 18.10.06, 22:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:07 jak ktos pracuje t_y_l_k_o od-do przez 8 godz. i w momencie, gdy skonczy sie 8 godzina świadczenia pracy,potrafi powiedziec/zamknąc przed mosem klientowi drzwi ze słowami na ustach-nieczynne-ten nigdy nie zrozumie tych, co pracuja po 12 godz na dobe, dodatkowo mają dyzury nocne czy interwencje..niestety nasze społeczeństwo jest nastawione na "brac" i to najlepiej za free( za inf telefoniczna przeciez nie zaplaci-a jakby pojechał osobiście kase musiałby wybulić). Jak w te wakacje pacjenci się dowiedzieli że ide na tygodniowy urlop- na 7 dni- to ciche pretensje pod moja osobe... Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:06 Nie pozwólmy lekarkom na życie osobiste i prywatne ( mogły wybrac inny zawód nie ? ) Lekarka może w nocy uprawiać seks? a skąd ! powinna czekać na telefon. No i z tego co wyczytałam jeśli już mają dzieci ( wpadka bo zadzwoniła pacjentka i stało się )powinny oddać pod opiekę komus innemu. No bo same muszą być ciągle pod telefonem. Uwielbiam takie myslenie. Postawcie się na chwilę w miejscu lekarki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:13 Stawiam się. Skoro już miała włączony telefon można domniemywać, że oczekiwała na telefon ;-p Skoro odebrała to powinna stanąć na wysokości zadania. Trzeba było wyłączyć telefon. 100 %pewności, że nikt nie zakłoci seksu małżeńskiego. Chyba ze czujna antykoncepcja się obudzi i przydrepcze do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:47 magdalenkaaa78 napisała: > Stawiam się. Skoro już miała włączony telefon można domniemywać, że oczekiwała > na telefon ;-p Ubawilas mnie dziewczyno Czyli co wieczor lekarz chcac sie wyspac powinien wylaczac telefon domowy????? Dobre, dobre Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: 18.10.06, 15:11 Cytując kogoś: "Do lekarza dzwonię tylko kiedy usłyszę na wizycie słowa: "jeśli coś będzie panią niepokoić, proszę dzwonić". Ja tak robię, dzwonię najwyżej do 20-stej.. w dni gdy gabinet jest do 20-stej otwarty... a w inne dni od około 12-17. Nie zadzwoniłabym w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:14 Są lekarze, którzy są dostępni 24 godziny na dobę. Podają kontaktowy telefon i upoważniają do "dzwonienia o każdej porze dnia i nocy". Tacy lekarze biorą potem za wizytę w domu 200 zł. Są natomiast lekarze, którzy mają określone godziny pracy, a potem są "po cywilu". I uważam, że można do nich także dzwonić o każdej porze dnia i nocy do domu, pod warunkiem, że: - jesteśmy w maleńkiej wsi, z której do najbliższego szpitala/pogotowia jest taka odległość, że nie ma szans na dotarcie przed świtem. A istnieje realne zagrożenie życia dziecka. - próbowaliśmy dostać się do lekarza w szpitalu, wezwać karetkę, odmówiono nam usługi a dziecko nam schodzi na rękach. Wtedy każda matka spróbuje wszystkiego, żeby je ratować, co nie zmienia faktu, że rozpoczynanie rozmowy od mordyczenia nie wróży załatwienia sprawy. Natomiast - prezentowana również tutaj przez wiele osób - postawa roszczeniowa typu: jesteś lekarzem to podnoś dupę i leć do mnie bo moje dziecko ma sraczkę, ja mam prawo żądać tego, żebyś tu zaraz przyszła, jest niestety nie do przyjęcia. Wydawało mi się do dzisiaj że to oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:18 To widzisz...źle myślałaś. Chociaż nie, częsciowo piszesz rozsądnie Mimo to...czy lekarka wykazała się taktem i kulturą? Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:19 magdalenkaaa78 napisała: > To widzisz...źle myślałaś. > > Chociaż nie, częsciowo piszesz rozsądnie Mimo to...czy lekarka wykazała się > taktem i kulturą? Post pisała tylko córka lekarki, nie znamy zdania lekarki jako takiej. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:23 Dobra, córa źle wychowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:29 magdalenkaaa78 napisała: > Dobra, córa źle wychowana. No fakt, jestem cholernie źle wychowana, z tym się zgodzę (pewnie dlatego, że wychowywał mnie lekarz, który nie uważa, że powinien być 24h w dyspozycji). Natomiast jeśli słyszę w słuchawce "ja zamawiam lekarkę, aby przyjechała do mnie teraz!!!" a na pytanie "czy pani wie, która jest godzina" odpowiedź "ale doktor MUSI do mnie przyjechać przecież, bo...", to sorry, pokłady mojej uprzejmości się wyczerpują. Podobnie jak się wyczerpują w wieczór wigilijny (nie, nie można wyłączyć w wigilię telefonu, kiedy lekarz pełni tzw. nadzór nad oddziałem - uprzedzam pytanie). Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:31 Nie przejmuj się moja mame wywolano z kościola w czasie mojej komunii i to bynajmniej nie do reanimacji DDD Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:34 tak jak wspomniany wcześniej informatyk Informatyk ma dyżur pod telefonem także w niedzielę i święta, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:37 W swoim zyciu zawodowym miewalam po 15 dni dyzurow pod telefonem ,wiec znam doskonale ta przyjemnośc... Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 18:27 madziaaaa napisała: > tak jak wspomniany wcześniej informatyk > Informatyk ma dyżur pod telefonem także w niedzielę i święta, niestety. Ale mniej więcej wie czego się spodziewać. Opiekuje się określonym sprzętem/programami, zna je dobrze i wie kiedy istnieje ryzyko, że coś się skaszani. A wysypanie się dobrze skonfigurowanego serwera należy do rzadkości. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 21:30 od warunkiem, ze lekarz debil nie wyłaczy serwera stojącego akurat w tym gabinecie, gdzie ów lekarz przyjmuje. doświadczone na wlasnej skorze. Lekarz tłumaczył, że... mu to warczało. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 23:00 magdalenkaaa78 napisała: > od warunkiem, ze lekarz debil nie wyłaczy serwera stojącego akurat w tym > gabinecie, gdzie ów lekarz przyjmuje. doświadczone na wlasnej skorze. Lekarz > tłumaczył, że... mu to warczało. właśnie napisałam: dobrze skonfigurowanego serwera. Taki serwer nie powinien mieć problemów ze sobą po chwilowym braku zasilania Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 23:19 No dobra, żeby nie było że się głupio mądrze: zawsze może się coś popsuć fizycznie, wtedy informatyk jest niezbędny Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:39 mama_kotula napisała: > Podobnie jak się wyczerpują w wieczór wigilijny (nie, nie można wyłączyć w > wigilię telefonu, kiedy lekarz pełni tzw. nadzór nad oddziałem - uprzedzam pyta > nie). moszna zatem oppie..c natręta wigilijnie Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:44 a co moszna ma z tym wspólnego )))) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:46 demarta napisała: > a co moszna ma z tym wspólnego )))) Można na moszne zachorowac nawet w Wigilię DDD Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:49 a no to można tą mosznę opier....!!! jestem za!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:50 demarta napisała: > a no to można tą mosznę opier....!!! jestem za!!! A bez moszny to jakoś tak..... za luźno w gaciach PPP Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:51 to włoż sobie skulkowane skarpetki Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:53 moofka napisała: > to włoż sobie skulkowane skarpetki Ale skulkowane, że skulkowane czy że zwinięte??? Żebym dobrze w gaciach miała PP Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:49 moszna nic tylko tak sobie wyobrazilam ogolnie sielski obrazeczek, z cudowną trzypokoleniową rodzinką i stolem przykrytem obrusem wypranym w vizirze i sianko i nakrycie dla zbłąkanego wędrowca i serduszka czyste i otwarte i lulajze jezuniu saczy sie cichutko - i w tę uroczystą chwilę wwierca się jakaś pi.. dzwonkiem telefonu i dostaje za swoje soczystą mową zeby nie bylo nie popieram dzwoniacych natretow po nocach tylko tak mi sie przez chwilke za swietami potesknilo Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:50 a mi za moszną PPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: zgadzam się z nisar 100% n/t 18.10.06, 15:20 na zdrowe myslenie społeczeństwa z pewnoscia nasze pokolenie się nie doczeka, ale może naszych dzieci lub ich dzieci... Zreszta jak tu mówic o rozsadnym społeczeństwie..- wystarczy spojrzeć na tych kogo społeczeństwo wybrało jako reprezentacje narodu w sejmie/senacie/prezydenta. Zaraz okaże sie,że nikt nie głosował..to w takim razie co?? sfałszowano wyniki??? Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:19 Ale się duzo dowiedzialam o powolaniu... Kurcze rodze za tydzien jak to pogodzic z powolaniem???? Nie jestem dyspozycyjna , nie będe mogla odebrac komorki..., moje powolanie zniknęlo... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:20 connie1 napisała: > > Kurcze rodze za tydzien jak to pogodzic z powolaniem???? > Ćwicz wstrzymanie akcji porodowej - może ktos zadzwoni i będziesz musiała Z POWOŁANIEM lecieć do sraczki PPP Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:25 Niestety rodze w znieczuleniu ogolnym , nie wiem jak to z powolaniem pogodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:27 connie1 napisała: > Niestety rodze w znieczuleniu ogolnym , nie wiem jak to z powolaniem pogodzic.. > . Nie wiem moja droga, ale na Twoim miejscu coś bym kombinowała PPP Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:29 proponuje aby kazdy lekarz- zwłaszcza mający w planch poród czy inna abstynencję zafundował sobie na swój własny koszt klona )( ciekawe kiedy ten mój żart stanie sie rzeczywistościa..) Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:29 Może zaczne swoje nowonarodzone do powolania przyzwyczajac , niech chociaz telefony odbiera , a co?(sorry ,ale mam glupowe) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:30 connie1 napisała: > Może zaczne swoje nowonarodzone do powolania przyzwyczajac , niech chociaz > telefony odbiera , a co?(sorry ,ale mam glupowe) Tylko żeby tak jak Kotula nie odpowiadało - o Lesnej Górze tekstu nie ucz DDD Odpowiedz Link Zgłoś
demarta connie 18.10.06, 15:29 nie martw się. u tych z powołania znieczulenie nie zadziała poprostu. taka magiczna rzecz to powołanie )) Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: connie 18.10.06, 15:30 jasny gwint , na to nie wpadlam , niech tna na zywca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: Wiecie co? Nie rozumiem tego wszystkiego! 18.10.06, 15:21 Nie nie zniknęło (jeśli było )Wiadomo, że logicznie myślący człowiek nie angażuje do pomocy kobiet cięzarnych. Nie przesadzaj. To ni8e o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:23 rozumiem tego lekarza...choc jesli nie chce by do niego dzwonili, to podaje komórke i na noc ja wyłancza.. rozumiem, bo mój mąz tez dostepny dla ludzi na telefo...ma podobnie, choc sprawy nie dotyczą zycia i smierci... a ludzie rzeczywiscie taktu nie maja...pilnuja własnej prywatnosci, ale w niedziele o 22 zadzwonic potrafia... ostatnio zwaliła mnie na kolana pani która zadzwoniła ,kiedy mąz kapał dziecko ( godz 20.00)...mwie je prosze zadzwonic za godzine bo mąz kapie dziecko...a ona ..to niech pani go teraz zapyta czy.... ...obsmiałam sie...tak teraz w łazience ma pani wytłumaczyc....bosze widzisz i nie grzmisz..) Odpowiedz Link Zgłoś
asienka1234 Do mama_kotula 18.10.06, 16:00 To może byś zamieszkała sama. Nikt cię nie będzie budził. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Do mama_kotula 18.10.06, 16:02 asienka1234 napisała: > To może byś zamieszkała sama. Nikt cię nie będzie budził. Ja tego nie skomentuję. Albo nie, skomentuję. Uważasz, że świętym prawem pacjenta jest budzić lekarza i całą jego rodzinę w środku nocy? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka1234 Re: Do mama_kotula 18.10.06, 16:03 To nie ma nic do rzeczy. Nie ty jesteś lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 15:55 Wiecie co, ręce opadają... Lekarz jaki jest każdy widzi, są rózni, jedni biora w łapę inni dopłacą biednej osobie do leków (znam takiego). Ale kurrrrrr... no jak można od kogokolwiek wymagać 24/7 dyżuru? Bo do tego sie sprowadzi, jestem lekarzem, więc musże czekać na telefon, bo a nuz któryś mój pacjent dostanie zaćmienia i zamiast na pogotowie zadzwoni do mnie w środku nocy. No luuuuudzie - do takiego nauczycielstwa też niby trzeba powołania, a jakoś niekt nie wymaga, żeby nauczyciele prowadzili lekkcje 24/7. Swoją drogą, nie wiem czy jak mama-kotula zje.....ałabym jak szeregowca, ale na pewno podałabym numer pod który należy w takich sytuacjach dzwonic. 999, mianowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:01 atra1 napisała: > Swoją drogą, nie wiem czy jak mama-kotula zje.....ałabym jak szeregowca, ale na pewno podałabym numer pod który należy w takich sytuacjach dzwonic. 999, mianowicie. To ja może takie małe sprostowanie. Z..ie jak szeregowca miało miejsce pod koniec rozmowy z tą panią, która wypowiadała się w podobnym tonie, jak reprezentujące postawę roszczeniową niektóre osoby na forum. Nie było tak, że od razu jechałam z grubej rury. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:07 To jak najbardziej zrozumiałe Jak cielęcina nie rozumie po grzecznemu, trzeba babie cięższą artylerię wyciągnąć. Swoją drogą też jestem lekarskie dziecko i o ile nie miałam takich hocków-klocków, to mnie do krrrrwicy doprowadzało "zalatwianie" pieczątek nauczycielkom. "Zapytaj mamusi cyz mi nie podbije..." Tralalala, a jako gó..arz byłam mało asertywna i dokładałam mamie roboty. I zawsze miałam jkiś niesmak, bo nie cierpię "załatwiania" Odpowiedz Link Zgłoś
mapping Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:08 Mnie zastanwawia fakt, dlaczego Ty odebrałaś ten telefon skoro nie Ty jestes lekarzem? I jakim prawem "pojechałaś z gruber rury" jeżeli cała sprawa nie dotyczyła Twojej osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka1234 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:18 Bo mamie_kotuli wydaje się że jest Kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:21 asienka1234 napisała: > Bo mamie_kotuli wydaje się że jest Kimś. Rech rech. Ciekawe co się wydaje osobie z nickiem załozonym żeby komus dokopać (zresztą nieudolnie) Odpowiedz Link Zgłoś
mapping Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:23 Rech rech Coś Ty żaba? czy jakieś zwidy masz? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:24 mapping napisała: > Rech rech > Coś Ty żaba? > czy jakieś zwidy masz? Żaba zwidy - czy to nie wszystko jedno, skoro nei moge liczyć na merytoryczna odpowiedź??? Przy takich pacynkach moge być i żaba <rech rech> Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:26 mapping napisała: > Pacynkach? > Mnie tak nazywasz? A ja do Ciebie pierwszej pisałam? Może mam zwidy, ale chyba do asienkirazdwatrzycztery???? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:35 mapping napisała: > Mylisz moją płeć > PACYNKO Twoja płec mi lata setą - wiesz gdzie? A, i doinformuj się co znaczy pacynka )) Z reguły nie ma 10 000 postów <rech rech> Odpowiedz Link Zgłoś
hallodolly Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 08:08 Ciekawe co się wydaje osobie z nickiem załozonym żeby komus dokopać (zresztą > nieudolnie) Nick założyłam żeby pisać na forum, nie żeby komuś dokopywać (mania prześladowcza zatacza kręgi). Wydaje mi się mnóstwo rzeczy, niektóre niestety,inne stety. "Nieudolny" wątek całkiem całkiem się rozkręca.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:53 mapping napisała: > Mnie zastanwawia fakt, dlaczego Ty odebrałaś ten telefon skoro nie Ty jestes > lekarzem? Bo ja mam takie samo prawo odbierać telefony w moim domu. Aaa, i ja nie spałam. W przeciwieństwie do lekarza. > I jakim prawem "pojechałaś z gruber rury" jeżeli cała sprawa nie dotyczyła > Twojej osoby? No tak. Miałam obudzić mamę, aby to ona pojechała z grubej rury. Ty w ogóle widzisz, co piszesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 18:35 mapping napisała: > Mnie zastanwawia fakt, dlaczego Ty odebrałaś ten telefon skoro nie Ty jestes > lekarzem? Pewnie dlatego odebrala, ze jej mama nie pelnila wtedy dyzuru telefonicznego, a telefon nie krzyczal 'uwaga, dzwoni pacjentka'. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles a więc do której godziny mozna zamawiac wizytę 18.10.06, 16:09 prywatną bez narażania się na posądzenie o niezrozumienie, że lekarz to też człowiek ? W większości pediatrzy do południa pracują w przychodniach, szpitalach itp.- lekarz prywatny do domu wzywany jest najczęściej wtedy, gdy przychodnia jest juz nieczynna, czyli po godz. 18. Ja pytam poważnie - to której mniej więcej godziny wypada dzwonic po lekarza - pediatrę ? Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 18.10.06, 16:45 dziwne pytanie... jesli współpracujesz z jakims lekarzem, prywatnie, to chyba sama powinnas zadać mu to pytanie.... proste...przepraszam do której moge do pana pani dzwonić....a w nagłych przypadkach.... sam ci powie...sam wyznaczy granice...))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 18.10.06, 16:49 Bea bardzo rzadko korzystam, bo na szczęście dziecko rzadko choruje. Chciałaby tylko wiedzieć, bo wypowiada się tu kilka dziewczyn-lekarzy, do której one zwyczajowo przyjmują zlecenia na wizyty lekarskie w domu. No bo chyba nie do południa, w swoim służbowym czasie ? Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 18.10.06, 16:51 Ja do swojej lekarki, ktora prowadzi syna moge zadzwonic o kazdej porze dnia i nocy. Nie naduzywam tego- bo sama sobie radze w razie klopotow Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 18.10.06, 17:06 mam nadzieje, ze nie odebrałas tego jako złosliwości z mojej strony...bo tak nie jest.. po prostu ja jakby mam odruch bezwarunkowy kiedy biore od kogos telefon...( moze z racji własnych doswiadczeńz męzem..) i pytam by nie było niedomówień.. szczerze mówiąc nawet znajomych pytam do której godziny moge zadzwonic jakby co.....ale to taka obsesja chyba.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 19.10.06, 08:56 Bea, ja właśnie nie mam kłopotów ze "swoją" pediatrą. Kiedyś przyjechała w niedzielę w porze obiadowej, innym razem w sobotę o 20 i jeszcze kazała do siebie zadzwonić w Wigilię i przypomnieć się, że ma przyjechać na kontrolę (to ja miałam obiekcje, a ona nie Moja siostra miała do swoich dzieciaków taką panią doktor, która przyjeżdżała nawet z imprezy Raz się tak zdarzyło i siostra wcale nie nalegała, tylko zadzwoniła do domu, odebrał mąż i zadzwonił do żony, żeby jej przekazać. Było to parenaście lat temu - czasy bezkomórkowe, i pediatra oddzwoniła do mojej siostry, że zaraz przyjedzie, mimo że siotra mieszka 10 kilometrów za miastem Tak więc są ludzie i ludzie. Zapytalam tak - ze zwykłej ciekawości, żeby mamy-lekarki określiły się, do której gdziny można do nich dzwonić w nagłych wypadkach. A co do meritum sprawy, czyli tej mamy chorego dziecka, która dzwoniła do Kotuli - to ja od 19 nie czekałabym do północy - tylko zadzwoniła od razu o tej 19-ej. Wiadomo, że na noc gorączka wzrasta jeszcze bardziej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: a więc do której godziny mozna zamawiac wizyt 18.10.06, 18:36 iwles napisała: > prywatną bez narażania się na posądzenie o niezrozumienie, że lekarz to też > człowiek ? Iwlesik, kazdy lekarz ustala, kiedy mozna do niego dzwonic. A nie kazdy przyjmuje zlecenia prywatne i pelni dyzur calodobowy. Ja na przyklad nie mam lekarza na telefon. Wiem, gdzie jest moja nocna pomoc lekarska, w razie pod numerem 999 mozna sie szybko dowiedziec, gdzie jest dyzur specjalistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka_morska Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:15 pomijam fakt, ze idea tworzenia lekarzy rodzinnych bylo to, ze swiadczy uslugi 24h na dobe i to najpierw on przyjezdza do pacjenta i jezeli jest koniecznosc to on wzywa pogotowie... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:23 Przeczytałam (z trudem cały tamten wątek, i widzę, ze mama kotula pisze później, że ta "natrętna" pani mowiła, ze jej dziecko jest CIEŻKO chore, a nie że ma tylko gorączkę. To zmienia trochę postać rzeczy. Tzn. krótko - nie rozumiem takiego je potraktowania przez mamę kotula, jeśli jej mama nie chciała pomóc tej osobie i jej dziecku, wystarczyło po prostu jej to zakomunikować. W ludzki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:32 Tym bardziej. Cięzko chore=do szpitala a nie po pomoc doraźną/telefoniczną. Tak mi się skojarzyło z tą "misją lekarzy." Powołanie do zawodu trzeba mieć, ale niektórym się wydaje, ze to wystarczy, że lekarz ma być na każde skinienie, najlepiej nie jeść, nie chcieć pieniędzy za swoją pracę, pracować jak cyborg na dyżurze, po dyżurze itd. I dochodzi do tego, że np. pielęgniarka z mojego miasta po dwóch dyżurach ciągiem prawdopodobnie ze zmęczenia dostała pomroczności jasnej za kierownicą i wpakowała się na czołówkę z tirem. Owsze, każdemu może się przydarzyć, nikt nie kazał być na 2 dyżurach. Ale jak się pomyśli o pensjach białego personelu w placówkach państwowych to włos się jezy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:52 anulka.p napisała: > Przeczytałam (z trudem cały tamten wątek, i widzę, ze mama kotula pisze > później, że ta "natrętna" pani mowiła, ze jej dziecko jest CIEŻKO chore, a nie > że ma tylko gorączkę. To zmienia trochę postać rzeczy. Anulka, litości. Czytaj ze zrozumieniem. Ta pani uznała, że ma ciężko chore dziecko, bo dziecko gorączkowało od 19.00 do 1.00 w nocy. Gdzie rozum???? No pytam, gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:57 OK, rozumiem Twoje racje, wiem o co Ci chodzi. Ale ciągle uważam, że niepotrzebne bylo wrzeszczenie na i tak pewnie mega zdenerwowaną kobietę. Wystarczyło powiedzieć, nie pani doktor teraz śpi, pozegnac się i odłożyć słuchawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:21 oj kochana ....zachowanie spokoju w takich przypadkach wcale nie jest takie proste....zapewniam cie..) Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:22 anulko...alj mi twój telefon...a pokarze ci jak tródno zachowac spokój w pewnych sytuacjach...) Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:20 no to głupia jakaś baba z tej pani.... bo nie trzeba medycyny skończyć by wiedzieć co podac goraczkującemu dziecku...albo jaka inna terapie zastosowac....tak myslę... a jak sobie nie mozna poradzic to jest pogotowie...albo przyjedzie, albo sie dojedzie... i nie pisz mi tu ripost...bo ja walczyłam z goraczka cała noc ..i juz zeczywiscie w stresie, bo leki trzymały poziom 3 godziny...a rozbieranie i moczenie w chłodnej wodzie tez pomagało chwilowo....ale udało mi sie utrzymac temp na przyzwoitym poziomie do rana i nie zawracałam głowy lekarce....a ze rano była niedziela to pojechałam na dyzur do szpitala...mam szacunek do cudzego wolnego czasu i na tyle rozumu by wiedziec jak sie zachowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 16:55 nie zauważacie w tym wszystkim kilku spraw. Po pierwsze tego, że w Jelenia Góra to nie jest wioska zabita deskami i są tam zarówno szpitale jak i przychodnie pełniące nocny dyżur. Po drugie skoro dziecko zaczęło gorączkować o 19 należało wtedy skontaktować się z lekarzem, bo była to tzw. "przyzwoita pora". Każda matka powinna wiedzieć co robić w takiej sytuacji. Za własne braki elementarnej wiedzy nie można potem obwiniać lekarzy. A prawda jest taka, że ludzie często nie myślą. Widać to choćby na tym forum. Po co pomyśleć skoro można zadać nawet najgłupsze pytanie na forum. Po co myśleć skoro można wyciągnąć numer telefonu lekarza i zadzwonić do niego w środku nocy... Lekarz musi spać, odpoczywać i normalnie żyć (jeść i załatwiać inne potrzeby fizjologiczne) żeby móc normalnie pracować. Lekarz po zarwanej nocy będzie mniej efektywny, a to zwiększa ryzyko błędu. Postuluję o to, żeby najpierw myśleć a potem dzwonić lub pisać ) Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Latwo pisac farmazony 18.10.06, 16:56 gdy sie siedzi w domu...albo zamyka biurko o godzinie 16..17..18.. nawet gdy pracujesz cięzko, ale po pracy nikt ci juz d...py nie zawróci... w takich przypadkach tak cięzko jest odrabiac w sobote jakis tam inny dzień...miec zmiane w niedziele...albo zostac dłuzej bo kolezanka sie rozchorowała... są zawody w których prywatnośc nie jest mile widziana...i ja tego nie rozumiem... jak czułaby sie jedna z dróga gdyby jej szef zadzwonił o 22 i zapytał, czy aby na pewno poczte puściła....albo gdzie schowała jakies druki...albo byle co innego...to by była afera..no nie... ale taki lekarz, przeciez, on nie musi się dziecmi własnymi zając, nie musi pokochac się z żona, nie musi zakupów zrobić, nie musi poczytac o medycznych nowinkach..nie musi iśc do kina, czy na spotkanie z przyjaciółmi...nie..on musi być na kazde zawołanie ..... pomyslcie troche drogie paie zanim nastepnym razem złapiecie za telefon po godzinie 20......dzwoniąc do lekarza, czy agenta ubezpieczeniowego, czy mechanika samochodowego...itp... Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Latwo pisac farmazony 18.10.06, 17:06 bea.bea napisała: . > > pomyslcie troche drogie paie zanim nastepnym razem złapiecie za telefon po > godzinie 20......dzwoniąc do lekarza, czy agenta ubezpieczeniowego, czy > mechanika samochodowego...itp... Podpisuję się pod tym i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: Latwo pisac farmazony 18.10.06, 17:36 "lekarz, jaki jest każdy widzi" - no przepraszam jaki??? Nie znoszę takiej generalizacji. Lekarze to też ludzie (choć jak widzę wielu przypisuje im tu ponadnaturalne zdolności) i jak wszędzie zdarzają się i przyzwoici, i mniej przyzwoici, i całkiem nieprzyzwoici. I nie bronię tu tych nieprzyzwoitych, ale tych przyzwoitych. Bo i tacy się zdarzają! Hm, prawdę mówiąc ja miałam głównie z takimi do czynienia, a żyję na Ziemi. Krew mnie zalewa, jak czytam niektóre posty. Niestety, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i jestem bardzo ciekawa, co powiedziałyby te roszczeniowo nastawione panienki, gdyby nagle znalazły się na miejscu takiego lekarza. Założę się, że po 2 dniach miałyby dość. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Latwo pisac farmazony 18.10.06, 18:23 No już, nie denerwuj się Przeczytałaś dalej - jeden bierze w łapę, inny dopłaci pacjentowi do lepszego leku. Jeden burknie, drugi jest jak sam miód. W rodzinie mam kilku lekarzy - jednego jestem pacjentem od urodzenia - mama - i rozumiem dlaczego do niej ludzie lgną. Drugi - niestety nie ma za dobrego stosunku do pacjenta, traktuje czasemjak "przypadek". Ale i tak ludzie sobie już opinie na temat lekarzy wyrobili - więc jaki jest każy widzi, każy wie i nie ma sensu nikogo przekonywać. A racja - wielu ludzi, kórzy nie są lekarzami/nie mają w najbliższej rodzinie, wśród znajomych itd. lekarzy najczęściej ma niklłe lub zupełnie błędne pojęcie nt. tego jak się zyje lekarzom. mało komu przyjdzie np. do głowy, że niektóre dzieci w Wigilię matki/ojca w życiu widziały kilka razy zaledwie, bo dyżury, a ludzie nie robią sobie wolnego od chorowania. A jak jest w szpitalu niewielu lekarzy, albo lekarz jest młody to zawsze zostanue "ukochany" dyżurem w swięto, sylwestra itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 17:39 Moi znajomi mają prywatnego lekarza, chodzą do prywatnej kliniki (z dzieckiem, bo sami chodzą państwowo) i tam nie ma problemu z telefonem o 2h w nocy. Zawsze ktoś przyjedzie zbada, wypisze receptę, jak jest potrzeba to zadzwoni po karetkę. A na ostry dyżur nie jeżdżą, bo taka sama sytuacja jak wyżej opisana (jest kolejka, trzeba czekać). Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 taka refleksja po lekturze wątku 18.10.06, 18:58 Jeśli chcemy wymagać szacunku od drugiej osoby, najpierw nauczmy się wymagać go od siebie samych. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 20:38 Słuchajcie tak naprawdę wciąż nie wiemy, czy mama kotuli nie miała pojechać tam jako lekarz prywatny i jaka była umowa między lekarzem a pacjentem. Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:12 Gdybyś doczytała linkowany wątek, to byś wiedziała, że mama Kotuli NIE przyjmuje prywatnie i nie dawała kobiecie numeru telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:24 Wyczytałam, że ZaŻĄŁA prywatnej wizyty, ale nie jest napisane, czy miała do tego prawo, czy nie. Albo ślepa jestem. ja nie twiedzę, ze pochwalam zachowanie babeczki, bo sama pewnie bym tak nie zrobiła, ale nie każdy tak jak Kotula ma pediatrę na wyciągnięcie małego palca u nogi, nie każdy od dzieciństwa oswoił się z najróżniejszymi chorobami dziecięcymi. Pewnie sama też bym była wściekła na miejscu Kotuli, ale nie podejrzewam, żebym zareagowała w taki sposób. Trochę empatii by się przydało. Może kobita pierwszy raz widziała swoje dziecko w takim stanie, a może kiedyś przy takiej temperaturze coś się wydarzyło... Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:34 Najwidoczniej nie czytałaś tego, co Kotula napisała potem. Skoro, jak widzę, czytelniczkom nie chce się przeczytać całego wątku przed wydaniem werdyktu, poszukam stosownych cytatów, ku ogólnemu pożytkowi: "Moja mama nie ma potencjalnych pacjentów, nie ma żadnych pacjentów, bo nie przyjmuje prywatnie." oraz "Po paru minutach tłumaczenia na temat sensu istnienia dyżurów w szpitalu i w Promedzie, którego tłumaczenia nie słuchała, tylko swoje "bo lekarka musi nas przecież przyjąć, no przecież musi, ja zamawiam wizytę domową teraz" w końcu jej walnęłam ten tekst o Leśnej Górze i odłożyłam słuchawkę. Ja naprawdę byłam spokojna. Do czasu." Nie wiem w sumie po co to piszę, w końcu M.K. sama się potrafi bronić. Chyba dlatego, że ten wątek i pojawiające się w nim komentarze o rzekomym obowiązku lekarza do bycia dyspozycyjnym 24/7 napełniają mnie ciężkim niesmakiem. Niektóre dziewczyny wydają się uważać, że cały świat istnieje tylko po to, by skakać wokół nich... Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Sineira 19.10.06, 08:01 akurat nie wydałam werdyktu, tylko napisałam swoje zdanie nikogo nie potępiając.Czytałaś moje posty? Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:40 zapewniam cie...ze moze pierwszy raz moze byłabys miła....ale po powiedzmy roku już nie... ja jestem tylko żona i w zasaadzie to nie mój interes...ale już przestałam być miła.... Odpowiedz Link Zgłoś
dyniowamama Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 20:42 Do ginekologa w ciąży chodziłam prywatnie (bynajmniej nie z chęci a dlatego że należałam wówczas do przychodni studenckiej a tam się czeka na termin 3,4 miesiące-nawet w ciąży!!) płacąc za każda wizytę 60 zł. Ośmieliłam się zadzwonic do mojego lekarza w sobote popołudniu, kiedy w 42 tygodniu przestałam czuć ruchy Malucha a lekarz dyżurny w szpitalu stwierdził że jeśli dziecko nie żyje to trudno. Pan doktor mimo grubej kasy olał mnie z góry na dół, mówiąc żebym poszła do innego szpitala. Z małym do lekarza chodzimy też prywatnie (super lekarz na terminy czeka sie po pare miesięcy w przychodni).Dostaliśmy numer domowy i na komórkę, ze stwierdzeniem, że jak coś nie tak to MAMY dzwonić. Telefon odbiera stwierdzeniem-co potrzeba?? zadzwoniłam tylko raz, w okolicach 14-tej żeby powiedzieć mu że wyszły nie fajne wyniki małemu(sam kazał zadzwonic jakie wyszły). A raz sam mi powiedział:"i czemu pani nie zadzwoniła..".Z Maluchem musiało by się cos strasznego dziać żebym w nocy zadzwoniła (np.gdyby mi dziecko umierało a na dyżurze byłby jakiś niekumaty lekarz, ale od tego chroń mnie Boże) Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: dyniwa mamo :) 18.10.06, 22:05 "Z małym do lekarza chodzimy też prywatnie (super lekarz na terminy czeka sie po pare miesięcy w przychodni)." To straszne tyle czekać!! "Dostaliśmy numer domowy i na komórkę, ze stwierdzeniem, że jak coś nie tak to MAMY dzwonić. Telefon odbiera stwierdzeniem-co potrzeba??" Poproszę na priva kontakt do tego lekarza, jeśli można oczywiście. I jeśli to Warszawa. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dyniowamama Re: dyniwa mamo :) 19.10.06, 00:51 oj przykro mi ale my z Krakowa ale wysyłam Ci na priva bo nigdy nic nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
dyniowamama Re: dyniwa mamo :) 19.10.06, 01:04 e, no co Ty, nie ma za co) a tak jakos usnąć nie mogę...pewnie dlatego że się na chłopa wkurzyłam Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 22:46 60zł za wizytę prywatną u ginekologa to nie jest gruba kasa Profesor Dębski bierze 250zł ) Odpowiedz Link Zgłoś
dyniowamama Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 01:02 heh, ale ja tylko biedna doktorantka i na aż takie luksusy mnie nie stać)) Odpowiedz Link Zgłoś
pola1982 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:22 Postawcie sie na miejscu kotuli- srodek nocy, dzieciaki spią, cisza jak makiem zasial, a tu nagle telefon w niby waznej sprawie, od kogos komu nie dalyscie upowaznienia na dzwonienie o takiej porze...Jaka jest wasza reakcja? Bo ja na pewno nie byłabym miła i w stosowny sposob dałabym dzwoniącej osobie do zrozumienia, ze jej zachowanie jest nie na miejscu. Mysle, ze nawet dosadniej niz kotula. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:36 ten wątek to dal mnie dowod ,ze większośc spoleczeństwa byloby za zabronieniem lekarzowi bycia ojcem , matka ,mężem itd , tęsknota do posiadania niewolnika i cyborga... Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: ostrzeżenie!!! 18.10.06, 21:52 w sumie.... czemu nie )))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gazunia Re: a co powiecie na to? 18.10.06, 21:54 chodzi o dyspozycyjność - jako wychowawca otrzymałam w sobotę o godz. 23.15 telefon od bardzo zdenerwowanej mamy, która nakrzyczała na mnie (delikatnie mówiąc), że jakim prawem dziecko ma przyjśc do szkoły po Święcie Zmarłych, bowiem według kodeksu pracy ten dzień powinien być wolny! Usłyszałam, że jestem przecież wychowawcą i powinnam być dyspozycyjna ZAWSZE, kiedy rodzic ma ochotę. Ta sytuacja miała miejsce jakieś dwa lata temu ale uwierzcie nie jest odosobniona. Czasami po prostu trzeba się zastanowić, w końcu myślenie nie boli prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek mama kotula 18.10.06, 22:43 nie doczytalam do konca dyskusji [zapewne bardzo ciekawej i zazartej], ale to, co nasunelo mi sie to - mama kotula - szkoda, ze w Stanach nie mieszkasz i pracujesz, bo bardzo chetnie bym poswiecila swoj czas i pieniadze by dowiedziec sie, gdzie pracujesz i upewnic sie, ze dluzej juz tam nie popracujesz [tak sie sklada, ze w Stanach kazda jedna przychodnia wykopala by cie na zbity pyszczek za takie podejscie do klienta] - a skoro mieszkasz w Polsce to Bogu dziekuje, ze nie jestes mojego dziecka lekarzem, bo miewam w zwyczaju ufac moim lekarzom wierzac, ze gdy moja wiedza sie wyczerpie oni mi przyjda z pomoca, nawet jesli bedzie to srodek nocy [polecam ustalenie dyzurow lekarzy i zamiast podawania pacjentom tel. domowego polecam podawania tel. przychodni, ktora bedzie laczyla z lekarzem na dyzurze] - nie sadzisz, ze skoro kobieta dzwoni do ciebie w srodku nocy to znaczy, ze ona zapewne nie zmruzyla oka przez cala noc albo/i przeszla przez ciekawe akcje, ktore chore dzieci potrafia zgotowac mamusi, tylko dlatego, ze sa chore [zasrac i zarzygac lazienke, lozko na przyklad] i odrobina wspolczucia by mogla pomoc? - czemu sie wydarlas na matke a nie na to wstretne dziecko, ktore smialo rozchorowac sie w srodku nocy zamiast glupie poczekac do rana? - rozumiem, ze gdy jestes na wakacjach i przechodzisz na ulicy obok jakiegos wypadku/ataku, etc. to olewasz temat, bo przeciez nie na dyzurze jestes [no chyba, ze schlebia ci przyklask publicznosci i wtedy lokciami przepychajac sie krzyczysz "jestem lekarzem, prosze sie odsunac"] -hipokryzji uczycie sie na studiach czy juz w pracy? Mia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Mijaczku 18.10.06, 22:48 Marta nie jest lekarzem,jest matką dwojga a wkrótce trojga małych dzieci. Jej mama jest lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: mama kotula 18.10.06, 22:52 Mijaczku, następnym razem jednak doczytaj, zanim się wypowiesz. Unikniesz pisania bzdur, nijak mających się do sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: mama kotula 18.10.06, 22:58 nie dokończyłam jeszcze wywodu Jej mama jest lekarzem,który nie przyjmuje prywatnie i nie daje nr telefonów do domu.Laska nr wyrzasnęła z książki telefonicznej.Bo ona "zamawia wizyte TERAZ"jak sie zamawia pizze. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Mia 18.10.06, 23:01 wiesz co może jednak przeczytaj ten wątek i przede wszystkim oryginalny zanim coś jeszcze napiszesz. W skrócie sprawa wygląda tak: Kotula lekarzem nie jest. Jej mama nie przyjmuje wizty prywatnych (więc nie jest niczyjim lekarzem) jest tylko szefem oddziału w szpitalu. Nie podawała matce chorego dziecka swojego numeru telefonu i nie upoważniała jej do korzystania z niego. Kobieta dzwoniąca (na domowy/prywatny numer lekarki) koło 1 w nocy stwierdziła, że dziecko ma gorączkę od godziny 19 (czemu więc zadzwoniła dopiero w środku nocy i to do prywatnego mieszkania lekarki, której nie zna?). Poinformowana o tym, że dodzwoniła się w środku nocy do mieszkania prywatnego lekarza, który nie pełni dyżuru i nie jest lekarzem tego dziecka zażądała wizyty prywatnej. W Stanach lekarze boją się czasem udzielić pierwszej pomocy przypadkowej ofierze wypadku (z obowy przed konsekwencjami). Nie ma mowy o rozmowie telefonicznej z kimś kto nie jest pacjentem, już nie mówiąc o wizycie prywatnej. Za opiekę zdrowotną płaci się znacznie więcej niż w Polsce. Ludzie wiedzą, że na numery prywatne dzwoni się kiedy inne opcje zawiodą. Szanują tzw. "privacy" (wg prof. Anny Wierzbickiej słowo, którego nie da się dobrze przetłumaczyć na język polski) innego człowieka. Niestety w pierwszym akapicie wyszła Twoja polska mentalność (( Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: ... 18.10.06, 23:29 Czytam, czytam i oczom nie wiezę! Szok normalnie. Aż żal mi lekarzy, i aż przykro mieć takich pacjentów co to myślą że lekarza kupili na własność. Ja uznaję zasadę, w stosunku do wszystkich, czy to koleżanka, teśiowa, czy lekarz - zawsze dzwonię do godz.22 ( o ile dana osoba sama sobie nie życzy np. telefonów tylko do.18tej). W innych wypadkach - po to jest pogotowie, straż, policja gdzie można jechac o każdej porze dnia i nocy (przedewszystkim nocy). Kotulę popieram i rozumiem w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: a i jeszcze... 18.10.06, 23:30 ...chciałam dodać iż to szczyt beszczelnośći, i chamstwa poszukać sobie w książce tel. nr prywatny do lekarza i wydzwaniać z takimi rządaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: a i jeszcze... 18.10.06, 23:39 marysienka44 napisała: > ...chciałam dodać iż to szczyt beszczelnośći, i chamstwa poszukać sobie w > książce tel. nr prywatny do lekarza i wydzwaniać z takimi rządaniami. prawda ? Ciekawa jestem, czy panie tak krytykujące w tym wątku reakcję Kotuli i żądające od lekarza absolutnej dyspozycyjności miałyby odwagę na taki telefon. Co ja mówię - odwagę, tupet przede wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
dorotus76 Re: a i jeszcze... 19.10.06, 00:01 Mój lekarz w Polsce, przyjął 3-mies Polę o 8 rano w I dzień świąt Bożego Narodzenia. Fakt - prywatny lekarz. Ale państwowo dawno przestaliśmy w Polsce sie leczyć. Ostatnie pieniądze - ale wydać na lekarzy prywatnie. Co powiedział? Zaspany: "no przecież to malutkie dziecko"... Prawdziwy lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: a i jeszcze... 19.10.06, 00:08 wiesz co... moze rzeczywiscie nie doczytalam watku, brak czasu mi nie pozwala, ale wyobrazam sobie, ze kobiecina otworzyla ksiazke telefoniczna i po prostu szukala jakiegos lekarza, ktory moze jej pomoc... nie wiem... ale tak mi to wyglada... kazda matka probuje pomoc swojemu choremu dziecku, a ze czasami wyjdzie jej cos bezmyslnego to juz inna kwestia... wazne, zeby bezmyslnosc nie szla w parze na przyklad z dziwnymi sposobomi domowego leczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: a i jeszcze... 19.10.06, 20:29 to mogła 1) zadzwonić o 19 kiedy dziecko zaczęło gorączkować 2) zadzwonić na pogotowie 3) zadzwonić do szpitala gdzie jest lekarz dyżurny 4) zadzwonić do przychodni - numer chyba łatwiej znaleźć w książce telefonicznej Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: a i jeszcze... 19.10.06, 13:12 Tak samo by Cie przyjeli w przychodni dyzurujacej, nie potrzeba prywatnego lekarza. Dziewczyny- naprawde pacjenci nie sa zostawieni sami sobie- sa dyzury w przychodniach w weeekendy, sa ostre dyzury w szpitalach- swego czasu nalatalam sie z corka i naprawde, nie mialam problemu z dostaniem sie do lekarza w naglych sytuacjach.Pogotowie wzywane nie raz zawsze przyjezdzalo, lekarze z nalezyta troska zajmowali se maluchem- ne chce mi sie wierzyc, ze to kwestia mojego szczescia. Dziecko lecze bezplatnie i jestem zadowolona, no ale moze ja po prostu nie szukam dziury w calym. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: a i jeszcze... 19.10.06, 08:07 Gaja78 napisała: Ciekawa jestem, czy panie tak krytykujące w tym wątku reakcję Kotuli i żądające od lekarza absolutnej dyspozycyjności miałyby odwagę na taki telefon. Co ja mówię - odwagę, tupet przede wszys Skrytykowałam zachowanie Kotuli ale jednocześnie napisałąm, że ja pewnie nie zachowałabym się jak tamta osoba. Mimo iż mam prywatny, komórkowy nr naszej pani dr to nie raz wieczorem zdarzyło mi się być wieczorem i w swięta na izbie przyjęć. Nigdy za to nie zdarzyło mi się do niej telefonować po nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Mia 19.10.06, 00:05 laminja napisała: > wiesz co może jednak przeczytaj ten wątek i przede wszystkim oryginalny zanim > coś jeszcze napiszesz. ok. mea culpa. zwracam honor. > W Stanach lekarze boją się czasem udzielić pierwszej pomocy przypadkowej > ofierze wypadku (z obowy przed konsekwencjami). Nie ma mowy o rozmowie > telefonicznej z kimś kto nie jest pacjentem, już nie mówiąc o wizycie > prywatnej. Za opiekę zdrowotną płaci się znacznie więcej niż w Polsce. Ludzie > wiedzą, że na numery prywatne dzwoni się kiedy inne opcje zawiodą. Szanują > tzw. "privacy" (wg prof. Anny Wierzbickiej słowo, którego nie da się dobrze > przetłumaczyć na język polski) innego człowieka. tez prawda, jednak przyznasz, ze jesli juz masz swojego lekarza w stanach to mozesz mu zaufac [przynajmniej ja mialam to szczescie, ze zarowno pediatra emki, jak i moj gin, jak i rowniez chociazby moj chirurg byli lekarzami, ktorym moglam zaufac] a za taka wypowiedz [i rozumiem tutaj, ze nie jest to wypowiedz samego lekarza, a jej corki, wiec lekarz niczemu winien, no moze poza wychowaniem, chociaz ciezarnej nalezy sie duuuuuuuuuzo wyrozumialosci] powinno sie dostac po uszach... > > Niestety w pierwszym akapicie wyszła Twoja polska mentalność (( nie wiem czy wyszla i czy akurat Moja polska mentalnosc, ale z pierwszego akapitu wypowiedzi mamy kotuli w oryginalnym watku wychodzi duuuuuzo wiecej :o( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Mijaczku :) 19.10.06, 09:00 > ale z pierwszego > akapitu wypowiedzi mamy kotuli w oryginalnym watku wychodzi duuuuuzo wiecej No wychodzi, wychodzą emocje, które są ściśle związane z takimi telefonami o pierwszej w nocy. Już ci dziewczęta zdaje się wyjaśniły jaka jest sytuacja (zatem przyznasz, że warto jednak przeczytać całość zalinkowanego wątku, zanim się go skomentuje). Ja mam tylko jeszcze jedną refleksję, tak ogólnie, po lekturze tego wątku. Jeśli już musisz, drogi pacjencie, zadzwonić do lekarza w środku nocy, to dzwoń na jego osobisty telefon k.o.m.ó.r.k.o.w.y. Nie na domowy. A jak lekarz nie podał ci numeru telefonu komórkowego, a jego numeru domowego nie ma na wizytówce, to przyjmij do wiadomości, że dzwonienie na wyszperany w książce telefonicznej numer domowy jest nietaktem i brakiem szacunku. Zarówno w dzień, jak i w nocy. I nic więcej na ten temat nie mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: Mijaczku :) 19.10.06, 09:29 mama_kotula napisała: > > Ja mam tylko jeszcze jedną refleksję, tak ogólnie, po lekturze tego wątku. > Jeśli już musisz, drogi pacjencie, zadzwonić do lekarza w środku nocy, to dzwoń > na jego osobisty telefon k.o.m.ó.r.k.o.w.y. Nie na domowy. > A jak lekarz nie podał ci numeru telefonu komórkowego, a jego numeru domowego > nie ma na wizytówce, to przyjmij do wiadomości, że dzwonienie na wyszperany w > książce telefonicznej numer domowy jest nietaktem i brakiem szacunku. Zarówno w > dzień, jak i w nocy. > > I nic więcej na ten temat nie mam do powiedzenia. I to jest bezdyskusyjne, nic więcej nie potrzeba do tej wypowiedzi dodawać.Uważam,że to co tu napisała kotulka powinno zamknąć tę dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Kotula, ja to musze powiedzieć 19.10.06, 13:36 Niesamowicie ta ciąża na ciebie działa, takiej łagodnej i wyrozumiałej to ja cię nigdy na forum nie widziałam, a teraz - co post czytam, to ty łagodnie i cierpliwie nawijasz. Gruczoły jadowe ci nie pracują Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kotula, ja to musze powiedzieć 19.10.06, 13:39 mika_p napisała: > Niesamowicie ta ciąża na ciebie działa, takiej łagodnej i wyrozumiałej to ja > cię nigdy na forum nie widziałam, a teraz - co post czytam, to ty łagodnie i > cierpliwie nawijasz. Gruczoły jadowe ci nie pracują No staram się, staram, ale moja cierpliwość powoli ulega hm... zmęczeniu materiału? A tu stale ktoś podbija i podbija ten wątek, a ostatni wpis o robieniu laski przez lekarza to już mnie zupełnie dobił... Mika, chyba będę ci zawdzięczać nową sygnaturkę , mogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Kotula, ja to musze powiedzieć 19.10.06, 13:42 Kotula mnie ten wątek nauczyl tyle nowych znaczen slowa powolanie ,ze się chyba powolam DDD Pozdrawiam - tez corka pediatry Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Kotula, ja to musze powiedzieć 19.10.06, 13:46 connie1 napisała: > Kotula mnie ten wątek nauczyl tyle nowych znaczen slowa powolanie ,ze się chyba powolam DDD Ja też się powołam. Dla mojego faceta. I laski nie będę mu robić. Nawet jak zadzwoni o pierwszej w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Kotula, ja to musze powiedzieć 19.10.06, 14:05 Piekna masz nową sygnaturkę. Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: Kotula, ja to musze powiedzieć 20.10.06, 22:37 wiesz może to ciąża bliźniacza ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Mijaczku :) 20.10.06, 16:59 mama_kotula napisała: > > Ja mam tylko jeszcze jedną refleksję, tak ogólnie, po lekturze tego wątku. > Jeśli już musisz, drogi pacjencie, zadzwonić do lekarza w środku nocy, to dzwoń > na jego osobisty telefon k.o.m.ó.r.k.o.w.y. Nie na domowy. > A jak lekarz nie podał ci numeru telefonu komórkowego, a jego numeru domowego > nie ma na wizytówce, to przyjmij do wiadomości, że dzwonienie na wyszperany w > książce telefonicznej numer domowy jest nietaktem i brakiem szacunku. Zarówno w > dzień, jak i w nocy. > > I nic więcej na ten temat nie mam do powiedzenia. > i tu sie z toba absolutnie ZGADZAM. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.manka Do mijaczka 19.10.06, 13:04 Jakos nie rozumiem zwiazku. Co maja twoje wspomnienia z USA do tego watku? Co ma ciezarnosc do tego? Ze lekarz leczy i zajmuje sie pacjentem to normalne, to jego praca. W Polsce tez tak jest. Do nieznanego lekarza nie dzwoni sie po nocy, bo dziecko ma goraczke, albo bo zaszlo sie w ciaze. Jest pogotowie i staly dyzur. Koniec i kropka. Ale ja juz widze skad sie biora tacy ludzie, co nie pomysla zanim cos zrobia czy napisza. To tacy jak ty, co NIE DOCZYTALI do konca, bo im sie nie chce, tylko lapia za telefon albo pisza komentrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Do mijaczka 19.10.06, 13:11 Nie mam pytań !Matka ktora ma do Ciebie zaufanie dzwoni bo z dzieckiem cos nie tak ,a Ty beszczelnie Ja tyrasz.To Ja bym z Toba pojechała jak bura.....,moja lekarka jest na kazdy mój telefon i laski mi nie robi . Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.manka Re: Do mijaczka 19.10.06, 13:19 To do mnie? Ja jestem chemikiem. Jak do mnie nad ranem zadzwonisz z propozycja nie do odrzucenia to sie i moze zastanowie zanim cie zjade Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Do mijaczka 19.10.06, 13:36 gabi683 napisała: > Nie mam pytań !Matka ktora ma do Ciebie zaufanie dzwoni bo z dzieckiem cos nie > tak ,a Ty beszczelnie Ja tyrasz.To Ja bym z Toba pojechała jak bura.....,moja > lekarka jest na kazdy mój telefon i laski mi nie robi . No, ja bym ci laski też nie zrobiła, chyba, że byłabyś wysokim i przystojnym brunetem. Czytałaś kobieto ten wątek w całości? I ten linkowany? To przeczytaj i nie pisz bzdur tylko po to, aby sobie popisać. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: Do mijaczka 19.10.06, 13:49 Ludzie zanim coś skomentujecie to przeczytajcie wszystko! co do zachowania mamy-kotuli to się nie dziwię, dlaczego tak myslę to juz pisać nie bedę, bo zostało to juz opisane przez kilka osób i nie będę powtarzać w kółko tego samego. Generalnie KAZDY ma prawo do spokojnego snu i odrobiny prywatności! lekarz, informatyk, ślusarz,... itp. nie jest niczyim niewolnikiem, który leci na łeb na szyję, bo pacjent/klient dzwoni od tego jest pogotowie i inne instytucje, które powstały, by służyć ludziom w nagłej potrzebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:00 KAZDY ma prawo do spokojnego snu i odrobiny prywatności! > lekarz, informatyk, ślusarz,... A jest coś takiego jak pogotowie ślusarskie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:02 iwles napisała: > KAZDY ma prawo do spokojnego snu i odrobiny prywatności! > > lekarz, informatyk, ślusarz,... > > > A jest coś takiego jak pogotowie ślusarskie ? Pewnie i jest. Dla firm pracujących całodobowo, bo nie sądzę, aby było dla osób prywatnych. Choć tak szczerze mówiąc - jaka osoba prywatna potrzebuje ślusarza w środku nocy? Ale ja pewnie czegoś znowu nie wiem, bo dziecko ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
zona.hejhopsa Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:08 > Pewnie i jest. > Dla firm pracujących całodobowo, bo nie sądzę, aby było dla osób prywatnych. > Choć tak szczerze mówiąc - jaka osoba prywatna potrzebuje ślusarza w środku > nocy? Ale ja pewnie czegoś znowu nie wiem, bo dziecko ze mnie > Myślę, że są też prywatni ślusarze, którzy świadomie i dobrowolnie rezygnują ze snu czasem na rzecz większych zarobków (to samo dotyczy też lekarzy) i wtedy piszą sobie na ogłoszeniu "wyjazdy 24h". No ale w tym przypadku jest to ich decyzja... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:11 jaka osoba prywatna potrzebuje ślusarza w środku > nocy? nooooo mi się zdarzyło, ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że komuś wracającemu po nocy z imprezy trafi się przygoda z zamkiem w drzwiach wejściowych Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:06 mama_kotula napisała: > gabi683 napisała: > > > Nie mam pytań !Matka ktora ma do Ciebie zaufanie dzwoni bo z dzieckiem co > s nie > > tak ,a Ty beszczelnie Ja tyrasz.To Ja bym z Toba pojechała jak bura....., > moja > > lekarka jest na kazdy mój telefon i laski mi nie robi . > > No, ja bym ci laski też nie zrobiła, chyba, że byłabyś wysokim i przystojnym > brunetem. > Czytałaś kobieto ten wątek w całości? I ten linkowany? > To przeczytaj i nie pisz bzdur tylko po to, aby sobie popisać. > Nie cwaniakuj to jest moje zdanie i Go nie zmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:09 gabi683 napisała: >> Nie cwaniakuj to jest moje zdanie i Go nie zmienie. Normalnie czasem czytam i oczy mi z orbit wychodza.... powiedzcie, jakie synapsy nie działają, żeby na merytoryczny post odpowiedzieć nie cwaniakuj?? Help, może mi to ktoś wytłumaczyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Do mijaczka 19.10.06, 14:23 chloe30 napisała: > gabi683 napisała: > > >> Nie cwaniakuj to jest moje zdanie i Go nie zmienie. > > Normalnie czasem czytam i oczy mi z orbit wychodza.... powiedzcie, jakie > synapsy nie działają, żeby na merytoryczny post odpowiedzieć nie cwaniakuj?? > Help, może mi to ktoś wytłumaczyć??? No, ja myślę, że tu działa z całą pewnością jakieś POWOŁANIE PPP Bo z tego, co czytam w tym wątku "mam powołanie" jest tożsame z "padło mi na mózg" Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Mia 19.10.06, 20:26 do lekarza w Polsce też można mieć zaufanie jeśli się mu płaci tak jak się płaci lekarzo w Stanach. Zazwyczaj do prywatnej służby zdrowia ludzie nie mają zastrzeżeń. Tak, się składa że mam doświadczenia własne związane z amerykańską opieką medyczną i mogę śmiało powiedzieć, że i tam różnie bywa. Choć ogólnie ludzie są przyjemniejsi dla siebie. Ale też pewne granice nie są raczej przekraczane. Każdy się 10 razy zastanowi zamin zapuka do sąsiada z prośbą o wypisanie recepty. Już nie mówiąc o dzwonieniu w środku nocy. Jednak przede wszystkim warto pamietać, że w USA jest zupełnie inny model opieki zdrowotnej (choc nie wszędzie i raczej korzystny dla tych, którzy dużo płacą). Gdyby w Polsce był podobny byłoby mniej utyskiwania. Nie ma też co porównywać wynagrodzeń. Ginekolog-położnik z 20 letnim stażem zarabia na etacie w szpitalu 300-500 TYSIĘCY dolarów rocznie. Albo i więcej. Przyjmując kurs kurs 3,10zł za dolara wychodzi 930 000 - 1 500 000zł rocznie. Nie musi spędzać kilkunastu godzin w prywatnym gabinecie ograniczając swoje życie do pracy w szpitalu od 7 do 15 i pracy w gabinecie od 16 do 20-22. Położnik-ginekolog z podobnym stażem w Polsce zarabia 3000-5000 zł miesięcznie. To daje w skali roku 36 000 - 60 000 Śmiesznie mało prawda? Do tego polski lekarz sam musi płacić za swoje kursy, szkolenie itp. Podczas gdy jego amerykański kolega ma wszystko opłacone. Amerykański lekarz ma pod opieką znazcznie mniejszą ilość pacjentów. I długo możnaby jeszcze pisać o tym o ile łatwiejszą ma pracę. W Polsce oczekujemy bardzo dużo, a nie myślimy o tym, że wszystko ma jakąś cenę... "> nie wiem czy wyszla i czy akurat Moja polska mentalnosc, ale z pierwszego > akapitu wypowiedzi mamy kotuli w oryginalnym watku wychodzi duuuuuzo wiecej :o (" Ale to Cię nie usprawiedliwia ) Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Mia 20.10.06, 17:06 laminja napisała: > do lekarza w Polsce też można mieć zaufanie jeśli się mu płaci tak jak się > płaci lekarzo w Stanach. Zazwyczaj do prywatnej służby zdrowia ludzie nie mają > zastrzeżeń. [....] zgadzam sie z toba mialam ciezka noc jak to wszystko pisalam...hehe mala miala dosc "cranky" dzien i mi tez sie udzielilo... o zarobkach lekrzay w stanach nie musisz mi pisac, bo mimo iz mam ubezpieczenie to przychodza do mnie rachunki za moje wizyty lub np. porod, za ktory, bagatela, zaplacilo moje ubezpieczenie $13.000 a ja ze swojej kieszeni $1.200 [mam bardzo wysokie deductible :o(] a moj lekarz za 25 minut pracy dostal $2.500 oczywiscie, zgadzam sie z tym wszystkim, ale mimo to gdy czyta sie taka wiazanke na dzien dobry [a raczej dobranoc] to noz w kieszeni sie otwiera. ale nic. przeprosilam, mam nadzieje, ze mama kotula wybaczyla i przejdzmy dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
iljana proszę mnie doinformować 19.10.06, 13:49 co oznacza czerwone odznaczenie przy tym wątku? dopiero co było także przy innym, autorstwa sofi84, a teraz zniknęło. Tak mnie ciekawi...a lila dalaby mi odpowiedź zapewne pod wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 14:49 A ja sie nie dziwię, bo ludzie są głupi, podli i roszczeniowi. Nocną porą dzwoni sie na nocny dyżur albo na 999 jeśli sytuacja jest poważna a nie prywatny telefon lekarza który tez jest czlowiekiem i MA PRAWO do odpoczynku o czym niektórzy zdają sie nie pamiętać. Poza tym niedługo rzeczywiście tak jak ktoś tu wcześniej wspomniał problem rozwiąże sie sam bo polscy lekarze bedą już w Danii i Norwegii gdzie zarabia sie pieniądze a nie dostaje JAŁMUŻNĘ. I tylko nam pozostanie w tyłek pocałować naszą służbę zdrowia bo sie wszystko sypnie. I ja sie zresztą wcale temu nie dziwię bo moje koleżanki które poświęciły czas, serce i zdrowie na to by zrobić specjalizację dostają 1000 zł to niby jak ma być?? I jeszcze jedno..... na wysoką gorączkę podaje sie małemu Ibuprofen i robi chłodny okład na czoło a skoro ktoś tego nie wie niech sie nie bierze za robienie dzieciaków.Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: ostrzeżenie!!! 19.10.06, 14:57 > I jeszcze jedno..... na wysoką gorączkę podaje sie małemu Ibuprofen i robi > chłodny okład na czoło a skoro ktoś tego nie wie niech sie nie bierze za > robienie dzieciaków jaka to szkoda, że jednak wątek nie zakończył się wraz z dzisiejszym porannym wpisem Mamy_Kotula, który tak ładnie podsumował dyskusję .... Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka ostatnie zdanie w tej dyskusji-Joasiik i Mijaczek 19.10.06, 18:42 Powiem tak: Mama Kotula ma rację,skoro jej mama jako lekarka nie dała nr.tel osobom postronnym to dzwonienie i zaracanie tyłka po północy może byc tylko w Erze lub Leśnej Górze.Lekarz swoich pacjentów do których może i o 3 nad ranem pojechac,dla reszty jest szpital i nocne przychodnie. Tak samo hydraulik,elektryk czy szklarz przyjdzie do znajomego a dla reszty jest pogotowie elektryczne czy miska podstawiona pod cieknący kran. Mijaczek,no cóż nic mnie tak nie wkurza jak ciągłe podkreślanie U NAS W STANACH,U NAS W USA,U NAS W AMERYCE. Mnie naprawdę (jak i 99%)bab na tym forum gó...obchodzi jak w ameryce czy na hawajach lekarz frunie do pacjenta.Powiedz jak wygląda to w twojej dzielnicy ale nie wstawiaj nam ciągle tekstu.My naprawdę już wiemy,że mieszkasz w AMERYCE. Joasiiik no cóż,nie każdy mgr ma kulturę i nie każdy mgr zasługuje na szacunek.Ty nie masz ani jednego,ani drugiego. Współczuję uczniom takiej pani nauczycielki i dziękuję wielkim sklepom,że nie wpadły na pomysł zatrudnienia u siebie pani Joanny. Brawa dla dyrektorów tych sieci i brawa dla klientów,że p.Joasik ich nie obsługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
carinap Re: ostrzeżenie!!! 20.10.06, 14:57 a najlepsze jest to że mama_kotula tak zacheca do swojej mamy na formu NAJLEPSI PEDIATRZY Jelenia Góra - ordynator dr Widlińska-Podlacha Autor: mama_kotula ☺ Data: 02.11.05, 10:42 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Normalna babka, kocha dzieci, nie przegina w żadną stronę, nawet jak przysra, to elegancko A poza tym, mimo, że ma bałagan w domu, jest najlepszą babcią świata! ZGROZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
carinap Re: reklama musi byc 20.10.06, 15:04 qrcze, Ja myślałam że jak się ma takie podejście to antyreklama będzie lepsza... głupia ja..... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Oczywiście 20.10.06, 15:04 Pisałam tamten post w czasach, gdy moja mama regularnie przyjmowała w gabinecie prywatnym i robiła wizyty domowe. W tej chwili nie prowadzi żadnej praktyki prywatnej. Uważam, że pod względem kompetencji i podejścia do s.w.o.i.c.h pacjentów jest jednym z lepszych lekarzy w mieście. Aaa, no i ma bałagan w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Oczywiście 20.10.06, 15:07 kotulko nie musisz sie tlumaczyc bo wiesz jakie jest przyswowie... lekarze, nauczyciele przewaznie tez maja balagan wiec tym sie nie przejmuj Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oczywiście 20.10.06, 15:10 joasiiik25 napisała: > kotulko nie musisz sie tlumaczyc > bo wiesz jakie jest przyswowie... > lekarze, nauczyciele przewaznie tez maja balagan > wiec tym sie nie przejmuj Ja się nie tłumaczę, ja szczerą prawdę piszę. Dodam, że bałagan w domu pani doktor robią głównie moje dzieci i ja DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
carinap Re: Oczywiście 20.10.06, 15:11 Mamo_kotula, Czytałam wiele Twoich pstów i nigdy nie spodziewałabym się takiego zachowania... Zeby było jasne: dzwonienie do domu OBCEGO pediatry w środku nocy jest niewłaściwe, czy jednak w świetle bardzo silnych emocji matki chorego dziecka która jest po nieprzespanej nocy i pewnie od jakiegoś czasu nie ysłi racjonalnie jest powodem żeby ją dobić, zmieszać z błotem i w końcu ...zostawić bez pomocy. Źle zrobiła że zadzwoniła do złych ludzi. Może ona kiedy dziecko wyzdrowiało a ona odpoczęła zrozumiała że niewłaściwie sie zachowała. Ty jednak brniesz dalej. Nigdy nie chciałabym spotkać w rozpaczy kogoś takiego jak Ty. Moim zdaniem Twoje zachowanie było jednak nieludzkie, dlatego kiedy przeczytałam Twój post na wskazanym forum mocno mną wstrząsnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 z zycia wziete 20.10.06, 15:16 Kacper dostal ataku dusznosci, dzwonie na komorke do p.doktor i slysze,ze jest niedostepna (zagraniczne szkolenie).... martwi sie ,ze nie moze malego osluchac i pomoc dzwonie do kolegi pulmologa,wiedzac ze odsypia nocny dyzur i slysze....ZARAZ bede mogl zachowac sie inaczej....przeciez przerwalam jego sen Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oczywiście 20.10.06, 15:18 carinap napisała: > Zeby było jasne: dzwonienie do domu OBCEGO pediatry w środku nocy jest > niewłaściwe, czy jednak w świetle bardzo silnych emocji matki chorego dziecka > która jest po nieprzespanej nocy i pewnie od jakiegoś czasu nie ysłi > racjonalnie jest powodem żeby ją dobić, zmieszać z błotem i w końcu ...zostawić bez pomocy. Karinko, chyba nie doczytałaś całości linkowanego wątku. Jedyne emocje jakie targały tamtą panią, co zadzwoniła, to były roszczeniowe zachciewajki. Nie zostawiłam jej bez pomocy, bo podałam jej na spokojnie przynajmniej dwie możliwości rozwiązania problemu (może udać się na pogotowie, może udać się do PROMEDU, może iść do izby przyjęć, ale to akurat jej odradzałam, bo dzieci powyżej roku są u nas w mieście nocą objęte opieką PROMEDU, który ewentualnie odsyła do szpitala). Pani nie przyjmowała tego do wiadomości, mówiąc "tak, wiem, ale ja chcę..." itd. Ja chcę i kropka. Rozumiesz teraz? Ta pani nie była zrozpaczona, ta pani była wyłącznie nachalna. ```Carino, wierz mi, ja mam doświadczenie rozpoznawać emocje dzwoniących pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
carinap Re: Oczywiście 20.10.06, 15:36 chyba muszę przeprosić wydawało mi się że przeczytałam wszystkie wątki ale widać przegapiłam. Trudna sprawa wobec tego ale powiem Ci tak: 2 tygodnie temu młody(1,5roku) miał w nocy taką jazdę: zaczął strasznie płakać i się prężyć, ponieważ miał katar zaczął się też dławić i panikować przez co ryczał i dławił się zoraz bardziej... Godzina podobna 00.00-1.00 Mały jest krtaniowcem i tzw szczekającym dzieckiem więc od czasu do czasu przeżywamy atak krtani , duszenie się itp. Leki mam w domu, gdyby była taka konieczność mam też czym zrobić zastrzyk... NIE PODAŁAM ŻADNEGO LEKU! W spodniach od piżamy i polarze popędziłam na nocną pomoc lekarską i obudziłam kogo? naszą Panią doktor. Młody oczywiście uspokoi ł się w samochodzie i na jej widok klaskał i śpiewał(daje mu wtedy lizaki). Czułam się jak największy kretyn. Zmęczony uśmiech i potwierdzenie że czasem się zdazrza nie zatarły brzmienia pytania: przecież Pani zawsze wie co robić , skąd ta panika? Z małym wszystko OK. Przestraszył się w nocy i sam nakręcił. A ja myślałam że umiera! Jak emocje opadły dostałam takiej delirki że szok. Nie wiem co się stało... Oszalałąm ze strachu o niego. Nie wyobrażam sobie co byłoby gdyby przyszło mi do głowy zadzwonić do lekarza. Do dzisiaj mi głupio. Ta kobieta to najlepszy lekarz jakiego znam. Nie raz przyjmowała nas mimo iż już nie było numerków i zawsze ze spkojem odpowiada wyczerpująco na moje najdziwniejsze pytania. Wszystkie "swoje" dzieciaki zna po imieniu i mam wrażenie że pamięta wiekszość szczegółów. A teraz mam wrażenie że przez moje wariactwo odebrałam jej noc. Kolejną. Wiem że bierze wiele dyżurów żeby zarobić więcej bo jak mówi pensja nie wystarcza, a kiedy zapytałam ją czy może prywatnie poprowadzić córkę znajomych(mała miała SEPSę) odmówiła i... zapisała ją jako swoją pacjentke w przychodni i leczy za darmo. O każdje porze bo to dziecko chorowite jeszce i z infekcji często i szybko robi się stan krytyczny. Poraziła mnie ilość jadu w tych postach. i tych którzy uważają że lakarz powinien byc do dyspozycji 24/7 i tych którzy piszą ja pier.....lę takich pacjentów... Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Oczywiście 20.10.06, 16:56 Oczywiście,ze mama ma prawo do paniki ,ja wiem ,ze choroba odbiera zdolnośc logicznego myslenia ( tak jest ) Nie pracuje z dziećmi ,ale sama wiem jak trudno przestac mysleć o pacjentach , przezywac , dzwonic , zlościc się i cieszyć. I dlatego tak bardzo bola mnie kwestie opisywania powolania jako 100% dostepności (najlepiej za darmo) i przestanie dostrzegania w lekarzu czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: ostrzeżenie!!! 20.10.06, 15:24 Nadal nie do końca wiadomo skąd ta kobieta miała numer telefonu. Jeśli widniał on w książce telefonicznej w rozdziale: lekarz pediatra, to wybaczcie, ale można mieć pretensje tylko do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ejbi5 [...] 20.10.06, 17:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta to już zakrawa o paranoję 20.10.06, 18:02 gdzie sens, gdzie logika, gdzie chęć prowadzenia dialogu, a gdzie niezrozumiała zawiść bez powodu. mama kotula powinna olać ten wątek i już więcej się na nim nie pojawiać. nie dawać pożywki tym, które są tu od stwarzania transcendentnych fantasmagorii. bo mama kotula naprawdę nie ma się z czego tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś