verte34
20.10.06, 21:47
Ponieważ ostatnio nie mam większych zmartwień (puk puk), a za to wracają mi
obsesje (dobra obsesja nie jest zła), zastanawiam się nad taką sprawą i jak
to wyglądałoby dla osoby postronnej:
Facet lat 30+, nie jakiś strasznie biedny i właściwie nie sknerus,
oświadczając się dał dziewczynie nie pierścionek, ale stare, liche serduszko
z niewiadomo czego na łańcuszku (własność jego mamy). Co jest grane?!