mama.igora 23.10.06, 17:21 Zezarlam wlasnie fastfooda z mikrofali, siedzac na krzesle przed kompem.nawet nie wyjelam tego z plastikowej michy, bo by trzeba bylo talerz myc;-( Wlosy mam nieumyte. Nie jest dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aluc Re: Schodze na psy 23.10.06, 17:37 no dobra, ale potem chyba się nie zastanawiają nad zmywaniem Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Schodze na psy 23.10.06, 17:37 ja coprawda w pełnym makijazu i z ułozonymi wlosami ale odzywiam sie ostatnio tragicznie, same fast foody, pizze , kebaby i słodycze popijane coca colą,jestem w ciągu. Odpowiedz Link Zgłoś
basias75 Re: Schodze na psy 23.10.06, 17:40 Nie przejmuj się ja wróciłam z pracy i też uruchomiłam mikrofale, niezdrowe ale smaczne... Mam takiego lenia ze szkoda gadać zamiast ogarnąc ten leeki nieład w domu to siedze przy kompie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:41 Do tego przeklinam okropnie. Same przecinki... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:46 Zmiana pogody chyba bedzie.Przespalam cale popoludnie.Umylam tylko gary i zrobilam pranie.Wiecej mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
bujanna Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:47 A ja włśnie wróciłam od kosmetyczki. Zrobiłam sobie manicure i hennę. I czuje się suuuuuuper. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:47 to umyj bo zalegna Ci sie wszy Dno osiagniesz jak zaczniesz jesc wedzona rybe na gazecie. Poki co do gazety daleko wiec luz Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:22 No na te wszy to jeszcze nie pora, tak zle nie jest, ale wszystko przede mna;-( Al;e mi smaki na makrele narobilas! Nawet z gazety bym zjadla. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:52 Do fryzjera bym poszla ale dopiero po pierwszym moge Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Schodze na psy 23.10.06, 19:59 a ja niedawno byłam u mojego ukochanego fryzjera i jak zwykle wyszłam bardzo happy)),a ty Madziu sie nie przejmuj kazdej z nas zdaza sie dzień totalnego nicnierobienia i zaniedbania samej siebie przedwszystkim.ja tez miewam takie fazy i jakos zyje wazne by na drugi dzien odbic sie od dna.mnie z reszta zawsze na nogi stawia moj mąz mniej wiecej takimi słowami "wiesz jaka super laseczka była dzis w firmie ,włosy lsniace,oczy błyszczące,fajne ciuchy i te kocie ruchy".na koniec daje mi buziaka ai migiem leci z powrotem do pracy.wtedy ja sie odbijam od dna i znowu wracam szybciutko do formy.coby jakas tam byle lalunia nie przycmiła mnie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:26 nie jestes sama ,nie jesteś samaaaa... tak to jakos szło? czerwone gitary ja tez łaże jak kocmołuch ,do tego syfoza mnie ogarnęła brrr Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:39 nie przejmuj kazdej z nas zdaza sie dzień totalnego > nicnierobienia i zaniedbania samej siebie Mi nie nie moge nawet wegetowac bez umytch wlosow i chocby lekkiego makijazu Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:41 o dżizas ,makijaż po domu? brrrr ,nie mogłabym ,w domu skóra mi właśnie odpoczywa od podkładu itp... a dzisiaj to i tak ch.. z tym ,mam syfy jak 13 latka w okresie dojrzewania Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:53 bez przesady, podkladu niewiele uzywam na co dzin ale torche pudru brazujacego rozu jakis cien i tusz bez tego nie moge sie na niczym skupic. Zawsze sie maluje bo inaczej nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora bez makijazu nie ma zycia 24.10.06, 17:33 sniadania nie zjem, do roboty sie spoznie, a oko musi wygladac. tez ni emoge bez tego funkcjonowac Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:51 No co Ty facet pieje przy Tobie z zachwytu nad urodą innych kobiet?Mojemu by to przez gardlo nie przelazło w mojej obecnosci ,przy mnie pieje tylko nademną i nie zebym wymuszała Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Schodze na psy 23.10.06, 20:51 Powyzsza wypowiedz do Joanny 266 oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Schodze na psy 23.10.06, 21:06 nad uroda innych kobiet najczęsciej piejemy oboje.bo ja rowniez uwielbiam piekne i zadbane kobietya to o czym pisałam to taka konstruktywna złosliwosc w moim kierunku z małza strony)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_micha Re: Schodze na psy 24.10.06, 11:24 jak dla mnie jest to odpowiednie zarządzanie czasem i plus za zapobiegliwość bo po cholerę stać przy garach. Pewnie mozna jeść z porcelany ale co z tego skoro potem to Ty tę porcelane bedziesz zmywała Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora dobre! 24.10.06, 17:36 Odpowiednie zarzadzanie czasem, trza zapamietac Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Schodze na psy 24.10.06, 11:14 a ja zaspalam wczoraj do pracy i wzielam urlop Umylam okna, wysprzatalam mieszkanie na blysk, zmienilam posciele oja szlu sprzatania wrecz dostalam Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek weronikab... 24.10.06, 11:44 ...ty...to wez wpadnij jeszcze do mnie... mam takie wieeeeelkie okna.... Odpowiedz Link Zgłoś
zonazona ... 24.10.06, 17:53 Bosszz, to ja przy Was toć to już całkiem kocmołuch . W ogóle się nie maluję. Nawet nie umiem. Zadnych podkładow, pomadek. Do pracy to chociaż rzęsy tuszem pociągnęłam, a teraz... Ech Odpowiedz Link Zgłoś
tristana1 Re: Schodze na psy 24.10.06, 18:17 Mam dzis dzień do krytykowania: Więc powiem co myślę: brzydko wyglada kobieta z dzieckiem: włosy tłuste, nieumalowana, ubrana w jakieś łachmany, oczy podkrążone. Do tego bez entuzjazmu, przygaszona i zmęczona życiem. to widać na pierwszy rzut oka, która kobieta emanuje szczęściem i kobiecością. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: Schodze na psy 25.10.06, 12:57 tristana, to ja to mam wlasnie, sama siebie nie poznaje. ratuja mnie spacery z malym, czasem sie do ludzi doprowadze. Gasne, czuje jak gasne. o emanowaniu czymkolwiek nie ma mowy. Maz mnie jeszce troche zostawi Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: Schodze na psy 24.10.06, 21:38 Jesli to tylko napad paskudnego nastroju a la zmeczona zyciem dzieciata Bridget Jones, to sie nie martw. Jesli norma - pora wziac sie za siebie. W zdrowym i zadbanym ciele - zdrowe cielę. Znaczy, zdrowy duch! Na pocieszenie dodam, że sama siedze przed kompem, zjadlam dziecku z napadzie PMS-a dwie kinderczekoladki, na nogach mam czarne garniturowe skarpetki po pracy, a wyzej stara okropna spodniece w kwiatuszki, na gumce i jeszcze starsza powyciagana bluzke. Ale za to full makijaz Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Schodze na psy 24.10.06, 21:46 Ja jak se machne makijaz to nawet ze scierą mi sie przyjemniej lata po domu Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Schodze na psy 24.10.06, 21:56 iii tam... makijaz to jeszcze o niczym nie swiadczy, bo znalam mnostwo kobiet, ktore tak kiepsko sobie robily makijaze, ze bez nich wygladaly sto razy lepiej... osobiscie uwazam, ze raz na jakis czas kazdemu nalezy sie dzien a nawet dwa totalnego zezwierzecenia [tylko prosze nie srac pod siebie]... a potem, czlowiek rano bierze prysznic, goli sie, wlosy uklada, robi/nie robi makijaz i jakos od razu sie lepiej czuje... dajcie sobie na luz, tylko trzeba o podstawach pamietac...zeby, tylek i rece to trzeba codziennie...moze byc w tej kolejnosci :o) hehe... Odpowiedz Link Zgłoś