Dodaj do ulubionych

polisa i moja rozpacz

24.10.06, 09:34
Jestem załamana. Niedawno pozwoliłam meczowi wprowadzić Sie znowu do nad, a
dziś znowu mam zamiar mu walizki za drzwi wystawić.
Ale od początku.
Po urodzinach mojego syna założyliśmy mu polisie. Żeby miał na czarna
godzinę, jakby zachorował (odpukać) albo nas zabrakło ( tfu). Zmaz załatwiał
wszelkie formalności. Wczoraj przyszedł list polecony z blankietami wpłaty
i..nowym wzorem umowy (zmiana naszego adresu). Jakie było moje zdziwienie,
gdy zobaczyłam na umowie że osobą upoważnioną w razie śmierci mojego
małżonka, kiedy syn ma mniej niz, 18 lat do rozporządzania pieniędzmi nie
jestem ja, ale TESCIOWA.
Jakby piorun mnie raził. Ja tez się składałam na ta polisę, ale nie chodzi o
to durne 50 zeta o miesiąc, ale ze wyszło na jaw, ze Mój mąż najwidoczniej
nie ma do mnie ani szacunku ani zaufania.
Jest mi przykro, a jednocześnie jestem tak wściekła!!!!
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:43
      Porozmawiaj z nim na spokojnie, zapytaj się, dlaczego tak zrobił, poproś o
      zmianę na ciebie, powiedz, że przecież to ty płacisz a nie teściowa.
      Jak nic nie wskórasz to wiesz na czym stoisz i możesz się zastanowić nad swoim
      związkiem - poważnie.
      • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:45
        mynia_pynia napisała:

        > Porozmawiaj z nim na spokojnie, zapytaj się, dlaczego tak zrobił, poproś o
        > zmianę na ciebie, powiedz, że przecież to ty płacisz a nie teściowa.
        > Jak nic nie wskórasz to wiesz na czym stoisz i możesz się zastanowić nad
        swoim
        > związkiem - poważnie.

        Nie znam się na tym, ale czy nie można anulować starej umowy a podpisać nowej?

        • mama_micha Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:47
          Żeby miał na czarna
          godzinę, jakby zachorował (odpukać) albo nas zabrakło ( tfu).

          no to o co chodzi? Jak by was zabrakło to ma byc na Ciebie?
          • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:50
            mama_micha napisała:

            > Żeby miał na czarna
            > godzinę, jakby zachorował (odpukać) albo nas zabrakło ( tfu).
            >
            > no to o co chodzi? Jak by was zabrakło to ma byc na Ciebie?

            O ile zrozumiałam dobrze to nie tyle chodzi o fakt wpisania teściowej co o jego
            zatajenie przed autorką postu.
          • bunny.tsukino Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:55

            Jest zapisane tak:
            1. Pan Mąż w razie swojej śmierci a niepełnoletność Dziecka upoważnia panią
            Teściową do wspóldecydowania o środkach pieniężnych bla bla bla
            2.W razie śmierci matki a niepełnoletności dziecka pełnię władzy nad srodkami
            sprawuje ojciec dziecka.
            3. W razie śmierci obojga rodziców i niepełnoletności dziecka osobą upoważnioną
            o decydowaniu o środkach jest Chrzestny dziecka ( to ustalliśmy razem).
            Punkt pierwszy miał brzmiec podobnie jak punkt drugi. tylko zmienijac matka na
            ojciec w odpowiednich miejscach.
            • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 10:00
              No więc zapytaj go czy on byłby zadowolony gdybyś Ty w puncie drugim wpisała
              swoją mamę zamiast niego?
        • bunny.tsukino Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:49
          Można.
          Zmienić warunki.
          Już tam dzowniłam.
          Jako że jestem współwłaścicielem polisy.
          Zastanawima się, czy nie przepisać bez wiedzy męża.
          Na moją mamę.
          • mama_micha joanna35 24.10.06, 09:54
            Jakie było moje zdziwienie,
            gdy zobaczyłam na umowie że osobą upoważnioną w razie śmierci mojego
            małżonka, kiedy syn ma mniej niz, 18 lat do rozporządzania pieniędzmi nie
            jestem ja, ale TESCIOWA.


            no chyba właśnie niesmile
            • joanna35 Re: joanna35 24.10.06, 09:56
              bunny napisała:

              "Jakby piorun mnie raził. Ja tez się składałam na ta polisę, ale nie chodzi o
              to durne 50 zeta o miesiąc, ale ze wyszło na jaw, ze Mój mąż najwidoczniej
              nie ma do mnie ani szacunku ani zaufania.
              Jest mi przykro, a jednocześnie jestem tak wściekła!!!!"

              Każdy zwraca uwagę na coś innego.
          • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:55
            bunny.tsukino napisała:

            > Można.
            > Zmienić warunki.
            > Już tam dzowniłam.
            > Jako że jestem współwłaścicielem polisy.
            > Zastanawima się, czy nie przepisać bez wiedzy męża.
            > Na moją mamę.

            Bunny facet zachował się poniżej krytyki i rozumiem Cię, że pałasz chęcią
            odwetu , ale nie rób tego - jest jeszcze coś takiego jak szacunek do samej
            siebie. A co do osoby upoważnionej - zastanawiam się czy mama i teściowa są
            odpowiednimi osobami - ze względu na wiek, chociażby.Nie masz kogoś młodszego,
            do kogo masz zaufanie?
    • nisar Spokojnie. 24.10.06, 09:58
      1. Uposażonych (czyli tych, którzy w razie czego dostaną pieniądze) można
      zmieniać zawsze.
      2. Przy każdej polisie można ustalić uposażonych procentowo (czyli np. teściowa
      10%, Ty 90%). Jeśli by zdarzyło się tak, że umiera i ten, na kogo jest polisa i
      jeden z uposażonych, wówczas całość dostaje drugi uposażony, nieważne z jakim
      procentem jest wymieniony w polisie.
      3. Istnieje także instytucja uposażonych zastępczych. Czyli osoby, które
      dostaną pieniądze w przypadku gdy nie żyje nikt z uposażonych głównych. Tu
      warto wpisać samo dziecko, mając jednak świadomość, że w razie czego musi
      czekać do pełnoletności na wypłatę. Tu można także wpisać inne osoby, właśnie
      babcie chociażby, tak aby przynajmniej część pieniędzy była osiągalna przed
      pełnoletnością dziecka.

      U mnie np. polisa wygląda tak (moja polisa):
      - uposażeni: mój mąż 80%, moja mama 20%
      - uposażeni zastępczy - córka.

      Jakkolwiek główne pytanie brzmi, dlaczego Twój mąż zadecydował w taki sposób i
      nawet Cię o tym nie powiadomił. Jasne.
      • aluc Re: Spokojnie. 24.10.06, 10:02
        mała uwaga - dziecko nie czeka do pełnoletnopści na wypłatę, pieniędzmi może
        dysponować w imieniu dziecka jego przedstawiciel prawny, jeno w przypadku
        czynności przekraczających zwykły zarząd wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego
    • bri Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 09:59
      Na drugi raz pisz staranniej bo ciężko Cię zrozumieć. Jeśli wyrzuciłaś męża z
      domu to czemu dziwisz się, że Ci nie ufa?
      • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 10:01
        A dlaczego wyrzuciła męża z domu?
      • bunny.tsukino Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 10:06
        Polisa była wykupiona zaraz po narodzinach mojego syna. Czyli ok 9 miesięcy
        temu. I dlatego nie rozumiem. Bo to był złoty okres mojego małżeństwa. Nie
        kłóciliśmy się, mąż mnie wspierał itp. Chyba się myliłam.
        Mąż dostał kopniaka z domu za nicnierobienie i totalną zlewkę swoich obowiązków
        jakiś miesiąc temu. Tydzień temu wrócił.
        Wczoraj przyszła poczta z listem z polisą
        • malgra Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 12:16
          wygląda na to,że albo działał pod wpływem swojej mamusi albo planował to już w
          momencie ustalania z Tobą warunków polisy. Może facet ma coś na sumieniu?
      • triss_merigold6 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 10:06
        Widocznie miała powody, żeby wyrzucić męża z domu.wink
        • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 10:10
          triss pytanie było retorycznesmile. Nie mogę wyjść ze zdumienia w sytuacji gdy
          zawinił facet a atakuje się żonę.
          • bri Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 16:45
            Jak Ty doskonale wiesz kto zawinił wink
            • joanna35 Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 23:07
              bri napisała:

              > Jak Ty doskonale wiesz kto zawinił wink
              Nie wiem bri, nie wiem, ale zakładam, że autorka wątku jest normalną ,
              borykającą się z trudami życia i mężem reprezentującym średnią krajowąwink -
              kobietą, a ja zawsze w takich przypadkach trzymam stronę kobietsmile)
              • bri Re: polisa i moja rozpacz 25.10.06, 10:06
                A ja nie zawsze. Wiele kobiet zachowuje się w małżeństwie tak, że na miejscu
                ich mężów uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Oczywiście faceci też bywają
                beznadziejni ale po kilku linijkach tekstu doprawdy ciężko to ocenić.
    • lizavietta tak nie może być.... 24.10.06, 12:26
      pracowałam kiedyś w firmie ubezpiezceniowej. Jeżeli wpisana jest teściowa to
      trochę dziwne ( bo nie ona jest prawnym opiekunem dziecka) i powinnaś być
      wpisana Ty.
      po drugie: faktycznie syn może nie doczekac tych pieniędzy, w razie waszej
      śmierci gdyż firma ma obowiązek je wypłacić jeżeli opiekun np. powoła się na
      to, że dziecko nie ma za co życ itp.
      po trzecie: powinni być wpisani jako uposażeni rodzice- jesteście włąścicielami
      polisy czyli po 50%, a wrazie śmierci ciebie lub męża działa kodeks cywilny
      czyli zgodnie z zasadą: współmałżonek, dzieci, rodzice, rodzeństwo
      Można zrobić uposażonych zastępczych i wtedy można wpisać właśnie: teściową,
      twoją mamę albo siostrę itp.
      Pogadaj z mężem i zrób z tym koniecznie porządek!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aluc Re: tak nie może być.... 24.10.06, 12:35
        nie nie nie i jeszcze raz nie

        wypłata z polisy nie wchodzi do masy spadkowej i jest wypłacana osobie
        wskazanej jako uposażony, choćby to był sąsiad albo kolega z wojska

        ergo można wpisać teściową, można nieteściową, a nawet komisarza Marcinkiewicza
        (o ile ma się do niego zaufanie)

        uposażeni zastępczy to zabezpieczenie na wypadek śmierci uposażonych głownych i
        tu też obowiązuje zasada dowolności

        jeśli natomiast uposażeni (główni i zastępczy) nie dożyją momentu realizacji
        polisy, to dopiero wtedy wchodzą w grę przepisy prawa spadkowego

        jeśli pieniądze ma dostać dziecko małoletnie, to je dostaje, tylko korzysta z
        nich za pośrednictwem swego przedstawiciela, który bez zgody sądu rodzinnego
        może dysponować w imieniu dziecka jedynie kwotami nie przekraczającymi tzw.
        zwykłego zarządu, co w każdym indywidualnym przypadku może być zupełnie różne,
        a zatem na przykład nie może spłacić z polisy kredytu na mieszkanie, które
        dziecko odziedziczyło po rodzicach ani kupić mu mieszkania, może natomiast np.
        dokonywać wydatków na codzienne utrzymanie

        zapisy dotyczące uposażonych można w każdej chwili zmienić w dowolny sposób
    • 76kitka Re: polisa i moja rozpacz 24.10.06, 15:55
      Mój agent ubezpieczeniowy namawia, żeby np. do wypłaty NW upowaznić kogos innego niz współmałżonek. Często ginie oboje rodziców na raz, nikt z rodziny nie wie o polisie. My upoważniliśmy moją mamę, bo teściowa ze względów zdrowotnych odpada. Mamy kilka róznych polis, muszę przy rocznicy polisy zmienic dane na brata męża i jego poinstruować gdzie i na jaką okolicznośc zabezpieczylismy małego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka