faga
27.10.06, 09:37
czesc dziewczyny mam maly problem pomozcie bo nie wiem jaka decyzje
podjac...Otoz wczoraj dostalam propozycje pracy w sklepie z pamiatkami. Mam
wyksztalcenie wyzsze ale nie tu tkwi klopot. Problem w tym ze ten sklep nie
miesci sie w mojej miejscowosci, lecz w innym miescie do ktorego mam
nastepujacy dojazd 40 min autobusem do katowic a pozniej z katowic 15 min
tramwajem, wiec dojazd ujdzie ale wlascicelka sklepu chce bym pracowala od pn
- pt od godz 10-18 i w soboty od 9-14.I tu zaczyna sie klopot, bo ja jestem
mezatka i mam dwu i pol letnie ponad dziecko i nie za bardzo mi sie usmiecha
bycie caly dzien poza domem bo musialabym wyjechac z domu pewnie o 8 i
wrocilabym pewnie okolo
20tej wiec caly dzien bylabym poza domem. Ale z drugiej strony to jest inna
strona medalu a to ze mam juz 28 lat i zero doswiadczenia zawodowego pozatym
mam 3 gr inwalidzka(wada wymowy,porazenie nerwu twarzowego)i boje sie ze moge
wogole miec klopot ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Wiec co mam robic?
przyjac ta prace, czy dac sobie spokoj? bo z jednej strony wolalabym ze
wzgledu na dziecko inne godziny pracy, a z drugiej strony ta wlascicielka
sklepu akceptuje moja niepelnosprawnosc a ja nie mam doswiadczenia.
Co robic?????????????????????????????????????