klopoty z mezem

28.10.06, 09:21
Kolejny raz maz sie obrazil i wyszedł z domu!!!!
Nie odbiera telefonów.
Poszło o włączony przez niego komputer i fakt,że w sobote rano mógłby sobie
odpuścić i zająć sie dzieckiem.
Wyszedł obrażony
a ja zła i ze złości płacze!!!!!!
    • kbart Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:23
      mój tez to samo robi jak się obrazi, mam serdecznie dośc tego.
      • dusia281 Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:27
        Jak sobie z tym radzisz?
        Bo ja niestety nie radzę sobie, nie lubię takich sytuacji
        Złość we mnie buzuje, bo mieliśmy plany na ten weekend
        ale widać , że mąż ma to w poważaniu
        • kbart Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:29
          nie radzę sobie też, prosze go zeby wrócił, jak weźmie ze soba telefon, a jak
          nie weźmie to czekam aż wróci, u nas tez weekend czesto ma w d.....Mam tego
          dość, chętnei bym się odegrała ale nie wyjdę nieraz bo zostaję z dzieckiem.
          • dusia281 Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:33
            No właśnie
            nasi mężowie pewnie sobie myślą, że to wszystko nasza wina!!!!
            Mam dość takiego życia, nie ma go już godz
            ja mam dzień stracony i cały przepłakany bo muszę jakość złość odreagować
          • a.lenard Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:34
            kłótnia o włączony komputer???? Boszzzze ja chyba jestem nienormalna.....bo
            inna tongue_out
            • dusia281 Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:40
              To nie była kłótnia
              Wstaliśmy rano a on od razu do komputera, bez sniadania (ja w tym czasie
              robiłam sniadanie)
              cos we mnie strzeliło i powiedziałam, żeby sobie odpuścił komputer
              obrażony wyszedł
              • edycia274 Re: klopoty z mezem 28.10.06, 09:43
                dobrze, że mój na kompie nie siedzie. a tak poza tym to Ty się obraż.
                • agysa Re: klopoty z mezem 28.10.06, 10:13
                  Mój co prawda na kompie nie siedzi, ale dziesiaj rano zadzwonił z pracy, że
                  chce sie wybrać do mamusi (100 km od domu) i możebym z nim pojechała.
                  Przypomniałam mu, że mamy chore dziecko i nie bardzo możemy jechać. Stwierdził,
                  iż sam pojedzie. Nie byłoby problemu gdyby nie fat, że popołudniu chciałam iść
                  do pracy i nadgonic robotę a on o moich planach wiedział.
                  Faceci są beznadziejni mają wszystko w d....
    • kruszynka301 Re: klopoty z mezem 28.10.06, 10:39
      No, żeby zwracać mężowi uwagę o komputer - trzeba wykazać się większą empatiąwink). Ja się nie dziwię, że się wściekł.
      Też bym się zirytowała, gdyby mąż mi powiedział, żebym zamiast siedzieć na forum, zajęła się lepiej dzieckiem.
      Ponieważ jednak on lubi grać, a ja lubię przeglądać forum lub czytać książki, nikt nikomu nie robi awantury o komputer.

      A nasze dziecko szaleje w tym czasie z kuzynami, oczywiście bez nadzoru dorosłych, bo to jest to, co małe tygrysy najbardziej lubiąwink. I każdy jest zadowolony.
Pełna wersja