IP: *.* 15.02.01, 13:48
Witam. Nazywam się Kamila Struk mam 24 lata i jestem w piątym miesiącu ciąży. Niestety wciąż palę papierosy-jakoś nie potraffię pozbyć się tego nałogu. Proszę o poradę, może komuś udało się rzucic palenie... Jak to zrobić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: ciąża IP: *.* 16.02.01, 11:38
      Człowiek jest z natury egoistą. Pragnie dobra tylko dla siebie. Jesteś zdrowa? To dziękuj za to Bogu, ale pomyśl też o tym że to ty po części decydujesz o zdrowiu swojego dziecka. Chcesz sama przyczynić się do skrócenia mu życia? Nie potrafię dać Ci rady bo sama nie palę. Ale myślę że świadomość że twoje dziecko może umrzeć lub mieć wady wrodzone i to z twoją pomocą - chyba nie jest za wesoła. Powinnaś natychmiast przestać palic dla zdrowia dziecka. Ja na razie unikam osób palących bo i to szkodzi. \nTwoja dojrzałość zadecyduje o tym co wybierzesz.
    • Gość: ja Re: ciąża IP: *.* 16.02.01, 15:54
      Jak rzucić palenie? Któregoś dnia musisz przestać kupować papierosy. I wytrwać.
    • Gość: Sylwia Re: ciąża IP: *.* 17.02.01, 16:29
      Cześć.Nazywam się Sylwia i mam 25 lat.Jestem mamą półtora rocznego chłopca, którego nadal karmię piersią.Przed zajściem w ciążę paliłam i to bardzo długo.Tylko miłość do mojego synka sprawiła, że byłam w stanie wyrwać się z tego nałogu.Samemu również trzeba tego bardzo mocno chcieć.Życczę dużo szczęścia i wytrwałości.
    • Gość: Jaga Re: ciąża IP: *.* 18.02.01, 14:57
      Ja też jestem w piątym miesiącu ciąży. I przed ciążą paliłam. Rozumiem doskonale Twój problem, bo nadal mam ochotę na papierosa i nie "odrzuca mnie" od dymu....ale: W pierwszych trzech miesiącach wyrabiałam w sobie poczucie "nie smakuje mi", "glowa mnie boli od dymu" wmawiałam to sobie do skutku. A w czwartym miesiącu, od momentu kiedy pojawiły się ruchy...Nie mam już wątpliwości, że nie chodzi tu już o moje zdrowie. \nNie palę. Mimo, że w pierwszej ciąży "popalałam" (1-2 papierosy dziennie) i syn urodził się duży i zdrowy. Ale teraz jestem starsza i bardziej odpowiedzialna. \nPowodzenia, zacznij ograniczać, w zamian pić sok, unikać ludzi, którzy palą...Dasz radę!
    • Gość: Anka, mama Julci Re: ciąża IP: *.* 20.02.01, 16:19
      Na pewno słyszałaś o dzieciach, które rodziły się niedotlenione, słabe, chore, z wolniejszym rozwojem wskutek palenia matki. Oczywiście - może się tobie udać, może cię to ominąć, ale w razie czego codziennie zadawaj sobie pytanie, czy na pewno chcesz się opiekować właśnie takim dzieckiem! Jeśli wiesz, że nie - od razu wyrzuć wszystkie papierosy, które masz w domu. Pomyśl, że niektóre kobiety zmuszone do zażywania leków w czasie ciąży zamartwiają się o dziecko. Ale one nie mają takiego wyboru.
    • Gość: MAGDA Re: ciąża IP: *.* 24.02.01, 20:31
      No tak...jak poprzedniczka napisała -są kobiety które martwią się o zdowie nienarodzonego dziecka pomimo iż nie palą...zgadzam sie to bardzo mądra opinia i powinnaś wziąć ją sobie do serca....przyłóż się i zrób wszystko abyś mogła z czystym sumieniem powiedzieć sobie póżniej :robiłam dla mojego maluszka wszystko co mogłam.Ale jeśli ci się nie uda to nie zamartwiaj sie tematami niedotlenienia itp.bo to oczywiście prawda-ale co komu sądzone-znam matki palące i pijące w trakcie calej iązy ktore odwozono z imprezy na porodówke i maja śliczne ,zdrowe maluchy.A znam i takie które dokładając wszelkich starań urodziły dziecko z niedotlenieniem,które często związane było ze zbyt póżna interwencją lekarską.\nMagda mama Zuzi
    • Gość: Ewa Re: ciąża IP: *.* 28.02.01, 08:03
      Miesiąc przed planowaną ciążą postanowiłam rzucić palenie. Oczywiście dopóki test nie potwierdził, że jestem w ciąży - podpalałam sobie.Jednak od tego momentu, możesz wierzyć lub nie, nie wzięłam papierosa do ust. Przez całą ciążę terroryzowałam wszystkich, którzy palili w moim towarzystwie.Przez cały okres karmienia nawet nie pomyślałam o papierosie. Karmiłam mojego synka piersią przez 9 miesięcy, po moim powrocie do pracy sam przestał ssać, co zresztą bardzo przeżyłam...Chciałam go karmić jak najdłużej, bo wiedziałam,że to dla niego najlepsze.\nTeraz znów palę-kretynka skończona!!! Ale w domu prawie wogóle, tylko w łazience wieczorem kiedy Filip już smacznie śpi.\nNie wiem co mam ci poradzić. Dla mnie to było proste, bo wiedziałam,że poprostu tak trzeba.To, że ja miałam ochotę na palenie było naprawdę nieważne, ważne było i jest zdrowie i życie mojego dziecka.\nKiedy będziesz sięgać po papierosa, to pomyśl o tym małym człowieku, którego nosisz pod sercem - twój brzuch ma być dla niego schronieniem i azylem bezpieczeństwa.....\nPowodzenia - Ewa, mama Filipa
    • Gość: Monika Re: ciąża IP: *.* 01.03.01, 14:21
      To tylko pogratulowac, tym, ktore pily i palily i mialy zdrowe dzieci a wspolczuc tym, ktore dbajac o siebie maja chore dzieci.\nTo co mowisz to taka madrosc ludowa w stylu "nie kupuj wozka przed urodzinami dziecka" lub "nie nos sznurka w kieszeni bo dziecko urodzi sie owiniete pepowina".\nFaktem jest, ze papierosy sa bardzo szkodliwe dla dziecka i nigdy nie wiesz kiedy to mu sie odbije na zdrowiu. Swietnie, ze dziecko urodzilo sie zdrowe. Ale jestes pewna, ze nie bedzie mialo alergii ? Ze nie bedzie bardziej chorowite ? itp. itp.\n\nPrzed zajsciem w ciaze palilam 12 lat. To chyba niemalo ....\n3 miesiace przed zajsciem w ciaze przestalam palic, z dnia na dzien, bedac na urlopie. Do tej pory - 6. miesiac nie pale mimo, iz tylko ja wiem jak czasami mi sie chce palic (ktoz nie ma stresujacej pracy)......
    • Gość: Ewa Re: ciąża IP: *.* 01.03.01, 15:09
      Rzucenie palenia 3 miesiące wczesniej to to samo co miesiąc wczesniej - bowiem organizm regeneruje się po 9.\nMoje dziesko ma w tej chwili 1,5 roku, nie ma żadnej alergii i nie choruje częsciej niż inne dzieci, a mądrosci ludowe...cóż niektórzy w nie wierzą.\nSerdecznie pozdrawiam - Ewa\n\nP.S. Gratuluję abstynencji nikotynowej.
    • Gość: gosia Re: ciąża IP: *.* 04.03.01, 15:48
      Przeczytałam wszystkie opinie na temat palenia w czasie ciąży i w żadnej z nich nie było nic prócz nagan dla palącej matki.Wszystko ma wpływ na kondycję dziecka-odżwianie,stress czy używki,ale nie dajmy się zwariować.Nie uważam by dobre było rzucanie palenia z chwilą uświadomienia sobie ciąży,organizm i tak musi inaczej pracować,raczej należy ograniczyć palenie i ewentualnie rzucać je stopniowo.Należy słuchać własnego organizmu,jeśli coś mu nie będzie służyło to to odrzuci,albo będzie się tego domagał-stąd słynne zachcianki.Tak samo jest z nikotyną.W pierwszej ciąży nie dałam rady palić bo miałam odruch wymiotny natomiast w drugiej dałabym się pokroić za............i dzieci mam duże,silne i zdrowe.Pozdrawiam gosia
    • Gość: kasia Re: ciąża IP: *.* 10.03.01, 16:31
      Zgadzam sie z listem Gosi - sluchac organizmu. To najwazniejsze. A poza tym palic w ten sposob, by pociagnac 2-3 razy i zgasic, by zaspokoic glod - nie zawsze nikotyny, to chyba czasem potrzeba potrzymania papierosa - tego nie wiem, bo sama nigdy nie palilam. Natomiast wyzej opisana technologia palenia dla kobiet w ciazy, ktore nie radza sobie odstawieniem papierosa zaproponowana byla przez lekarza poloznej, ktora palila, a byla w ciazy. Zreszta ta pani ma dzieci juz nastoletnie i raczej zdrowe i silne.\nTak ze nie stresuj sie przyszla mamo, bo stres szkodzi dziecku najbardziej - cos wiem o tym.\nKasia
      • Gość: Aneta Re: ciąża IP: *.* 16.05.01, 16:26
        czesc.Slyszalam,ze dobra metoda w momencie gdy strasznie chce sie palic Jest wziecie kilka glebokich oddechow,jesli to nie pomoze wez zapalke,zapal ja a po chwili zgas w popielniczce tak jakbys gasila papierosa.Jesli to nie pomoze pomysl o swoim malenstwie jak za kazdym zaciagnieciem te tumany dymu przedostaje sie do twojego malenstwa a on nie ma czym oddychac!!!!!!!!!!!!!!zycze powodzenia i nie zatruwaj dziecka !!!!!!
    • Gość: jadźka Re: ciąża IP: *.* 16.05.01, 18:22
      Ja paliłam w pierwszym miesiącu ciązy bo nie wiedziałam, jak się dowiedziałam to rzuciłam ze względu na dziecko. Mała ma teraz 5 miesięcy i wciąż sie zastanawiam czy to na nią jakoś źle nie wpłynęlo. Zastanawiam się czy jej wcześniactwo, chorowitość to nie moja wina nigdy tego sobie nie wybaczę, wole meczyc sie z glodem nikotynowym niz z tym wyrzutem
    • Gość: Adzia Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 07:35
      Rzuć i to natychmiast! Naprawdę, możesz sobie potem nie poradzić z wyrzutami sumienia. Ja będąc w pierwszym miesiącu ciąży (nie wiedziałam jeszcze o tym) zapaliłam jednego na wieczorze panieńskim, i potem przez kilka miesięcy nękało mnie poczucie, że może akurat trafiłam z tym papierosem w taki moment, że dziecku mogło zaszkodzić...A to był tylko jeden papieros. Jeśli chodzi o metodę...cóż, każdy ma własną. Ja rzuciłam palenie co prawda przed ciążą, więc może było łatwiej, bo nie czułam takiej presji - po prostu z dnia na dzień przestałam kupować papierosy, owszem, przy jakiejś okazji wysępiłam jednego od koleżanki, aż zrobiło mi się głupio i przestałam całkiem. Może jak nie będziesz miała ich przy sobie, będzie łatwiej? I unikaj palących osób, a jeśli to są Twoi przyjaciele, to na pewno zrozumieją prośbę o niepalenie w Twojej obecności (ja opieprzałam z góry na dół, jeśli ktoś się odważył - święte prawo!) Powodzenia w walce z nałogiem (a może to nie takie straszne uzależnienie?)
    • Gość: KatarzynaD Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 07:35
      Jeju Kamila, nie wiem co Ci poradzić na walkę z nałogiem, nigdy im nie ulegałam, jestem silna. Ale pomyśl o jednym, że Twoje dziecko być może nie będzie takie zdolne jak mogłoby być, być może będzie mu trudniej koncentrować się, i być może będzie odstawać od innych dzieci. Być może tak nie będzie, ale paląc zwiększasz mu szanse na więcej takich "może". Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że od zaraz nie będziesz palić. Trzymam kciukismile
    • Gość: agata Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 08:06
      Coś wam powiem. Ja nigdy nie paliłam, ale kiedyś traktowałam palenie, jako coś zwyczajnego, co niektórzy ludzie robią, a inni nie. Od paru lat widząc palącego człowieka myślę: co on robi, on się zabija na raty! Jak można dobrowolnie wprowadzać do swojego organizmu taką obrzydliwość? Już zatruwanie siebie samej uważam za oznakę braku rozsądku. Co dopiero nienarodzonego dziecka (lub już narodzonego, jeśli pali się przy nim). Mówisz, że ciężko Ci rzucić? Ja, gdy byłam w ciąży i musiałam przesiadywać na wielogodzinnych spotkaniach w pracy, myślałam, że będę musiała oddychać dymem papierosowym. Zawsze tak było, bo kilka osób na wysokich stanowiskach w mojej firmie pali (także przyjeżdżających do nas cudzoziemców). Mimo zakazu palenia w biurze, zawsze palili na spotkaniach i nikt nie miał odwagi, by im tego zabronić. Gdy zaszłam w ciążę sekretarka jednego z dyrektorów powiedziała mu przed spotkaniem: i proszę nie palić w sali konferencyjnej, bo pani Agata jest w ciąży i nie może wdychać dymu. I oni się zastosowali, o dziwo! Obcy ludzie potrafili wytrzymać parę godzin bez papierosa tylko dlatego, że jakaś tam baba jest w ciąży. Ty masz chyba większą motywację, Kamilo?Na koniec coś dla ostrzeżenia. Nie gniewajcie się na mnie za tą dydaktykę, ale ten fakt bardzo mnie poruszył i muszę się tym z Wami podzielić. Rok temu pożegnałam kolegę, któremu na badaniach okresowych wykryto raka płuc. Od badań to trwało tylko 3 miesiące. Nie muszę dodawać, że palił jak smok. Zastanówcie się, kobiety!
      • Gość: tyska Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 09:39
        Cześc. Chciałabym dodać tylko, że ostatnio pewna dziewczyna, leżaca na położnictwie z moją siostrą i paląca urodziła dzidziusia w 37 tygodniu ciąży. A więc powinno byc normalnie, ale niestety ten chłopczyk ważył tylko 1,60kg.Świetna waga prawda? Oczywiście wszyscy nie wyłączając mamy dzidziusia byli w szoku. Po oględzinach łożyska lekarz stwierdził, że to skutek palenia.Pozdrawiam i rzuć to świństwo jak najszybciej.
        • Gość: asik Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 09:59
          jednak nie na wszystkich to działa,ja miałam "szczęście"leżeć na sali z kobietą,której córeczka miała wszelkie objawy zatrucia tytoniem. Mama płacząc nad tym faktem, chodziła na papierosa w dodatku karmiła piersią nie powiem co miałam ochotę z niąą zrobić widząc malutką dostającą kroplówkę przez wenflon w główce.
        • Gość: Mela Re: ciąża IP: *.* 17.05.01, 10:02
          Moja mama jest lekarzem i zawodowo robiła badania nad kobietami palącymi w ciąży. Jest to jeden z najistotniejszych czynników wpływających na zbyt niską wagę urodzeniową noworodka i problemów z donoszeniem ciąży.Tyle naukowe statystyki. Jak leżałam na patologii ciąży, pani leżaca obok mnie, której odeszły wody w 27 tygodniu i która miałą bezwzględny zakaz wstawania, odłaczała się od KTG i biegała do toalety zapalić. Oszczędzę szczegółow co do stanu urodzonego dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka