Dodaj do ulubionych

Cesarka czy nauralny

IP: *.* 26.02.01, 09:33
Chcialabym zapytac o Wasze zdanie: czy w sytulacji gdy istnieje mozliwosc zagrozenia zycia matki lub dziecka (ale nie koniecznie musi sie cos stac) nalezy od razu podejmowac decyzje o cesarskim cieciu - ja nie mysle o naglym wypadku zagrozenia zycia, ale np gdy mama jest chora i nikt nie moze jednoznacznie powiedziec czy w czasie porodu beda koplikacje czy nie.\nI jeszcze jedno, aby wczesniej "zakonczyc" ciaze (w 9 miesiacu)to tylko cesarka jest rozwiazaniem? A wywolanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek II Re: Cesarka czy nauralny IP: *.* 26.02.01, 19:26
      Nie mam pojecia. Najlepiej zapytaj kompetentnego lekarza
    • Gość: ania Re: Cesarka czy nauralny IP: *.* 26.02.01, 20:34
      Ja w takim przypadku podpisalam zgode na cesarke i cale szczescie, ze to zrobilam. Moim zdaniem lepiej dmuchac na zimne!
    • Gość: aska Re: Cesarka czy nauralny IP: *.* 27.02.01, 12:56
      Ja mialam za jednym zamachem 2 porody.Naturalny az do "prosze przec, maly zaraz "wyskoczy" , po kilku parciach, puls syna zlecial na leb i szyje, a ja tylko slyszalam - pani zgadza sie na cesarke. Naprawde myslalam, ze to jakies kpiny. Przecierz wszystko bylo w porzadku. Ale okazalo sie , ze maly mial owinieta nozke pepowina i dlatego nie mogl "zleciec glowka na parter" i bardzo sie zmeczyl. Mozliwosc cesarki w ogolw w czacie ciazy nie bralam pod uwage, nawet nie czytalam artykulow o niej , szczyt glupoty ! Nie wiedzac jakie maja skutki rozne rodzaje narkozy, a bylo za malo czasu, zeby mnie pouczy, chodzilo w moim przypatku o minuty, maly mial zagrorzenie martwicy, dostalo mi sie podwojnie i w tym przypatku.\nNapierw 3 klucia w plecy, a poniewaz nie bylo czasu na dalsze proby, narkoza ogolna. Przez te glupie klucie lezalam byczkiem 24 godz, a nie 12. Tez tego nie wiedzialam.\nNarkoza tez byla za mocna, nie bylo czasu na wazenie, i nie pamietam kompletnie pierwszej pobodki , i pierwszego karmienia syna. Na szczescie maz zrobil zdjecia. \nJa naprawde uwazam, ze kobieta w ciazy powinna wszystkie mozliwosci znac a nie dac sie uspokajac lekarzowi, ze lepiej nie myslec o tym, napewno wszystko bedzie ok.\nTo jest zycie, i nie wszystko idzie tak jak ty chcesz. Gdybym nie miala cesarki to moj syn by nie zyl. Ot i wszystko. Ale nie jestem za tym, zeby placic lekarzowi i dostac cesarke , tylko zeby nie miec boli. To juz inny temat .Pozdrawiam serdecznie-
    • Gość: Anka Re: Cesarka czy nauralny IP: *.* 27.02.01, 15:48
      Moim zdaniem, jeśli istnieje możliwość uniknięcia komplikacji należy spokojnie poczekać aż poród się sam rozkręci - ważna jest staranna obserwacja przez niezwykle fachowy personel i dopiero wtedy decyzja - byle nie za późno! Lepiej jednak zrobić cesarkę wcześniej (choć szkoda, bo to przecież operacja, nic dobrego) niż za późno. Ale chyba piszę rzeczy oczywiste.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka