Gość: Katja
IP: *.*
25.05.01, 14:30
Moj 3,5 miesieczny synek nie chce nawet przez chwile sam lezec, trzeba go nosic na raczkach albo sie z nim bawic ale i to do czasu. Wogole nie spi w lozeczku. Jedynym miejscem do spania jest wozek lub klatka piersiowa mamy lub taty. Na spacer moge wyjsc tylko wtedy kiedy spi to samo jest z jazda samochodem! Ostatnio kiedy wracalismy z Mazur darl sie przez cala droge az machnelam reka na mandaty i wzielam go na tylnie siedzenie i karmilam po drodze. Szlag trafil wizyty u kolezanek, spacerki w parku, jazdy do sklepow.Nawet teraz kiedy pisze ten list Julek wisi mi na reku...Mamy o podobnych klopotach napiszcie do mnie! Bedzie mi razniej.