Dodaj do ulubionych

po każdej awanturze boli mnie

10.11.06, 14:14
ciągle się kłóce z teściami. Chcą zebysmy się wyporwadzili, itp.
po każdej awanturze dusi mnie w gardłe. Normalnie czuje jakby ktoś mnie
złapał za gardło. Jak leże na plecach to już tragicznie. Co to może byc? trwa
to od 2 miesięcy
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:15
      stres
      • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:15
        no ale co to może być? takie duszenie w gardle?
        • lidia23 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 20:58
          Tarczyca. JA jak leczyłam tarczycę to tak miałam. Takie objawy możesz też mieć w
          górach na dużych wysokościach
          • iwles albo newica. 11.11.06, 00:29
            mpgą to być początki nerwicy.
    • kalina_p Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:17
      nerwy. teściową pewnie tez cos dusi, może tescia tez...najlepiej byłoby sie w
      takim razie wyprowadzic, nie uważasz? Nie możecie czy nie chcecie?
    • nowabiala1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:17
      globus histericus
    • mamaivcia Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:18
      może tarczyca?
      zrób sobie badania hormonalne to się upewnisz
      moją mamę tak dusiło i się okazało, że to nadczynność tarczycy, a stres właśnie
      wzmaga reakcję
    • janka007 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:19
      Niewypowiedziane emocje. Serio.
      A czy nie możecie się wyprowadzić?
    • oxygen100 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:22
      hissteria lub nerwica
    • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:29
      moze to tesciowa lapie?
    • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:30
      Objawy nerwicowe.Polecam Validol, bez recepty, pomaga w takich sytuacjach.
      • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 14:33
        możemy się wyprowadzić tylko dajcie lokum namsmile)))
        • kalina_p może kupcie? 10.11.06, 14:51
          przeciez sa kredyty. Wynajac tez mozna.
          Rany, nie wyobrażam sobie siedziec na glowie tesciom, jeszcze tym bardziej, jak
          sa awantury.
          • kbart Re: może kupcie? 10.11.06, 15:00
            kalina_p napisała:

            > przeciez sa kredyty. Wynajac tez mozna.
            > Rany, nie wyobrażam sobie siedziec na glowie tesciom, jeszcze tym bardziej,
            jak
            >
            > sa awantury



            dziś nawet moge kupic, jak zrobisz mi przelew.
            • moofka kalina, przelew rób :D n/t 10.11.06, 15:01

            • kbart Re: może kupcie? 10.11.06, 15:01
              temat poszeł już w innastronę, nie kupię bo nie pracuje zajmuje sie dzieckiem,
              a mąz nie ma szansy na pensję minimum wymagane w banku, nie ma pracy lepiej
              płatnej i tyle. To kup jak cię rodzice wyposazyli w kase, to masz start, my
              bidni.
              • kbart Re: może kupcie? 10.11.06, 15:02
                a wynajęcie to pensja.co mielibysmy jesc?
            • luxure Re: może kupcie? 10.11.06, 15:03
              A czemu ona ma Ci robić przelew? Sama weź kredyt zapracuj i kup. Nie wyobrażam
              sobie sytuacji żeby kisić sie z kims pod jednym dachem i znosić ciągłe
              awantury. W imię czego??
              Jak komuś sie chce i mu zalezy to zrobi choćby na głowie stanął. Ale
              najwyraźniej Tobie sie nie chce.
              • lola211 Re: może kupcie? 10.11.06, 15:26
                Gdyby za stawanie na glowie placili, to pewnie nie byloby problemu- kazdy
                mialby swoje wlasne "m".Samo chcenie to za malo, za tym jeszcze musi pojsc
                odpowiednia pensja, moze podrzucisz dziewczynie jakies namiary na pracodawce;P?
                • luxure Re: może kupcie? 10.11.06, 20:52
                  Namiary na pracodawce?! A kto ja jestem? Urząd Pracy??
                  Szukac każdy może, ja też sie sporo nalatałam, mocno w dupę od życia dostałam
                  zanim dostałam to co mam.
                  A serwisy pracy, proszę bardzo : www.pracuj.pl, www.jobs.pl www.praca.pl Jest
                  tego od metra. Problem w tym aby nam się chciało chcieć. Na odpowiednią pensję
                  to sorry ale trzeba sobą coś reprezentować i mieć doświadczenie, wykształcenie
                  i wiedzę. Z nieba nie spadnie, takie czasy.
            • moofka Re: może kupcie? 10.11.06, 15:04
              kbart w jakim wieku jest twoje dziecko?
              • kbart Re: może kupcie? 10.11.06, 15:06
                moofka napisała:

                > kbart w jakim wieku jest twoje dziecko?


                ponad 2 lata.
                • moofka Re: może kupcie? 10.11.06, 15:06
                  no to juz nie takie male
                  nie zrobisz mu krzywdy idąc do pracy
                  • kbart Re: może kupcie? 10.11.06, 15:08
                    moofka napisała:

                    > no to juz nie takie male
                    > nie zrobisz mu krzywdy idąc do pracy

                    już chciałam iśc pół roku temu ale nie ma miejsc w przedszkolach i żlobkach w
                    całym mieście, a na nińkę nie stac nas. Ja to już dawno marzę o robocie.
                    Niestety więcej jak 800 -1000 nie zarobię, i nadal nie dostaniemy kredytu.Chyba
                    nie wiesz jakie sa wymogi w bankach, to poczytaj trochę
                    • moofka Re: może kupcie? 10.11.06, 15:09
                      to piszcie o lokal socjalny przeciez tak sie zyc nie da
                      w jakim miescie mieszkasz?
                      • lola211 Re: może kupcie? 10.11.06, 15:27
                        Moofka- tak, jasne, za jakies 15 lat moze im dadza.Znasz realia?
                        • moofka Re: może kupcie? 10.11.06, 15:29
                          lola211 napisała:

                          > Moofka- tak, jasne, za jakies 15 lat moze im dadza.Znasz realia?


                          znam dziewczyne, ktora dostala po miesiacu
                          • lola211 Re: może kupcie? 10.11.06, 15:45
                            A ja 10 takich, ktore czekaja latami.Ich jest tylko trojka, a takich jak ona
                            setki.Po miesiacu to moze i by dostala, ale po znajomosci.
                            • iwles Re: może kupcie? 11.11.06, 00:34
                              moja koleżanka, po rozwodzie złożyła wniosek o mieszkanie komunalne. Czekała
                              pól roku.
                              Druga znajoma - młoda samotna dziewczyna - też dostała, po kilku miesiącach.

                              Przynajmniej w naszym mieście - budownictwo komunalne bardzo się ruszyło do
                              przodu.


                    • janka007 Re: może kupcie? 10.11.06, 15:25
                      > już chciałam iśc pół roku temu ale nie ma miejsc w przedszkolach i żlobkach w
                      > całym mieście,

                      Przedszkola i żłobki nie są zajęte na wieczność, w przyszłym roku musisz
                      przypilnowac terminu składania papierów (wiosna mniej więcej). A czy nie możesz
                      znaleźć sobie jakiegokolwiek płatnego zajęcia do wykonywania w domu?
    • lizavietta Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:03
      to nerwy, nerwy, nerwy.....

      Zalecam wyprowadzkę.
      Wolisz wydać na mieszkanie czy na lekarzy?
      • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:05
        na mieskznaie mnie nie stac, wy to jakieś z kosmosu, jak się dorobic w rok, 5
        lat? praca pracą, ale dochody bank nie akceptuje mam zrobic napad na bank?
        • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:06
          nietrudno sie domyslic skad te awantury ;D
          • lizavietta Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:09
            A wynająć?
            Ja już bym chyba wolałą wynająć nawet ruderę za 200 zł...
            a u twoich rodziców zamieszkać, nie możecie?

            PS. Pytam z czystej ciekawości, nie obrażaj sięsmile
            • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:10
              lizavietta napisała:

              > A wynająć?
              > Ja już bym chyba wolałą wynająć nawet ruderę za 200 zł...
              > a u twoich rodziców zamieszkać, nie możecie?
              >
              > PS. Pytam z czystej ciekawości, nie obrażaj sięsmile




              nie ma ruder za 200zł najtansza 1000 zł. nie, rodzice nas nie chcą.
              • lizavietta Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:11
                no to faktycznie, nie wiem....smile

                Moze jeszcze poszukaj....
                Albo powiedz cos teściowej zeby się odczepiła...
                • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:14
                  lizavietta napisała:

                  > no to faktycznie, nie wiem....smile
                  >
                  > Moze jeszcze poszukaj....
                  > Albo powiedz cos teściowej zeby się odczepiła...


                  właśnie jej mówię codziennie.
                  • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:16

                    ile pokoi jest u tesciów?
                    • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:16
                      2, jeden nasz drugi ich
                      • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:17
                        i w 5 osób tam mieszkacie?
                        • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:18
                          tak
                          • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:18
                            a od dawna te awantury?
                        • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:19
                          moofka napisała:

                          > i w 5 osób tam mieszkacie?

                          wam to łatwo powiedziec, wyprowadz się, kup sobie, to sami sobie kupcie jak
                          takie mądre jesteście. stac was dzis na perfumy za 1000 zł????????????????? nie
                          stac was wszystkich a co dopiero mieszkanie za 500 tys(50 m2) bo klitki to się
                          nieopłaca 20m2 za 200 tys
                          • kalina_p ło boziu, a skad takie ceny??? 10.11.06, 15:31
                            smieszna jestes, przepraszam. bez kasy, rodzic dzieciaka świadomie mieszkajac u
                            tesciów w 2 pokojach??? I co myślałaś, że cudnie będzie?
                            Skąd masz te ceny, przepraszm Ciebie bardzo? 20 m za 200 tys??? Nowy Jork?
                            Zejdx na ziemię, daj teściowej zyc, kurna, ludzie juz sie naprawcowali w
                            zyciu, starsi sa, należy im sie troche spokoju. Współczuje im bardzo, wiesz? We
                            własnym domu 3 dodatkowe osoby, w tym baba, która nie pracuje, nie chce się
                            wynieśc i jeszcze sie w awantury wdaje.
                            Sorry za ostre słowa, ale takie pasozytnicze podejsci edo zycia jest
                            o-b-r-z-y-d-l-i-w-e!!!
                            Rozumiem, jesli sa jakies tregedie, choroby, naprawde nie można, jak dziecko ma
                            3 miesiace, jak mąz inwalida, żona inwalidka, nie ma pracy...ale tu? Lenistwo,
                            fuj, żenada po prsotu.
                            raz jeszcze- współczucie dla tesciowej, biedna kobietasad Taki "raj na ziemi" na
                            starośc ma, że hejsad

                            Słuchaj, podejrzewam, że piszesz o Stolycy, wiec pytam, skąd wytrzasnęłas te
                            ceny? Apartamentu na Wilanowie szukasz?
                            • judytak Re: ło boziu, a skad takie ceny??? 10.11.06, 15:47
                              w tej chwili w warszawie kawalerka, niecałe 30 m2, dziesiąte piętro, gierkowski
                              wieżowiec, kosztuje 200 000 zł, i pójdzie w mig (konkretnie: jedno ogłoszenie
                              drobne, umowa przedwstępna w ciągu 2 dni, ostateczna, z zapłatą w gotówce, w
                              ciągu 2 tygodni)

                              widziałam to na własne oczy

                              pozdrawiam
                              Judyta
                              • kalina_p judyto 10.11.06, 15:53
                                ja wiem, że mieszkania drożeja, ale bez przesady...za 200 tys można kupic 30
                                metrów, ale można i wiecej...ciut dalej. Albo w gorszym stanie. Albo jeszcze
                                taniej mozna, do remoontu i farbę sobie kupic...uwierz mi. Tylko trzeba chciec.
                                • kbart Re: judyto 10.11.06, 15:54
                                  kalina_p napisała:

                                  > ja wiem, że mieszkania drożeja, ale bez przesady...za 200 tys można kupic 30
                                  > metrów, ale można i wiecej...ciut dalej. Albo w gorszym stanie. Albo jeszcze
                                  > taniej mozna, do remoontu i farbę sobie kupic...uwierz mi. Tylko trzeba
                                  chciec.


                                  no właśnie my bardzo chcemy,nawet nie wiesz jak chcec nie znaczy odrazu
                                  zdolnosc kredytowa, prosta jestes.
                                  • kalina_p Re: judyto 10.11.06, 16:02
                                    prosta jestem jak metr sznurka w kieszenitongue_outPP
                                    Zdolnośc kredytowa nie spada z nieba, wiadomo...pisałam Ci wczesniej gdzies,
                                    może cos by z dzieckiem zrobić i jednak pójsc do pracy, coby zolnośc kredytowa
                                    podbudowac.
                                    judyto, ogloszenie z 6.11 - 159 tysiecy, 71 metrów, Legionowo. wiadomo, co
                                    Legionowo to nie warszawa, ale chyba lepsze to, niz 17 metrów za 130 tys na
                                    Ochocie albo pokój u tesciów.
                                    • kbart Re: judyto 10.11.06, 16:05
                                      nawet jak znajdziesz ogłoszenie za 20 tys to co z tego?, jak nawet na 5 tys nie
                                      dostaniemy kredytu, czy ty nadal jestes pusta?
                                      • kalina_p :))) 10.11.06, 16:09
                                        nadal pusta jestem, ide cos zjeść w zwiazku z tym, hehehe, zapełnię sie zupka
                                        to pogadamysmile

                                        A powaznie- kolejny pomysł- może zajmuj się czyimś dzieckiem u kogoś w domu,
                                        razem ze swoim dzieckiem. Zarobisz kilka stów na wynajem czegos. Póki dziecko
                                        do przedszkola nie pójdzie. I póki nie będziesz mogła iśc do pracy, żeby ten
                                        wymarzony kredyt móc dostac.
                                        A to, co moofka pisała o TBS, o socjalnych, o wynajeciu czegos tanio, np. u
                                        starszej pani jakiejs, w zamian za opieke czy sprzatanie?
                                        • kbart Re: :))) 10.11.06, 16:15
                                          widze ze już ci nie przetłumacze a Ty nie zrozumiesz, niestety. Sama się
                                          zajmij, ja wystarczająco się zajmuje, nie pisałam tutaj co zrobic zeby kredyt
                                          dostac-bo to wiem, ale co mi dolega. Wcale nie musiałam przedstawiac swojej
                                          sytuacji tobie, bo nie jestes do tego upoważniona. Idź stad i nie kasuj moich
                                          wypowiedzi , boli cie ze napisałam ze jestes pusta, to prawda, zrozum, ze
                                          dorwałas faceta który zarabia więcej i się mązdrzysz.Moj wystarczająco zasówa
                                          na te 1200.
                                          • kalina_p ??? 10.11.06, 16:23
                                            ja cos kasuję? Gdzie mam iśc?
                                            Chyba Cie długo nie bylo na forum, ja juz dawno nie kasuję.
                                            Mówiłam- troll...
                                            • kbart Re: ??? 10.11.06, 16:27
                                              kalina_p napisała:

                                              > ja cos kasuję? Gdzie mam iśc?
                                              > Chyba Cie długo nie bylo na forum, ja juz dawno nie kasuję.
                                              > Mówiłam- troll...


                                              dobre, he he
                          • judytak Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:43
                            kbart napisał:

                            > bo klitki to się
                            > nieopłaca 20m2 za 200 tys

                            jak się nie opłaca, to się duś....

                            pozdrawiam
                            Judyta
              • judytak Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:41
                kbart napisał:

                > nie ma ruder za 200zł najtansza 1000 zł. nie, rodzice nas nie chcą.

                chyba nigdzie nie jest drożej, niż w warszawie
                a w warszawie można znaleźć za 500-700 zł
                owszem, będzie to małe, będzie nie w centrum, może nawet nie z wszelkimi
                wygodami, ale bez awantur...

                pozdrawiam
                Judyta
    • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:19
      Jakie Wy wszystkie madre jestescie.Rzeczywiscie- w Polsce tylko lenie i nieroby
      nie maja wlasnych mieszkan, co za bzdury.
      Zeby dostac kredyt trzeba miec cos takiego jak zdolnosc kredytowa, poza tym
      jest szereg innych warunkow, to juz wam do glowy nie przyszlo.Takie rady to w
      buty mozecie sobie wsadzic.
      Dziewczyna nie mieszkala by z tesciami, gdyby nie musiala, to chyba oczywiste.
      • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:21
        lola211 napisała:

        > Jakie Wy wszystkie madre jestescie.Rzeczywiscie- w Polsce tylko lenie i
        nieroby
        >
        > nie maja wlasnych mieszkan, co za bzdury.
        > Zeby dostac kredyt trzeba miec cos takiego jak zdolnosc kredytowa, poza tym
        > jest szereg innych warunkow, to juz wam do glowy nie przyszlo.Takie rady to w
        > buty mozecie sobie wsadzic.
        > Dziewczyna nie mieszkala by z tesciami, gdyby nie musiala, to chyba oczywiste.






        no właśnie kopnęłabym to wszystko w cholerę, ale brak zdolności kredytowej i
        koniec tematu.
        • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:28
          kbart napisał:

          >
          >
          >
          > no właśnie kopnęłabym to wszystko w cholerę, ale brak zdolności kredytowej i
          > koniec tematu.

          nie ma co sie unosic, przeciez nikt nie mowi ze masz isc i kupic za 500 tys
          ale meczycie sie wszyscy i tesciowie i ty i maz i dziecko
          trzeba zrobic wszystko, zeby sie wyprowadzic
          my zanim kupilismy wlasne mieszkanie mieszkalismy w wynajmowanych kawalerkach
          zaraz po studiach ja pracowalam w szkole (nie musze mowic za jakie pieniadze) a
          monsz, wtedy jeszcze nie monsz, w budzetowce tez
          nasz pierwsza miala 18 m3 i byla w stanie prawie ze strasznym, ale byla tania
          po pol roku juz znalezlismy duze i ladne mieszkanie
          po koljenym roku kupilsmy wlasne 3 pokoje
          ani jednego dnia nie mieszkalismy u rodzicow zadnych
          naprawde sa rozne opcje
          tbs, lokale socjalne, lokatorskie i kazde inne, mieszkanie wlsanosciowe to
          luksus, zgadzam sie
          ale to nie znaczy ze nie mając go trzeba sie meczyc, co to za zycie jak cie
          codziennie za gardlo dusi
          • kalina_p Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:33
            kbart musi kupic za 500 tys, za 100 nie może, bo by argument o "braku zdolności
            kredytowej" straciłasad
            Bidulciasad
            tongue_out
            • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:34
              kalina_p napisała:

              > kbart musi kupic za 500 tys, za 100 nie może, bo by argument o "braku
              zdolności
              >
              > kredytowej" straciłasad
              > Bidulciasad
              > tongue_out

              co ty powiesz mi nie dadza kredytu 20 tys.
              • kbart Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:35
                kbart napisał:

                > kalina_p napisała:
                >
                > > kbart musi kupic za 500 tys, za 100 nie może, bo by argument o "braku
                > zdolności
                > >
                > > kredytowej" straciłasad
                > > Bidulciasad
                > > tongue_out
                >

                moze i by dali daj namiary na bank ktory honoruje dochody 1200 zł na 3 osoby.
                > co ty powiesz mi nie dadza kredytu 20 tys.
              • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:35
                > co ty powiesz mi nie dadza kredytu 20 tys.

                oczywiscie ze nie dadza, jak maja dac jak nie masz dochodów
            • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:37
              Ty chyba nie masz pojecia kto sie o kredyt starac moze, dowalac potrafisz i
              nic wiecej.
              • kalina_p oczywiscie 10.11.06, 15:43
                to moje nowe hobby- dowalac komus w necie. Ale frajda, faktycznie...
                Może niech kbart zamiast szukac tańszego banku zwiekszy dochody?
                kredyt może wziąc na spółkę z kims, moż etesciowie, chcąc się od nich uwolnić,
                pomogą w dostaniu kredytu? A juz za rok dziecko do przedszkola...
                Po raz kolejny pytam, kbart, skąd jestes? Piszesz o takich sumach, że
                podejrzewam warszawę, jeśli tak, to żłobków jest sporo, może lepiej poszukac? A
                może wynająć cos pPOD warszawą, za kilkaset zlotych da sie np. w Pruszkowie, w
                Otwocku, w Legionowie...czy za daleko pani by było? A nie, przepraszam, na
                wynajem tez nie stac, bo opłaty jeszcze...
                A przydzial od gminy? Teraz polityka prorodzinna kwitnie, może zajdx znów w
                ciąże, maja uchwalic 2 tys. becikowego, pewnie jak rodzina z 2 dzieci bedziecie
                miec wieksze szanse u włodarzy miejskich...
                Dlaczego nie możesz poszukac jakiegos żlobka i pójśc do pracy? Albo zostawiac
                dziecko innej mamie, która siedzi ze swoim i chętnie by dorobiła? To duzo
                taniej kosztuje, niz opiekunka?
                Pewnie na kazdy pomysł masz tysiag argumentów na nie.
                A ja mysle, że kbart to podpucha i kolejny troll na forum i tyletongue_outPP
                • cocollino1 Re: oczywiscie 10.11.06, 15:48
                  A przydzial od gminy? Teraz polityka prorodzinna kwitnie, może zajdx znów w
                  > ciąże, maja uchwalic 2 tys. becikowego, pewnie jak rodzina z 2 dzieci
                  bedziecie
                  >
                  > miec wieksze szanse u włodarzy miejskich...
                  super rada kalinko
                  brawo
                  • lola211 Re: oczywiscie 10.11.06, 15:55
                    Im wiecej tych rad tym wiekszy ubaw.No dalej, moze jeszcze jakies propozycje?
                    Zrobimy ranking durnych rad- ta na razie zajmuje "zaszczytne"pierwsze miejscetongue_out.
                    • moofka Re: oczywiscie 10.11.06, 16:00
                      lola211 napisała:

                      > Im wiecej tych rad tym wiekszy ubaw.No dalej, moze jeszcze jakies propozycje?
                      > Zrobimy ranking durnych rad- ta na razie zajmuje "zaszczytne"pierwsze
                      miejscetongue_out

                      lola, a ty jaki masz pomysl?
                      • cocollino1 Re: oczywiscie 10.11.06, 16:04
                        tzn. dziewczyna pytala czemu ja w gardle dusi, wiec moze powinna pojsc do
                        lekarza po leki uspakajace, lub zakupic takowe w aptecesmile

                        jak zapyta co zrobic zeby sie wyniesc od tesciow to wtedy jej sie poradzi,
                        wynajem tani, socjal moze sprobowac, tbs, ewentualne dogadanie sie z tesciami
                        jak to widza? nie trzeba jej chyba zaraz mowic, ze jest len i ma zajsc w druga
                        ciazesmile jak myslisz?smile
                      • lola211 Re: oczywiscie 10.11.06, 16:08
                        Ja zaproponowalam srodek na skotalane nerwy, co do reszty- sensownie
                        wypowiedziala sie Janka- przypilnowac zlobka, w miedzyczasie szukac pracy i
                        liczyc,ze pensje wystarcza na uzyskanie kredytu.Ale to wszystko jeszcze potrwa,
                        na razie pozostaje jak jest.
                        • iwles leki uspokajające-OK, przyczynę trzeba zlikwidować 11.11.06, 00:47
                          ale na skołatane nerwy i duszenie w gardle, a nawet jakieś kołatanie i arytmię
                          nie pomogą TYLKO leki uspokajające.
                          Każdy lekarz będzie kazał zlikwidować przyczynę !

                          Co z tego, że dziwczyna będzie się leczyła, jak te stany będa powracać po
                          każdej kolejnej awanturze.
          • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:35
            Majac jedna pensje nie podskoczysz.Nie majac co zrobic z dzieckiem owszem,
            mozesz do pracy pojsc, ale pensja pojdzie na nianke.Nadal na mieszkanie Cie nie
            stac.Kiedys mieszkania byly duuuzo tansze, wiec nie ma co porownywac.
            • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:43
              no ale trzeba troche lola tez pomyslec zanim komus sie napisze, ze nierob itp
              jest wiele osob, ktore faktycznie zeruja na mopsach i pracowac im sie nie chce,
              no ale nie kazdy taki jest, wiec nie traktujmy kazdego kogo nie stac na
              mieszkanie jak nieudacznka zyciowego
              lola popieram w 100%
              • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:45
                >
                > no ale nie kazdy taki jest, wiec nie traktujmy kazdego kogo nie stac na
                > mieszkanie jak nieudacznka zyciowego
                > lola popieram w 100%

                na tym forum jest masa mlodych mam
                sa takie ktore mają wlasne mieszkania dwuletnie dzieci i pracują
                są takie, ktore mieszkają u tesciow, mają dwuletnie dzieci i dusi je w gardle
                co je rózni?
                • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:47
                  no skoro tak szybko oceniasz ludzi to coz
                  ja bym az tak pedka nie byla w ocenach moofko
                  • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:51
                    cocollino1 napisała:

                    > no skoro tak szybko oceniasz ludzi to coz
                    > ja bym az tak pedka nie byla w ocenach moofko

                    prosze mi tu nie imputowac
                    w ani jednym moim poscie oceny nie zawarlam
                    pisze tylko, ze skoro nie mozna mieskzac u tesciow i nie mozna kupic wlasnego
                    mieszkania to trzeba szukac innych rozwiazan
                    naprawde malo znam mlodych ludzi, ktore na starcie mial mieszkania za 500
                    tysiecy
                    ale, jak mowi stare przyslowie pszczol - pod lezacy kamien woda nie plynie wink
                    • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:53
                      nie imputuje moofko
                      akurat nie Twoja pstawa mnie dziwi w tym watku, bo faktycznie nie ocenialas
                      ja sie zgadzam, ze sa inne formy zdobycia mieszkania, ze sa ludzie, ktorzy
                      nigdy nie pojda na swoje bo sa leniami patentowanymi
                      ale tej osoby nie znamy jeszcze nawet po tych kilku postach, zeby oceniac w
                      stylu kaliny
              • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:46
                Wiesz, niektorym humor sie od razu poprawia, jak dokopia, tylko czyhaja na
                takie watki jak ten.
                • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:49
                  tez mam czasem takie wrazenie
      • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:38
        no dokladnie lola
        ludzie czesto na mowach maja wpisywana najizsza krajowa, z dwoch pensji
        najnizszych krajowych zdolnosci nie ma, poza tym trzeba spelnic tez inne
        warunki, jak mozna nie znajac kogos pisac ze jest leniem smierdzacym, nierobem
        itp
        opanujcie sie co poniektore, bo strach czytac
        • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:41
          Mimo, ze oferta kredytowa na rynku bogata, podpisac umowe i otrzymac kredyt
          wcale latwo nie jest, wiem cos o tym, bo pracuje w firmie , ktora kredytow
          udziela.
          A ignorantkom sie wydaje, ze pozjadaly wszystkie rozumy, załosne.
          • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:44
            no ja rowniez pracuje w kedytachsmile
            to raz
            a dwa sama dopiero teraz tak naprawde moge wziac porzadny kredyt i odpowiednim
            wkladem wlasnym i jakos nieudaczniekim sie nie czuje
        • moofka Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:42

          widze ze myslenie, albo 500 tys albo pokoj przy tesciowce jest rozpowszechnione
          czy trzeba wielkimi literami?
          jest masa mozliwosci zeby sie usamodzielnic, halo
          bylas chociaz raz w urzedzie zapytac o socjalne?
          u jakiegolkolwiek developera zapytac o lokatorskie
          o tbs
          wynajety parterek przy niedoleznej staruszce?
          znam conajmniej 10 sposobow i to wszystko przyklady z zycia
          • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:44
            Moofka, pamietaj, ze ona ma 1200 zł. na zycie.
          • cocollino1 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 15:46
            moofka jasne ze mozna, masz racje
            ale nie ozna komus pisac jak kalina, ze jest zerem prawie ze bo mieszkania nie
            ma, to mi glownie chodzi
            bo ze mozna sie wyniesc niekoniecznie od razu na swoje m4 to ja wiem
            • kalina_p wypraszam sobie 10.11.06, 15:51
              nikomu nie pisałam, ze jest zerem, to jedno. Krytykuje absolutnie fakt
              mieszkania z tesciami w 2 pokojach i powiekszania tamże rodziny (a nie to, że
              ktos nie ma własnego)!!! I będe to krytykować. Bo mi takich tesciów szkoda.
              Wynieśc mozna się na 1001 sposobów, niekoniecznie kupując (!) od razu
              mieszkanie.
              Kredyty piszesz...ja, jako ignoranta, napisałam, zeby nie szuakć tańszego
              banku, tylko szukac mozliwości zwiększenia dochodu, czytałas? Czuję sie
              obrażonawink
              • cocollino1 Re: wypraszam sobie 10.11.06, 15:55
                kalina ja Twoje intencje rozumiem
                ale mozna to napisac normalnie, nie w tym stylu w jakim to uczynilas
                jesli radzisz komus, zeby zaszedl w druga ciaze to nie jest to dobra rada,
                tylko kpiny

                przykro mi ze czujesz sie obrazona, trudnosmile
              • lola211 Re: wypraszam sobie 10.11.06, 16:01
                W ciaze jak chyba wiesz mozna zajsc niekoniecznie w sposob planowany.O autorce
                watku nie wiesz nic ponad to, ze zyje z tesciami, ma meza, 2 letnie dziecko i
                1200 zł. na miesiac oraz prawdopodobnie nerwice.Nie wiesz nic wiecej, a mimo to
                oceniasz.No wrózka, normalnie.
                > Wynieśc mozna się na 1001 sposobów, niekoniecznie kupując (!) od razu
                > mieszkanie.

                Teoria, teoria, teoria..
                • moofka Re: wypraszam sobie 10.11.06, 16:02
                  oceniasz.No wrózka, normalnie.
                  > > Wynieśc mozna się na 1001 sposobów, niekoniecznie kupując (!) od razu
                  > > mieszkanie.
                  >
                  > Teoria, teoria, teoria..

                  a jednak nie cala polska mieszka u tescio kbart
                  • lola211 Re: wypraszam sobie 10.11.06, 16:11
                    Ta , co ma 1200 zł. i nie odziedziczyla mieszkania to raczej cala.
          • kalina_p moofka, jak mozesz? 10.11.06, 15:47
            przeciez "nie, nie" i jeszcze raz "nie", bo...cos tam.
            Tylko dołujesz dodatkowo biedną kbart, której takie ingnorantki, jak ja, psuja
            dzis humorwink
            • cocollino1 Re: moofka, jak mozesz? 10.11.06, 15:51
              jesl chcesz pomoc dziewczynie to nie zaczynajac od stwierdzenia, ze jest
              leniem, ma postawe roszczeniowa, ma zajsc w druga ciaze
              nie rozumiesz tego kalinko?
              brak papieroskow doskwiera?
              • kbart [...] 10.11.06, 15:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kalina_p cocolino 10.11.06, 15:59
                od czasu, keidy jestem na forum jest to chyba 20 taka sama dokladnie forumowa
                awantura...
                i zawsze: kobita pisze, że nie ma pracy, nie może iśc do pracy, mąż oczywiscie
                malo zarabia, dziecka oczywiscie nie ma z kim zostawic a na każdą,
                każdziusieńka propozycje reaguje nagatywnie, odrzuca wszystko.
                zaczynam podejrzewac, że to jedna i ta sama osoba, keidys było jakies q100 czy
                cus takiego...tylko wiek dziecka sie pewnie zmienia, hehehe.
                Gdyby, podkreslam, gdyby pisała to normalna, nieszczęsliwa i uboga osoba, to
                napisałaby post "doradxcie, jak sie dogadać z teściowa, bo...". A przede
                wszystkim starałaby sie być miła dla osoby, u której mieszka.
                Kbart zaczyna od awantur...Przepraszam, ale nie moge tego traktowac powaznie,
                nie umiemsmile
                A papieroski jeszcze palę, od niedzieli mam nie palic zupełnie, czyli 5 dnia
                brania tabexu.
                • lola211 Re: cocolino 10.11.06, 16:02
                  A przede
                  > wszystkim starałaby sie być miła dla osoby, u której mieszka.

                  I znowu sie okazuje, jak niewiele o zyciu wiesz, Kalino.
                  • kalina_p hmmm 10.11.06, 16:04
                    widac niewiele.
                    Ale mamusia mnie nauczyła, że jak sie jest u kogos w gościach, to nalezy byc
                    miłym. Albo wyjśc, jak się nie podoba.
                    • monia145 Re: hmmm 10.11.06, 16:09
                      W jakich gościach? W gościach to kbart może być u kuzynki tesciowej odwiedzanej
                      sporadycznie. U tesciów to ona MIESZKA- mieszka tam jej mąż, czyli syn teściów,
                      tworzą rodzinę......nie pojmuję przekonania panującego na tym forum, że
                      mieszkając u tesciów, należy stulić uszy po sobie, zgadzać sie na wszystko z
                      miną potulnej owcy i niczego nie można od teściów wymagać, ot chociażby
                      traktowania z szacunkiem...Czy to tak dużo?
                      • kalina_p moniu, juz tłumaczę 10.11.06, 16:21
                        mnie się wydaje, że obowiazek wychowywania dzieci i pomagania im trwa, trwa i
                        kiedys si jednak konczy, dziecko (czyli tu: syn) powinien sie usamodzielnić,
                        tak po prostu. Tak, jak u zwierzat- młode dorastaja i zakładaja własne rodziny.
                        W Indiach trzeba na ozenek zarobic.
                        U nas mozna ot tak sobie iśc do urzedu a potem przyprowadzic obca, jakby nie
                        patrzęc, babke do domu rodziców, (tu: do swojego pokoiku z czasów podstawówki)i
                        powiedzieć" Kochani mi rodzice, od tej pory bedziemy sobie mieszkac we czworo,
                        a niedługo w piatkę".
                        Czy rodzice maja byc szczęśliwi z tego powodu? Czy maja dziecim (czy już
                        dorosłym? chyba nie...) zostawic mieszkanie i sami sie wynieśc, żeby mieć na
                        starośc świety spokój? Czy myslisz, że starszej kobiecie milo jest dzielis
                        łazienke i kuchnię z synową, której nie lubi?
                        Ciężko, bardzo ciężko jest z kims mieszkać...cholernie ciężko, wiem. Dlatego
                        uważam, że teściowie nie musza tego znosić, a jeśli układ jest taki, że muszą,
                        to jak najkrócej.
                        Wiem, że brak pracy, mieszkań, że dorgo, że to i tamto...ale nie rozumiem, jak
                        można sie wprowadzic do teściów do 2 pokojowego mieszkania i decydowac sie na
                        zakładanie swojej rodziny. Troche to nieodpowiedzialne, jak dla mnie. Może by
                        przed slubem cos wymyślec? Może najpierw się "ustawic" w pracy a potem dziecko,
                        skoro jest taka a nie inna sytuacja...nie wiem, różni ludzie różnie to
                        rozwiazuja a mieszkanie wspólne z tesciami przewaznie źle sie kończy. Noo...w
                        200 metrowym domu może jeszcze jakoś sie da- odrebna kuchnia, łazienka...Ale 2
                        pokoje?
                        I, kurcze, przepraszam, ale szkoda mi tesciów. Tych tesciów nie znam, nie wiem,
                        może sa wredni, źli, itd, ale jakby nie patrzeć, maja chyba prawo do
                        powiedzenia sobie spokojnie sami w swojej własnej prywatnej kuchni o 2 w nocy?
                        Tyle lat zyli ze swoim synem w mieszkaniu, może na starośc właśnie chcieliby
                        pobys SAMI? Tak po prostu uważam, że im sie tonalezy i nie jest w porzadku,
                        jeśli młodzi ludzie zakładaja własne rodziny w mieszkaniu tesciów (małym
                        mieszkaniu).
                        • kbart Re: moniu, juz tłumaczę 10.11.06, 16:26
                          kalina_p napisała:

                          > mnie się wydaje, że obowiazek wychowywania dzieci i pomagania im trwa, trwa i
                          > kiedys si jednak konczy, dziecko (czyli tu: syn) powinien sie usamodzielnić,
                          > tak po prostu. Tak, jak u zwierzat- młode dorastaja i zakładaja własne
                          rodziny.
                          > W Indiach trzeba na ozenek zarobic.
                          > U nas mozna ot tak sobie iśc do urzedu a potem przyprowadzic obca, jakby nie
                          > patrzęc, babke do domu rodziców, (tu: do swojego pokoiku z czasów podstawówki)
                          i
                          >
                          > powiedzieć" Kochani mi rodzice, od tej pory bedziemy sobie mieszkac we
                          czworo,
                          > a niedługo w piatkę".
                          > Czy rodzice maja byc szczęśliwi z tego powodu? Czy maja dziecim (czy już
                          > dorosłym? chyba nie...) zostawic mieszkanie i sami sie wynieśc, żeby mieć na
                          > starośc świety spokój? Czy myslisz, że starszej kobiecie milo jest dzielis
                          > łazienke i kuchnię z synową, której nie lubi?
                          > Ciężko, bardzo ciężko jest z kims mieszkać...cholernie ciężko, wiem. Dlatego
                          > uważam, że teściowie nie musza tego znosić, a jeśli układ jest taki, że
                          muszą,
                          > to jak najkrócej.
                          > Wiem, że brak pracy, mieszkań, że dorgo, że to i tamto...ale nie rozumiem,
                          jak
                          > można sie wprowadzic do teściów do 2 pokojowego mieszkania i decydowac sie na
                          > zakładanie swojej rodziny. Troche to nieodpowiedzialne, jak dla mnie. Może by
                          > przed slubem cos wymyślec? Może najpierw się "ustawic" w pracy a potem
                          dziecko,
                          >
                          > skoro jest taka a nie inna sytuacja...nie wiem, różni ludzie różnie to
                          > rozwiazuja a mieszkanie wspólne z tesciami przewaznie źle sie kończy. Noo...w
                          > 200 metrowym domu może jeszcze jakoś sie da- odrebna kuchnia, łazienka...Ale
                          2
                          > pokoje?
                          > I, kurcze, przepraszam, ale szkoda mi tesciów. Tych tesciów nie znam, nie
                          wiem,
                          >
                          > może sa wredni, źli, itd, ale jakby nie patrzeć, maja chyba prawo do
                          > powiedzenia sobie spokojnie sami w swojej własnej prywatnej kuchni o 2 w
                          nocy?
                          > Tyle lat zyli ze swoim synem w mieszkaniu, może na starośc właśnie chcieliby
                          > pobys SAMI? Tak po prostu uważam, że im sie tonalezy i nie jest w porzadku,
                          > jeśli młodzi ludzie zakładaja własne rodziny w mieszkaniu tesciów (małym
                          > mieszkaniu).
                          >




                          powiem tak
                          jak zakładałam rodzinę to były inne czasy, u teściów zamieszkaliśmy po
                          urodznieu dziecka, nie interesuj się kalinko dlaczego, po co i jak, to długa
                          historia. I już trochę mieskzamy w tych awanturach, plany się zmieniły i tyle.
                  • monia145 Re: cocolino 10.11.06, 16:06
                    A pewnie, że trzeba byc miłym...licząc się z tym, że można podzielić los
                    bohaterki "Placu Zbawiciela".....smile
                • cocollino1 Re: cocolino 10.11.06, 16:08
                  kalinkosmile
                  ty wiesz ze ja cie lubiesmile od czasu watku o kucianiu w garachsmile
                  i wlasnie w watku o ktorym piszesz sama wypowiadalam sie w podobym tonie jak ty
                  dzissmile
                  ale jednak w tym wypadku jeszcze nie wiemy z jaka kobieta mamy do czynienia,
                  choc zaczynam juz watpic po jej odpowiedzachsmile
                  tym nie mniej mozna wszystko napisac normalnie, w lagodniejszym toniesmile

                  a rzucenia papierochow zycze z calego sercasmile))
                  • kalina_p wiem, cocolino 10.11.06, 16:11
                    najpierw łagodnie, w miare zwiekszania się ilości odpowiedzi autorki- mniej
                    lagodniesmile
                    Ale to przez to, że to nie pierwszy taki watek...i zawsze jest tak samo-
                    jakakolwiek propozycja- wszystko źle, wszystko na "nie". A najbardziej, jak
                    zawsze, szkoda dziecka w tych awanturach...sad
                    • cocollino1 Re: wiem, cocolino 10.11.06, 16:14
                      no wlasnie o to mi chodzilosmile
                      ale cos mi sie zdaje ze naiwna jestem badalsad
                      przynajmiej po odpowiedzich autorki jak narazie
    • cocollino1 ehhhhh 10.11.06, 16:21
      ide jednak poczytac ten dlugi watek na forum humorumsmile
      kalinkosmile ne kasuj postowsmile)))))))hehe dobre to bylosmile
      • kalina_p hehehe, noooo...dobre :) 10.11.06, 16:25
        czyli trafiony-zatopiony, hehehe.
        Ide cos zjeśc w końcu, a na przyszlośc i tak obiecuje się opanowac. Słowo!
    • mathiola Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 17:02
      W stolycy nie trzeba kupować mieszkania żeby mieszkać oddzielnie.
      Pod Warszawą za 200 tysięcy to można kupić apartament 5-pokojowy.
      • aga55jaga a czy już była odpowiedź 10.11.06, 17:50
        autorki wątku - dlaczego nie chce iść do pracy? Nie chce mi się czytać
        wszystkich postów , a temat ciekawy, no i interesuje mnie motywacja, chociażby
        dlatego, że ja też siedzę w domu (chociaż w tym roku zaczęłam studia a w
        ubiegłym skończyłam policealne studium rachunkowe) i wychowuję dwoje dzieci, a i
        mieszkania także nie mam swojego. Jestem w na tyle korzystnej sytuacji, że to
        teściowa wyjechała za chlebem za granicę.
        Pamiętam, kiedy urodziłam pierwsze dziecko także zaczęły się awantury z teściową
        - w miesiąc znaleźliśmy stancję (nie ważne że sypiącą się i na 4 piętrze, i że
        każde wyjście na spacer to było targanie dziecka, wózka i zakupów z dołu na
        górę)ale za niewielkie pieniądze no i była to namiastka swojego.

        Teraz wychowuję dwie córy, jednak widzę z dnia na dzień rosnące ich potrzeby, a
        nam pieniędzy nie przybywa, dodatkowo ciągle nie mamy swojego kąta. Wiem, że ile
        mogłam, tyle dałam z siebie dzieciom - zdaję sprawę z tego, iż zbliża się
        nieuchronnie chwila, w której postanowię szukać pracy - między innymi po to się
        kształciłam, aby nie marnować czasu i nie "cofać w rozwoju"
    • kawka74 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 18:26
      Albo poszukacie czegoś dla siebie, albo będziesz x lat łykała prochy na
      uspokojenie.
      A ceny mieszkania to nie wiem, skąd wzięłaś. Jak się poszpera głębiej, można
      znaleźć całkiem niezłe mieszkanie w całkiem niezłej cenie - ostatnio widziałam
      ogłoszenie: mieszkanie w Zielonce, chyba trochę ponad 70m, kosztowało niecałe
      300 tys. Chyba, że koniecznie musi to być Warszawa.
      Trzymaj rękę na pulsie, jeśli chodzi o żłobek czy przedszkole, szukaj pracy.
      Chcesz całe życie gnieździć się z teściami?
      • lola211 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 18:31
        kosztowało niecałe
        > 300 tys.
        smile)), w jej sytuacji to rownie dobrze moze kosztowac i milion, i tak poza
        zasiegiemsmile.
        • kawka74 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 18:50
          No to niech siedzi z teściową i teściem i łyka prochy na uspokojenie do końca
          życia.
          Uwaga o cenie mieszkań była na marginesie.
          • joa_nnap coś tu się mocno nie zgadza 10.11.06, 19:18
            nie wiem jak skopiowac link, więc wklejam :

            Re: Twój metraż nie powinien byc przeszkodą
            Autor: kbart
            Data: 02.10.06, 08:43 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz cytując + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            my mamy małe mieskanko, kupujemy więkse,jedno dziecko, kiedys planuje jedno
            jeszcze, ale mieszkanie zmienimy wcześniej, po co na ostatnią chwilę to robic.
            Mamy 49m2, ale zmieniamy na 75 m za ilka dni.



            --------------------------------------------------------------------------------


            • kawka74 Re: coś tu się mocno nie zgadza 10.11.06, 19:23
              ciekawostka przyrodnicza...
        • iwles widziałam ogłoszenie w internecie 11.11.06, 00:56
          mieszkanie do remontu - 30 m2 Warszawa (na Pradze) - cena 80 tys. zł.
          Pod Warszawaą - jest dużo więcej podobnych.

          dziecko - do żłobka, oboje rodzice pracują - maja dolność kredytową.
          I wszyscy prowadzą zdrowszy tryb życia.
    • g0sik Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 22:30
      Może to nie z teściami te awantury tylko z mężem? Jeśli tak to już gorzej, bo
      przy wsparciu męża problemy z teściami to pestka...
      • zuzanna56 Re: po każdej awanturze boli mnie 10.11.06, 22:43
        Przez pierwszy rok po ślubie mieszkałam z teściową. Mieszkanie było dość duże,
        trzypokojowe. Mieszkaliśmy więc tam w 3 osoby. Nie było nam ciasno i teściowa
        aż tak bardzo nie wtrącała się.
        Ale i tak był to dla mnie koszmar.

        Ja dość szybko po porodach wracałam do pracy. Fakt że nie na 8 godzin dziennie
        i za całkiem przyzwoitą pensję. Mój mąż nie zarabia mało ale dzięki temu że
        pracujemy oboje, stać nas na dużo więcej. Wolę pracować niż siedzieć w domu i
        narzekać. A czasami jestem naprawde wykończona pracą. Jak dziś.
        • zuzanna56 kawka, faktycznie coś tu nie gra 10.11.06, 22:49
          to autorka ma małe mieszkanie czy mieszka z teściami?
          • kawka74 Re: kawka, faktycznie coś tu nie gra 11.11.06, 08:55
            nie podejmuję się odpowiedzieć na to pytanie, bo sama nie wiem smile Może
            przeprowadza się razem z teściami, co oznacza konieczność zakupienia kontenera
            valium na dalszą drogę życia.
            Ciekawe, czy wątek umrze na tę okoliczność, czy kbart skrobnie parę słów
            wyjaśnienia.
    • iljana Re: taki problem nie jedna ma/miała!!!!!!!!!! 10.11.06, 22:59

      Z pół roku temu chyba 00q miała wątek o tym ze mieszkaz mężem u teściów czy
      rodziców i nie stać ich na swoje własne m. Kredytu wziąć nie mogą, ona nie
      pracuje bo ma małe dziecko.

      Tak więc nie jesteś osamotniona... jakoś będzie, trzeba pokombinować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka