Gość edziecko: guest
IP: *.*
06.08.01, 11:58
Cześć!Właśnie wczoraj skończyły się nasze pierwsze wspólne wakacje nad morzem. Było super!!!Byliśmy niedaleko Ustki, w Orzechowie Morskim. Pogoda nie była nadzwyczajna, ale nawet udało się nam wykąpać w morzu i poopalać. Przed wyjazdem bałam się, jak Michał (3,5 roku) zareaguje na zmianę otoczenia, brak swojego łóżeczka, długą podróż (8 godzin jazdy samochodem) i na morze (ogólnie boi się wody). I stał się cud. Nasz synek z małej marudy, jaką jest w domu, stał się prawdziwym kompanem na długie spacery po plaży, spał jak suseł, zarówno w podróży jak i w Ośrodku. Ale przede wszystkim zachwyciło go morze. Praktycznie nie wychodził z wody, nawet przy zachmurzonym niebie, gdy woda i powietrze miały jednakową temperaturę (20 st.) Byłam w szoku, gdy wychodził z wody, siny z zimna, wycierał się w ręcznik i dalej biegł "skakać po falach". Jestem pod wrażeniem piękna Bałtyku, naprawdę wszyscy wypoczęliśmy i tylko tak żal było wracać ...Polecam i pozdrawiam. Maszka