Gość: guest
IP: *.*
12.09.01, 11:08
Hej dziewczyny,czuje sie dzisiaj zle,jakas niedospana,w pracy wszyscy w szoku po wydarzeniach w Stanach,atmosfera nieciekawa.Moje bąbelki kopia dwa dni bez przerw,juz mam wszystko obolale...dzis sie troche uspokoily. ale coz. Wlasnie mnie zirytowal kolega, z 5 lat ode mnie mlodszy, opieprzywszy mnie na czym swiat stoi,jak ja smialam mu nie sprawdzic wyjazdow do Bialegostoku,on ma bilet (zamowilam), a on nie wie, o ktorej ma jechac!!!! i musi teraz SPECJALNIE wchodzic do internetu i sobie to sprawdzic!!!!! straszne, prawda? wydrukowalam mu cala liste polaczen, on nadal nie wie, co to znaczy, o ktorej jest wyjazd i dlaczego ten pociag jedzie 6 godzin??? (byly podane 3 polaczenia). co za debil, a ja go mialam za inteligentnego czlowieka... dzieci sie rozkopaly, cholera, a tak juz ladnie dzisiaj spaly... serce mi wali i zle sie zaczelam czuc... chce do domu. wiem, ze to szczeniackie, ale mam dosc doczynienia z kretynami,teraz na dodatek do wszystkiego tak emocjonalnie podchodze... do domu wroce po 20, bo mam szkole rodzenia. nie wytrzymam tego dluzej.no wyzalilam sie. przepraszamAsiaT