Dodaj do ulubionych

WYMIOTY - POMOCY!!!!

IP: *.* 21.09.01, 22:01
Powiedzcie mi, czy Wasze dzieci miały nudności i czy wymiotowały kiedykolwiek w nocy?Moja Matylda była- o zgrozo! - zarażona gronkowcem i poszło jej na gardło. Ale podobno wszystko jest w porządku.Podczas choroby też wymiotowała, ale robiła też cuchnące , brzydkie kupki.( celiakia wykluczona).Mogę więc podejrzewać , że to z powodu jakiejś reakcji alergicznej( ma stwierdzoną alergię na b. kr.)Rzeczą, która mnie niepokoi jest przelewanie się jej treści żołądkowej z żołądka do przełyku i odwrotnie. A je w porządku - totalna dieta!Wspomnę , że Mati ma 17 miesięcy.Czy i kiedy zdarzyły się wymioty u Waszych pociech?Alex
Obserwuj wątek
    • Gość: warpstone Re: WYMIOTY - POMOCY!!!! IP: *.* 21.09.01, 22:49
      O tak!!!Ale uwaga, to będzie historia z dreszczykiem...W lutym wszyscy przechodziliśmy prawdziwą grypę. Zaczęło się ode mnie, myślałam, że się po prostu czymś strułam (akurat konczyłam ważną pracę i prawie nie odchodziłam od kompa, podjadając jakieś badziewne ciasteczka z kremem). Ja "przeprułam" jak kot całą noc, ale miałam nadzieję, że to dotknie tylko mnie. Niestety, dnia następnego mąż zaniemógł. I nie był to jakiś banalny ból gardła, ale grypiszcze z fajerwerkami, tak że zawołałam lekarza do domu.Co gorsza (brr, to było straszne), gdy my dwoje, jedyni opiekunowie córeczki leżeliśmy pokotem, zachorowałą mała. Kolejnej nocy mała (wtedy 23 miesiące) była niespokojna, budziła się, tak że mąż musiał do niej wstawać (spała w swoim pokoiku) i przynosić, żebym jej dawała cyca. I niestety, gdy za trzecim razem mąż zajrzał do młodej, okazało się, że biedactwo postękuje, leżąc... w kałuży wymiocin!!!Cała poduszka była od tego mokra, włoski, uszko i buzia małej też, a ja dostałam jakiejś histerii, bo sobie zaczęłam wyobrażać, że się młoda mogła zadławić!Wzięliśmy ją do naszego łóżka (mąż poszedł na podłogę). Obłożyłam nasz puchowe poduchy ręcznikami i tak przetrwaliśmy noc - spała, ale raz po raz słychać było bulgot w jej brzuszku, i ja wtedy (nie mam pojęcia czy dobrze) podnosiłam ją i próbowałam ustawić nad miską. Ale co było koszmarne, ona wstydziła się wymiotowania, bała się, i zasłaniała buzię rączkami, za nic nie pozwalając się przechylić nad miską... i biedna nie chciała pić wody, a cycuszka tylko tak brała do buzi bez ssania.Biedna co zwymiotowała, to mówiła "mama, rączki umyć" i zrywała się do zlewu!!! I płakała "nie ciem, ciem". Jak dla nas był to horror.Ponieważ nie miała biegunki, a jednak wymioty się uspokoiły i udało się nam wdusić w nią trochę cyca i wody, nie wołałam pogotowia, tylko doczekałam do rana, żeby zawołać pediatrę. I tak (pediatra z ubezpieczenia) lekarka nie przyszła z wizytą, tylko kazała zjawić się w przychodni. Do tej pory nie mam pojęcia, co trzeba robić z maluchem, żeby mu w takiej sytuacji ulżyć. A że chciałabym na przyszłość wiedzieć, może coś poradzicie?Aha - ja sama bardzo byłam w dzieciństwie "wylewna". Miało to związek z pracą odźwiernika, a co za tym idzie, z funkcjonowaniem przełyku. Może trzebe sprawdzić w kierunku odźwiernika?
      • Gość: guest Re: WYMIOTY - POMOCY!!!! IP: *.* 22.09.01, 06:34
        Moje dziewczyny wymiotowały ładnych kilka razy.Powodem była a.infekcja grypopodobna b.alergia. ztrasznie wtedy żal dzieciaka. Podawałam im difergan (to lek do podawania tylko od czasu do czasu, o nieciekawym składzie), jak nie pomagał, to negocjowałam podanie czopka luminalu.Swoją drogą byłam w kłopocie: wzdragam się podać czopek bez wiedzy i zgody dziecka(w końcu sfera intymna), a długo trwało tłumaczenie Oli( 4 lata).Ale pomogło. Ewkę(wtedy 1,5)wzięłam z zaskoczenia z tym czopkiem, bo z gory wiem, że nic by nie pomogło, ale głupio się czułam. Acha, difergan i luminal mam zawsze w domu, bo też mamy ścisłą dietę, ale te cholerne alergeny nie zawsze wiedzą, na co dziewczyny są uczulone)).Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: WYMIOTY - POMOCY!!!! IP: *.* 22.09.01, 17:29
      Moja Julka wymiotowała zawsze (po razie) kiedy wysoko gorączkowała. A zdarzyło się to 3 razy w jej życiu i związane było z całkiem niewielkimi chorobami np. zwykłą trzydniówką. Także już wiedziałam że jak wymiotuje to trzeba zmierzyć jej temperaturę. Teraz już od długiego czasu nie choruje i nie zdarzają się wymioty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka