Dodaj do ulubionych

Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26

IP: *.* 01.10.01, 21:30
Nie ukrywam,że chętnie skorzystałabym z Waszych rad-jakie macie sposoby na kolkę u bobasa i na zrzucenie zbędnych kilogramów po ciąży-oprócz ciągłego ruchu przy maluszkach rzecz jasna.Probowałam wg rad Bogusi znaleźć lekarza osteopatę-niestety na śląsku jest to niemożliwe.przynajmniej mnie się nie udało.Serdecznie pozdrawiam . Ola
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 02.10.01, 10:42
      Jesli chodzi o wage- nie dam ci zadnych rad, bom sama jak paczuszek. biegam,nurkuje i plywam a 20 kilo wiecej ani drgie. poniewaz jest kocham, wiec nie odchudzam sie i nie zamierzam. A jesli chodzi o kolke- ja oczywiscie dawalam wode koperkowa, jedlam lekkostrawnie a w czasie dlugich nocy masowania brzuszka uczylam sie wloskiego :)))
    • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 02.10.01, 17:40
      Olu,z waga jak u Gosi26(Gosia czy my jestesmy blizniaczki rozstrzelone w czasie.;)W pierwszej ciazy przytylam sporo ale ponoc latwiej o to gdy sie ma niedowage przed ciaza a ja mialam. Przy karmieniu stracilamwiekszosc ale nie wszystko bo ...druga ciaza. Jakos mi to nie wadzilo. W kolejnych ciazach juz mi duzo nie przybylo ale zawsze ta nadwyzka zostawala. Teraz tez jest choc dzieki diecie Montiego(patrz fitnessmamawinkudalo mi sie stracic pon 10 kg w statnich 2 miesiacach.Jak dla mnie niezle.Dzieci tez pomagaja mi trzymac kondycje.:crazy: Zostalo jeszcze troche ale i tak czuje sie lekko jak nigdy i mam nadzieje ze w tej ciazynay, trzymajac sie zasad Montiego nie zrobie nadwyzki.Juz i tak zawdzeiczam mu chyba lagodna forme mdlosci- to pryszcz w porownaniu z tymi spotkaniami pierwszego stopnia z sedesem ktore mialy miejsce w poprzednich ciazach. Musi byc Monti bo wyczytalam,ze ,dla unikniecia mdlosci nalezy wykluczyc m in, biala make i cukier a ja bez tego zyje juz od 2 mies. Jakos nie mam ambicji by byc laska-najwazniejsze by czuc sie dobrze i byc zdrowym. No i maz nie rozumie czemu ja sie odchudzalam.:( Z kolka to znowu nic nie moge doradzic oprocz teorii bo na szczescie nas ominela.I oby tak dalej.Ostatnio opublikowano te badania o zaleznosci miedzy kolka a paleniem(nawet biernym-tzn jesli ktos pali w domu albo kobieta karmiaca wdycha dym z papierosow. Juz nie pamietam wynikow ale to bylo chyba cos ok 40% wyzszego ryzyka.Alergii tez u nas akurat nie ma wiec i ta przyczyna odpadla(odpukac i jeszcze raz odpukac.:)Oprocz tej metody z osteopatia jest jeszcze homeopatia i akupunktura- z tym ze nie za pomoca igiel a ,w przypadku dzieci ,wykonuje sie ja z uzyciem promieni laserowych. No i oczywiscie odwolalabym sie do diety, aromaterapii i herbatki koperkowej,moze tez masazu.Gdzies tam na forum swego czasu zalaczylam artykul o kolce(metodach niekonwencjonalnych). Jesli nie znajdziesz, moge Ci go przeslac.Trzymaj sie Olcia. ((((((Usciski))))))Bogusia
      • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 02.10.01, 21:23
        Dziewczyny,bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi.Od dawna czytam Wasze posty i bardzo często zgadzam się z zawartymi w nich pogladami czy radami-guzik mnie w tej chwili obchodzi stwierdzenie niektórych o towarzystwie wzajemnej adoracji.Prawda jest taka ,ze nie każdego stać na tak wiele ciepłych słów i chęci pomocy ,w które obfitują Wasze listy.To tyle mojego skromnego zdania. Bogusiu,pamiętam dobrze o metodach ,ktore opisywałas -te do ktorych udalo mi sie zastosować niestety nie poskutkowały.W necie znalazłam osteopatę ,ale oddalonego kilkaset kilometrów od mojego miejsca zamieszkania.Po Twoim liscie zaczęłam troche o tym czytać ,bo myśle ,że mógłby okazać sie pomocny nie tylko z powodu kolek.Właśnie -mój 2,5 miesięczny Kacperek nadal cierpi z ich powodu-wypróbowalismy juz chyba wszystko.Nie pale i nikt w moim otoczeniu też.Prawdopodobna przyczyna ,ktora zasugerowałaś jest moja alergia ,ale wyeliminowałam "szkodliwe" jedzenie.Sama już nie wiem,mój starszy syn nie miał kolek.Zastanawiam sie nad tym,że przeciez wymyślono juz tyle leków na ciężkie choroby a kolka jak byla tak jest.I wcale mnie nie pociesza kiedy patrze na moje maleństwo,ze to fizjologia i nie ma na to rady.jeszcze jedno pytanie-czy stosowanie diety Montiego jest trudne,jak sobie radzisz?Jeszcze raz bardzo ,bardzo dziekuje za odpowiedzi,serdecznie pozdrawiam Ola
        • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 04.10.01, 15:43
          Olu, a jak wygladal Twoj porod? Czy mialas podana oksydocyne? Czy moze byl dlugi czy wyjatkowo trudny? A moze cesarka czy inna interwencja? Jakies komplikacje?Pamietam,ze w takich sytuacjach najczesciej kolka ma podloze w napieciu w okreslonej czesci ciala dziecka.W jakim regionie mieszkasz mniej wiecej? Mam znajoma na dolnym slasku ktora dostala liste osteopatow od lekarza w przychodni(to takie male miasteczko). Mozliwe,ze i Twoj lekarz ma cos takiego.Delikatny masaz mozesz robic sama-uzywajac odrobiny olejku migdalowego np z dodatkiem olejku rumiankowego(1 kropla na kieliszek migdalowego).Wykonujac ruchy okrezne i delikatnie przesuwajac skorke (glownie na buzi, glowce i karku). Nie bedzie to typowa osteopatia ale moze usunac napiecie, uwolnic jakis nerw.Masaz stopek i raczek tez jest wspanialy. Delikatnie mozesz masowac brzuszek - w okolicy splotu slonecznego- w kier przeciwnym do wskazowek zegara. Idealnie jest zaczynac od nozek i w gore. wtedy tez pobudza sie uklad limfatyczny i organizm latwiej sie oczyszcza z toskyn.Najlepiej to robic po kapieli, w odpowiednio nagrzanym pomieszczeniu. Pomaga tez zbudowac wspaniala wiez z dzieciem i oswoic je z dotykiem.Dobrze tez dziala homeopatia ale nie mozna jej laczyc z zapachami bo sie neutralizuje.Czytalam,ze dzieci w krajach azjatyckich i afrykanskich nie cierpia wogole na kolke-przypisuje sie to karmieniu w pozycji pol-pionowej-matki przewaznie nosza maluszki w chuscie czy takim specjalnym nosidelku. Malo tez placza(ze wzgledu na staly kontakt z mama)-nie polykaja wiec powietrza a to przeciez jedna z dodatkowych przyczyn kolki.Wiem,ze z tym nie latwo ale moze przyniesie jakies rozwiazanie.Czasem dziala przycmione swiatlo, czasem spokojna albo glosna muzyka, czasem kolka wystepuje wieczorem i ostatnio przypisuje sie ja nadmiernej stymulacji wzrokowo-dzwiekowej dziecka. Sprobuj maksymalnie wyciszyc otoczenie pod wieczor,siebie tez, jak najmniej zabawek nad lozeczkiem,dzwiekow...pare kropelek rumianku w kominku aromaterapeutycznym lub na chusteczke w bezpiecznej odleglosci od buzi synka. olejek koperkowy tez jest dobry.Zobacz jak bedzie.Czasem ponoc pierwotna przyczyna jest minimalna, dziecko zaczyna plakac, polykac powietrze i stan sie pogarsza.Przekladanie przez kolano lub umieszczanie dziecka na ramieniu, albo w pozycji lezacej na swojej piersi tez czasem pomaga(moze nawet zapobiec atakowi)-wtedy ponoc dziala cieplo ciala rodzica.wazne jest tez by sie dziecku odbilo po karmieniu-mozna je polozyc na kolanie,brzuszkiem w dol albo na ramieniu i lekko opukiwac,ale takie rzeczy to juz napewno wiesz.Nie wiem czy cos nowego powiedzialam ale moze,moze...Z Montim nie jest trudno. W moim przypadku o tyle,ze maz i dzieci wlaczyly sie ochoczo i chyba im to wyszlo na zdrowie. Dzieci zupelnie zrezygnowaly ze slodyczy(choc nie zaklinam sie,ze raz na jakis czas moze odrobinke)- w tej chwili widze,ze nie maja ochoty na slodkosci-dostaja tylko suszone owoce i uzywamy ew fruktozy. My tez po tabliczce czekolady z fruktoza siegnelismy szybko po orzeszki.Organizm niesamowicie sie przestawia. Po pewnym czasie tracisz ochote na ziemniaki i gotowana marchewke, na lakocie itd.Po uregulowaniu pracy trzustki mozesz pozwalac sobie na te rzeczy ale juz teraz nie wyobrazam sobie bym sie na nie rzucila. My sie dopiero wdrazamy wiec nie bylismy az tak fanatyczni, zwlaszcza,ze chleb z pelnego przemialu(nawet ten powinno sie niby odstawic)mial czesto jakies sztuczne skladniki a w wielu produktach jest albo cukier albo maka ziemniaczana albo jakies inne niespodzianki. zanim sie zorientowalam i zaczelam konsekwentnie sprawdzac etykietki(jesli sa takowe) to pewnie nie raz sie cos tamz akradlo.Mimo to jakos szlo do przodu,a i czuje sie duzo lepiej.Z czasem pewnie zaczne sama piec chleb-wlasnie przymierzam sie do kupna maszyny do zarabiania chleba. Moja znajoma tak robi. Nastawia wieczorkiem, przez noc wyrasta a rano wstawia do piekarnika-pychota!!! Ups, teraz pewnie najdzie mnie na chleb.:((((((((((Pozdrowionka Olu i mam nadzieje,ze cos pomoze Kacperkowi.Poszukam jeszcze i popytam dalej. Moze jest cos o czym nie slyszalysmy.Pa,paBogusia
          • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 05.10.01, 21:37
            witaj Bogusiu,poród byl ciężki choc dosyć krotki w porównaniu z poprzednim,ale oksytocyne faktycznie miałam podawaną.dzisiaj po kolejnych atakach kolek byłam już w takim dołku,ze wezwałam bioenergoterapeutke do ktorej sama chodzilam w zeszłym roku.Wprawdzie podczas zaiego Kacperek uśmiechał sie do niej od ucha do ucha ,ale na razie nie widze żadnej poprawy-jest wrecz gorzej.Konsultowalam sie ze znajomym pediatra i powiedzial mi ,ze po prostu musze przetrwac jeszcze miesiąc gdyz zwykle po 3 miesiącu kolka mija.I ze jest to choroba rodziców ,bo to oni głównie cierpią patrząc na dzieci.Musze więc byc silna i uzbroic sie w cierpliwość.Co do diety,to trudno mi stosować jakakolwiek z narzuconymi zasadami.Nie wiem jak to wytlumaczyć.Jedyna ,ktora jest mi bliska to dieta Diamondów,nie wiem czy slyszałas.wszystko niej jest proste.Jednak Monti bardzo mnie zainteresowal,bo wielu ludzi podkreśla ,ze ta dieta daje wspaniałe efekty.czy sa jakies główne jej zasady?pozdrawiam Ola
            • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 09.10.01, 21:53
              Olu,probowalam cos znalezc bo rzeczywiscie to niepojete,ze na te kolke nie ma lekarstwa a dziecko tak krzyczy,ze sie serce kraje. Duzo znalazlam na temat masazu wykonywanego przez rodzicow a wczesniej slyszalam,ze dzieki niemu mozna, jesli nie calkiem usunac to przynajmniej zlagodzic przebieg kolki. Trafilam na kilka stron z opisem i zdjeciami do masazu.Jesli chcesz sprobuj. Masaz,tak czy inaczej ma mnostwo zalet a jedna z nich to to,ze dzieci wyrastaja na osoby mniej agresywne i latwiej sobie radza z napieciem w doroslym zyciu.A w sprawie Montiego....nadal sie ucze w tym temacie ale glowna zasada to ograniczanie sie do potraw o tzw niskim indeksie:nasiona, straczkowe, warzywa,owoce,nabial,ciemny ryz lub basmati,pieczywo z pelnego przemialu,mieso tez mozna.Odpada biala maka i pochodne(np bialy chleb),gotowana marchewka i buraczki,cukier i pochodne,arbuzy,melony, banany, rodzynki.Jest jeszcze wiele szczegolow ale to taki ogolny zarys-chodzi o unikanie pokarmow( w pierwszej fazie diety)ktore podnosza poziom cukru(?) i powoduja odkladanie sie tluszczu.Nie chce podwazac Montiego ale zauwazylam,ze nawet jesli wprowadzisz kilka podstawowych zmian to Twoje cialo moze na to pozytywnie zareagowac,juz nie mowiac o tym,ze te zmiany pokrywaja sie z zasadami zdrowego zywienia bo np biala maka i cukier( z wyjatkiem fruktozy) nie sa zdrowe,niestety.Wysle to lepiej a za chwilke zalacze adresy tych stron z masazem.Pozdrowionka dla Waszej rodzinki i mam nadzieje,ze Twoje malenstwo poczuje sie lepiej.:)B
              • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 09.10.01, 22:02
                http://www.infantmassage.com/benefits.htmhttp://www.babycentre.co.uk/general/3835.htmlhttp://www.learnfree-parenting.com/baby/massage/http://www.galaxymall.com/aromatherapy/health/baby/http://www.makewayforbaby.com/massages.htmhttp://www.lovingtouch.com/massage.htmlhttp://www.lamaze.com/baby/care/articles/0,9474,167856_195171,00.htmlTo te adresy Olu. Niestety strony sa w j angielskim. W razie potrzeby sluze pomoca.:hello:B
                • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 09.10.01, 22:06
                  To jeszcze jedna strona-wlasciwie to tam reklamuja jakis specyfik na kolke ale tez jest dobre wyjasnienie przyczyn kolki-m in jest lista pokarmow ktore moga ew powodowac kolke u dziecka.Moze tam tez cos znajdziesz. Oby.:)http://www.crying-babies.com/information/etiology.html
                  • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 10.10.01, 07:31
                    Bogusia,no i jak tu Cie nie uwielbiać.naprawde serdecznie dziękuję ,ze zadalas sobie trud i poszukałas dla mnie cennych informacji.akurat tak się składa ,ze jest u mnie siostra ,która dobrze zna angielski wiec mam nadzieje,ze poradzimy sobie z odczytaniem wszystkiego.Co do Montiego to bardzo chciałabym sprobowac tylko nie wiem od czego zacząć-troche sie boje ,ze np.ciemne pieczywo czy strączkowe spowoduja wieksze kolki u Kacperka.a jak jest np. z kawą ,czy mozna ją pic?I pomyślec ,ze w wakacje wprost zajadałam sie arbuzami,ktore tak bardzo lubie...I jeszcze jedno ,Bogusiu-jestem pod wrażeniem zdjec Twoich dzieci,naprawde.Serdecznie pozdrawiam cała rodzinke Ola
                    • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 12.10.01, 09:12
                      Hej Olu.Wybacz.Gdzies zawieruszyl mi sie ten post. Chyba juz slepne.:crazy:Dziekuje za komplementy.Przewrocisz mi w glowie tymi milymi slowami.;)Mam nadzieje,ze ta `przygoda` z kolka juz nie dlugo potrwa.Oby,oby,oby!!!Kawa u Montiego jest wlasciwie dozwolona,z tym,ze idealnie slabsza niz normalnie a najlepiej bezkofeinowa. Rzeczywiscie z wprowadzaniem nowych pokarmow do Twojej diety moze byc teraz problem-przynajmniej do jakiegos 5go miesiaca.W Montim jest duzo soczewicy,ale nie wiem jak ona ma sie do kolek.Zwykly ryz mozesz zastapic basmati albo ciemnym. To nie powinno zrobic Kacperkowi roznicy. Na jednej z tych stron ktore Ci przeslalam,pisza,ze idealnie dieta karmiacej mamy przez pierwsze 5 miesiecy powinna byc tak `bezplciowa`(mdla?) jak to tylko mozliwe choc to pewnie zalezy od indywidualnych predyspozycji.Ale ci zazdroszcze tych odwiedzin siostry.Buhhhhuuuuuuu.:cry:Moja przyjezdza z rodzina za kolka tygodni-o ile nic sie nie zmieni na swiecie. Jej maz juz zapowiedzial mijemu,ze, w razie czego ma nas zapakowac i przyjezdzac do Polski bo tam podobno bezpieczniej. Ech to by bylo truuuuuuuuuudne do zrobienia.Trzymajcie sie zdrowo Olu.:)Pa,pa.:hello:Bogusia
                      • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 13.10.01, 13:26
                        Bogusia Bogusia Juhhhu czyzbym dobrze zrozumiala?? jestes w ciazy?gratulancje hi hinie wiem czy mnie pamietasz Monika z Müllheim napisz koniecznie na priv :-))))))))))))))))))))))))))))Monia
                      • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 15.10.01, 09:24
                        cześć Bogusiu,Kacperek od paru dni prawie nie ma kolek,kurcze az sie boje o tym pisać.Zaczęłam mu za radą znajomej(szkoda ,ze tak późno)parzyc herbatke z kminku.Łyżeczke zalewam w garnuszku wody,dosładzam glukozą i ...pije,co sie wczesniej nie zdarzało,bo do poprzednich koperkowych miał wstręt.Oprócz tego stosuje masaż ,który zciągnęłam ze stron przez Ciebie poleconych.Tą herbatkę skonsultowałam jeszcze z pediatrą no i na razie jest o.k.Zasypia ok.21 i spi z 2 przerwami na karmienie,ale bez budzenia do 8 rano.Wczoraj kupiłam soczewicę,powolutku spróbuje,acha i ja tez przegryzam pare ziarenek kminku od czasu do czasu.Ciekawa jestem jak mi wyjdzie z tą dietą,karmienie piersia mi sprzyja,przez 2,5 miesiaca schudłam 15 kilo,co z tego kiedy brzuch jest jeszcze spory,nie mówiac o rozstepach.Mysle ,ze moze niektore mamy moglyby sprobowac z ta herbatką-lekarz stwierdzil,ze jak nie pojawiłą się wysypka to mozna dawać.Jeszcze raz pozdrawiam całą Twoja rodzinke włacznie z ta stokrotka w brzuszku.Jeśli masz ochote-pisz na moje priva.dziekuje za wszystkie rady.Pa Ola
      • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 30.10.01, 20:39
        Bogusiu,Czy mogłabys mi przesłać artykuł o kolce.Dziękuję i pozdrawiamMój adres: tuznik@interia.pl
    • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 12.10.01, 21:04
      Przykro mi ale wedlug mnie nie ma sposobu na kolkę. Chyba tylko jeden nie zwariowac!
    • Gość: guest Re: Prośba o radę do Bogusi i Gosi 26 IP: *.* 30.10.01, 22:42
      U mnie na kolkę pomagało ogrzewanie brzuszka Przemka suszarka do włosów - tylko uwaga na buźke i "klejnoty". Metoda sprawdziła się u mojego synka, a przywędrowała od znajomych, u których też świetnie sie sprawdzila.Co do wagi - jeśli karmisz piersią - ogranicz się do 1700 kcal dziennie (to na prawdę nie mało) a efekt murowany. U mnie regularnie dwa kilo miesięcznie, tak że teraz po pięciu miesiącach jestem już lżejsza o 2 kg niż przed ciążą. Obecnie na znacznej większości produktów podawane są kalorie, więc jest łatwiej. pozdrawiam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka