Gość: guest
IP: *.*
11.10.01, 11:53
Witajcie. Muszę, po prostu muszę coś napisać. Moja mała śpi i nie mam do kogo otworzyć gęby a aż mnie nosi, żeby podzielić się swoimi dzisiejszymi nastrojami. A kto mnie lepiej zrozumie niż inne mamy siedzące teraz przy komputerach... Patrzę na moje śpiące dziecię i wspominam jak to było ponad rok temu (urodziłam 4 sierpnia 2000). Wypadały mi włosy, byłam gruba (w ciąży pozwoliłam sobie na 18 kg dodatkowo), mała miała kolki albo coś innego jej dolegało, wyglądała jak malutka szmaciana laleczka a ja bałam się mocniej ją przytulić, macica nie chciała się zwijać, gronkowiec szalał w moim ciele, blizna po cesarce swędziała, męża przy mnie nie było, a do mojej firmy zawitała kontrola skarbowa... Nic tylko płakać. Jak ktoś mi wtedy mówił, że to przejściowe to chciałam mu wydrapać oczy. Wydawało mi się że nikt mnie nie rozumie i nie kocha. Koszmar. Szkoda, że nie znałam wtedy forum edziecka na pewno więcej bym rozumiała i wszystko trwałoby krócej. Ale na szczęście dziś jest o.k. Paulinka jest super dziewczynką, kocham ją nad życie i uwielbiam spędzać z nią czas, znowu mam płaski brzuch a blizna tak się schowała że bez skrupułów nosiłam latem bikini. Pogoda jest śliczna, jesień kolorowa. Spędzamy te dni u teściów na wsi więc łykamy świeże leśne powietrze "na zapas". I obie upajamy się sobą nawzajem z każdym dniem coraz lepiej się rozumiejąc. Pozdrawiam Was gorąco. Magda mama Paulinki