IP: *.* 11.10.01, 11:53
Witajcie. Muszę, po prostu muszę coś napisać. Moja mała śpi i nie mam do kogo otworzyć gęby a aż mnie nosi, żeby podzielić się swoimi dzisiejszymi nastrojami. A kto mnie lepiej zrozumie niż inne mamy siedzące teraz przy komputerach... Patrzę na moje śpiące dziecię i wspominam jak to było ponad rok temu (urodziłam 4 sierpnia 2000). Wypadały mi włosy, byłam gruba (w ciąży pozwoliłam sobie na 18 kg dodatkowo), mała miała kolki albo coś innego jej dolegało, wyglądała jak malutka szmaciana laleczka a ja bałam się mocniej ją przytulić, macica nie chciała się zwijać, gronkowiec szalał w moim ciele, blizna po cesarce swędziała, męża przy mnie nie było, a do mojej firmy zawitała kontrola skarbowa... Nic tylko płakać. Jak ktoś mi wtedy mówił, że to przejściowe to chciałam mu wydrapać oczy. Wydawało mi się że nikt mnie nie rozumie i nie kocha. Koszmar. Szkoda, że nie znałam wtedy forum edziecka na pewno więcej bym rozumiała i wszystko trwałoby krócej. Ale na szczęście dziś jest o.k. Paulinka jest super dziewczynką, kocham ją nad życie i uwielbiam spędzać z nią czas, znowu mam płaski brzuch a blizna tak się schowała że bez skrupułów nosiłam latem bikini. Pogoda jest śliczna, jesień kolorowa. Spędzamy te dni u teściów na wsi więc łykamy świeże leśne powietrze "na zapas". I obie upajamy się sobą nawzajem z każdym dniem coraz lepiej się rozumiejąc. Pozdrawiam Was gorąco. Magda mama Paulinki
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 13.10.01, 08:15
      magda,dziękuje za ten post.Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 13.10.01, 16:40
        Nie ma za co. Polecam się. Magda
        • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 13.10.01, 19:52
          Pisz częściej, jesteś dowodem, że mimo okresowych przeciwności, można być szczęśliwym. To cudowne, jak dzieci nas odmieniają...:-) Dorka :-)
    • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 13.10.01, 22:45
      Też tak uważam!I nadal jestem szczęśliwa (jak to już kiedyś napisałam...)I życzę tego wszystkim!!!stynka
      • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 14.10.01, 23:18
        Magda! Dzięki, aż łza mi się w oku zakręciła, bo chwilami tracę nadzieję, że mnie się polepszy. Mam 9-cio miesięcznego synusia (cudowny dziubdziuś), 8 kg do przodu (a chciałabym dziesięć do tyłu: 0 -stan przed ciążą), zapracowanego męża (kochanego i wkurzającego zarazem lub naprzemian - zależy kiedy), przerwaną karierę zawodową i cholernę poczucie niezadowolenia. Śmieję się nadal (wrodzone niezdrowe poczucie humoru),ale coraz częściej jest to śmiech histeryczny. Błędne koło. Czuję się mało atrakcyjna, mąż żartuje z moich "rozkosznych fałdek", a ja udaję, że mnie bawi to jak wyrosłam z moich starych ciuchów. Cały czas karmię piersią, więc z odchudzania nici. Z zazdrością słucham opowiadań męża na temat: co tam dzisiaj w pracy i krew mnie zalewa, że ja nie mogę się niczym interesującym zrewanżować. Nawet nie wiem kiedy większość obowiązków domowych spadła na mojego garba, bo przecież siedzę w domu (o słodkie lenistwo). Synek jak na złość od dwóch miesięcy znowu budzi się w nocy na cyca, w dzień sypia po 15-20 min. Jest niesamowicie ruchliwy i ciekawski, biega na czworaka po mieszkaniu (na szczęście to tylko 32 m2), otwiera szuflady, szafki, wchodzi pod biurko zamieszać w kablach i w ogóle wszędzie go pełno. Cudowne dziecko :) , ale męczące :( . Wieczorem padam na pysk, nie w głowie mi amory. Wyję do ksieżyca i czekam..., taaaaaak, za jakiś czas na pewno będzie o.k
        • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 14.10.01, 23:49
          Agucha!!!!!!!W tym wątku nie ma narzekania!!!!!!!! :)))Buziaczki dla Ciebie i małego Jachowego rówieśnika!!!stynka
          • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 15.10.01, 09:59
            Sorki, no dobra ponarzekałam troszkę za dużo. Powinnam ograniczyć się do zdania: Magda tchnęłaś nadzieję w moje serce, ja chcę więcej takich postów. Jeszcze raz przepraszam. Stynka, fajne te nasze chłopaki, no nie? Jak piszemy tutaj na o.k., to muszę się pochwalić, że synuś wyszedł już z nieharmonijnego rozwoju ruchowego, pożegnaliśmy rehabilitacje i żyjemy szczęśliwie oddając się zabawie i spacerom.jest o.k. Pozdrówka.
            • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 15.10.01, 11:01
              Hej. Szkoda, że w nocy nie siedziałam przy komputerze. Mąż mnie od niego odciągnął prawie siłą około północy! Chętnie bym Cię Agucha spróbowała podnieść jakoś na duchu. W nocy jest chyba najgorzej z naszymi strachami i myślami. Mam nadzieję, że z nastaniem pięknego dzionka (jak mawia moja Babcia) wszystko się przejaśniło i czarne smętki Cię opuściły. A tak w ogóle to wiecie jak tu na wsi słychać było odlatujące nocą dzikie gęsi? Lecą biedulki do lata podczas gdy my z naszymi gąsiorami i gąskami czekamy tutaj na zimę z nadzieją, że będzie biała, słoneczna i pachnąca domowym ciastem. Miłego dzionka. Magda
            • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 15.10.01, 20:01
              A ja przespalam wczoraj prawie cala noc ! Moj 5-cio miesieczny bobasek obudzil sie tylko dwa razy , co nigdy wczesniej mu sie nie zdarzylo ! :-)Daaaaawno sie tak nie wyspalam , moge powiedziec . jest o.k . Pozdrawiam niewyspane . jabluszko .
            • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 15.10.01, 21:42
              Oj, Agucha, jeszcze jak fajne! Musimy ich kiedyś poznać.A tak a" propos bliźniaków astralnych (czy jakoś tak), o której godzinie urodził się Twój synek? Z tego, co pamiętam, trochę wcześniej od Jacha (17:20).A w temacie rozwoju nieharmonijnego uważam, że to niektórzy lekarze powinni się zastanowić nad swoim rozwojem. Porównywałyśmy przecież umiejętności naszych chłopców i wyszło nam to samo, a u Jacha nikt opóźnień się nie dopatrzył.Tak czy siak, gratulacje dla Mateuszka!Pozdrawiamy Was,Justyna & Jasiek
              • Gość: guest Re: jest o.k.- do Stynki IP: *.* 17.10.01, 11:24
                Hej Stynka! Jaśko troszkę młodszy od Mateuszka. Mój synek został powołany do samodzielnego funkcjonowania o 14:41. Przeglądałam posty i zauważyłam, że Jaśko wyrósł z fotelika samochodowego? Mój też kwalifikuje sięna coświększego, ale jakoś tak zwlekamy z zakupem, bo do końca nie wiemy co dobre. Może coś poradzisz? Buziaczki Agucha
                • Gość: stynka Re: jest o.k.- do Aguchy! IP: *.* 07.11.01, 17:43
                  Aga, teraz dopiero znalazłam Twoją odpowiedĄ... Ale ze mnie gapa :(Tak, Jach urósł i wymieniliśmy już fotelik na większy, pow. 9 kg. Jach waży co prawda 8,5 kg, ale jak dodamy do tego kurtkę, buty i całą resztę, to jak nic wyjdzie 9! Z małego fotelika wystawały mu nóżki i posadzony tyłem do kierunku jazdy nie mógł ich luĄno wyprostować. Uznałam, że nie ma co dziecka męczyć. My mamy kilkuletni fotelik firmy Concord (nawet nie jest mi znana), po córce znajomych. Kiedyś pożyczałam go na parę dni dla siostrzeńca. Był OK. To jest jednak rozwiązanie tymczasowe, dopóki nie kupimy samochodu. Gdy już to nastąpi kupię Jachowi fotelik Deltim 9-36 kg. Uważam, że jest najlepszy na rynku pod względem stosunku jakości do ceny.Co u Was słychać? Jak rośnie Mateuszek? Dawno nie zaglądałam na Zobaczcie. Może umieściłaś jakieś nowe zdjęcia?Pozdrowienia od Justyny i Jacha!
    • Gość: guest Re: jest o.k. IP: *.* 15.10.01, 23:07
      No właśnie : jest OK. Dzięki Magdo za to przypomnienie.Gdy wspomnę co było rok temu... Załamana starszym dzieckiem , zmęczona, bez planu na najbliższe lata, bez radości. A dokładnie na drugi dzień, czyli 16 października 2000 r dowiedziałam się, ze jestem z ciąży. Dziś patrzę na to cudo, dorodne, żwawe i grube , gdy fika,śmieje się i cieszy z życia . A ma już 4 miesiące.Zuzia.:-)Rok temu nie miałam pojęcia o jej istnieniu.Pozdrawiam wszystkich, tych co im teraz źle i tych , którzy cieszą się chwilą obecną.Megi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka