Dodaj do ulubionych

oczy z tyłu głowy

14.11.06, 17:16
czy oczywisty fakt, ze nie jestesmy wyposazeni w oczy z tylu glowy
upowaznia nas dop tego, zebysmy deptali, tracali, szturchali i przewracali
kazdego obywatela, ktory jest nizszy od nas?
tak pytam z ciekawosci, bo wlasnie mialam konforntacje z jednym palantem
slon przewrociwszy mi dziecko z hukiem nawet nie przeprosil, tylko mnie taką
bzurą uraczyl
nie bylam miła bynajmniej ;P
a jednoczesnie zastanawiam sie kiedy ja podeptalam male dziecko i nie
przypominam sobie
oczy tez mam tam gdzie normalny czlowiek
czyli moszna? wink
Obserwuj wątek
    • umasumak Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:39
      Czyli, że pan stwierdził, że fakt nieposiadania oczu z tułu głowy, upoważnia go
      do deptania dzieci? Dopsze zrozumiałam?
      • moofka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:43
        no tak to zrozumialam ;D
        • umasumak Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:45
          Zastanawiam sie co ów pan zrobiłby gdyby nadepnął na karła
    • ibulka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:40
      Oczywiście, że moszna! Na takie maluchy trzeba uważać ze 'zdwojoną siłą'!
      Dlatego ja swoje Potwory trzymam na rękach, tudzież w wózku - chociaż wózek w
      zatłoczonym miejscu to też fatalny pomysł... sad Ani swobodnie manewrować, ani
      przejechać, no i istnieje jeszcze całkiem realne zagrożenie w postaci różnych
      ludzi wpadających do tegoż wózeczka wprost na któreś z moich Dzieci... -.-'

      Kilka razy 'udało mi się' wpaść na malucha puszczonego samopas w tłumie...
      Przestraszyłam się chyba bardziej niż dziecko... I współczuję tym maleństwom,
      bo pamiętam jak i mnie zdeptali jacyś faceci, kiedy byłam malutka i Mama mnie
      gdzieś w tłum zabrała... sad
      • moofka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:42
        ja tez trzymalam, ale teraz potwór ma trzy i pol roku i nie jest juz wieku
        wozkowym ani tym bardziej do noszenia na rekach sie nie nadaje
        porusza sie torami, którymi i inni obywatele, czyli co?
        skoro deptacze oczu nie mają z tylu glowy to sa usprawiedliwieni?
        • l.e.a Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:46
          zaproponowałabym deptaczowi zamontować sobie lusterka wsteczne tongue_out
          • moofka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:50
            lea, padlam po prostu ;DDD
            juz sobie wyobrazilam pana bez górnej jedynki z lusterkami
            • l.e.a Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:51
              albo łokciem takiemu przywalić wybić druga jedynkę i powiedzieć " sorry nie mam
              oczu z tyłu głowy "
              • moofka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:56
                big_grinDDD
                tym bardziej ze nizszy byl ode mnie
                czyli jakby uzasadnione by bylo ;P
                • l.e.a Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:57
                  a jakże big_grinbig_grinbig_grin
    • iwoniaw Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:46
      Ha, niektórzy ludzie zachowują się jakby nie mieli oczu nie tylko z tyłu głowy,
      ale w ogóle jakby mieli problemy tak ze wzrokiem, jak i z koordynacją ruchów,
      ale przede wszystkim - z kulturą. Nie dość, że nagminne jest ładowanie się w
      miejscach publicznych (autobus, sklep, wąski chodnik) "na chama" nie zwracając
      uwagi na taranowanych bliźnich, to w dodatku jakoś słowo "przepraszam"
      najrzadziej przechodzi przez gardło osobom w wieku emerytalnym, zrzędzącym na
      temat braku wychowania u młodzieży. Przynajmniej mnie się częściej zdarzają
      spotkania z uprzejmymi gimnazjalistami niż z uprzejmymi emerytami...
      • redmiss Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:50
        oj, czasem i dorosłego zdarzy się nadepnąć... przecież to jeszcze nie
        przestępstwo. a dziecko ciężko jest zauważyć, jest przecież poniżej "pola
        widzenia". matka jest od tego, żeby pilnowała dzieciaka i myślała za dziecko i
        za ludzi w ogół dziecka.
        • moofka Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:51
          o prosze, racja dla deptacza ;D
          redmiss, ale przepraszam chociaz, czy to takie naturalne ze depczesz wszystko
          co masz ponizej pola widzenia? ;P
          • redmiss Re: oczy z tyłu głowy 14.11.06, 17:52
            przecież nie napisałam, że depczę...
            napisałam, że się zdarza. moje dziecko też było zdeptane nie raz i żal to ja
            miała... ale do siebie!
        • redmiss wokół (niechcąco mi się wcisło) n/t 14.11.06, 17:51

        • iwoniaw redmiss 14.11.06, 17:56
          > oj, czasem i dorosłego zdarzy się nadepnąć... przecież to jeszcze nie
          > przestępstwo

          No przestępstwo to nie, ale w takiej sytuacji mówisz "przepraszam panią/pana
          bardzo" czy "patrz jak leziesz, lebiego"?

          > widzenia". matka jest od tego, żeby pilnowała dzieciaka i myślała za dziecko i
          > za ludzi w ogół dziecka.

          Matka jest od tego, aby pilnowała dziecka, ale oczekiwanie, że powinna przejąć
          odpowiedzialność za dorosłych ludzi wokół wydaje mi się mocno przesadzone...
          • moofka Re: redmiss 14.11.06, 17:58
            oczywiscie gdybym puscila raczkujacego roczniaka w tlum bylabym idiotką
            ja mowie o cywilizowanym przedszkolaku, ktory idzie kolo matki trasą wyznaczoną
            do matury dzieci trzeba na reku nosic?
          • redmiss Re: redmiss 14.11.06, 18:02
            > Matka jest od tego, aby pilnowała dziecka, ale oczekiwanie, że powinna przejąć
            > odpowiedzialność za dorosłych ludzi wokół wydaje mi się mocno przesadzone...


            przesadzone powiadasz...
            jak jedziesz samochodem myslisz za siebie i za innego kierowcę. przewidujesz.
            tu jest podobnie. jesteś odpowiedzialna za dziecko i powinnaś przewidywać
            zachowanie dziecka i ludzi wokół dziecka. takie jest moje zdanie. ja tak robię.
            • moofka Re: redmiss 14.11.06, 18:03
              a jak to robisz w sklepie?
              • redmiss Re: redmiss 14.11.06, 18:09
                moofka napisała:

                > a jak to robisz w sklepie?

                ??? normalnie
                dziecko stoi koło mnie. jak widzę, ze jakiś gościu się zachowuje niepewnie,
                cofa się na małego nie widząc go (bo ma prawo, to nie jego dziecko, nie
                spodziewa się go tam), wtedy wchodzę między nich, przytrzymuję ręką
                dziecko/gościa, mówię "uważaj Michaś, bo cię pan nadepnie", zdarzyło mi się
                zwrócić do kogoś "proszę ostrożnie, bo synek tu stoi"... nigdy nie spotkałam
                się z odburknięciem, zawsze był uśmiech, zagadywanie do dziecka, itp.
                ale jak ktoś ma klapki na oczach i patrzy tylko w półki sklepowe to oczywiście,
                że się zdarza, ze dziecko zostaje zdeptane/ginie/zmasakrowane.

                wink
                • moofka Re: redmiss 14.11.06, 18:13
                  a to widzisz inna sytuacja, bo dziecko szlo kolo mnie
                  a jak to do mnie o tych klapkach to pudlo
                  wychodzilam juz siata
                  podczas szperania po polkach szczesliwie nikt mi nic nie zmasakrowal
                  • redmiss Re: redmiss 14.11.06, 18:16
                    moofka napisała:

                    > a to widzisz inna sytuacja, bo dziecko szlo kolo mnie
                    > a jak to do mnie o tych klapkach to pudlo


                    nie do Ciebie, ogólnie... nie raz widziałąm takie "mamusie"... a jakie larmo
                    podnoszą jak coś się stanie! hohoho. te to potrafią... wink

                    > wychodzilam juz siata
                    > podczas szperania po polkach szczesliwie nikt mi nic nie zmasakrowal


                    no widzisz, czyli da się smile
                    • moofka Re: redmiss 14.11.06, 18:24
                      > no widzisz, czyli da się smile

                      no widzisz, poki nie spotkasz slepego slonia owszem nie ma z tym problemu wink
            • iwoniaw Re: redmiss 14.11.06, 18:07
              > przesadzone powiadasz...
              > jak jedziesz samochodem myslisz za siebie i za innego kierowcę. przewidujesz.
              > tu jest podobnie. jesteś odpowiedzialna za dziecko i powinnaś przewidywać
              > zachowanie dziecka i ludzi wokół dziecka

              Owszem. Tyle, że nie jestem w stanie przewidzieć wszystkiego ani w jednej, ani w
              drugiej sytuacji. Jednak jeśli ktoś się bezmyślnie ładuje nagle na mnie ( lub na
              dziecko), potrąca, depcze po nogach, uderza torbą etc. (lub - w przypadku
              samochodu - wyjeżdża z podporządkowanej na pełnym gazie) to zamiast durnych
              tekstów o braku oczu z tyłu głowy oczekiwałabym jakiejś adekwatnej do sytuacji,
              kulturalnej reakcji. Nie dziwię się, że z jej braku moofka założyła wątek, by
              dać upust uczuciom...
              • redmiss Re: redmiss 14.11.06, 18:12
                > Owszem. Tyle, że nie jestem w stanie przewidzieć wszystkiego ani w jednej,
                ani
                > w
                > drugiej sytuacji.

                a pewnie! dlatego pisałam, że zdarzyło się, ze mój synek tez został zdeptany.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka