20.11.06, 21:37
wsiedlismy do autobusu były dwa wolne miejsca ale miedzy nimi siedziala
kobieta. maz poprosil aby sie przesiadla zebysmy mogli usiasc obok siebie,
nie zgodzila sie. prosil ja dosc dlugo ale nie dala sie przekonac. bylam zla
i maz był niezadowolony. dotad zawsze siadalismy obok siebie a tu taka
przykrosc. to nieprzyjemne kiedy malzenstwo jest rozdzielone a powinno byc
zawsze razem na dobre i na zle. maz wolal stac niz siedziec z dala ode mnie.
wasi mezowie tez trzymaja sie z wami?
Obserwuj wątek
    • mijaczek Re: przykre 20.11.06, 21:39
      no i klops!
    • mysia-mysia Re: przykre 20.11.06, 21:42
      a czy to nie jedno z twoich wcieleń pani.dobrodziejko kierowca autobusu kopnął
      kolanem na przystanku w Pleszewie?
    • syriana Re: przykre 20.11.06, 21:43
      popieram postawę męża!

      facet powienien być stanowczy, męski, bronić terytorium zaciekle, i żonę przed
      kontaktami z obcymi, autobusowymi ciałami chronić!

      pozazdrościć takiego mężczyzny
    • monia145 Re: przykre 20.11.06, 21:48
      Oczywiście...my do toalety też chodzimy razem...takie rozdzielanie małżeństw
      źle wpływa na fizjologię...smile
      • barbi1 Re: przykre 20.11.06, 21:54
        To naprawdę dramat!
        • lidia23 Re: przykre 20.11.06, 22:11
          heh dramat.......są gorsze problemy...
    • iwles Re: przykre 20.11.06, 22:00
      Nie daj Boże nawet pomysleć, czym mogłoby się skończyć takie rozdzielenie
      małżonków. Zdradą pachnie mi to na odległość, albo seksem grupowym.


      Dobrze, że pilnujesz męża !
      • mysia-mysia Re: przykre 20.11.06, 22:01
        seksem grupowym w autobusie smile))
        • bujanna Re: przykre 20.11.06, 22:08
          mysia-mysia napisała:

          > seksem grupowym w autobusie smile))

          albo co gorsze z ta niemiłą paniąwink
          • iwles Re: przykre 20.11.06, 22:10
            No przede wszystkim o tę panią chodzi. No cóż - pewnie rodzina ją naciska.
            • mysia-mysia Re: przykre 20.11.06, 22:15
              > No przede wszystkim o tę panią chodzi. No cóż - pewnie rodzina ją naciska.

              o, jak jeszcze rodzina naciska to to dopiero musi być ognisty seks - i jakie to
              podniecające na oczach pozostałych pasażerów
              zazdrość mnie bierze - dlaczego ja tak nie mam? tongue_out
        • mama.igora Re: przykre 21.11.06, 08:34
          mysia, a niektorzy by to jeszcze opisali, no wiesz, autobus, to mozna na
          laptopie pisacwink
          • mysia-mysia Re: przykre 21.11.06, 11:08
            kurde, nie mogłabym się skupić na pisaniu w takiej sytuacji - ale od dziś będę
            miała taką seksualną fantazję żeby być na miejscu tej pani smile))
    • mama.igora Re: przykre 20.11.06, 22:08
      Albo z toba, albo z twoim starym jest cos nie tak. Moj w takiej sytuacji siada
      mi na kolanach.
    • radzik233 Re: przykre 20.11.06, 22:18
      rozdarcie psychiczne, polecam terapie małżenska .............
      • mysia-mysia Re: przykre 20.11.06, 22:23
        > rozdarcie psychiczne, polecam terapie małżenska .............

        tak, oczywiście na koszt pani w środku
        • iwles Re: przykre 20.11.06, 22:25
          mysia-mysia napisała:

          > na koszt pani w środku

          państwo środka to chyba Chiny?
          Pani Chinką była ?
          • mysia-mysia Re: przykre 20.11.06, 22:33
            no pani, która rozdzieliła państwa smile
    • anakardia Re: czarna rozpacz 20.11.06, 22:41
      Spotkała was ogromna krzywda ze strony bezdusznej pasażerki autobusu. Może
      jakąś klątwę na nią rzucić?
      • mama.igora Re: czarna rozpacz 21.11.06, 08:35
        Ociotowac ja!!!!!
    • alfama_1 Re: przykre 20.11.06, 23:06
      Naprawdę jestem zdziwiona, że nie wysiedliście z tego autobusu na najbliższym
      przystanku. Wydaje mi się, że Twój mąż nie kocha Cię dostatecznie mocno żeby
      stanowczo przeciwstawić się takim zachowaniom jak tej kobiety. Nie chcę niczego
      sugerować ale zastanów się nad sensem Waszego związku.
      • iljana Re: przykre 21.11.06, 01:25
        alfama_1 napisała:
        > Nie chcę niczego
        > sugerować ale zastanów się nad sensem Waszego związku.

        Racja!
      • mama.igora Re: przykre 21.11.06, 08:37
        Tu juz nie ma sie nad czym zastanawiac, tu juz ni ema milosci. Poszkodowana
        mogla od razu sobie kogos wsrod pasazerow poszukac. Jakiego uprzejmego,
        bohaterskiego pana.
    • luciii <rotfl> :D 21.11.06, 08:30

    • edorka1 He, no rozwód za zakretem 21.11.06, 08:44
      jak nic. A pani pewnie chciała widoczki podziwiać.
      • iwles Re: He, no rozwód za zakretem 21.11.06, 09:06
        edorka1 napisała:

        > A pani pewnie chciała widoczki podziwiać.

        To teraz się "widoczki" nazywa ?

        ;P
      • pani.dobrodziejka rozwod? 21.11.06, 09:40
        dlaczego?
        • edorka1 Re: rozwod? 21.11.06, 09:47
          z powodu niemożności w kontekscie odległości. Kontekst mozna rozszerzyc - jeśli pani w autobusie Was rozdziela i milość Wasza cierpi, jakimż dramatem będzie delegacja, wyjazd do mamy, czy w końcu dziecię z milosci powite, odwiedzjące łoże małżeńskie i rozdzielające co nierozdzielne????
          Absolutnie skrajnym przykładem może być samotnosć nieutulona w...toalecie smile
        • alfama_1 Re: rozwod? 21.11.06, 09:54
          Bo mąż Cię nie kocha. Gdyby kochał nie pozwoliłby, żeby ta kobieta pozostała na
          swoim miejscu chociaż przez moment.
    • iwles A i tak wszystkiemu winien jest kierowca autobusu 21.11.06, 09:56

      • luxfera1 Re: A i tak wszystkiemu winien jest kierowca auto 21.11.06, 11:12
        gdyby maż naprawdeCciebie kochal ale tak naprawde naprawde to posadzilby sobie
        ciebie na kolanach.
        nie kazałby Ci siadac na twardym siedzeniu na ktorym siedzial nie wiadomo kto a
        może jeszcze i zabłąkanego plemnika zostawił.
        Ja bym sie rozwiodła,buc z tego dobrodzieja i juz.
    • wino.porzeczkowe nie masz większych problemów?? 21.11.06, 11:46
    • pani.czarodziejka Jestem z Tobą... 21.11.06, 11:51
      Rozumiem Cie doskonale Pani Dobrodziejko... My z mężem chodzimy nawet razem
      wynosić śmieci. Staramy sie nigdy nie rozdzielać...
    • adsa_21 Re: przykre 21.11.06, 11:53
      coz za straaaaaaaaaaaaaszna tragedia!
      • marcysia51 Re: przykre 21.11.06, 17:20
        Strasznie mi przykro,że was takie nieszczęście spotkało.
    • aluc Re: przykre 21.11.06, 17:21
      i to jest jeden z argumentów przeciwko małżeństwu
      bo jakby mi chłop do pracy nie mógł pójść, to skąd ja bym biedna kasę brała?
      • iwles Re: przykre 21.11.06, 18:12
        > i to jest jeden z argumentów przeciwko małżeństwu
        > bo jakby mi chłop do pracy nie mógł pójść, to skąd ja bym biedna kasę brała?


        no to kupilibyście samochód na raty i do pracy mąż nie musiałby jeździć
        autobusem.
      • iwoniaw Re: przykre 21.11.06, 19:01
        No jak to, Aluc, przecież chodzilibyście razem do pracy; żeby małżeństwa nie
        rozdzielać szef by wam dał wspólne biurko wink
    • yenna_m Re: przykre 21.11.06, 19:24
      dziwie sie, ze nie zawolaliscie kierowcy, żeby pomogł Wam rpzesadzić werdnego
      babola

      albo nie zadzwoniliście na Policję

      przeciez takie zachowanie jest niedopuszczalne i woła o pomstę do nieba!

      zgroza, normalnie zdenerwowalam się tym postem tongue_out big_grinDDD

      (rotfl)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka