Dodaj do ulubionych

znalezione - mąż

IP: *.* 26.02.02, 22:17
Mąż - to zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością przystosowania do niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i miejsca do spania. Trzeba pamiętać, ze jest on bardzo daleki od ideału, dlatego wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnić się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej. Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracja mężów tak zwane Urzędami Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadają za zaginięcie lub ucieczkę męża. Należy pamiętać, ze okres udomowienia męża zle wpływa na jego naturalne funkcjonowanie - u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z czasem staja się niepotrzebna i nieestetyczna rzeczą w domu, która należy się ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się pożyteczny. Zastosowanie: Należy ustalić po co kobiecie, która świetnie daje sobie radę, komplikować sobie życie nabywając męża. W najprostszym użyciu tego osobnika, mąż jest potrzebny do zapłodnienia, lecz przy odpowiednim wytrenowaniu może być użyteczny również w innych sferach życiowych, takich jak: poprawienie sytuacji materialnej, w ciężkich pracach domowych, itd. Użycie: Każdy osobnik płci męskiej pasący się na wolności może być potencjalnym mężem. Zainteresować mężczyznę można czymkolwiek - rozpoczynając od butelki kończąc na górnolotnej frazie, której on wcale nie musi zrozumieć. Lecz należy pamiętać, ze jeżeli mężczyzna oddzielił się od stada i poszedł za kobieta, to najczęściej dlatego żeby doznać jednorazowej przyjemności i zaspokoić swój pierwotny instynkt. Celem kobiety jest doprowadzenie mężczyzny do kompletnego niezrozumienia swych czynów, bowiem tylko w takim stanie jest możliwe zaobrączkowanie, co jest głównym celem kobiety. Po zaobrączkowaniu najczęściej jest zaplanowane wesele, które ma spowodować, żeby mężczyzna jeszcze dłużej nie mógłby zrozumieć, co się stało. Niektóre kobiety uważają, ze mąż po zaobrączkowaniu, juz nigdzie nie ucieknie. Niestety, to kompletna bzdura. Po zaobrączkowaniu należy zając się procesem tresowania. Tresowanie: Po nabyciu męża należy od razu przystąpić do tresowania. Należy pamiętać, ze nietresowany mąż jest niebezpieczny dla kobiety, jak również dla całego społeczeństwa. Każdy, nawet najbardziej otępiały mąż poddaje się tresowaniu, należy tylko go regularnie żywić i mieć dużo cierpliwości. Tak samo jak w przypadku tresowania psów tak i w przypadku tresowania męża należy zacząć od podstawowych komend, takich jak: "siadać", "leżeć obok" itd. Lecz komendy należy dawać nie w sposób dyrektywny, lecz milo: "Kochanie usiądź, chcę na Ciebie popatrzeć", "Kochanie połóż się, na pewno jesteś zmęczony", "Kochanie chodź bliżej, lubię jak jesteś obok mnie". Przy prawidłowym wykonaniu komend należy podkarmić albo pochwalić, żeby wykształciła się odpowiednia reakcja przy usłyszeniu komend. Po przekonaniu, ze dobrze są przyswojone podstawowe komendy, należy przystąpić do nauki bardziej skomplikowanych komend, takich jak "przynieś", "podaj", pozamiataj", "kup mi", "oddaj wypłatę", "pomóż mojej mamie", itd. Zakończenie: Drogie kobiety, jeżeli po zrozumieniu wielkości problemu, jeszcze nie zrezygnowałyście z zamiaru nabycia męża, to mogę Was pocieszyć - zadbany, dobrze umyty, uczesany, nakarmiony i umiejętnie wytresowany mąż może kobiecie dać dużo przyjemnych chwil, lecz nie świadczy to o umiejętnościach danego gatunku fauny, lecz o wyjątkowych umiejętnościach kobiet w sferze udomawiania i tresowania dzikich zwierząt.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 08:37
      Ja myślę, że kolega nie docenił roli teściowej w "układaniu" męża. Należałoby może dostrzec i rozpatrzeć udział tej właśnie osoby w procesie tresury. ;-)Pozdrawiam Agnieszka
      • Gość: 1999 Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 08:47
        nic tylko dodać starosłowiańskie zaklęcie "daj męża, daj męża nawet o jednym oku byle jeszcze w tym roku"..... :ouch:
    • Gość: Alka Re: znalezione - mąż - oprogramowanie IP: *.* 27.02.02, 09:02
      Do Serwisu Technicznego:Około roku temu zmieniłam oprogramowanie na rzekomo lepsze. Do tej pory używałam pakietu Przyjaciel 5.0, a zamieniłam go na intensywnie promowany pakiet Mąż v 1.0. Niemal natychmiast po uruchomieniu nowego oprogramowania zauważyłam, że system pracuje dużo wolniej, szczególnie jeśli chodzi o aplikacje związane z kwiatami i biżuterią, które pod pakietem Przyjaciel 5.0 działały błyskawicznie i bezbłędnie. Jakby tego było mało, instalacja pakietu Mąż 1.0 spowodowała automatyczne odinstalowanie tak wartościowych programów, jak Romantyczność 9.9, za to zainstalowanie istnego śmiecia informatycznego, jak Żużel 4.5 i Liga Polska 3.0. Nie chce przy tym działać program Rozmowy 8.0, a próba uruchomienia programu Sprzątanie & Porządki 2.6 powoduje zawieszenie całego systemu. Próbowałam ratować system uruchamiając Pretensje 5.3, ale bez widocznych rezultatów. Co robić?Zdesperowana******************************************************************************Szanowna Zdesperowana,Przede wszystkim pamiętaj, iż Przyjaciel 5.0 to pakiet rozrywkowy, a Mąż 1.0 to profesjonalny system operacyjny. Radzę spróbować komendy:C:/JUZ MNIE NIE KOCHASZpo czym zainstalować Łzy 6.2. System Mąż 1.0 powinien wtedy automatycznie uruchomić aplikacje Poczucie Winy 3.0 i Kwiaty 7.0. Pamiętaj jednak: nadużywanie aplikacji Łzy 6.2 może spowodować, że Mąż 1.0 zresetuje ustawienia na Milczenie 2.5, Hulaj Dusza 7.0 lub Gorzała 6.1. Ten ostatni jest szczególnie groźny, ponieważ powoduje wygenerowanie plików dźwiękowych Chrapanie.WAV.POD ŻADNYM POZOREM nie instaluj pakietu Teściowa 1.0. Nie próbuj też reinstalować nowej wersji pakietu Przyjaciel. Oprogramowania te spowodują definitywne zniszczenie systemu operacyjnego Mąż 1.0Podsumowując, system Mąż 1.0 to mimo wszystko wspaniałe oprogramowanie. Jedyne jego niedoskonałości to mała pamięć operacyjna i wolne instalowanie nowych aplikacji. Nieoficjalnie radzę zastanowić się nad zakupem dodatkowego oprogramowania, poprawiającego działanie systemu Mąż 1.0. Osobiście polecam Wykwinta Kolacja 3.0 oraz Sex Bielizna 6.9.Powodzenia,Serwis Techniczny
      • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż - oprogramowanie IP: *.* 27.02.02, 09:17
        Hahahahahahahahahahahahahahahahihihihihihihihihihihihihhehehehehehehehehehehehehehhi no chyba padnę....... :-)GosiaP.S. Trafiłaś w sedno, w dziesiątkę, w samo centrum!!! No jak pragnę zdrowia - świetne!
      • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż - oprogramowanie IP: *.* 27.02.02, 09:22
        Drogi Serwisie!Nie znalazłam w tej odpowiedzi informacji o tym, że Mąż 1.0 przy odpowiedniej kombinacji klawiszy ;-) instaluje patcha dla podsystemu Rodzinka 1.0 o nazwie Dzidzia 1a. W związku z tym mam pytanie - czy dostępne są jeszcze inne wersje tego pakietu, i czy ta sama kombinacja zadziała następnym razem? ;-) Szacuneczek.
      • Gość: usia Re: znalezione - mąż - oprogramowanie IP: *.* 27.02.02, 09:25
        Wspaniałe!!!!!!!!!!Ja nabyłam lepszy, opcja aprzyjaciel i mąż nałożyły się, tylko czasami powodująć zwieszenie systemu...Z reguły miekki reset wystarcza, do twardego (resetu) musiałam uciekać się tylko kilka razy w ostatniej pięciolatce.Do KvM - nie lubię tresury, w takiej roli lepiej wypada pies niz mąż. Może dlatego, że sama jestem dość niezależna, nie zdzierżyłabym pantoflarza......Ale generalnie chyba, nistety, masz rację.... ;)
    • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 09:36
      A ja pragnę dodać, panie KristoVelMefisto - sławny prześmiewco - że mogłabym już chyba pracować w cyrku! Mam super doświadczenie w pracy nad tresurą groźnych "sapiensów" pod tytułem "mąż". I nie używam bata!!!! A doszłam do programu "wkładanie głowy do paszczy....". I mogę polecieć cudowny sposób - mianowicie mąż, do tej pory zwierzątko stadne - po kilku łaszeniach, ocieraniach, przymilaniach, drapaniach za uszkiem, muskaniach ustami, trzepotaniach rzęsami, skromnie opuszczanych oczętach je z ręki i zapomina, że na świecie istnieją jeszcze osobnicy jemu podobni. Wystarczy godzina takiej tresury a mąż jest skołowaciały przez około 12 godzin. Jeśli pragniemy aby "zdurnowacenie" trwało dłużej wystarczy poświęcić jedną noc..... - 48 godzin murowane!!! Mąż zapomni o bożym świecie, na innych osobników stada i ich atrybuty w postaci zanietrzeźwiaczy tudzież kusicielki, będzie patrzył ze wstrętem acz lekko nieprzytomnie. Ale trzeba uważać - czasem mąż jest wysoce wymagający i nie znosi żonki pt "nicniepotrafiękochaniepomóżmi", wtedy oprócz zamulających efektów, patrz wyżej, trzeba wykazać się daleko idącą przedsiębiorczością, samodzielnością i stanowczością. I tak np przychodzącego z pracy przedstawiciela gatunku przywitać w seksownym negliżu dzierżąc w jednej dłoni klucz hydrauliczny, łyżkę wazową, odkurzacz i myszkę komputerową (to przy rozliczeniach podatkowych, którymi absolutnie nie wolno mężowi zawracać biednej głowy) natomiast drugą mieć wolną coby była zawsze gotowa do pieszczenia biedaka......Na razie tyle, bo nadal zdobywam kolejne doświadczenia. Jeśli będzie zapotrzebowanie na nie, mogę się nimi dzielić, nie ma sprawy.... :-)Serdeczne pozdrowionka od żonki, która już niedługo zdobędzie papiery mistrzowskie (szukam czeladników) :-)
      • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 10:36
        Gosia - Ty książkę napisz, albo co. Serio. :-)Mogę na czeladnika? Jakie warunki mam spełnić i gdzie się podpisać?Pozdrawiam - mamusia, żona, kochanka, kucharka, pracownica najemna, niespełniona gitarzystka, wszystko w jednym i we wszystkim oczywiście the best ;-) PS. To miłe, że kilka lat po ślubie obłaskawianie nadal działa :-)
        • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 16:02
          Moja kochana Adziu - na czeladnika??? Proszę bardzo. Warunki:- chętną być!- posłuszną (oczywiście mistrzowi...) być!- sumienną być!- zakochaną być!- egoistką być.....- KOBIETĄ BYĆ!!!! :-)Całuski GosiaP.S. Nawt te 7 lat spowodowało, że kochamy się jeszcze bardziej, bo skończyło się docieranie i czepianie duperelków..... Pa
          • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż IP: *.* 28.02.02, 08:23
            O nie nie, moja droga - posłuszeństwa ode mnie nie wymagaj! Wiesz, mój wujek jest zakonnikiem i kiedy mówił o swoich ślubach, to posłuszeństwo wydawało mi się najcięższym...Fajnie wiedzieć o tych duperelkach....Pozdrawiam - Rzep Który Się Czepia Kiedy Nie Ma Co Robić ;-) Ale Ma Nadzieję, Że W Najbliższej Pięciolatce Się Tego Pozbędzie
      • Gość: MiGoTkA Re: znalezione - mąż IP: *.* 27.02.02, 12:46
        Goska! Przyjmij mnie na nauki - ze szczegolnym uwzglednieniem hydrauliki i elektryki. Jesli uda mi sie samodzielnie podlaczyc zyrandol w pokoju mojego meza to on bedzie cale zycie kleczal i calowal mnie w piety - tak sie boi pradu ;-)ANia.
        • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż- do Migotki!!! IP: *.* 27.02.02, 16:14
          Migotko, moje Słonko!!! Widzisz, jeszcze zależy o co chodzi w tej hydraulice. Ja juz tak zaglądam przez ramię tym hydraulikom, że oni opędzają się ode mnie jak od uprzykrzonej muchy. :-) Ale dzięki temu jestem w stanie wymienić w domu wszystkie (!!!) uszczelki, założyć nowe baterie, naprawić kibel (brrrrr, no ale cóż...)założyc zlew, umywalkę, łącznie z odpływem..... :-) Jeśli chodzi o elektrykę to: potrafię naprawić przewód elektryczny, zlutować kabelki, naprawić kontakty (wszystkie w domu), powiesić żyrandol (hihihihi - tak, tak!!). Poza tym: wywiercić dziurę w ścianie, powiesić pólki, pomalować mieszkanie (malowałam kuchnię!! - SAMA), okna, drzwi, sądzę, że z rozpędu mogę i wytapetować.... Boże, no to po co mi chłop???? Chyba tylko do tego, czego nie mogę zrobić sama......... :-)Całuski samodzielna mistrzyni Gosia (konkurencja dla hydraulików, elektryków, stolarzy, malarzy, glazurkarzy....) :-)
          • Gość: MiGoTkA Re: znalezione - mąż- do Gosi1 IP: *.* 27.02.02, 18:06
            Gosia!Ożeń się ze mną! ;-)ANia.
            • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż- do Migotki!!!! IP: *.* 27.02.02, 18:41
              Ale najpierw rozwód..... No chyba, że zmiana wyznania? To wtedy: niniejszym ogłaszam, że oświadczam się pannie (?) MiGoTcE - o pani!! czy zechcesz uczynić mi ten zaszczyt i zostać moją - hę - żoną? :-) :crazy::lol: Szalona Gosia ;)
              • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż- do Gosi1 IP: *.* 28.02.02, 08:25
                No to jak już masz zmieniać wyznanie, to może na takie, w którym dopuszczalne jest wielożeństwo? Bo coś mi się widzi, że więcej chętnych się pojawi ;-) Dobra dobra, znikam z wątku żeby nie było że słodzę ;-)
                • Gość: Gosia1 Re: znalezione - mąż- do Adzi i Migotki!!! IP: *.* 28.02.02, 09:27
                  Adziu, no to będziemy Mormonami, chcecie? :-) Tylko niech mnie kto oświeci, czy ja mogę mieć żony...hihihihihi, Boże Ty mój, ze mną jest wszystko w porządku, kocham tylko męża.......serio, ja nic ten tego.......:hap: To ja mam nadzieję, że te małżeństwa to tylko tak, to znaczy się chciałam powiedzieć, że platoniczne albo co.....:spookie: To znaczy ja już wiem - jako wyrozumiała żono-mąż pozwalam Wam mieć "rozładowywaczy" i "rozpłodników" hihihihi :lol: Jejku, jejku, myślałam, że tylko wieczorem, jak jestem śpiąca, to mi sie pierniczą takie głupotki, aż szczęka opada :eek: co ja tu wyprawiam, ratuuuuunkuuuu, czy kto zna lekarstwo na głupotę?????Idę, zanim jeszcze co gorszego nie palnę, odbierzcie mi klawiaturę......
                  • Gość: Adzia Re: znalezione - mąż- do Adzi i Migotki!!! IP: *.* 28.02.02, 09:40
                    A wiesz, ja nie myślałam o sobie - mój mąż i na elektryce i na hydraulice się zna, nawet dysku mi nie pozwoli w domu sformatować, macho jeden.Ale myślę, że mnóstwo innych chętnych się znajdzie. Jeśli nie z konieczności to z wyrachowania, bo to super oszczędna żonka, która wszystko sama zrobi ;-) Pozdrawiam, ja też coś głupoty wypisuję.
    • Gość: Beata32 Re: dostane kilka dni temu ... IP: *.* 27.02.02, 12:19
      Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza,wręcza mu 200 złotych i mówi: - Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania miprzysięgi małżeńskiej opuścić słowa: ślubuję ci wierność, miłość iuczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci.Dziękuję z góry...Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie stanął przedołtarzem i wszystko szło dobrze, do momentu składania przysięgimałżeńskiej.Ksiądz zapytał bowiem:- Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie,posłuszeństwo wobeckażdego jej rozkazu, przynoszenie jej śniadania do łóżka dokońca życia?Czy klniesz się na Boga, że nigdy nie spojrzysz na innąkobietę i nawetnie przyjdzie ci do głowy, że inne kobiety żyją na świecie? Panmłody,ciężko przestraszony i zaszokowany, wybąkał:- Ta... ta... tak...Po ceremonii wściekły przybiegł do księdza i pyta, co to miałoznaczyć.Ksiądz oddaje mu 200 złotych i odpowiada spokojnie:- Do niej dostałem 500.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka