Dodaj do ulubionych

***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu...

IP: *.* 28.02.02, 13:53
Hej Grudniówki,coś Was nie widać ostatnio... czy wszyscy tak na tę rehabilitację biegają??? My byliśmy wczoraj... rozmawialismy z rehabilitantka na temat basenu. Odradzila nam, a wrecz zakazala, chodzenie na basen, gdyz "plywanie" w wodzie u takich maluszkow powoduje odciaganie glowy do tylu, co w naszym przypadku moze nasilic przechylanie glowy i asymetrie, niweczac trud cwiczen, przedluzajac cwiczenia nawet do roku... wiec nie zobaczymy naszych maluszków w wodzie... SZKODA.a co u Was? Pochwalę się, że bąble ważą już 5400... hehe, chyba chcą pobić rekord świata! Jutro kończą (tzn. skończyłyby, gdyby był 29...) 3 miesiące i przybyły od urodzenia 3200!!! to niesamowite wręcz... buziaczki serdeczneAsiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: PETRA Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 28.02.02, 17:56
      Mój Eri przespał całą noc !!!!Wobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy obudził mnie o 7.00 rano - nie wiedziałam co się dzieje...Spał od 20 do 7 rano i nie obudził się na mleczko.Zastanawiam się jedynie, czy nie będzie mu brakowało tego jednego karmienia - nie chę, aby jadł zbyt mało.Ale z drugiej strony - może to tylko "przypadek" i dzisiejszej nocy normalnie się obudzi na jedzonko.Asiumój mały też szybciutko rośnie :)Twoje bąbelki są super - pamiętam jakie były maluśkie a tu już ogromni mężczyźni. SuperCo do rehabilitacji - rehabilitantka powiedziała, że mały robi super postępy ( a my wcale nie ćwiczyliśmy!)Dodała, że gdyby była na moim miejscu to pewnie by nie ćwiczyła.Poza tym byłam u wrocławskiej specjalistki i powiedziała, że nie widzi potrzeby ćwiczeń. To ostatecznie przesądziło - nie ćwiczę.Powiedziała nam, że metoda Vojty przeznaczona jest dla dzieci, które mają problemy z układem nerwowym. Eri takich problemów nie ma. Asiu,a jak tam ze spaniem Twoich dzieciaczków?Co słychać u innych grudniowych mam?:hello:Petra i Eri :love:
      • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 28.02.02, 18:13
        Hej Petramoje maluchy spia wg ustalonego schematu: kapiel i jedzonko i lulanie (kolysanki+wierszyki) przez pare minut o godz. 19/20, potem jedzonko o 23, potem o 3 i o 6. Po 6 bywa roznie, raz o 7, raz o 8... ale jak raz przespaly do 4 rano, a ja poszlam spac o 22, malo mi piersi nie rozsadzilo... wiec to tez nie metoda... Dzisiaj zamawiam jednak Milupke z Niemiec, moze po tym bedzie jeszcze lepiej? :-) pozdrowionka dla Ciebie i ErniegoAsiaT i bąbelki
        • Gość: Słoneczko Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 28.02.02, 19:49
          Hejka,my się wybieramy na basen, nasza Pani neurolog wręcz pochwala to, więc ja już sama nie wiem, co lekarz to inna opinia!Niunia waży 5800 g, mierzy 58 cm i jest nieźle grubaśna, hihi.Aha, i śpi w nocy 8 godzin, ale budzi się rano koło 8 na kolejne karmienie i nie ma już mowy o dalszym spaniu ;-)więc zaspana mamusia przeciera oczka i rozmawia ze swoją księżniczką ;-)Madzia
          • Gość: Zuzanna Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 28.02.02, 20:17
            Hej, mamuśki!Mój Michałek waży 7kg, ale przy 2 metrach i 100kg mojego męża nie ma się co dziwic ;). Już naprawdę dużo "kapuje", i uwielbia z nami rozmawiać tak jak golębie: ahruuu, ahruuu. A dziś udało mu się wyartykułować aglegli!Smieje się w głos jak tylko potrząsnę włosami, i wywija rękami i nogami (zyskał przezwisko "motylek").A, i odkrył że można wepchnąć piąstki do buzi.A propos spania, to on od 12 do 8 śpi bez przerwy (?).Pozdrawiam rówieśników Misia i ich mamusie :)Zuzanna i MichałekPs, co ze spacerkiem?
      • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 01.03.02, 00:27
        Cześć dziewczyny i dzidziusie.Mój Kubuś zasypia ostatnio o 24 i śpi do 4 , a od 4 budzi sie na karmienie co 2 godziny i tak do 24. Nie lubi spać w dzień, chociaż czasami zrobi niespodzianke i przesypia pół dnia / oczywiście budząc się na jedzonko/ od kilku dni zaczął oprózniać obie piersi za jednym karmieniem i wydaje mi się,że waży już baaardzo dużo- ręce mnie bolą jak go noszę!! Jutro idzoemy na szczepienie to może go zważę. Śmieje sie do zabawek i do kwiatka na ścianie i jak jest głodny to próbuje zmnieścić obie piąstki w buzi i strasznie śmiesznie to wygląda - jestem wyrodna matka bo zamiast dać głodnemu dziecku jeść to parzę jak wpycha obie piąstki na raz i żadna nie może wygrać- ale to taki widok ,że nie mogę się oderwać.
      • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) IP: *.* 01.03.02, 19:32
        Petra, przeczytałam post i nie rozumiem- nie ćwiczysz z Eryczekiem w ogóle czy tylko zrezygnowaliście z Vojty? I jak robicie szczepienia razem /polio i infantrix / czy oddzielnie?
        • Gość: PETRA Re: ***GRUDNIÓWKI*** - MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ :) - do Zużki IP: *.* 01.03.02, 20:56
          Po ostatniej wizycie u neurologa powiedziała nam pani doktor, że mały nie ma problemów neurologicznych i nie wymaga ćwiczeń. Żadnych ćwiczeń.Nie ćwiczę więc z nim w ogóle.Jedyne zalecenie - układać na brzuszku.Metoda Vojty skierowana jest do dzieci, które mają problemy neurologiczne. Eri takich problemów nie ma. Powiedziała, że zbyt często kiruje się na rehabilitację dzieci, które tego nie potrzebują (???). Nie powinno się ćwiczyć z dzieckiem, które nie ma zaburzeń neurologicznych - niepotrzebnie wysyła się "polecenie" do mózgu o czynności, które dane dziecko robi tylko np. robi rzadziej.W związku z powyższym nie ćwiczymy.Petra
    • Gość: nebeska Re: ***GRUDNIÓWKI*** - może jakieś spotkanie? IP: *.* 28.02.02, 21:17
      Cześć Grudniówki!Mój Bartuś zazwyczaj daje mi się wyspać ostatnio idzie spać po wieczornej kąpieli (ok. godz 19-20-tej), budzi się na karmienie ok. 24 a później śpi do 6.30. Czasem jednak nie jest taki słodki i szaleje wieczorem od kąpieli aż do 2 w nocy :sleep:Jak już pisałam moje maleństwo to już "kawał chłopa" ;-) 7 kilo żywej wagi. Tak się czasem zastanawiam, że jeśli swoją wagę podwoił w ciągu niecałych trzech miesięcy to co będzie po roku? :what:Może byśmy się któregoś dnia spotkały? Pogoda chyba się już nieco poprawiła (oby nie zapeszyć)PozdrawiamyEwa i Bartuś
      • Gość: Słoneczko Re: ***GRUDNIÓWKI*** - może jakieś spotkanie? IP: *.* 01.03.02, 11:07
        Ja się piszę na spotkanko z mamusiami i wielkimi chłopakami :-)
      • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - może jakieś spotkanie? IP: *.* 01.03.02, 11:23
        Ja jestem jak najbardziej ZA. Moge znow zaprosic do siebie! :-) Sluchajcie, JAK WY TO ROBICIE Z TYM SPANIEM>????????? Moje maluchy budza sie o 23/24, punkt 3 i punkt 6... jak zrobic, zeby spaly dluzej??????????papaasiaT
    • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu... IP: *.* 01.03.02, 19:26
      Ty się ciesz ,że tak ładnie śpią! Przeczytaj mój poprzedni post a zobaczysz jak ja mam fajnie.Byliśmy dziś na szczepieniu -polio- i Kubuś jest strasznie marudny.Czy Wasze maluchy też tak miały? Było mi go tak żal przy szczepieniu ,że omal nie popłakałam się razem z nim. Asiu, jak Ty wytrzymujesz taki podwójny żałosny płacz?
      • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu... IP: *.* 02.03.02, 14:49
        Ja tego nie wytrzymuje... wczoraj bylismy na pobraniu krwi rano, u Andrzejka nie bylo problemu, a u Kamilka najpierw z jednej rączki nie lecialo, a w drugiej pękła żyłka... on płakał, a ja mało nie zemdlałam... (dodam, ze bylismy na oddziale chirurgii dzieciecej, panie pielegniarki płakały razem z nim, że tak go męczą i straaaasznie g przepraszały :-) ) na szczepieniu zaś... Sebastian trzyma, ja się odwracam i po chwili wsadzam w tę płaczącą buziuńcię cyca... to trochę pomaga... a potem jest drugi płacz i trzeba ratować drugiego... :-) Petra, gratuluję, że nie musisz ćwiczyć!!!! My niestety trochę musimy... a dzieci tego straszliwie nie lubią... papaasiaTps. dzisiaj byłam w Smyku... tzn. byliśmy razem! hihi, rodzice "pojedynczy" patrzyli na nas z podziwem :-) wydałam nie powiem ile... a miałam NIC nie kupować...
        • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu... IP: *.* 03.03.02, 13:24
          Ja już staram się nie wchodzić do sklepów z ciuszkami bo, zawsze kończy się tak samo, a jak już zobaczę rzeczy z kolekcji "mini men" to pokusa zawsze zwyciężą. Dzielna jesteś jak ćwiczysz z Twoimi dwoma maluchami- ja z jednym nie daję sobie rady- ale to przez mój przewrażliwiony charakter -nie mogę znieść myśli ,że Kubuś płacze przeze mnie- nawet jeśli wiem ,że to dla jego dobra. Póżniej wieczorem mam wyrzuty sumienia,że ćwiczyliśmy za mało i tak codziennie. Ciężkie jest życie matki.
          • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu... IP: *.* 03.03.02, 17:10
            Ja cwicze jednego, Sebastian drugiego...i serce mi peka, bo mam wrazenie, ze ten u Sebastiana krzyczy glosniej i ze on go katuje. :-) A moj drze sie identycznie... na szczescie Kamilkowi mozemy odpuscic troche, bo jest duuuza poprawa. Natomiast Jędrek musi ćwiczyć, a nie cierpi tego...
          • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - PRZEZIĘBIENIE IP: *.* 03.03.02, 17:22
            moje, niestety... tzn. wolę być sama chora, niż zeby dzieciom coś było, ale boli mnie gardło, drapie, zaczyna sie katarek... tak u mnie wyglądają początki każdej choroby!!!! Na razie biorę panadol i rutinoscorbin plus wapno, oczywiście jest niedziela i apteki nieczynne... mam nadzieje, ze dzieci ode mnie nie złapią... ale czuję się coraz gorzej... chora Asia
    • Gość: PETRA Re: ***GRUDNIÓWKI - SZCZEPIENIA *** IP: *.* 01.03.02, 21:24
      Dziewczynynapiszcie coś o szczepieniach.Jakie szczepionki zastosować, czy tylko te, które nam "przysługują" czy dokupić coś - nic nie wiem a we wtorek mam szczepienia.Eri był szczepiony tylko na WZW - cały komplet szczepień przed nami. Nie pytajcie tylko dlaczego opóźniono szczepienia, bo nie wiem. Pani doktor stwierdziła, że jest wymęczony po cesarce (???) - uprzednio dodając, że jest super zdrowy...BARDZO PROSZĘ O RADY !!!Jak to było u was.Petra
      • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI - SZCZEPIENIA *** IP: *.* 03.03.02, 13:18
        Mam ten sam dylemat, tyle się nasłuchałam i naczytałam "za" i "przeciw" ,że już sama nie wiem co robić. Na dodatek Kubuś ma szczepionki robione oddzielnie tzn.najpierw polio a póżniej infantrix /chyba tak to się nazywa/ a odstępy między dawkami wynoszą 6 tygodni - więc zejdzie nam się do grudnia! Muszę zapytać następnym razem o opinię pediatrę ale jak już się przekonałuśmy co lekarz to opinia, no nie?Gratuluję i zazdroszczę ,że nie musisz ćwiczyć - my niestety musimy.
    • Gość: horac Re: ***GRUDNIÓWKI*** - nici z basenu... IP: *.* 04.03.02, 11:10
      Drodzy Forumowicze,Wlazłam w ten poczytny wątek niejako po chamsku, żeby Was wykorzystać.Ale za to w bardzo poczciwym celu.Poszukuję kontaktu z ludźmi, którzy adoptowali dziecko (starsze, kilkuletnie), mając już swoje. Jeśli znacie takich ludzi lub sami coś słyszeliście, dajcie, proszę, znać.Rozważamy adopcję starszego dziecka i chcielibyśmy wejść w kontakt z rodzinami jw.Sprawę szerzej opisuję w wątku "Rozważam ADOPCJĘ" z końca lutego na emamie oraz na Niepłodności w wątku pt. "Strach przed adopcją ma wielkie oczy". Z góry dziękuję. Matylda
    • Gość: BDziubek Re: ***GRUDNIÓWKI*** IP: *.* 07.03.02, 21:33
      Czesc!Jestem mama Mikolaja urodzonego 19.12. Mieszkamy w Krakowie- Nowej Hucie i pozdrawiamy wszystkie grudniowe mamy i dzieci. Czy jest tu ktos z Krakowa?Becia
    • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - deserki? IP: *.* 24.03.02, 17:27
      Hej,dziewczyny czy dajecie już swoim kruszynkom jakieś inne jedzenie niż mleczko?Muszę od 15 czerwca wrócić do pracy i wcześniej chcę Kubusia przyzwyczaić do dodatkowego jedzonka poza mleczkiem, ale nie wiem od kiedy zacząć.
      • Gość: ASIA.S. Re: ***GRUDNIÓWKI*** - deserki? IP: *.* 24.03.02, 18:14
        Witajcie mamusie! Mam ten sam problem co Zużka z tym,że mi chodzi o soczki,herbatki.Niunia skończyła już trzy miesiące i jak do tej pory jadła tylko mleczko a plantex w miarę potrzeby.Teraz kupiłam herbatkę rumiankową ale nie wiem czy podawać i kiedy ewentualnie.Czy dajecie już dzieciaczkom soczki?Czy rumianek nie będzie zaburzał naturalnej (całkiem niezłej)przemiany materii? Pozdrawiam :hello:Asia
        • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - deserki? IP: *.* 24.03.02, 19:05
          Rumianek wspaniale wspomaga przemiane materii, moje bable pija go codziennie, zwlaszcza przy suchym powietrzu. A tez sa karmione glownie piersia. Nie boj sie, sprobuj! Polecam herbatke Hippa, zwykly rumianek dzieciom nie wchodzi...Poza tym ja dodaje dzieciom do mieszanki troche kaszki ryzowej, na noc, ciut dluzej po niej spia. Dzis wstawalam tylko o polnocy i o 5!!! to sukces, oby nie jednorazowy...asiaT
      • Gość: nebeska Re: ***GRUDNIÓWKI*** - deserki? IP: *.* 25.03.02, 21:50
        Hej!Ja ostatnio kupiłam herbatkę koperkową i od czasu do czasu częstuję nią mojego maluszka. Jak na razie nie protestował. Co prawda ta herbatka starcza mu na krócej niż mleczko (200 ml na jakieś półtorej godziny) ale jak gdzieś wychodzę to jest to ułatwienie.Jeśli chodzi o powrót do pracy to jak czasem mrożę mleczko. Kupiłam specjalne torebki do mrożenia mleczka i staram się robić zapas (na razie zamroziłam tylko dwie torebki :-) więc to dopiero początki) . Mrożone mleczko ma podobno 3 miesięczny okres trwałości.PowodzeniaEwa
        • Gość: asia_t Re: ***GRUDNIÓWKI*** - deserki? IP: *.* 26.03.02, 12:01
          Mrożone mleczko ma trwałość przez 6 miesięcy. Herbatka na długo starczać nie bezie. Dodam tylko, że lepsza jest ulatwiająca trawienie lub rumiankowa, bo po koperku bączki są wybitnie aromatyczne... ;-) pozdrowionka dla maluszkowasiaT
    • Gość: Zużka Re: ***GRUDNIÓWKI*** - odżyłam!!!! IP: *.* 27.03.02, 16:21
      Hej grudniowe mamusie, ostatnio ciszej na naszym forum pewnie wszystkie robicie porządki , tylko ja jestem taki łobuz, że zamiast wielkich porządków wolę robić wielkie pisanie, szczególnie na edziecko. Nareszcie odżyłam i moge pisać. Kubuś ma asymetrię, neurolog pocieszała nas że całkiem niedużą - 2 miesiące rechabilitacji i po kłopocie. zaczęliśmy rechabilitacje - raz w tygodniu w ośrodku, raz na 2 tygodnie dodatkowo jeżdziliśmy prywatnie i oczywiście ćwiczylismy w domu. W domku przynajmniej 4-5 razy dziennie maluszek do golaska i ćwiczenia- po 6 tygodniach ćwiczeń obie panie rechabilitantki orzekły że małemu nie jest lepiej wręcz przeciwnie jest gorzej! Załamałam się, już widziałam moje dziecko z głową trwale skręconą w jedną stronę.na dodatek mały chyba miał dość ćwiczeń i zaczynał przerażliwie płakać jak tylko braliśmy go na ręcę- skończyło sie na dodatkowej wizycie u neurologa, która zaleciła małemu rumianek homeopatyczny a mamusi melisę i jakoś żyjemy spokojniej.I naglepo tygodniu załamania- w poniedziałek na ćwiczeniach w ośrodku nagle okazało się że jest duża poprawa i dzisiaj w domu rechabilitantka potwierdziła że zaczyna być OK. Nareszcie odżyłam i znowu chce mi się pisać! A swoją drogą przekonałam się jak beznadziejni są rodzice,którzy zapisuja się do neurologa i nie przychodzą i nie raczą nawet zadzwonić i poinformować że zwalniają termin. Na wizyty czeka sie ok 6-8 tygodni, dzwoniłam do przychodni przez kilka dni pytając czy nikt się nie odwołał, jak już wydawało mi się że z Kubusiem jest bardzo żle poprosiłam panią doktór - super kobieta- o przyjęcie bez zapisu i ona bez problemu zgodziła się - powiedziała że ma zapisanych 10 dzieci i najwyżej będę musiała poczekać, przyjechałam i co się okazało- że 5 dzieci nie przyszło! Bez komentarza- i to są rodzice którzy też mają chore dzieci i powinni sobie wzajemnie pomagać a potem wszyscy sie wkurzają że trzeba długo czekać na wizytę. Z reszta sytuacja na ćwiczeniach jest taka sama - nawet jeżeli odwołują to w ostatniej chwili a wtedy już i tak nikt nie skorzysta.Ale cóż grunt że małemu sie poprawia i znowu chce mi się żyć. Pa dziewczyny- pozdrowienia dla maluchów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka