Dodaj do ulubionych

Samodyscyplina

IP: *.* 18.03.02, 00:10
Jak nauczyć sie samodyscypliny?Kochani męczę się okropnie. Powoli tracę zaufanie do siebie. Postanawiam coś setki razy i tyle samo zawodzę siebie...Bardzo chciałabym cos z tym zrobić. Chyba nie mam zbyt silnej woli, niestety ku mojej rozpaczy...Drogie mamy i drodzy tatusiowie poradźcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: malanda Re: Samodyscyplina IP: *.* 18.03.02, 09:22
      Właśnie ostatnio radziłam komuś w tej sprawie. Nie wiem czy okaże się to skuteczne, ale myślę, że warto robić sobie takie ćwiczenia: przez kilka minut (np. 7) skupiac się na jakiejś czynności i niczym innym, potam na drugiej, potem trzeciej, wcześniej powinnaś mieć ustalone te czynności, żeby przechodzić od razu z jednej do drugiej.POwodzenia
    • Gość: rudka Re: Samodyscyplina IP: *.* 18.03.02, 23:32
      Też tak mam, niestety. Niekiedy, w sprawach raczej jednorazowych (porządki w szafie!) pomaga przyznanie sobie wcześniej wymyślonej nagrody za "zdyscyplinowanie się". W sprawach długofalowych (codzienna gimnastyka!) - ja też ciągle szukam metody (na razie powtarzam sobie, że na wszystko mam czas - niczym nie uzasadniony optymizm :bounce: ) Pozdrawiam. Niezdyscyplinowana Rudka
    • Gość: kasia.sj Re: Samodyscyplina IP: *.* 20.03.02, 01:05
      Też tak mam.Wszystko co sprawia mi jaką kolwiek trudność czyt. nie sprawia przyjemności jest natychmiast eliminowane bo przecież ja NIC NIE MUSZĘ.I tym sposobem studiuję 7 lat, języków się uczę 10, o sprzątaniu i innych obowiązkach nie wspomnę przez wstyd.Ten kto wymyśli patent na samodyscyplinowanie się bez wysiłku ma Nobla.Kasia i kangurekPS.Kurs mnemotechnik i zarządzania czasem też nie pomógł. Strasznie mnie zmęczył
    • Gość: KachaOb Re: Samodyscyplina IP: *.* 20.03.02, 07:26
      Pyza, może ZA DUŻO sobie postanawiasz? Ja jeśli sobie postanawiam, że danego dnia ugotuję obiad, nastawię pranie, powycieram podłogi, odkurzę ... to na samą myśl już mi się NIC NIE CHCE. Więc myślę sobie zrobię tylko jedną z tych rzeczy, najczęściej obiad, co by z głodu nie umrzeć.A potem gdy wejdę do łazienki to i tak to pranie do pralki wrzucę, ale już o tym nie myślę, tylko to robię. A tak najbardziej to chciałabym wyjechać sobie na 3 dni do Krainy NICNIEROBIENIA,najchętniej z ulubioną książką.Trzymaj się. Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka