Dodaj do ulubionych

Uczciwość

IP: *.* 26.03.02, 13:19
Powiedzcie mi, czy często spotykacie się z uczciwością obcych osób? Kiedyś mój mąż znalazł portfel, a w nim: dokumenty firmowe, karty elektroniczne, pieniądze (ok. 800zł). Zadał sobie na tyle kłopotu, że zadzwonił na numer telefonu podany na karcie ubezpieczeniowej i poprosił o przekazanie info właściecielowi karty, że znaleziono portfel podając swój nr telefonu. Równocześnie daliśmy ogłoszenie bezpłatne w lokalnej prasie. Właściciele sybko do nas zadzwonili i w ramach znaleźnego mąż dostał 100 zł i czekoladę (którą ja pożarłam :) ). Przez cały tydzień odbieraliśmy telefony od osób, które również zgubiły swoje portfele.To był przykład uczciwości.Teraz o nieuczciwości:Mój mąż (znowu on :) ) poszedł na zakupy, kupił coś i odszedł od kasy, po chwili wrócił i powiedział, że nie wydano mu należnej reszty (brakowało mu 30 zł) - powiedział, że stał obok i liczył (chyba muszę go wysłać na kurs liczenia pieniędzy, tak na marginesie, bo to nie pierwszy raz :crazy: ).Za pomocą internetu poznałam osobę, z którą chciałam wymienić się na bajki. Ja wiedziałam, że jestem w stanie zrobić bardzo dobrą jakościowo kopię i oczekiwałam (nie wiem właściwie dlaczego), że ta osoba również (chcąca wymienić się bajkami) zrobi dobrą kopię. Umówiłyśmy się, że kupimy nowe kasety i przegramy bajki. No i kupiłam kaset, zadałam sobie na tyle trudu, żeby bajki były nagrane tak samo głośno (nie wiem jak to się uczenie nazywa) i wysłałam. Koleżanka w tym samym dniu wysłała swoje kasety. I co się okazało? Są to nagrania na starych kasetach w bardzo złej jakości - same szumy, przerwy w nagraniu i przejścia z jednej bajki na drugą wymagają szybkiej zmiany głośności (inaczej ogłuchłabym). Nie chcę tu nikogo szkalować, bo nie o to chodzi. Po prostu w swej nawinności liczyłam, że dostanę w zamian coś, z czego będę zadowolona. A jak jest u Was? Czy też spotykacie takich ludzi na swojej drodze? Czy tylko ja trafiam na takich ludzi?Czy jestem pechowcem żyjącym w nierealnym świecie?Dorka
Obserwuj wątek
    • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 13:49
      Hmm... nie bardzo rozumiem dlaczego oczekujesz uczciwości od złodzieja? Jeśli ktoś coś kradnie, to z definicji jest nieuczciwy i myślenie, że ta osoba akurat Ciebie nie oszuka jest co najmniej naiwne. To, że Ty akurat okazałaś się uczciwym złodziejem (w stosunku do koleżanki, bo na pewno nie do właścicieli praw autorskich do bajek które skopiowałaś), to nie znaczy, że wszyscy tacy będą. Podsumowując - najpierw sama bądź uczciwa, a potem wymagaj tego od innych.
    • Gość: Morud Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 14:06
      No widzisz, jeszcze Ci sie oberwało że to ty jesteś nieuczciwa. Ach ten KvMMonika
      • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 14:10
        A co? Może jest uczciwa?
        • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 14:17
          KVM - widzę, że w Twoim swiecie albo cos jest białe, albo czarne.... Chciałabym, żeby życie było tak mało skomplikowane. Szkoda, że w rzeczywistosci przychodzi nam żyć w najprzeróżniejszych odcieniach szarosci. Tak czytając Twój post aż muszę się zapytać "Kto z was jest bez grzechu niech rzuci kamieniem...."
          • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 14:27
            Wybacz, ale nie wiem o co Ci chodzi. Czy to ja zacząłem ten wątek? Czy to ja zacząłem narzekać na koleżankę która niesprawiedliwie podzieliła się łupami z kradzieży? Czy to takie dziwne, że ja protestuje w takiej sytuacji? Przecież to jest jawna hipokryzja. Misiek robi nieuczciwe interesy i wymaga aby jej wspólnik był uczciwy. Ok. niech sobie wymaga, ale żalić się publicznie? To chyba do niej powinnaś skierować swoje "Kto jest bez grzechu...", nie sądzisz?
            • Gość: Lilly Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 14:43
              Więc po pierwsze nie swoje "Kto...". Na pewno wiesz skąd pochodzi cytat, więc nie piszę.Po drugie - masz rację - kopiowanie kaset nie jest uczciwe w stosunku do własciciela praw autorskich. Ale szkodliwosc tego czynu jest znikoma, tym bardziej, że kopiowanie dotyczyło potrzeb stricte domowych. Nie uwierzę KvM, że NIGDY nie nagrałes z telewizji filmu i nie pożyczyłes go znajomym. Albo, że absolutnie nigdy nie przegrałes z kompaktu jakies piosenek... Chyba, że jestes krystalicznie uczciwym człowiekiem i wobec tego chylę czoła i zazdroszczę tak silnego kręgosłupa moralnego. Może to wyjasni dlaczego zacytowałam "Kto..."Pozdrawiam :hello: Lidka
            • Gość: darek Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 11:46
              Kafu żeś przywalił z całej mocy swych zasad, a jednak pudło, powyższe kopie kaset mozna potraktować jako kopie domowe, kopie na własny użytek, nie w celach zarobkowych można sporządzać i nie łamiemy tu niczyich praw. Dobrze że w Zaiksie nie pracujesz dobrze dla zaiksu bo by z torbami poszli
              • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 12:21
                Czy aby na pewno? One nie są na własny użzytek (gdyby tak było, to bym siedział cicho). Misiek zrobiła kopie na pużytek koleżanki, a koleżanka na jej użytek. To nie była kopia zrobiona w celach archiwalnych (backup), a tylko taką dopuszcza polskie prawo.
                • Gość: darek Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 12:27
                  ukłąd jest taki, robię kopię, coby taśmy se nie zniszczyć, kolega robi kopię, aby orginału nie zniszczyć wymieniamy się kopiami, nie naruszamy niczyich praw każda sprawa w sądzie by upadła, nie uzyskujemy z tytułu zrobienia kopi żadnych korzyści, a tfórcom tfu zapłaciliśmy kupując nośniki, czyste kasety są tym obciązone, każdy jest cool nie ma powodu do niepokoju, dzwoniłem do zaiksu oni nie widzą problemu dopóki nie zaczniemy takich kopi sprzedawać lub wypożyczac odpłatnie.
                  • Gość: guest Re: Uczciwość - pytanie do Darka IP: *.* 27.03.02, 12:34
                    darek napisała/ł:> a tfórcom tfu zapłaciliśmy kupując nośniki, czyste kasety są tym obciązoneKe?Naprawdę?Możesz coś więcej na ten temat? Jeśli to prawda, to jakim twórcom - a może nie twórcom, tylko ZAiKSowi ? Bo co taki Staszewski Kazik na ten przykład miałby mieć ze sprzedaży czystej kasety?
                    • Gość: darek Re: Uczciwość - pytanie do Darka IP: *.* 27.03.02, 13:04
                      no to jest tak, nie wiem kto bierze za nośniki ale coś tam w tych czystych kasetach jest obłożone co zaiksy mają podzielić na tfórcófff, nie ofowych oczywiście, co mnie ciut kurzy bo dlaczego mam bulić na taką panią plasterek vel górniak co raczej do greenstara się nadaje, włąsnie tylko jak to dokładnie jest i czy w polsce to już nie wiem mało mnie to obchodzi tych co słucham to raczej w sklepie się nie kupi płyty, a inna muzyke kupuję jak bozia przykazała tyle że zaiks nic z tego nie ma bi nie w polsce, a staszewski wiesz co kiedys mu powiedziałem masz 50 i przyślij mi mp3 na ten adres, ja se wypalę i będzie cool, nikomu więcej nie dam i gościu przysłal, byłem pod wrażeniem.
                  • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 13:18
                    Po pierwsze jak znam życie, to kaseta zwykle bywa kupiona na stadionie, bez cła i stosownych opłat (nie twierdzę, że akurat tak było w tym wypadku), po drugie czy uważasz to za moralne i uczciwe? Po pierwsze płacą za to także osoby, które nagrywają odgłosy przyrody, czy robią kopię danych. Z tego co wiem opłatą obciążone są płyty CD-R Audio, a już CD-R DATA nie. Nie wiem jak jest w przypadku kaset. Do tego dochodzi fakt, że nie każdy Twórca jest w Zaiksie tak więc pieniądze z tych opłat często nie trafiają tam gdzie powinny. Przyznam się, że też zadzwoniłem do ZAIKS (w sekreteariacie Pani była zdziwiona pytaniem - (chyba dzwoniłeś gdzie indziej), dała mi numer do stosownej komórki, a tam też konsternacja (może dzwoniłeś do innego zaiksu?) Pani stwierdziła, że to raczej nie jest legalne, ale jeszcze sprawdzi i oddzwoni. Ciekawe, że na każdym filmie są napisy, że kopiowanie, pożyczanie bez zgody właściciweli praw autorskich jest zakazane...Po wtóre przez zrobienie kopii nie ma korzyści, ale już przez wymienienie się kopiami masz korzyść. To chyba oczuczywiste?No więc w takim razie legalne też będzie jak sobie kupię Office Profesional zrobię kopię (niech będzie na nośniku, z opłatą) i dam to kumplowi. Kumpel tak samo zrobi z kupionym przez siebie Autocadam. Wszystko gra, no nie?
                    • Gość: darek Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 13:30
                      nie soft to inna bajka, gdyż tu liczy się liczba instalacji, u mnie na wsi zaiks to trzy osoby i dwa pokoje więc może ciemne są, ale taksiarz za puszczanie muzyki usiłują ścigać, tak na marginesie płacisz abonament za radio w samochodzie :), nie przekraczasz prędkości, przechodzisz tylko na pasach, płacisz za sharvare(pisownia sic!) itd, itp, widzisz i oceniasz wszystko binarnie a życie kurka wodma to świta logik wielostanowych, a ocena moralnośc uczcciwośc to już kurka wodna takie złożone mechanizmy i tyle czynników ma na nie wpływ, że hoho, bo widzisz ja uważam, że lepszym człowiekiem jest kopista niz kupujący tylko orginały ordynus co puierze własną żone a dzieci wałęsają się po ulicy. Oceniając binarnie to wszyscy jesteśmy nie cool już od poczęcia, niektóre swiatopoglądy mjaa to jako godmat nawet, a tak na marginesie to wiesz jako praworządny radykał juz powinienes nas kopistów zacząc identyfikować i złożyć doniesienie do prokuratury milcząc jestes tak samo winny jak my.
                      • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 13:49
                        Owszem - wiem, że jestem tak samo winny nie donosząc na Was ;-) zwalam to jednak na karb Marcina ;-)Widzisz to że nie ma ludzi idealnych, każdy robi jakieś tam złe, niezgodne z prawem rzeczy, to nie znaczy, że inni nie mają prawa przynajmniej tego głośno potępić. Kontekst mojej pierwotnej wypowiedzi był jednak inny - zwróciłem tylko uwagę, że trudno oczekiwać uczciwości od złodzieja. Szkoda, że tego tematu nikt nie podjął.Ja na pewno nie dojdę do porozumienia z ludźmi, którzy uważają, że wszystko co robią jest dobre (a jak jest złe to też jest dobre i wara innym mówić, że to jest złe). Owszem czasem zdarza mi się zrobić coś złego, głupiego, ale mam na tyle odwagi i świadomości aby się tego wstydzić i żałować tego co zrobiłem i co więcej nie przechwalać się publicznie tymi czynami.Nie bardzo rozumiem dlaczego wszyscy (albo choćby niektórzy) muszą być cool. Ja zdaje sobie sprawę, że nie będę nigdy cool, ale przynajmniej staram się robić coś aby jednak być lepszym. Niewątpliwie stoi to w opozycji z wizją ludzi, którzy uważają siebie za "cool" i żadnej krytyki nie przyjmuję. Widzisz dla mnie osoba które krytykuje moje działania to ktoś cenny - inaczej mogę czasem nawet nie zauważyć, że robię źle.Kompletnie też nie rozumiem argumentu o biciu żony. Facet, który kupuje legale i bije żonę nie jest "cool", ale wtedy nie rozmawiamy o legalności oprogramowania, tylko o biciu żony. Co ma piernik do wiatraka?
                        • Gość: darek Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 14:05
                          no wiesz binarnie traktując bicie żony == pirackie or kajzerka w supermarkecieosobiście w sumie to śmieszą mnie te osoby jedzące w supermarketach kajzerki tudzież bagietki tudzież owoce tudzież cukierki mnóstwo się tego widzi, no bo bruzgać se sumienie dla 22 groszy - śmieszne, tak samo jak dla 20 PLN tanitem z których autor dostanie 22 grosze finansowo to samo co kajzerka. problem piractwa rozwiąze się sam wraz ze wzrostem stopy życiowej, druga sprawa to na orginałach też jesteśmy cięci równo bo czy wartośc praw autorskich w kasecie za 25 PLN, jest mniejsza niż na CD za 75 PLN, przecież nośnik kasetowy jest droższy, nie. Z punktu widzenia autora jak kupię kasetę za 25 pln i piracki kompakt za 10 PLN, to mi wyjdzie taniej niż zakup kompaktu za 75 PLN, a on swoje dostanie nie.Ale wracam do meritum, pomijając aspekt legalności powiedzmy tranzakcji wymiany pirackich nagrań, to baza dla obydwu stron była wspolna i nawet jak to mówisz od złodzieja można oczekiwać jakiejś uczciwości. Na marginesie opowiem jak to od złodzieja odkupiłem swoje radio samochodwe (adres złodzieja dał mi dyżurny policjant przy zgłaszaniu szkody) Pojechałem był taki łysy gościu mówię mu takie i takie radio on 300 PLN, mówię ok daję kasę gościu po 15 minutach wraca oddaje mi kasę i mówi to nie moje chłopaki pana skroili, pewnie ci od mietka tu adres powoła pan się na mnie a kasa ta sama będzie ja jestem uczciwy złodziej
                          • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 14:15
                            Ta ostatnia historia mnie powaliła...Mniejsza z tym. No więc po ostatecznym potwierdzeniu (przez ZAIKS) jednak miałeś rację i w tym miejscu przepraszam Miśka za nazwanie jej złodziejem (w sensie prawnym, bo w moralnym dla mnie nie ma róznicy). Jak widać jednak, jak ktoś ma argumenty, to zmieniam zdanie.Wiesz ja wymyśliłem sobie jeszcze lepszą rzecz 9niż kupowanie pirackiej płyt + legalnej kasety) - muzyka do pobrania przez internet i wpłata na konto wykonawcy - chyba najtańsze rozwiązanie. Fakt, że nas kroją, ale nie można się temu przeciwstawiać złodziejstwem, bo to tylko dodatkowe argumenty dla tych u żłobu.Oki kończę dyskusję, bo raczej nic już sensownego do niej nie wniosę.Ja i tak niestety będę kupował legalne płyty - jak nie będzie mnie stać to nie kupię wcale.
                            • Gość: darek Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 14:24
                              e tam, ja i tak kupuję legalne, kiedyś dawno temu za wielką wodą namierzyłem taki sklep wysyłkowy gdzie trzeba kupowac po 5 płyt i wtedy leci ryczałt w zależności od topowości płyty, a że moje gusta muzyczne nie są z tOP TEN to średnio wychodzi mi 5$ za płytę, mam ich ohho, z 300 a ze stadionu to nie mam żadnej, a składanki wypalone samemu do samochodu są legalne, z mojej legalnej płytoteki. Mój kumple kupuje w sieci i też potrafi nabyć za 30 PLN płytę co w empiku stoi 90 PLN, trza pokombinować.
                            • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 17:07
                              No to ja się jeszcze zapytam, jak to jest z bajkami, które dotarły do mnie w postaci gratisu (bo właściwie to tylko jedną z kopiowanych bajek kupiłam w sklepie za całe 4,99 PLN. A to, że nie każdy może takie bajki dostać, a ja uważam, że trafiłam na naprawdę fajną, to sam rozumiesz... Więc ile zaoszczędziłam? Czystą kasetę kupiłam w sklepie i zapłaciłam podatek VAT. W zasadzie tyle. :crazy: Dorka :crazy:
                          • Gość: Adzia Re: Uczciwość - pół żartem do Darka IP: *.* 28.03.02, 08:28
                            darek napisała/ł:> no wiesz binarnie traktując bicie żony == pirackie or kajzerka w supermarkecieZakładając, że wartość czynu da się przedstawić za pomocą jednego bitu ;-). Ale nawet wtedy ten or mi tutaj nie pasuje...;-)
                            • Gość: darek Re: Uczciwość - pół żartem do Darka IP: *.* 28.03.02, 09:49
                              toż napisałem binarnie czyli wystęoują dwa stany powiedzmy stan moralnie i niemoralnie, przy tak zdefiniowanej logice bicie żony, piractwo, "gratisowa" kajzerka zasługują na stan niemoralne, a kwsetia hmm, poziomu niemoralności jaki dany czyn kwalifikuje do uzanania za 0 lub 1 to już jest zycie nie teria, ale już pisałem dla życia i real world to logiki wielostanowe są lepszym modelem.
                              • Gość: guest Re: Uczciwość - pół żartem do Darka IP: *.* 28.03.02, 10:05
                                darek napisała/ł:> ale już pisałem dla życia i real world to logiki wielostanowe są lepszym modelem.O ile w ogóle to się poddaje dyskretyzacji...Pozdrawiam
                                • Gość: darek Re: Uczciwość - pół żartem do Darka IP: *.* 28.03.02, 10:13
                                  będąc upirdliwym do końca napiszęTOŻ PRZECIERZ NAPISAŁEM MODELEM, a nie odzwierciedleniem, idealnym opisem itp, model ze swej definicji zawiera pewne uproszczenia modelowanego obiektu (tak z teoriii pamięci cytując)a żartując dyskretyzacja jest dopuszczalana każdego procesu zjawiska i obiektu gorzej już z dyskryminacją, eksterminacją albo innym idiotyzmem
        • Gość: Misiek Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 15:06
          No tak :(A nie chodziło mi o ocenę mnie tylko ludzi, których spotykacie na co dzień. Owszem kopiowanie jest kradzieżą, zgadzam się z tobą. Powiedz mi tylko, czy naprawdę NICZEGO NIGDY NIE SKOPIOWAŁEŚ dla swojego użytku? NIE WIERZĘ. I nie żalę się publicznie (bynajmniej nie miałam takiego zamiaru, ale jeśli tak to odbierasz to trudno...) tylko przedstawiłam przykłady "z życia wzięte" - to co mnie akurat gnębi.A ja chciałam się dowiedzeć, czy inni spotykają uczciwych ludzi, czy gdy się z kimś umawiają - nieważne w jakim temacie - czy ta druga strona wywiązuje się z umowy czy robi to po najmniejszej linii oporu nie biorąc pod uwagę efektów końcowych... Czy robiąc coś - nieważne co - robi to jak najlepiej, czy ot tak, aby było.KvM, nie prosiłam Cię o opinię na mój temat (bo i po co?), w ogóle o nic cię nie prosiłam. Jeżeli chcesz zabrać głos, to przeczytaj jakie zadałam pytania a będziesz wiedział czego oczekiwałam pisząc swój post. Jak już będziesz wiedział to albo napisz to, o co proszę, albo w ogóle nie zabieraj głosu. A jeśli masz jakieś uwagi w stosunku do mnie, to nie mąć tylko napisz je bezpośrednio do mnie - po to podajemy prywatne adresy e-mail"owe. Nie wierzę już, że ktoś się zdecyduje odpowiedzieć na moje pytania. Szkoda, bo byłam ciekawa jak to jest u innych.  
          • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 17:59
            Po pierwsze kopiowanie do swojego urzytku kradzieżą nie jest. (Ty skopiowałaś te bajki nie dla swojego urzytku, a to już jest kradzież), po drugie nigdy nie twierdziłem, że nigdy nic nie ukradłem. Staram się jednak od kilku lat nie kraść i nie używać kradzionych programów/płyt etc. Nie uważam bynajmniej abym tym samym nie miał prawa do głośnego akcentowania, że to zło. Mniejsza z tym. Wbrew temu co piszesz nie oceniałem Ciebie. Napisałem wyraźnie, że nie można się spodziewać uczciwości od osoby, z którą się robi złodziejskie interesy. Przekonałem się o tym wielokrotnie (nie na własnym przykładzie, bo ja takich "interesów" unikam jak ognia). Po prostu po ludziach, którzy oszukują, czy okradają innych nie można się spodziewać niczego dobrego (bo niby dlaczego mieliby być uczciwi w stosunku do nas?). Jeśli widzę, więc, że ktoś robi jakieś podejrzane interesy, jest nieuczciwy wobec innych, to po prostu go unikam, bo jest bardzo prawdopodobne, że oszuka także mnie. Niestety jak widzę złość na mnie, przysłoniła Ci to przesłanie - szkoda.W żadnym razie nie oceniałem skali i powagi Twojego "przestępstwa", które notabene nie jest w mojej ocenie czymś szczególnie złym. O wiele gorsze jest już kupowanie pirackich płyt/kaset - czego nie zrobiłem mniej więcej od momentu gdy skończyłem 19 lat.
          • Gość: wiesia Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 15:10
            > KvM, nie prosiłam Cię o opinię na mój temat (bo i po co?), w ogóle o nic cię nie prosiłam. Jeżeli chcesz zabrać głos, to przeczytaj jakie zadałam pytania a będziesz wiedział czego oczekiwałam pisząc swój post. Jak już będziesz wiedział to albo napisz to, o co proszę, albo w ogóle nie zabieraj głosu. A jeśli masz jakieś uwagi w stosunku do mnie, to nie mąć tylko napisz je bezpośrednio do mnie - po to podajemy prywatne adresy e-mail"owe. Dorka, Kvm tak już ma ,że jak tylko się trafi okazja ,aby komuś dokopać to kopie. Na odlew, nie zastanawiając się. Nie o to przecież chodzi by dotrzeć do adresata, by mu coś przekażać, skłonić do zastanowienia się, ale aby pokazać swoją osobę. Zabiera głos w sprawach, w których niekoniecznie wie, o co chodzi, ale wystarczy , że mu się wydaje. Łatwo wydawaje osądy, chętnie rzuca mocnymi epitatami. Jeśli wydaje mu się, że zrobi wrażenie, to po co ma pisać na priva, po co dotrzeć do sedna sprawy? łatwiej mu od razu zwymyślać kogoś publicznie, chętnie w tytule. Aż dziw, że tu nie zmienił tytułu na "Do Dorki złodziejki". "Nie sądż, abyś nie był sądzony" , to z tej samej książki, co o rzucaniu kamieniem. A jednak ja sądzę w tym wypadku KvM, jak kiedyś on mnie sądził. Mam nadzieję wszakże, ze w ogólnym rozrachunku naszych osądów przed wyższą instancją jako okoliczność łagodząca będzie mi policzone to, że nie rzucam fałszywych oskarżeń przeciw bliźnieniu memu, jakim jest kVM, nawet jeśli mi się to nie podoba. A w odpowiedzi na Twoje pytanie Dorka, wspomnę tylko ,jak dwa lata temu zgubiła kupony jakie dostałam z pracy, było tego 10 kuponów po 20 złotych. Wytrzepałąm je z portfela w deszczowy dzień, jeden znalazłam potem przy płocie koło domu. Szkoda mi było , nie powie, ale pogodziłam sięz tym ,ze ich nie mam i nie bedę mieć. Powiedziałam o tym koleżance w pracy. Jakieś dwa tygodnie później ktoś z kadr do mnie zadzwonił z pytaniem czy to ja zgubiłam 9 talonów. Okazał osię, że anonimowy ktoś znalazł je, a poniewąz miały pieczątkęz adresem firmy, odesłał na ten adres. Ta osoba nie podałą nawet swojego adresu na odwrocie koperty, więc nie mogłam podziękować. W każdym razie byłam w szoku.
            • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 15:34
              A Ty chyba już tak masz, że jak tylko trafi się okazja, to sobie na Kvmie poużywasz. W sumie rób sobie co chcesz - to świadczy tylko o Tobie.Nie bardzo rozumiem gdzie Ty widzisz to sedno sprawy, do którego trzeba by docierać (na dodatek na priv) Owszem wymieniliśmy jakieś privy, ale za bardzo nic z nich nie wynikło. Ja odpowiedziałem wprost na pytanie Miśka i nawet Ona sama przyznała, że się zezłościła. Jeśli Ty uważasz, że korzystanie z cudzejś pracy bez płacenia za nią (i bez zgody osoby która tą pracę wykonała) jest w porządku to napisz to wprost, a nie zasłaniaj się moim wrednym charakterem. Nikogo tu wbrew Twoim słowom nie osądzałem. Podobnie jak nie osądzałem Ciebie podczas tej historii, która nie daje Ci jak widzę do dziś spokoju. To że łatwo przychodzi Ci robić projekcje na temat tego co myślą i robią inni ludzie już sobie wyjaśniliśmy (mam nadzieję).
        • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 23:37
          Wiesz KvM tak to uprościłeś, że aż boli ... Czemu patrzyszna kogoś kto kopiuje te bajki jak na złodzieja ? Pójdę trochę innym tokiem myślenia :To właściciel praw autorskich jest złodziejem.Ponieważ mającą ogromną firmę, żeruje na znacznie mniej majętnych niż on.Ot proste nie ?
          • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 01:41
            Bo uczciwość to prosta sprawa - wcale nie trzeba jej komplikować. Powiedz jakbyś się czuła gdybyś pracowała dla jakieś firmy i nie dostała za to wypłaty? Czy nie nazwałabyś tego złodziejstwem? Czy gdybyś odziedziczyła wcześniej multimilionową fortunę, to fakt, że ktoś Ci nie zapłacił za Twoją pracę byłby przez to mniej krzywdzący dla Ciebie? Gdyby Twój pracodawca powiedział Ci: "No wie Pani co? Odziedziczyła Pani znaczny majątek i ma Pani czelność domagać się wypłaty?" Jak byś się wtedy czuła? No może byłoby Ci akurat wszystko jedno, bo pieniędzy masz dość, ale czy to nie byłoby jednak świństwo? Zwróć uwagę jednak, że tak naprawdę to wcale nie wiemy, czy jakaś firma jest bogata, czy biedna. Bogactwo tu jednak nie ma nic do rzeczy. Jeśli każdy będzie myślał tym torem, to wszyscy będą kupować na stadionie. Kto wtedy będzie chciał nagrywać tą muzykę, czy filmy? Dlaczego uwarzasz, że można komuś nie zapłacić za jego pracę? Jest tyle muzyki, filmów, programów, które są za darmo - nie można z tego korzystać (jeśli ktoś "musi")? (Owszem wielkie wytwórnie zarabiają sporo, ale co to ma do rzeczy? Czy tym samym ktoś ma prawo je okradać? Bogatego można okraść, a biednego nie? Kto Cię nauczył takich zasad moralnych? Chyba nie Biblia? Gdybym nie wiedział, że są jednak społeczeństwa, gdzie takie myślenie spotyka się z ostracyzmem, to pomyślałbym, że ja chyba jestem z kosmosu.
    • Gość: Morud Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 15:09
      Powiedzcie mi jak to jest, że KVM potrafi ze wszystkiego zrobić przysłowiowe WIDŁY ???????????Powidz A, a on armatę wyciągnie !!!!!!Co za człowiek?Dziewczyna się chciała wyżalić, a ten na nią napada. Nie podoba mi się to !!!!!Monika
      • Gość: Misiek Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 15:18
        Monika, nie przejmuj się. Już dawno zauważyłam, że KvM jest osobą, która właśnie lubuje się w psuciu ludziom nastroju i w ogóle chyba uwielbia oczerniać ludzi. Był chyba współtwórcą większości afer na edziecku. Jak to się mówi: ten typ tak ma.I jeżeli o mnie chodzi, to odpisałam mu i już. Jak chce to niech odpowie mi na pytania, a jak nie - no to .... Ale niech nie robi zadymy, bo nikt (chyba nikt, ja na pewno nie) tego tutaj nie chce.
        • Gość: guest Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 16:37
          A mnie sie to podoba! KvM ma swoje zdanie i w przeciwieństwie do Was nie boi sie nazywać rzeczy po imieniu. Przyznam szczerze ,że już kilka razy mnie samej nieźle dołożył :gun: ale lubie go coraz bardziej! KvM jesteś wielki! :love:Fanka
        • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 16:37
          A mnie sie to podoba! KvM ma swoje zdanie i w przeciwieństwie do Was nie boi sie nazywać rzeczy po imieniu. Przyznam szczerze ,że już kilka razy mnie samej nieźle dołożył :gun: ale lubie go coraz bardziej! KvM jesteś wielki! :love:Fanka
          • Gość: Misiek Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 16:47
            to może jeszcze podpisz się - bo jak na razie mogę podejrzewać, że to on sam napisał
          • Gość: guest Re: Uczciwość- a ja przeciwnie:) IP: *.* 26.03.02, 17:28
            Mnie niestety KvM coraz bardziej rozczarowuje i nudzi.Przede wszystkim myślałam że nie ma kłopotów z wagą ;)Po drugie łatwo przewidzieć co odpowie i na które posty Po trzecie te ciągłe rządania argumentów blee :lol:Rozczarowana Ewa :hello:
            • Gość:  Dorka Re: Uczciwość- a ja przeciwnie:) IP: *.* 26.03.02, 17:55
              ?????????Nie wiedziałam, że KvM jest tu na etacie gwiazdora, bawidamka, czy czego tam jeszcze.Taki ciekawy temat, czyżbyś nie miała nic mądrego do powiedzenia?Dorkaimpresario KvM"aRozczarowanych przepraszamy
              • Gość: guest Re: Uczciwość- a ja przeciwnie:) IP: *.* 26.03.02, 18:07
                Ty nie bądź taka ostra, bo nas stąd wyrzucą ;-) A swoją drogą to ciekawe, że obok mojej fatalnej ortografii doszła teraz nadwaga ;-). Podstawa to mocne argumenty :grin: (no te akurat co poniektórych nudzą).Pozdrowienia z roboty :-)
        • Gość:  Dorka Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 16:53
          Jako, że KvM jest w terenie , czuję się odpowiedzialna za obronę jego honoru ;-)Dorka mama Wojtka napisała/ł:> Monika, nie przejmuj się. Już dawno zauważyłam, że KvM jest osobą, która właśnie lubuje się w psuciu ludziom nastroju i w ogóle chyba uwielbia oczerniać ludzi.<Skąd takie twierdzenie? Podaj rozsądny przykład tego oczerniania. A tak w ogóle ;-) to ludzie sami sobie psują nastrój. Jak można - wypowiadając własne poglądy - popsuć komuś nastrój? Chyba tylko niedojrzałemu, zakompleksionemu człowiekowi, który myśli, że wszyscy czychają tylko, by mu nogę podstawić. > Był chyba współtwórcą większości afer na edziecku.A skąd Ty to wiesz? I jakie afery masz na myśli?> Ale niech nie robi zadymy, bo nikt (chyba nikt, ja na pewno nie) tego tutaj nie chce.<Właśnie zadymę robisz Ty słowami, które wyżej przytoczyłam.Muszę zgodzić się z tym, co napisał KvM - kopiowanie cudzej pracy jest złodziejstwem. Wniosek z tego taki, że prawie wszyscy jesteśmy nieuczciwi. Mam na myśli Uczciwość rozumianą jako wartość etyczną i moralną.Kiedyś podpatrzyłam, jak moja "kuzynka" robi makatkę z włóczki. Zapragnęłam zrobić coś podobnego i ukradłam jej pomysł na wyjątkowe hobby. Tak, to była kradzież, jak kradzieżą jest kopiowanie płyt CD, kaset i filmów video. Zgadzam się z Lilly.Ludzie zawsze coś kradli, zawsze byli nieuczciwi - poprostu taki jest człowiek: słaby.Jeden okrada staruszkę z renty, inny państwo - szmuglując wódę bez akcyzy, jeszcze inny nie odda całej reszty klientowi,a inny nie powie żonie ile naprawdę zarabia.Są "sfery" życia, kiedy jesteśmy bez skazy i są takie, gdy pozwalamy sobie na większą lub mniejszą nieuczciwość wobec bliźniego bądź samego siebie.Nie spotkałam jeszcze "świętego" na swej drodze.Tak więc wracając do Twojego pierwszego postu,spotykam się ze zwykłą ludzką uczciwością codziennie, ale jest ona dla mnie czymś normalnym, dlatego nie piszę na ten temat peanów. Zdarza się natomiast, że mnie ktoś oszuka - jak pan, który sprzedał mi brzydką marchew, choć się zarzekał, że jest w dobrym stanie. Cóż, dziś nie otworzyłam mu drzwi...Staram się być uczciwa - żyję wg zasady: " Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe". Człowiek sam dokonuje wyboru - skopiować, czy nie? Być może z trudem rozumiemy, że to też kradzież, bo nie zastanawiamy się, że ktoś tę płytę nagrał, by zarabiać na jej sprzedaży.Dorka m. Eleonory i Marceliny
          • Gość: guest Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 16:58
            Zapewniam, że nie jestem KvM ani nie jestem z nim w żaden sposób spokrewnina! Nie podpisze sie , bo i po co?! Jemu sie w głowie poprzewraca , a Wy drogie koleżanki mnie przy najblizszej okazji zeżrecie!PozdrawiamStała uzytkowniczka forum i fanka KvM
            • Gość: guest Re: Uczciwość - fanki IP: *.* 26.03.02, 17:24
              Nie jestem ludożercą!Gustuję w bardziej wyrafinowanych smakach ;)
          • Gość: Misiek Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 17:13
            mama Sikorek napisała/ł:> Jako, że KvM jest w terenie , czuję się odpowiedzialna za obronę jego honoru ;-):)> Skąd takie twierdzenie? Podaj rozsądny przykład tego oczerniania. Słynna sprawa sakury - chyba wystarczy> A tak w ogóle ;-) to ludzie sami sobie psują nastrój. Jak można - wypowiadając własne poglądy - popsuć komuś nastrój? Chyba tylko niedojrzałemu, zakompleksionemu człowiekowi, który myśli, że wszyscy czychają tylko, by mu nogę podstawić. Może właśnie dlatego pytam, czy inni też tak mają? Może jestem zakompleksiona, niedojrzała? Może gdybym otrzymała odpowiedzi na pytania, a nie analizę psychologiczno-etyczną siebie dojrzałabym?> > Był chyba współtwórcą większości afer na edziecku.> A skąd Ty to wiesz? I jakie afery masz na myśli?Mam takie wrażenie - jesli jest głośno to tam jest. > > Ale niech nie robi zadymy, bo nikt (chyba nikt, ja na pewno nie) tego tutaj nie chce.<Napisałam to po tym, co przeczytałam na swój temat - miłe to nie było. Jakby ktoś kogoś obmawiał w jego obecności.> Właśnie zadymę robisz Ty słowami, które wyżej przytoczyłam. ??? - skoro tak twierdzisz> Muszę zgodzić się z tym, co napisał KvM - kopiowanie cudzej pracy jest złodziejstwem. Wniosek z tego taki, że prawie wszyscy jesteśmy nieuczciwi. Mam na myśli Uczciwość rozumianą jako wartość etyczną i moralną.> Kiedyś podpatrzyłam, jak moja "kuzynka" robi makatkę z włóczki. Zapragnęłam zrobić coś podobnego i ukradłam jej pomysł na wyjątkowe hobby. Tak, to była kradzież, jak kradzieżą jest kopiowanie płyt CD, kaset i filmów video. Ja też się z tym zgadzam.Zgadzam się z Lilly.> Ludzie zawsze coś kradli, zawsze byli nieuczciwi - poprostu taki jest człowiek: słaby.> Jeden okrada staruszkę z renty, inny państwo - szmuglując wódę bez akcyzy, jeszcze inny nie odda całej reszty klientowi,a inny nie powie żonie ile naprawdę zarabia.> Są "sfery" życia, kiedy jesteśmy bez skazy i są takie, gdy pozwalamy sobie na większą lub mniejszą nieuczciwość wobec bliźniego bądź samego siebie.No więc, czy kopiując kasetę stałam się od razu złodziejem okradającym wszystkich z wielkich pieniędzy? Czy może z czegoś innego jeszcze? Zgadzam się, że jest to kradzież.> Tak więc wracając do Twojego pierwszego postu,> spotykam się ze zwykłą ludzką uczciwością codziennie, ale jest ona dla mnie czymś normalnym, dlatego nie piszę na ten temat peanów. Zdarza się natomiast, że mnie ktoś oszuka - jak pan, który sprzedał mi brzydką marchew, choć się zarzekał, że jest w dobrym stanie. Cóż, dziś nie otworzyłam mu drzwi...> Staram się być uczciwa - żyję wg zasady: " Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe". I tego właśnie oczekiwałam - waszych doświadczeń w tej materii. Niczego więcej.> Człowiek sam dokonuje wyboru - skopiować, czy nie? Być może z trudem rozumiemy, że to też kradzież, bo nie zastanawiamy się, że ktoś tę płytę nagrał, by zarabiać na jej sprzedaży.Być może i tak jest.Swoją drogą, myślę, że każdy powinien się bronić sam. Małżeństwo wcale nie nakłada takich obowiązków. Mam nadzieję na zakończenie tej bezowocnej dyskusji.Jeśli ktoś chce, niech odpowie na moje pytania, jeśli się komus nie podoba - niech nie pisze.
            • Gość:  Dorka Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 26.03.02, 17:46
              Misiek, rence normalamente opadają!Dlaczego uważasz tę dyskusję za bezowocną?Dlatego, że ktoś nazwał po imieniu to, co z koleżanką zrobiłyście? Pisząc o takich sprawach musisz być gotowa i na taki odzew.Ale do rzeczy: > Słynna sprawa sakury - chyba wystarczy<Otóż nie wystarczy, bo ja mam nieco inne wejrzenie na tę sprawę. śledziłaś to uważnie, czy "obiło Ci się o uszy"?> Był chyba współtwórcą większości afer na edziecku.> > A skąd Ty to wiesz? I jakie afery masz na myśli?> > Mam takie wrażenie - jesli jest głośno to tam jest. To się nazywa "rozsądne przykłady" > Napisałam to po tym, co przeczytałam na swój temat - miłe to nie było. Jakby ktoś kogoś obmawiał w jego obecności.>Jak to "obmawiał"? Napisał wprost. I chyba zgadzisz się, że to obiektywna prawda? > No więc, czy kopiując kasetę stałam się od razu złodziejem okradającym wszystkich z wielkich pieniędzy? Czy może z czegoś innego jeszcze? Zgadzam się, że jest to kradzież.Właśnie, Misiek, Ty jedna nie wyrządzasz dużej szkody, ale takich "złodziejaszków" są tysiące. My wszyscy nimi jesteśmy, jeśli choć raz zetkniemy się z kopią, piracką płytą czy kasetą. To bezsporny fakt i nie ma się co obruszać. Tak jest i już. Jedyne, co możemy zrobić , to uświadomić sobie to wszystko i następnym razem świadomie podjąć decyzję: kupię pirata, przegram kasetę, nie oddam mamie reszty z zakupów, nie dotrzymam danego sobie słowa... Mamy wolny wybór.> > I tego właśnie oczekiwałam - waszych doświadczeń w tej materii. Niczego więcej.Więc dlaczego na koniec stwierdzasz, że ta dyskusja jest bezowocna? > Swoją drogą, myślę, że każdy powinien się bronić sam. Małżeństwo wcale nie nakłada takich obowiązków. Ależ to nie obowiązek, to czysta radość. :-) ;-)"Dorka adwokat diabła
              • Gość: guest Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 27.03.02, 10:39
                mama Sikorek napisała/ł:> Misiek, rence normalamente opadają!Taki był mój , przyznam, dość złośliwy zamiar> Dlaczego uważasz tę dyskusję za bezowocną?Bezowocne uważam szukanie Twoich argumentów, to wszystko> Jak to "obmawiał"? Napisał wprost. I chyba zgadzisz się, że to obiektywna prawda?Zgodzę się, ale jakoś tak to odebrałam, jakby nie mówił do mnie tylko koło mnie (może byłam zbyt zacietrzewiona?) > > No więc, czy kopiując kasetę stałam się od razu złodziejem okradającym wszystkich z wielkich pieniędzy? Czy może z czegoś innego jeszcze? Zgadzam się, że jest to kradzież.> > Właśnie, Misiek, Ty jedna nie wyrządzasz dużej szkody, ale takich "złodziejaszków" są tysiące. My wszyscy nimi jesteśmy, jeśli choć raz zetkniemy się z kopią, piracką płytą czy kasetą. To bezsporny fakt i nie ma się co obruszać. Tak jest i już. > Jedyne, co możemy zrobić , to uświadomić sobie to wszystko i następnym razem świadomie podjąć decyzję: kupię pirata, przegram kasetę, nie oddam mamie reszty z zakupów, nie dotrzymam danego sobie słowa... Mamy wolny wybór.No tak, ale nawet pomijając fakt, że nie każdego stać na zakup iluś tam bajek, to właściwie najbardziej zasmuciło mnie w tej sprawie to, że dziecko chciało posłuchać bajki, ucieszyło się nie powiem jak, a tu... :( niewiele słychać. Moja wina, bo naobiecywałam złote góry i zamiast najpierw sprawdzić - od razu dałam dziecku jako prezent :( > Więc dlaczego na koniec stwierdzasz, że ta dyskusja jest bezowocna? jw. > Ależ to nie obowiązek, to czysta radość. :-) ;-)A, chyba, że tak :)> Dorka adwokat diabłaZ reguły nie cierpię adwokatów i może dlatego byłam tak zacięta (przyznaję się, że próbuję się pozbyć tej zaciętości, chociaż horoskopy nie kłamią i jestem żywym przykładem skorpiona ;) ). Ale Twoje wystąpienia w imieniu samego diabła rozbroiło mnie :)
                • Gość: guest Re: Uczciwość - do Morud IP: *.* 27.03.02, 10:50
                  >No tak, ale nawet pomijając fakt, że nie każdego stać na zakup iluś tam bajek, to właściwie najbardziej zasmuciło mnie w tej sprawie to, że dziecko chciało posłuchać bajki, ucieszyło się nie powiem jak, a tu... niewiele słychać. Moja wina, bo naobiecywałam złote góry i zamiast najpierw sprawdzić - od razu dałam dziecku jako prezent Mógłbym "złośliwie" napisać, że Twoje dziecko doznało większej krzywdy dostając w prezencie rzecz ukradzioną. Ale nie chcę już rozstrząsać tego tematu (bo znowu ktoś napisze, że się pastwię nad niewinnymi)Wiesz nas też nie stać na nowe bajki co tydzień, czy co miesiąc. Kupiliśmy jedną płytę jakieś 2, czy 3 miesiące temu i do tej pory Eleonora je ogląda - mimo, że nie mamy TV jakoś jej to wystarcza (choć pewnie chętnie oglądnęłaby coś nowego).Te 20 zł to dla nas nie jest cena złego przykładu dla dziecka.
    • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 18:11
      Mój maż miał kiedyś (teraz wreszcie się tego oduczył) manię zostawiania dokumentów z pieniędzmi na dachu samochodu gdy coś np pakował do auta. Potem wsiadał, ruszał a dokumenty zostawały na dachu. Raz mu spadły, zorientował się, zatrzymał, wziął i wszystko skończyło się ok. Ale dwa razy nie zauważył i dokumenty z pieniędzmi zgninęły. Raz znalazła je jakaś pani, zadzwoniła, pojechaliśmy do niej, nie chciała się nawet tknąć znaleźnego. Drugim razem dokumenty znalazł kierowca PKS, również skontaktował sie z mężem i oddał wszystko. Mnie natomiast kiedyś ekspedientka w sklepie wydała za dużo 10 zł, zwróciłam jej uwagę że się pomyliła. Ona była tak zdziwiona tym faktem (tym, że nie wzięłam tych pieniędzy), że w nagrodę dała mi całkiem ładny wisiorek, który MUSIAŁAM wziąć. Powiedziała, że teraz rzadko spotyka się uczciwych ludzi. No cóż, ja w przeciwieństwie do tej pani mam jak do tej pory pozytywne doświadczenia w tej kwestii, czego wszystkim życzę. :)))
    • Gość: M_iśka Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 21:53
      Dorcia wiesz uczciwość popłaca.Odkąd pamiętam zawsze oddawałam znalezione portfele.To było silniejsze odemnie :) teraz myślę,że to chyba sam Bóg wystawił mnie na próbę.I widocznie ją zdałam,bo kiedy ja zgubiłam swój portfel dziewczyny które go znalazły przysłały mi pocztówkę gdzie mogę go odebrać.Pojechałam do nich z wielgachną bombonierą.I byłam w szoku bo spodziewałam się spokojnych studentek a zobaczyłam szalone pankówy(nic do nich nie mam oczywiście)i jak tu ludziom nie wierzyć?
      • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 10:48
        A mnie właśnie nigdy nie popłacała :cry:Zawsze jak oddałam za dużo wydanych mi pieniędzy to patrzono na mnie jak na ufo - naprawdę. Jak kiedyś złapałam w sklepie złodzieja, to nawet mi nie podziękowano :( . Przykre. A potem kilka osób mi powiedziało, żebym następnym razem uważała kogo łapię, bo łapanie złodziei-cyganów (nie widziałam, że to cygan, po prostu zabrał z półki i schował pod kurtkę, a to właśnie zauważyłam) może się źle skończyć... No i teraz, rzeczywiście patrzę na złodziei w ten sposób, że najpierw sprawdzam, czy mają obstawę, a potem podchodzę do kogoś z ochrony i mówię o tym. Serio, staram się być uczciwa, ale nie chcę być kanonizowana za życia, więc troszkę oszukuję ;) . Dziękuję osobom, które uznały moją nieuczciwość za szkodę małego kalibru - podnosi mnie to na duchu :) .
    • Gość: olaaaa2 Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 22:20
      to ja jestem nieuczciwa !- kupuję kasety CD na stadionie 10-lecia - wiem to okropne ale mój budżet rodzinny widzi zasadniczą róznice w cenie !!!!!! (mimo skończonych dawno temu 19 lat lekka aluzja do poprzedniej wypowiedzi) - jem kajzerki w marketach typu geant nie płacąc za nie - wiem to nieładnie ale kilkakrotnie nabito mi towary x2 (poczatkowo zgłaszałam reklamacje - kolejki mnie skutecznie zniechęciły)i teraz możecie napisać o mnie co chcecie !!!! a teraz coś pozytywnego - oddałam portfel z pieniędzmi !, przy pomyłce kasjerki oddałam pieniądze ! (pomyliła sie 300 zł) i myśle że takie nieuczciwości jak moje zdarzają sie wszystkim - czy nie mam racji ?? ola
      • Gość: olaaaa2 Re: Uczciwość IP: *.* 26.03.02, 22:39
        jeszcze sie dopisze - ide spać i wyprzedze pytaniaktoś może powiedzieć że nieuczciwość to nieuczciwość i że nie ma róznicy miedzy nieoddaniem porfela a zjedzeniem kajzerki w sklepie - A ja widze róznice i nic na to nie poradze !!!!!! wiec zjadam kajzerki i kupuje kasety pirackie nie obciążając mojego sumienia - ola
        • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 00:15
          No ciekawe co to za różnica. Chodzi o to, że kajzerka mało kosztuje, czy może o to, że okradać bogatego (czy rzeczywiście?) to nie wstyd? Dla mnie kupowanie płyt na stadionie jest gorsze nawet niż taka zwykła drobna kradzież. Płytami ostatnio handluje coraz częściej mafia - za Twoje pieniądze oni kupują broń, narkotyki i okaleczają i zabijają ludzi, no ale dla Ciebie to nic złego. Spox.
          • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 02:31
            Hipermarkety za Twoje pieniądze egzystują dzięki czemu, nadal nie odprowadzają pieniędzy tak jak inne firmy do budżetu państwa polskiego (ulgowe traktowanie hipermarketów)Okradając w ten sposób nasz kraj.Nadal zatrudniają ludzi na beznadziejnych warunkach.Spox.Mafia nie zmusza Cię do kupowania narkotyków, jeżeli używa broni to raczej sporadycznie i to z reguły w własnych porachunkach.Ok.Mała deklaracja : Nie popieram mafii, ani jej metod działania.Nie kupuję w hipermarkecie bo poprostu nie mogę.Znajomi pracowali w kilku i wiem na jakich zasadach się ta "praca" odbywa.Nie będę popierać i finansować czegoś takiego.
            • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 08:13
              No widzisz najprawdopodobniej koleżanka Miśka przyjęła Twój tok rozumowania - "skoro Ona okrada wytwórnię płytową to ja jej nagram na zniszczonych kasetach". Co ma do rzeczy kwestia rzekomego łamania prawa przez hipermarkety? Kto Ci daje prawo do ich okradania? Inna sprawa, że ktoś wybrał ludzi którzy dają te ulgi supermarketom, pozwalają im traktować pracowników niezgodnie z prawem. Może zamiast okradać hipermarkety powinniśmy raczej trochę się zastanowić zanim wybierzemy debili i złodzieji?Co do mafii - mnie nie zmusza mafia akurat do niczego, ale ta broń tak się składa często służy do wymuszania haraczy itp. Zresztą nie będę z Tobą na ten temat dykutował - nie ten poziom - wybacz.
              • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 11:42
                Błąd tkwi że z góry zakładasz jakiś podobno "mój" tok myślenia.Mniejsza o to.> Co ma do rzeczy kwestia rzekomego łamania prawa przez >hipermarkety?Co ma ? Hmm to proste :)Gdy olaaaa2 bierze sobie kajzerka to należy to potraktować jako wymianę skoro hipermarket zachowuje się nie fair w stosunku do nas polaków pozbawiając nasz kraj zysków z własnej sprzedaży.Widzisz teraz dzięki takiemu nieetycznemu zachowaniu olaaaa jest stratna ponieważ np. nie może sobie pozwolić na badania w szpitalu które powinny być refundowaneprzez kasy chorych.Ponieważ budżet jest dziurawy.W ekonomii istnieje coś takiego jak kompensacja należności.> Kto Ci daje prawo do ich okradania ? Nikt mi nie daję i tego nie robię, dlatego jestem biedna.> Inna sprawa, że ktoś wybrał ludzi którzy dają te ulgi > supermarketom, pozwalają im traktować pracowników> niezgodnie z prawem. Może zamiast okradać hipermarkety> powinniśmy raczej trochę się zastanowić zanim wybierzemy > debili i złodzieji?Próżny trud, ponieważ nigdy takich ludzi nie wybierzesz, powód jest prosty, ludzie o czystych intencjach i prawych zasadach moralnych "nie pchają się" do władzy.O tym możemy już zapomnieć. > Co do mafii - mnie nie zmusza mafia akurat do niczego, >ale ta broń tak się składa często służy do wymuszania >haraczy itp. Zresztą nie będę z Tobą na ten temat >dykutował - nie ten poziom - wybacz.Ja też nie, z tego samego powodu.
              • Gość: Ika Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 12:03
                Wiesz, KvM... jestem zdegustowana :( I jeśli już mówisz o poziomie, to dodam, że Twój poziom raczej nie obliguje nas do merytorycznej dyskusji z Tobą :( I wydaje mi się, że powinieneś przeprosić osobę, pod adresem której to powiedziałeś (zdaje się, że Nexus..?). Ale oczywiście tego zapewne Twój kręgosłup moralny nie przewiduje...P.S. A tak w ogóle, to ktoś tu miał rację mówiąc, że ze wszystkiego potrafisz widły zrobić. Kompletnie nie zrozumiałeś, co miała na myśli Miśka pisząc swój post. Popadasz w mocną przesadę, aż chyba sam zaczynasz się w tym gubić.I dodam jeszcze, że ja też kopiuję fragmenty książek, kseruję materiały - są mi niezbędne do egzaminów, prac. A w bibliotekach jest np. jeden egzemplarz. Ciekawe, nie wiedziałam, że to może być powód, dla którego taki KvM chętnie zesłałby mnie na galery! :lol:Tacy ludzie właśnie doprowadzają do tego, że potem ludzi się będzie zamykać za pierdoły typu rzucenie papierka na chodnik, a dla morderców nie będzie miejsca (już czekają długo na wyznaczenie miejsca odbycia kary).Może trochę chaotycznie, ale temu od "debili i złodzieji" udało się mnie zapienić.
        • Gość: Ika Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 00:49
          Olaaaa2, bravo!!! :)Dziewczyny, macie rację, w KvM jest coś takiego, że człowiekowi się wszystko przewraca w środku, jak czyta jego posty... Nie czarujmy się - lubi wetknąć kij w mrowisko, to się czuje. I nie obchodzi mnie, że zaraz napadnie na mnie jego żona plus fanka z żądaniem argumentów i przykładów ;)Olaaa, kajzerek nie wyżeram w hipermarketach, ale kupuję płyty na Stadionie, bo na oryginalne mnie nie stać, kupiłam też podróbki ciuchów GAPa, bo na wyjazd do Anglii mnie nie stać, kopiuję filmy, nagrania itp :) I niech się żaden KvM nie waży nazywać mnie złodziejem, bo kto mu dał prawo do takich ocen?? Świat nie jest czarno-biały, KvM, czas to sobie uświadomić. Jeśli nie znasz okoliczności, to nie feruj wyroków! To, co robisz nie jest "nazywaniem rzeczy po imieniu", ale prowokacją.Dziewczyny, myślę, że dla spokoju ducha lepiej takie prowokacyjne posty po prostu ignorować :)Buziaki,Ika.P.S. Olaaaa, ja też widzę różnicę pomiędzy pożarciem kajzerki czy kupnem płyty na Stadionie a nieoddaniem portfela. I chyba każdy rozsądnie myślący człowiek zobaczy tą różnicę :hello:
          • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 01:26
            No cóż - to nie do mnie te petycje - prawo do takich wypowiedzi dały mi odpowiednie ustawy - podobne są prawie na całym świecie - gdzie indzej może bardziej respektowane niż u nas. Ale mam dla Ciebie propozycję - zbierz 100 tys. podpisów (raczej nie będzie trudno znaleźć podobnie Ci myślących) pod projektem ustawy, która zmieni kodeks karny tak aby kradzież w pewnych "okolicznościach" nazywać inaczej, a złodzieja np. "potrzebującym, którego nie było stać". No możesz jeszcze sobie wybrać parlament, który zmieni odpowiednie przepisy. Jeśli to Ci się uda to ja już nie nazwę Cię złodziejem - możesz być pewna. Widzisz jak mnie na coś nie stać, to tego nie kupuję Ty chlubisz się tym, że to kradniesz, ja nawet jeśli to robię (a staram się nie robić), to się tego wstydzę. Zrozumiałbym może gdybyś nie miała co jeść (co rzecz jasna nie zmieniałoby tego, że to dalej kradzież).A to co Ci się przewraca w środku jak czytasz moje posty, to może są wyrzuty sumienia? Mimo wszystko jednak dobrze by to o tobie świadczyło.Wiesz z tymi argumentami to nie jest taki wielki znowu problem - dwa Ci podpowiem: nadwaga plus błędy ortograficzne. To w zasadzie wystarczy aby dowieść, że się mylę...
            • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 02:45
              Nie wolno zapominać że ustawy oprócz "dawania" Ci prawa do wypowiedzi na czyjś temat i nazywania go złodziejem, nakazują Ci również zgłoszenie takowego faktu do organów ścigania.Jeżeli tego nie zrobisz to masz współudział - takie życie.Aha i ważna rzecz, nie możesz nikogo nazwać złodziejem dopuki nie stwierdzi winy takiego człowieka niezawisły sąd w oparciu o materiał dowodowy.Teraz co do zmiany ustawy i wniosku obywatelskiego.Nie trzeba tego robić ponieważ tak już jest i jeżeli np. przywłaszczysz sobie portfel w autobusie od jakiegoś jegomościa i w tymże portfelu będzie mniej niż 200 zł (chyba taka jest teraz granica) to będzie nic innego jakWykroczenie o niskiej szkodliwości.To wszystko :)
              • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 08:17
                Owszem powinienem to zgłosić - tu mnie masz jestem współwinny. Wiesz sąd to może byłby potrzebny, gdyby nie to, że kilka osób się do tego przyznało z włąsnej nieprzymuszonej woli - nawet są z tego dumne (jak wywnioskowałem).To że kradzież na małą kwotę nie zostanie ukarana, to bynajmniej nie oznacza, że przestaje być kradzieżą.
    • Gość: Ika Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 01:33
      Na razie dowiodłeś, że miałam rację... :lol:I jeszcze jedno - używasz wielkich słów, zauważyłam, że się w tym lubujesz... czytając to nieodmiennie nasuwa mi się na myśl powiedzenie o krowie, która dużo ryczy, ale mało mleka daje... :grin:Kiedyś uczestniczyłam w ciekawej dyskusji akademickiej na temat prowokacji i prowokatorów różnej maści. Jednym z wniosków dotyczących osób prowokujących było, iż rekompensują sobie w ten sposób różne braki, kompleksy, monotonne zycie ;)I teraz mi się przypomniało :lol:
      • Gość: Ika Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 01:35
        A tak by the way, KvM... Kanonizowano Cię już..? Powinieneś dostąpić tego już za życia... Przy Twej prawości, krystalicznie czystym sumieniu, uczciwości... Ech, aż dech zapiera! :lol:
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 05:02
      No cóż, ja też mam "złodziejską" przeszłość. Ale nie czuję się winna, tłumaczę sobie to tym że tak mnie "wychowano".Ja należę do pokolenia które nagrywało, przegrywało i kopiowało co tylko się dało. Do złodziejskiego występku potrzebne były dwa radiomagnetofony i kabel do przegrywania. Muzykę zdobywało się w prosty sposób: słuchając PR 3 Polskiego Radia. Nie wiem czy tak się dalej dzieje, ale "za moich czasów" trójka puszczała nowe i starsze płyty w całości, podając nawet dokładnie czas trwania utworów. Miałam np. całą dyskografię Beatlesów na kasetach firmy Stomil. Oczywiście, kasety te szły w obieg dla wszystkich kumpli którzy z różnych powodów nie mogli sobie sami płyty nagrać. Nie mieliśmy innego dostępu do muzyki którą kochaliśmy. Potem pojawiły się kasety sprzedawane na ulicy na składanych stoliczkach turystycznych, i ja też je kupowałam, cała szczęśliwa że wreszcie mogę zdobyć płyty których nie udało mi się nagrać z radia. Jeszcze wtedy nie mówiono że to jest "kradzież".Pamiętam też że np. Rozgłośnia Harcerska nadawała programy komputerowe do nagrywania na kasety.I jak ja mam teraz przekonać samą siebie że takie kopiowanie jest be be, "czym skorupka za młodu... itd "Co prawda mogę dodać że obecnie jestem bardzo "uczciwa". Nawet nie wiem gdzie by tu zdobyć pirackie CD czy kasety video ( może u Chińczyków w chińskiej dzielnicy, oni są specami od sprzedawania np. papierosów szmuglowanych przez granicę bez podatku, albo skrzynek przez które można mieć TV kablową nie płacąc za nią ) Tak więc chodzę potulnie do sklepów i kupuję płyty i programy komputerowe (legalnie) których ceny są po prostu horrendalne, totalne przegięcie. Najbardziej wkurzają mnie wszystkiego rodzaju składanki na których dwie, trzy piosenki nadają się do słuchania a reszta to barachło. :gun: Pewnie, może ktoś powiedzieć nie kupuj, ale takie płyty są kupowane przede wszystkim przez dzieciaki które zarabiają pieniążki roznosząc gazety i pracując w weekendy w Mc Donald"s, jak tu wytłumaczyć małolatowi który "musi mieć" to czy inne nagranie że wytwórnia robi go w ten sposób w balona. I co się dziwić że ludzie idą na Stadion ... Przypomniały mi się wszystkie dyskusje prowadzone w prasie parę lat temu w związku z Napsterem. Nie osiągnięto porozumienia...Agnieszka :hello:PS. Chciałam dodać że w supermarkecie nic nie zjadam ( taka sucha kajzerka, bez herbaty :) ). Mimo wszystko według mnie byłaby to kradzież. No cóż, taki sobie double standard...
      • Gość: KvM Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 08:23
        No niestety Agnieszko - w pełni się z Tobą zgadzam - złodziejstwa nauczył nas socjalizm (nie tylko zreszą kradzieży dóbr niematerialnych). Nawet w prawie stosowne regulacje zostały zawarte zaledwie kilka lat temu. Ja też pamiętam jak jeździłem do "studia nagrań" przegrywać płyty CD na kasety. Jednak jak widzisszz sporo osób dalej tkwi w takim myśleniu - jest to z pewnością dla nich o wiele wygodniejsze.
    • Gość: suzimuzi Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 06:35
      Misiek. Moja historia moze nie jest podobna, ale moral bedzie ten sam. Gdy bylam na studiach to zawsze sama pisalam moje programy i projekty (studiowalam informatyke). Na koniec studiow w grupie 4 osobowej mielismy stworzyc wspolny program.Zaproponowalam zeby najlepsi na roku (z 8 osob bylo nas 3) stworzyli grupe i zrobili cos naprawde super.No ale oni sie uparli ze nie trzeba sobie pomagac, podzielimy sie i silni pomoga slabszym skonczyc studia. Ja sie uparlam ze nie nigdy nikogo o pomoc nie prosilam i nie bede za nikogo pisala (wiem ze jestem malpa, ale w ciagu 4 lat studiow oni mi tez niezle zalezli za skore).Jeszcze jedna kolezanka - nie z najlepszych ale z takich co cos robia zgodzila sie ze mna i.. zostalysmy same. Nikt nie chcial z nami byc w grupie, bo.. UWAGA.. z nami trzeba bedzie cos zrobic... Opowiedzialam wtedy o tym kolezankom ktore mi powiedzialy"Witaj w prawdziwym swiecie"...Historia zupelnie inna od Twojej Misiek, ale tak jest. Ja nie kopiuje filmow, ale sciagam czasem z i-netu.. muzyke tez sciagam z i-netu.. poza tym place za siebie wszedzie, nawet jesli zjem cos w hyper markecie to przynosze kasjerce papierek do zaplacenia.. nie daje lapowek.. i staram sie zyc uczciwie... Nie wiem czy to jest odpowiedz na Twoje pytanie. Powiedzmy ze chcialam Ci powiedziec "ja Cie rozumiem" ale tego nie zmienimy.Trzymaj sie :hello:Suzann
      • Gość: guest Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 10:54
        Właśnie takich odpowiedzi oczekiwałam - nie sądzenia mnie i moich czynów bez sądów (jak to zauważył Nexus - to należy do odpowiedniej komórki administracyjnej), tylko Waszych doświadczeń w tej materii. Ciekawość nie zna granic, nawet w tak banalnych, normalnych sytuacjacjach:)
    • Gość: Adzia Re: Uczciwość - co do praw autorskich IP: *.* 27.03.02, 08:16
      A wiecie co?Ja kupuję kasety. Bo na to mnie stać, a i w aucie mogę sobie posłuchać. Proste? Różnica w cenie między nowym CD a kasetą jest kolosalna i niczym nie uzasadniona, ale to nie zwalnia mnie od odpowiedzialności za swoje czyny.A jak CD-ki to raczej w komisie (takiej muzyki słucham, że poza komisem się raczej rzadko trafia). Proste? Dodam, że zdarza mi się coś przegrać - podobnie jak skserować fragment książki czy artykuł z gazety - myślę, że to czyn podobnej kategorii.Co do stadionu i podobnych instytucji to zgadzam się poniekąd z KvM . Wiecie aby na pewno, co finansujecie poprzez takie zakupy (o "piraty" mi oczywiście chodzi, o nic innego).Jeszcze chciałabym słów parę o jednym argumencie, który padł kilka razy, a którego po prostu znieść nie mogę - że jak ktoś postępuje nieuczciwie (taki ZAiKS na ten przykład), to i my możemy z nim zrobić to samo....albo nie, nie będę pisać na ten temat ;-) powiem tylko, że mnie takie stwierdzenia silnie osłabiają. A czemu jestem na to cięta - bo ostatnio w pracy mam do czynienia z podobną sytuacją. Osoba A odeszła z pracy i ma ją zastępować osoba B. Osoba A była pracą bardzo rozgoryczona i postanowiła, że w ramach zemsty nie nauczy osoby B tego, co robiła. Chciała się zemścić na dyrektorze, używając osoby B jako narzędzia pomsty - skutek jest taki, że dyrektor rzeczywiście ma zgryz, a największy zgryz ma Bogu ducha winna osoba B. Taka sobie przypowieść - o uczciwości i mszczeniu się za doznane krzywdy.I jeszcze mam pytanko - czemu to nie powinno się "żądać argumentów" w dyskusji? Czy to znaczy, że mogę na zadane pytanie odpowiedzieć "bo taaaak!" i to wystarczy?Pozdrawiam Agnieszka
      • Gość: Adzia Re: Uczciwość - a teraz na temat IP: *.* 27.03.02, 08:46
        No to odpowiadam na pytanie Miśka:Tak, ja w zasadzie spotykam się z uczciwością - jeśli chodzi o osoby tzw. przeciętne (bo nie da się ukryć, że parę razy okradziona zostałam :-( ). Z tym, że takich rzeczy, jak oddanie znalezionych pieniędzy nie traktuję jako łaskę, którą wyrządza nam znalazca, tylko jako święty obowiązek - i nie uważam, że jeśli ktoś oddaje rzecz znalezioną właścicielowi, to jest "anioł nie człowiek", tylko że po prostu robi to, co powinien. Wielokrotnie zdarzyła mi się pomyłka w sklepie i za każdym razem albo ja pieniądze oddawałam, albo mnie oddawano. Nic wielkiego.Natomiast zauważam brak uczciwości, jeśli chodzi w rozporządzanie własnością tzw. "społeczną", czy "państwową", jak kto woli. Dotyczy to osób zarówno na szczeblach władzy, jak też zwykłych ludzi, którzy sobie coś za łapówkę załatwiają (mandat, renta, prawo jazdy, zwolnienie lekarskie). Dużo tego, coraz więcej :-( I sama już nie wiem, czy można to usprawiedliwiać sytuacją społęczną - bo przecież do takiej sytuacji doprowadzili tacy sami zwykli ludzie, którzy znaleźli się przy władzy i zabrakło im - uczciwości właśnie...Oj, bo popadnę w pesymizm ;-) Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: Uczciwość - a teraz na temat IP: *.* 27.03.02, 09:47
          W wielkopolskim dodatku do "Wyborczej" jest dziś "forum gazeta.pl" o przestrzeganiu prawa. Pozwólcie, że zacytuję: "Skoro chcemy, żeby prawo było respektowane, musi być respektowane w całości, a nie tylko jego "sensowne" według was fragmenty. Przypomina mi się słynna historia o Nowym Jorku i jego burmistrzu Giulianim, który swój sukces w "oczyszczaniu" miasta z przestępczości zaczął od tego,że bardzo rygorystycznie zaczęto egzekwować WSZYSTKIE przepisy, nawet takie o niezaśmiecaniu ulic czy przechodzeniu na czerwonym świetle... Zachowajmy konsekwencje - skoro chcemy, żeby ludzie w tym kraju nabrali jakiegos szacunku do prawa i przestrzegali przepisów, to nie róbmy wyjątków..."Sama nie jestem bez winy ( kilka razy coś skopiowałam, chociaż teraz się staram tego nie robić), ale wstrętem mnie napawa podejście "napiszemy w papierach tak jak trzeba, a po cichu...zupełnie inaczej", jakieś wyciąganie pytań egzaminacyjnych (bez zadnego oburzenia ze strony prowadzacych zajecia), o kupowaniu prac magisterskich nie wspomnę. Jakos tak sie dzieje, że obchodzenie prawa, zwłaszcza na niby nieszkodliwą skalę, jest u nas postrzegane jako przejaw obrotności "radzenia sobie w życiu", bo takie durne przepisy, jak np. ograniczenie prędkości ktoś przecież wziął z sufitu, więc po co ich przestrzegać. Nie mówiąc o tym (ale to nie tylko polska specyfika), że bardzo często w kinie czy telewizji pokazuje sie nam (w tak ukochanych przez niektórych filmach sensacyjnych) DOBRYCH przestępców, którzy albo mieli jakiś bardzo chwalebny powód, aby popełnić przestępstwo, a nawet jesli nie, to są chociaż błyskotliwi i przystojni, kochają dzieci, zwierzątka i roslinki, natomiast policjanci, prawnicy i cała ta "hołota"... Niby nic, bo w końcu "to tylko bajka" i każdy dorosły człowiek wie, że zazwyczaj jest odwrotnie, ale tak naprawdę w podswiadomosci gdzies to zostaje, zwłaszcza u młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają funkcjonowac w społeczeństwie.Więc :dura lex sed lex. Chociaż, oczywiście, nie oznacza to, że wszystkie jego przepisy mają i z pewnościa niektóre powinny zostać zmienione, ale póki są, należy ich przestrzegać.
    • Gość: olaaaa2 Re: Uczciwość IP: *.* 27.03.02, 10:21
      Jestem ! widze że temat dalej aktualny więc się dopisuję.przeczytałam post Hermiony i teoretycznie się z nim zgadzam - teoretycznie bo polskie przepisy jakie sa kazdy wie ze swojego życia - niestety póki co nie możemy sie pochwalić takim burmistrzem jak w NY, no ale my mamy ogromną ilośc radnych (patrz stolica), którzy maja swoje diety, przywileje itp.itp. -kasa płynie szerokim strumieniem tylko do czyjej kieszeni ? - Ja osobiście uważam sie (mimo tych kajzerków, i kase CD) za osobe uczciwą. KvM napisał, że jeśli cos robi niezgodnego z przepisami (a stara sie nie robić) to potem sie tego wstydzi !!!! to ciekawe ???? i chyba jeszcze gorsze niż robienie czegoś złego z premedytacją !!!!!!!! czyli robimy źle a potem sie tego wstydzimy !!!!! no no no wracam do moich prac domowych, bo w końcu cóz ja gospodyni domowa (narazie) moge - pozdrawiam wszystkich ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka