Powiedzcie mi, czy często spotykacie się z uczciwością obcych osób? Kiedyś mój mąż znalazł portfel, a w nim: dokumenty firmowe, karty elektroniczne, pieniądze (ok. 800zł). Zadał sobie na tyle kłopotu, że zadzwonił na numer telefonu podany na karcie ubezpieczeniowej i poprosił o przekazanie info właściecielowi karty, że znaleziono portfel podając swój nr telefonu. Równocześnie daliśmy ogłoszenie bezpłatne w lokalnej prasie. Właściciele sybko do nas zadzwonili i w ramach znaleźnego mąż dostał 100 zł i czekoladę (którą ja pożarłam

). Przez cały tydzień odbieraliśmy telefony od osób, które również zgubiły swoje portfele.To był przykład uczciwości.Teraz o nieuczciwości:Mój mąż (znowu on

) poszedł na zakupy, kupił coś i odszedł od kasy, po chwili wrócił i powiedział, że nie wydano mu należnej reszty (brakowało mu 30 zł) - powiedział, że stał obok i liczył (chyba muszę go wysłać na kurs liczenia pieniędzy, tak na marginesie, bo to nie pierwszy raz

).Za pomocą internetu poznałam osobę, z którą chciałam wymienić się na bajki. Ja wiedziałam, że jestem w stanie zrobić bardzo dobrą jakościowo kopię i oczekiwałam (nie wiem właściwie dlaczego), że ta osoba również (chcąca wymienić się bajkami) zrobi dobrą kopię. Umówiłyśmy się, że kupimy nowe kasety i przegramy bajki. No i kupiłam kaset, zadałam sobie na tyle trudu, żeby bajki były nagrane tak samo głośno (nie wiem jak to się uczenie nazywa) i wysłałam. Koleżanka w tym samym dniu wysłała swoje kasety. I co się okazało? Są to nagrania na starych kasetach w bardzo złej jakości - same szumy, przerwy w nagraniu i przejścia z jednej bajki na drugą wymagają szybkiej zmiany głośności (inaczej ogłuchłabym). Nie chcę tu nikogo szkalować, bo nie o to chodzi. Po prostu w swej nawinności liczyłam, że dostanę w zamian coś, z czego będę zadowolona. A jak jest u Was? Czy też spotykacie takich ludzi na swojej drodze? Czy tylko ja trafiam na takich ludzi?Czy jestem pechowcem żyjącym w nierealnym świecie?Dorka