Dodaj do ulubionych

mam dosc tych cholernych kundli...

25.11.06, 11:34
mam dosc , jestem wsciekla, dziecko mi trzeci dzien z rzedu wlazlo NA
CHODNIKU w pie g....., co za bezczelnosc , co za prostactwo, jak mozna
wyprowadzic psa i pozwolic mi sie zes..... na srodku chodnika !!!!!!!!!!!
co za wiocha !!!!!!!
Obserwuj wątek
    • gosiik Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 11:50
      dosc powinnas miec cholernych wlascicieli, winy psa nie widze zadnej
      • mongolia4 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 26.11.06, 22:33
        miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,2258847.html
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35638,1395293.html
    • edycia274 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 11:50
      może to nie kundel ale rasowy pies?
      a może to jhakiś bezpański piesek smile)
      nie denerwuj się to nic nie da.
      • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 12:10
        oczywiscie ze jestem zla na wlascicieli , tyle ze ci wlasciciele powoduja ze
        coraz wiecej ludzi nie lubi psow , bo niby wiadomo ze wina wlasciciela ale i
        tak zlosc skupia sie na psie , i rozmawiajac widze ze coraz wiecej ludzi ma
        dosc psow w blokach a rzcaj ich durnych wlascicieli
        • abi3 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 12:42
          Kochana. To walka z wiatrakami. Czasami mam wrażenie,że tych psów jest coraz
          więcej. Odnoszę też wrażenie, że parki, skwery, zielona trawka,
          piaskownice....etc. są dla piesków, nie dla dzieci np.
          Ciesz się, bo tych g......w chwili obecnej jeszcze tak nie widać.
          Poczekaj aż spadnie śnieżek. Założę się...będzie bardziej brązowo niż biało hehe.
          A potem roztopy.....coż za przyjemność, wraz ze śniegiem, będą topniały psie
          odchody. Feeeeeeeeeeeeeeee.....a samym szanownym właścicielom to nie przeszkadza?
          Ale jak małe dziecko robi siusiu pod krzaczkiem, to drą japy wszyscy. Skandal...
          • kawka74 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 13:25
            ani pies nie powinien sr.. na chodnik, ani dziecko nie sikać na trawniku, pod
            krzakiem, na plaży - i będę darła japę w obu tych przypadkach
            a jak już pies zrobi, to sprzątnąć - torebka, szufelka i do kosza, koszy
            specjalnie na odchody jest coraz więcej
            zresztą co ja się będę produkować, temat tak sikania dzieci, jak sr.ania psów
            był poruszany wielokrotnie
            • babka71 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 14:27
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3754944.html
            • babka71 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 14:29
              Trzeba zmienic mentalność ludzi przeczytajcie wątek o Warszawie..walka z
              watrakami ale trzeba od czegos zacząć!!! n/t
            • dragon_fruit Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 14:42
              dziecko pol biedy, ale faceci lejacy gdzie popadnie to jest temat rzeka-jakos kobiety nie leja na trawniki
              • kawka74 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 14:58
                bo facet stanie sobie przy drzewku, udaje, że podziwia widoki, i leje
                kobieta ma więcej problemów technicznych wink
                • aliennis Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 17:36
                  Z tego słynie między innymi Polska w opiniach cudzoziemców-kupy ,psie kupy na
                  każdym kroku..smutne ale prawdziwe...
                  Od kilku dni u nas w parku (Kraków)
                  ) są specjalne kosze na zwierzęce odchody-nie zauważyłam jeszcze ,żeby ktoś
                  używał ich w ten sposób. Ludzie traktują je jak normalne kosze na śmieci.
                  ..nie nauczysz starego psa służyć...
                  • lucerka Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 17:51
                    aliennis napisała:

                    > Z tego słynie między innymi Polska w opiniach cudzoziemców-kupy ,psie kupy na
                    > każdym kroku..smutne ale prawdziwe...

                    Niestety, idac ulicami Berlina tez trzeba patrzec pod nogi. Nie tylko Polska...
    • aguskin Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 17:57
      powinni wprowadzic taki podatek od psa adekwatny do jego wielkości odchodów i
      powinny odpowiednie służby za ta kasę sprzatać, albo powinni to właścicielą na
      wycieraczce układać
      • nadka1 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 18:23
        Z pół roku temu moja córka bawiła się na trawce w parku,po chwili przyniosła mi
        psią kupę w rączce z pytaniem"cio to"-ręce mi opadły a jak napisałam o tym na
        forum swojego osiedla to zostałam zakrzyczana dlaczego puszczam dziecko do
        części parku która przeznaczona jest dla psów.Przepraszam że nie domyśliłam się
        że teraz parki dzielą się na dwie części dla psów i dla ludzi smile
        A dziś od bladego świtu pod moimi oknami ujadał pies pozostawiony pod
        sklepem.Ujadał prawie godzinę bo jego pani-starowinka tyle robiła zakupy.Ludzie
        czasem nie pomyślą,że komuś kto cały tydzień wstaje do pracy o 5 takie
        szczekanie w sobotni ranek, kiedy można pospać najzwyczajniej w świecie
        przeszkadza.
    • wozniakanna Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 19:59
      zgadzam sie psie kupy sa wszedzie, ale nie jestesmy nauczeni jako spoleczenstwo
      porzadku bo wywalamy papierki, gumy do zucia, pety i co popadnie na chodnik
      wiec tym bardziej pozwalamy psom robic. koszmar. a kupy po roztopach na
      chodnikach to dla mnie szczyt wszystkiego i jak jestem w stanie unikac tych na
      skweku bo wiedzac o ich niewatpliwej obecnosci przez skwerki w naszym kraju nie
      chadzam o tyle fruwac jeszcze nie potrafie i chodnikowych nie zawsze udaje mi
      sie ominac. i nie rozumiem jednego- jak ktos ma psa to zazwyczaj nie tylko w
      sezonie zimowym zeby nie wiedzial gdzie jest trawnik a gdzie go nie ma tylko
      przez caly rok i taki wlascicel pozwala swojemu psu zalatwiac sie na sniegu
      mimo ze wie ze pod nim jest chodnik i potem bedzie syf bo na trawce to by sie
      rozlozylo a tak to co najwyzej piesi sie rozloza na.... popieram idee koszy na
      psie kupki i sprzatania po swoim psie- jak ktos sie brzydzi niech psa nie
      kupuje. moze naprawde wysokie kary by pomogly? nie wiem.
      • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 21:55
        ale wogule jak tak mozna , jak mozna wyprowadzac psa ktory obsrywa wszystkie
        trawniki dookola , mi sie to w glowie nie miesci , po jaka chol.... trzymaja te
        psy w blokach ???? mieszkan pilnuja? samotne wieczory umilaja ( bo pana nie ma
        caly dzien w domu) , nade mna tez jakis ujadajacy kundel mieszka nie raz mi
        dziecko obudzil , wlasciciele psow i same psy wyzwalaja we mnie agresje po
        prostu mna trzesie .
        • abi3 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:23
          Widzę, dziewczyny,że mieszkacie w dużych miastach, gdzie pojemniki na psie
          kupy-to standart. Ja nie mieszkam w wiosce zabitej dechami, ale jakoś tych
          pojemników nie widzę......ale to może zależy od władz miasta! Nie wiem....U mnie
          w mieście, zlikwidowano podatek za posiadanie psa, więc wlaściciele czują się
          wyjątkowo bezkarni. Któraś z mam mi zarzuciła, zalatwianie się dziecka na
          dworze. Boże...ja nie jestem zwolenniczką robienia kupy przez dziecko, na plaży,
          gdzie wszyscy są ulożeni jak sardynki i najzwyczajniej brak jakiejkolwiek
          przestrzeni! Ale nie porównujmy, wysiusianie się malucha pod jakimś krzaczkiem
          (bo nie wytrzymał po prostu) do tego faktu,że psy leją i kupkują gdzie
          popadnie....już nawet nie w trawie...ale zwyczajnie, na chodniku....to może
          wszyscy wyjdźmy na dwór i załatwiajmy tam fizjologiczne potrzeby. Bo na dworze
          przyjemniej i nie brudzimy kibelków w domu. Ludzie, no proszę.....
        • lola211 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:30
          Nie zapedzaj sie za bardzo.Trzymaja psy, bo lubia ich towarzystwo- proste.Zycie
          wsrod zwierzat daje naprawde sporo radosci, choc niektorzy za chiny nie
          potrafia zrozumiec, o co chodzi.
          Czepiac sie mozna o psie kupy, ale juz Twoja agresja wobec psów źle o Tobie
          swiadczy.
          Niejedno dziecko potafi uprzykrzyc zycie sasiadom bardziej niz kilka psow razem
          wzietych- czy to znaczy, ze mam ziac do takiego dzieciaka nienawiscia?
          • abi3 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:35
            lola
            nikt nie ma żalu do psów. Wszyscy wiemy,że winni są właściciele. Bo najprościej
            wyprowadzić pupila, niech sra gdzie chce i kogo to obchodzi? Mnie to bardzo
            przeszkadza, każdego dnia, myję buty mojego syna....i wiesz co? rzygać mi się
            chce.Ale mam żal do władz miasta, spółdzielni czy kogo tam jeszcze,ze nie
            wprowadzają surowych kar, za pozostawione fekalia. Toniemy w gównach....i taki
            jest fakt. i nie ma to nic wspólnego z radością i chęcią posiadania pięknego
            czworonoga!
            • lola211 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:47
              > nikt nie ma żalu do psów

              No Syla ma wielki - kundle to i tamto, poczytaj jej posty.

              ze nie
              > wprowadzają surowych kar, za pozostawione fekalia.

              Najpierw niech stworza warunki do wywiazywania sie z tego obowiazku.Mieszkam we
              Wrocku, swojego yorka wyprowadzam na skwerek, gdzie nie ma ani jednego kosza na
              psie odchody.Zmuszona jestem wrzucac je do zwyklych, sprzatam z tego co widze,
              ja jedna.Nie ma zadnej kampanii uswiadamiajacej, nic.
              Straz miejska w ogole nie ingeruje, tak samo jak olewa grupki zapijaczonych
              meneli okupujacych skwerkowe lawki.
              Z checia zaplace wyzszy podatek za psa, by z tego finansowano sprzatanie, ale
              poki co nic sie w tym kierunku nie robi.
              Powiem szczerze, ze w moim rejonie nie widuje zasranych chodnikow, tylko
              trawniki, zima widok koszmarny, latem spoko- i tak nikt z trawnikow nie
              korzysta- coby nie niszczyc zieleni chyba.
              Ludzie trzeba najpierw uswiadamiac, a potem karac.
              • abi3 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:55
                Wiem, wiem....i dlatego piszę...ja nie mam żalu do psów(a co one mogą poradzić?)
                Ale ten ciemnogród ludzi mnie dobija. wiem także że miasto (nie ważne jakie),
                nie robi nic z tym problemem. A ja mam duży problem, bo mój synek, miast
                korzystać z zielonej trawy, bawić się spokojnie w piaskownicy czy biegać w parku
                - musi na co dzień zmagać się z psimi odchodami.....Chyba mnie rozumiesz? Nic
                mnie tak nie obrzydza, jak zmywanie z jego butów - gówien! W imię czego....a
                dlaczego właściciele psów (nie bacząc np. na surowe kary i inne zakazy) sami nie
                staraja się rozwiązać tego problemu. ? Czy zawsze i wszędzie musi być przymus
                państwowy?
              • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 23:19
                tak zapedzilam sie bo juz nie panuje nad soba , oczywiscie ze moja pretensja
                jest skierowana do wlascicieli ale jak sobie popisze to mi troche ulzy , pies
                nic nie winien , nie od niego zalezy ze ma wlascicieli ponizej wszelkiego
                poziomu
        • anka_mala Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:34
          Witam!
          Właśnie jestem po myciu kółek wózka z psich odchodów.
          Nie będę pisać co mi się cisnęło na język w czasie tej czynności.sad(
          Najgorsze jest to że na chodnikach te kupy są niewidoczne,leżą na nich
          liście i człowiek nie jest w stanie zauważyć takiej,,miny,,.
          Pozdrawiam Anna.
        • edycia274 syla 26.11.06, 22:17
          weż Ty się tak nie unoś. Tak psa w bloku mam bo mi mieszkania pilnuje, ogrzewa
          mnie w nocy, i wypełnia pustke w samotne wieczory,,jakaś Ty.....
          • syla113 Re: syla 27.11.06, 07:43
            jak widac nie tylko mnie problem wyprowadza z rownowagi ....... jak twoje
            dziecko wejdzie kilka razy w psia kupe i ty kilka razy z rzedu wrocisz po 20
            min spaceru do domu zeby umyc smierdzace buty i kola od wozka , jak kilka razy
            z rzedu bedziesz misiala rozbierac dziecko z ciuchow i potem za chwile znow je
            ubierac zeby ponownie wyjsc to wtedy moze bedziesz mi mogla powiedzie zebym sie
            nie unosila ale podejrzewam ze sama sie wtedy uniesiesz.pozdarwiam
            • edycia274 Re: syla 27.11.06, 11:29
              a myślisz, że co ja nie wlazłam nigy i moje dziecko też? że nigdy kół nie
              wycierałam prosze Cie, gówna psie nie tylko u Ciebie. Są ale nie musisz się tak
              unosic psów od kundli wyzywac itd. troche kultury.
              • syla113 Re: syla 27.11.06, 12:16
                1. przeprosilam , 2. gratuluje ci opanowannia , ty nigdy sie nie unosisz ? masz
                newry ze stali?
                • edycia274 Re: syla 27.11.06, 13:26
                  ja się unosze, jestem nerwus i to okropny. i dużo krzycze. ale nauczyło mnie to,
                  że nerwy i unoszenie się nic nie dają serio. własnie wróciłam ze spaceru z psem
                  i dzieckiem i ja dziecko i pies wszyscy wleżliśmy do psiej kupy. no ale moje
                  darcie chyab nic nie da.
                  • syla113 Re: syla 27.11.06, 14:18
                    i co przeszlas do porzadku dziennego nad tym? dla mnie mycie butow dziecka i
                    kol wozka z psich gowien jest jedna z najbardziej ohydnych rzeczy i do szalu
                    mnie doprowadza ze z powodu glupoty, lenistwa i prostactwa jakis wlascicieli
                    musze to robic. dzis znowu widzialam g... na srodku chodnika , byc moze
                    powinnam to olac bo sa wazniejnsze sprawy na swiecie ale to akurat mnie
                    szczegolnie wkurza
    • elza78 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:23
      powinni wprowadzic takie mandaty ze sam wlasciciel pieska by sie zesral na
      widok sumki to by nauczylo burakow porzadku...
      • abi3 Wyjełaś mi to z ust n/t 25.11.06, 22:27
        • syla113 Re: Wyjełaś mi to z ust n/t 25.11.06, 23:20
          mi tez
    • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:29
      U mnie są pojemniki na psie odchody a i tak widuję biedne psiaki wyprowadzane
      na 3 minuty na mini trawnik pod budynkiem chociaż 200 m dalej są pola i pies
      mógłby mieć full wypas bez konfliktów z ludźmi.
      Ludzie są durni i leniwi. Durni i leniwi. Ostatnio zwracałam uwagę sąsiadce,
      która nabywszy szczeniaka goldena wyprowadzała go na sikanie na zamknięty plac
      zabaw. Jak można być tak głupią !@#$%? Rozumiem, że wieczór, że babie się nie
      chce, że z klatki ma sekundę na ten trawnik wewnatrz budynków ale do cholery to
      plac zabaw dla maluchów. Wzięła psa to chyba wiedziała, że musi i pobiegać i
      załatwić się...
      • kawka74 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:31
        miałam kiedyś sąsiadkę, która wyprowadzała psa specjalnie na plac zabaw - bo
        teren ogrodzony i pies nie ucieknie
        masakra
        • dragon_fruit Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:39
          pies moich sasiadow-wilczur-sra na balkon jak im sie nie chce wyprowadzic!!!!!
          • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:43
            Pardon, ale to znaczy, że mądry pies. Nie brudzi w domu. Właściciele do
            uspienia.
            Mój owczarek świętej pamięci jak był szczeniakiem przed szczepieniem na nosówkę
            i nie wychodził na dwór też załatwiał się na balkonie na gazety.
            • dragon_fruit Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:50
              oni tego pine zamykaja na balkonie
              gazet brak
              takich ludzi powinno sie utylizowac
              • dragon_fruit Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:50
                psine
                • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:56
                  Czyli właściciele do odstrzału sanitarnego.
                  Rozumiesz, szczeniak może załatwiac się na gazetach dopóki nie może wyjść na
                  dwór. Przed szczepieniem jak załapie nosówkę to papa, żegnamy się z pieskiem. A
                  na nosówkę szczepi się (chyba, bo lata temu to było jak szczepiłam)
                  najwcześniej po 8 tygodniach i po szczepieniu na wściekliznę.
        • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:42
          U mnie na ten plac zabaw i skwer wychodzi się z klatki więc sąsiadka może
          szczeniaka nawet w kapciach wyprowadzać. Przyuważyłam 2 razy wieczorem (w dzien
          by się nie odważyła, bo stado nianiek i babć, by ją pognało) i zwrociłam uwagę.
          Głównie dlatego, że jak jedna osoba oleje zakaz to inne równiez i za chwilę
          sąsiedzi z czterech budynków będą swoje zwierzetam tam odlewać.
          Szczerze? Najbardziej zapieniają mnie pańcie z yorkami - shit wielkości świnki
          morskiej jest noszony na rękach, stawiany na chwilę i załatwia się gdzie
          popadnie. Dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie włascicielki yorków mają
          ekstremalne solarium na gębie i obcasiki...
          • dragon_fruit Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:43
            chcą być Paryż Hilton
            • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:45
              To chyba, kurde, nieco przerośniętą, bo widuję głównie baby dobrze po 50-tce...
              z tapirem na łbie i ubrane w jakieś lamparcie czy tygrysie wzorki.wink
              • kawka74 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:47
                przerośniętą, nie przerośniętą - czy to istotne? przecież ma takiego titititi
                maluśkiego kieszonkowego piesunia
                "bo ja jestem dla ciebie taka mala"
                • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:51
                  Głębokie zażenowanie wywoływał we mnie widok facetów z yorkiem z rana (jak
                  jeszcze żył ON-ek i wychodziłam z nim bladym świtem). Facet z yorkiem wyglada
                  równie atrakcyjnie i męsko jak facet ze świnką morską. Jamnik juz ujdzie,
                  zawsze można ściemniać, że myśliwski.P
          • lola211 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:51
            Triss- jak mozeszsmile).Obcasy i owszem, ale solara moja paszcza nie widziala z 15
            latsmile, moj yoras wali w trawe, nawet nie umie na chodniku, od razu zapyla w
            zieleninesmile, jestem chyba wyjatkiem;P.
            • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 22:53
              smile York to zasadniczo pies do polowania na szczury, w Irlandii toto trzymali,
              bo ekonomiczne w żarciu i zajadłe. York traktowany jako dodatek do torebki to
              deko nieporozumienie.
              Wyjątek jesteś i cudnie.smile Moje psy nie potrafiły załatwić się na chodniku.
              Nul. Blokada. Musiało byc zielono i najlepiej krzaczki, owczarek nieco
              wstydliwy był.P
              • lila1974 Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 22:59
                walił kupska tylko i wylącznie na chodniku, trawy się brzydzil wręcz.
                Zjawisko bylo o tyle zaskakujące, że przywedrował do nas z lesniczówki smile
                Do dziś mnie to zjawisko zastanawia.

                Sasiedzi mieli ze mnie ubaw, jak im czyścilam płyty przed furtką uncertain
                • triss_merigold6 Re: Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 23:00
                  Chciał się godnie zaadaptowac w mieście? DDD
                  • lila1974 Re: Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 23:04
                    nowobogacki smile

                    A najśmieszniejsze, że po drugiej stronie ulicy miał las najprawdziwszy.
                    Łeb bym mu urwała, a gadzina nawet nie spojrzał w tamtą stronę, póki nie walnął
                    u sąsiadów.

                    Zresztą mial mase różnych nawykow i był to najśmieszniejszy pies, jakiego w
                    życiu widzialam smile
                • abi3 Re: Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 23:03
                  lila1974 napisała:


                  > Sasiedzi mieli ze mnie ubaw, jak im czyścilam płyty przed furtką uncertain

                  Jejku. To ja bym Cię sfotografowała i umieściła w ramce nad łóżkiem.
                  Poważnie..........to się nie zdarza.!!!
                  • lila1974 Re: Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 23:11
                    No, springer to nie muszka, pamiątki po sobie zostawial sluszne, więc wielkiego
                    wyścia nie mialam )

                    A najbardziej wnerwial mnie fakt, ze gro sąsiadów puszczało swoje psiska luzem i
                    te obsrywały nam żywopłot. Elegancko walily w roślinność, więc uslugi w druga
                    stronę jakoś się nigdy nie doczekałam.
                    I czasami mścilam w myślach, przeważnie w trakcie wyczesywania okolic owego
                    żywopłotu i nie powiem, że obmyślałam smierdzacy plan zemsty big_grin

                    Parę razy zdarzylo mi się zaproponowac sasiadom prace społeczne, część
                    zrozumiala a ci niereformowalni wypuszczali swoje psiska późnym wieczorem
                    licząc, ze zginą w mroku wrrrr
                    • abi3 Re: Moj adoptowany springer spaniel 25.11.06, 23:13
                      Grunt to się wyróżniać...zawsze i wszędzie big_grin
    • anik801 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 23:06
      Myślałam,że tylko u nas tak jest, a jednak będąc w Wiedniu też widziałam
      rozdeptane psie kupy na chodniku,pomimo że u nich był wcześniej pomysł na
      sprzątanie po psach. Były te kosze na psie odpadki itd.-u nas wtedy jeszcze
      tego nie było. Widocznie też nie mogli albo zapanować nad bezpanskimi
      psami,albo nad ich bezmyślnymi właścicielami.Jak dla,mnie powinny być za nie
      sprzątnięcie po psie wysokie mandaty!Pocieszajęce jest,że w parku(w mieście
      gdzie mieszka moja mama)są tabliczki,na których widnieje przekreślony srający
      pies itd.Są kosze na nieczystości po pupilach.Bardzo często przechadzają się
      tam strażnicy miejscy.I ostatnio idąc przez ten park z radością stwierdziłam,że
      psiego g... prawie nie ma!
      • triss_merigold6 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 25.11.06, 23:10
        W Brukseli i w Paryżu na głównych ulicach psy bezstresowo załatwiają się na
        chodnik. Szczerze mówiąc to w Paryżu przez kilka dni pobytu widziałam więcej
        psich odchodów na chodnikach niż w centrum Warszawy przez mnóstwo lat
        mieszkania.
        • melmire Re: mam dosc tych cholernych kundli... 26.11.06, 13:49
          Bo w Paryzu nie ma trawnikow smile
          Teraz jak wprowadzili kare 500 euro za niesprzatanie jest lepiej. Ksutery-
          odkupacze tez pomagaja. Za to w Bordeaux ciagle syf (tez nie ma trawnikow)
          • lacido Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 00:05
            co racja to racja
    • vibe-b Re: mam dosc tych cholernych kundli... 26.11.06, 20:17
      Ja sie zawsze zastanawiam co maja we lbie tacy wlasciciele. O czym mysla. Jak
      mysla? "Mam gdzies to, ze inni wejda w gowna mojego psa" ? czy moze "gowno
      mojego psa jest nieszkodliwe"? "Gowno mojego psa ma taki sam kolor jak kolor
      plytek, to nie widac za bardzo" A moze "a moze ktos za mna sprzatnie"? "To
      czesc przyrody"
      Bo nie podejrzewam zadnego z nich o samokrytyke i przemyslenia w rodzaju "nie
      mam mozgu. Dlatego pozwalam mojemu psu srac na chodniku"
    • joanna35 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 26.11.06, 20:34
      Moje nie "korzystają" z chodnika, załatwiają się na trawniku i w zależności od
      tego kto wyprowadza - ja czy mąż - ten sprząta,ale też jestesmy na osiedlu
      jedyni, a psów i ich właścicieli fulsad(
    • kalina_p Re: mam dosc tych cholernych kundli... 26.11.06, 22:01
      dlaczego wyzywasz psy od "kundli" i to w dodatku "cholernych"?
      Moje psy na szczęście są z tych kulturalnych- na chodnik nie waląwink
      • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 07:45
        a wogule jaka to roznica na chodnik czy nie ?? a po trawnikach to dzieci nie
        chodza?? wlasciciele psow powinni po nich sprzatac bez wzgledu na to gdzie pies
        narobi i tyle.dla mnie to oczywiste
        • kalina_p Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 13:38
          a dla mnie to "wogule" nie oczywistewink
          Nie pamiętasz tabliczek "nie deptać trawników"? Jakby każdy łaził po trawie, to
          by tej trawy juz "wogule" w miastach nie było tongue_outPP
          • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 14:08
            mowie o dziecku ktore np zobaczylo jakis listek i koniecznie chce go podniesc a
            nie o regularnym chodzeniu po trawie , dla mnie to czepianie sie juz slowek
            prawda?
    • figrut Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 00:42
      Mam trzy psy, z jednym wychodzę na długie spacery żeby się wybiegał. Zanim z nim
      wyjdę na ulicę, biega po podwórku żeby się załatwił, jeśli chce to zrobić na
      skwerku przy chodniku, ciągnę biedaczkę z tym parciem na odbyt spory kawał na
      łąki. Później idziemy na boisko piłkarskie, gdzie może się wybiegać. Nie noszę
      przy sobie łopatki ani torebek na psie odchody, ale zwracam uwagę na to, gdzie
      pies się załatwia. Mieszkam w małym miasteczku i nie zdarzyło mi się jeszcze tu
      natknąć na psią kupę [może z racji pasów zieleni obok każdego chodnika]. Nie
      widzę nic złego w tym, że jakiś pies załatwia się na balkonie swoich
      właścicieli, o ile sąsiadom na balkon nie ścieka. Nie widziała bym też nic złego
      w tym, że właściciel pozwala się psu załatwiać na środku własnego, gościnnego
      pokoju - jego własność, jego prawo. Trafia mnie jednak, jak idzie mamuśka z
      dzieckiem, odwija dziecku loda i papierek rzuca na chodnik. Nie przeszkadza mi
      maluszek sikający pod krzaczkiem. Jeśli to komuś przeszkadza i chce zwrócić
      matce dziecka uwagę, to niech najpierw zwróci uwagę pijaczkowi pod sklepem, czy
      barem który leje na ścianę jakiegoś budynku. Zwrócicie mu uwagę, czy macie tylko
      odwagę zrobić to matce brzdąca, która w pysk Wam nie da [w przeciwieństwie do
      rozjuszonego pijaczka] ? To ostatnie głównie do Kawki.
      • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 07:47
        a przepraszam bardzo czy pas zieleni wokol chodnika to teren przeznaczony na
        toalete psow??? bozszzz pomocy!!
        • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 07:50
          przepraszam za cholerne kundle, chodzilo mi raczej o cholernych wlascicieli ale
          w nerwach poszlo o kundlach.pies nie winien
        • figrut Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 13:14
          syla113 napisała:

          > a przepraszam bardzo czy pas zieleni wokol chodnika to teren przeznaczony na
          > toalete psow??? bozszzz pomocy!!
          A czy ja napisałam, że mój pies załatwia się na pasie zieleni ?
          Załatwia się na moim podwórku, a jeśli już przyciśnie go na chodniku, to ciągnę
          biedaka na tzw. Błonia [czyli łąki] z których kup nie zbieram do czego się
          przyznaję. Napisałam, że nie widziałam jeszcze psiej kupy na chodnikach w moim
          miasteczku, pewnie dlatego, że przy każdym chodniku jest pas zieleni. Nie rażą
          mnie aż tak psie kupy na pasie zieleni, bo ja po tym pasie nie łażę, więc nie ma
          możliwości abym sobie buty ową kupą ubrudziła. W pas zieleni też wzroku nie
          wbijam, żeby wypatrywać i rozkoszować się widokiem psich odchodów.
    • justi54 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 13:38
      Zwierzęta do zoo, do cyrku, na wystawę, pływające do oceanarium, foki do
      fokarium a chodniki czyste i dla ludzi.
      • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 14:10
        dla mnie kazdy moze sobie nawet konia kupic - jesli nie bedzie on przeszkadzal
        w zyciu innym osobom i ludzie tu nie ma dyskusji - powinno sie sprzatac po
        swoim psie - koniec tematu
        • keneth82 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 15:40
          Ja tam nie jestem za zalatwianiem się psów na placach zabaw i chodnikach ale z
          tą trawa to juz pszesada. Gdzie niby maja te psy to robić skoro nie ma dla nich
          miejsc wyznaczonych i puki co nie bedzie wiec trzeba sie z tym pogodzić. tak
          wogóle to chcialbym mieć tylko takie problemy jak wy.
          • syla113 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 27.11.06, 22:05
            to niech robia , tylko zeby wlasciciele sprzatali po nich
    • waniliowe Re: mam dosc tych cholernych kundli... 28.11.06, 00:28
      nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze tylo w polsce tak jest. mieszkam w
      hiszpanii i widzialam kawal tego kraju i nigdy wczesniej nie widzialam tak
      obsranego miasta jak walencja i okolice. autentycznie, zwykly spacer do sklepu
      okazywal sie byc niebezpiecznym slalomem. a w warszawce to tez problem nie lada
      fakt, ale w porownaniu z walencja to raj czystosci.
      • lollypop Re: mam dosc tych cholernych kundli... 29.11.06, 04:14
        Mieszkam w Melbourne gdzie po pierwsze po trawnikach wolno chodzic i jakos im
        nie szkodzi, sa piekne i soczyste, po drugie jest zle widziane nie sprzatnac po
        psie. W ogole nie widzialam zeby jakis pies zrobil na chodnik a z trawy sie
        sprzata. Nie wszedzie sa kosze ale normalnie idziesz na spacer z torebka i
        lopatka, to nawyk. Raz bylismy z psem w innej miejscowosci, u znajomych,
        wyskoczylismy na spacer tak sporadycznie ze nie pomyslalam o torebce i myslalam
        ze sie ze wstydu przy znajomych spale jak nie mialam czym sprzatnac.

        Nawiasem mowiac to Polacy chyba maja troche dziwny stosunek do psow...Polska ma
        podobno statystycznie najwiecej psow na swiecie (w porownaniu do ludnosci rzecz
        jasna), zdaje sie ze przypada pies na co druga rodzine, a rownoczesnie jest na
        pierwszym miejscu w ilosciach porzucanych psow. A jak mysle o tych burkach
        podworkowych przykutych do bud na lancuchu na Polskich wsiach to mnie krew
        zalewa... Egoizm ludzki nie zna granic...
    • mamciakam Re: mam dosc tych cholernych kundli... 29.11.06, 15:30
      witam w klubie.... zdarzyło mi sie parę razy zwrócic włascicielom uwagę kiedys
      wracałam z zakupów juz i tak nabuzowana i zobaczyłam kobiete z pieskiem ...na
      kortach...podeszłam do niej i kultularnie pytam
      -Przepraszam czy ma Pani małe dzieeci albo wnuki?
      -tak -odpowiedziała kobieta
      -to niech sobie pani wyobrazi teraz ze biegnie pani dziecko i ...sru w to psie
      gó.. buzką...
      Kbiecie opadła szczena a ja z usmiechem na twarzy poszłam dalej....

      jestem za wielkimi karami dla wlascicieli za nie sprzątanie po swoich pupilkach
      nie ma gdzie sie z dziecmi bawic przed blokami na placach psy... wszędzie ich
      pełno powini wrócic hycle to byłby porzadek....
      • lola211 Re: mam dosc tych cholernych kundli... 29.11.06, 16:12
        > pełno powini wrócic hycle to byłby porzadek

        Co ty powiesz..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka