Dodaj do ulubionych

Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a...

IP: *.* 07.05.02, 23:34
Wróciłam dziś wieczorem ze spacerku z synkiem, wykąpałam i nakarmiłam mojego szkraba, utuliłam do snu, po czym usiadłam na chwilę do komputera, by mile zakończyć dzisiejszy miły dzień :) Ściągnęłam pocztę i oto co w niej znalazłam:"Droga Iko Piszę do Ciebie w sprawie która rozbudziła Twoje emocje jakiś czas temu. Chodzi o dyskusję w wątku o pójściu do pracy. Napisałaś (trudno nie dostrzec, że to Twój styl pisania i wysławiania się) posty także jako Teddy i renatka. Poprosiłem Marcina (admina) o sprawdzenie adresów IP tych listów i jak się okazuje nie myliłem się. Uważam to co zrobiłaś za bardzo płytkie i głupie. Dam Ci jednak szansę wyprostowania tej sprawy. Jeśli przyznasz się publicznie na forum do tego co zrobiłaś i przeprosisz czytelników e-dziecka (no bo przecie nie mnie), to możesz liczyć, że zostawię tą sprawę bez dalszego kometarza. Jeśli tego nie zrobisz to potwierdzę dodatkowo w tpsa (wystarczy wysłać majl na adres abuse@tpsa.pl ), że te posty zostały napisane z Twojego komputera i nie dość że opiszę tą sprawę na forum w sposób dla mnie charakterystyczny, to dodatkowo będziesz miała nieprzyjemności ze strony TPSA. Czekam 24h PozdrowieniaKvM P.S.Tylko nie wciskaj mi przypadkiem kitu, że siedzieli u Ciebie znajomi i tak się zbulwersowali, że napisali te posty. W takie brednie nikt nie uwierzy."Już jakiś czas temu postanowiłam omijać jak najszerszym łukiem KVM-a i jego żonę Dorkę, bowiem zbyt często gdzie oni, tam konflikty. Długo mi się to udawało, bowiem nie zwracali się bezpośrednio do mnie, mogłam zatem się nie odzywać. Pewnie niektórzy pamiętają spór, który rozgorzał na temat pójścia do pracy czy nie i z kim ewentualnie zostawić dziecko. Tu już nie mogłam "ominąć" postu, w którym zanegowano bez żadnego argumentu fragment mojej wypowiedzi. Tak już niestety mam, że czasami w takich sytuacjach daję się sprowokować, bowiem dla mnie dyskusja polega m.in. na argumentacji. Stąd rozwinął się, zupełnie zresztą niepotrzebny, spór, który jak widać ma ciąg dalszy :)A zatem, posty w/w przez KVM-a osób były istotnie napisane z mojego komputera, czego nie ukrywałam, natomiast informacja, że napisali je moi znajomi nie jest wciskaniem kitu, jak ładnie to ujął KVM, ale odpowiedzią na pytanie zawarte w mailu od Marcina z edziecka, który to mail był zapewne wysłany na prośbę KVM-a. (Przy okazji - była tu z nami jeszcze jedna osoba, też się wypowiedziała, musiałeś ją przeoczyć, KVM). Przez pewien okres korzystali z mojego komputera, czasami czytując forum, które sama im zarekomendowałam. Faktem jest, że spór powyższy był tu przez nas dość szeroko komentowany, głównie "merytorycznie", ale także stricto personalnie. Cóż, faktem jest również, że znajomi zazwyczaj trzymają naszą stronę. Niestety KVM uważa coś, co mu nie odpowiada, za brednie.KVM, jeśli chcesz wierzyć, że te posty napisałam ja, a nie moi znajomi, i jeśli ma Ci to poprawić nastrój, to proszę bardzo. Nie mam ochoty z Tobą dyskutować, bo zbyt się różnimy i chyba nigdy nie bylibyśmy w stanie dojść do porozumienia w żadnej kwestii, zatem jestem skłonna przyznać, że sama je napisałam (choć nie wiem, gdzie Ty się dopatrzyłeś podobieństwa stylu i wysławiania się). Bowiem dla mnie najważniejszy jest prezentowany pogląd, a ten zawsze, wszędzie i o każdej porze podtrzymuję.Dodam że w przeciwieństwie do KVM-a ja go nie obraziłam, natomiast on mnie owszem. W zasadzie KVM powinien przeprosić za to, jak mnie nazwał w swoim poście, ale cóż, nie spodziewam się tego za bardzo... Bo KVM chyba uważa, iż ma prawo mnie obrażać, skoro prezentuję odmienne od niego poglądy i jeszcze ich bronię. A chyba nie na tym polega dyskusja.KVM, z przyjemnością podpiszę się pod postami Tediego, renaty i moni swoim własnym nickiem, z przyjemnością powiem: ja je napisałam!Nie zapominaj jednak, że ludzie na tym forum mają oczy i rozum. Własny rozum, którym się kierują. Tym rozumom pozostawiam ocenę całej sytuacji, a szczególnie prezentowanych w tamtym wątku poglądów i sposobu argumentowania. Podejrzewam, że większość osób, które trafiły na tamten wątek, wyrobiła sobie zdanie na temat każdego z nas. I to jest najbardziej obiektywne. Liczyłam się z tym już w trakcie tamtej dyskusji (czy raczej sporu), że tak opinie przez nas prezentowane, jak i to, że np. ja zareagowałam emocjonalnie (nie ukrywałam, że mnie to wzburzyło), na pewno zostaną ocenione. I o to chodzi, bo przecież o tym, jacy jestesmy, świadczą nasze poglądy, ale także nasze reakcje.W każdym razie wydaje mi się, że powyższym mailem i zawartymi w nim groźbami (moim zdaniem to jest właśnie płytkie i głupie, podobnie jak Ty oceniasz mnie, no i cóż, oboje mamy prawo do takich myśli) pokazałeś, że osoby które się z Tobą nie zgadzają, są przez Ciebie inwigilowane (to chyba nie jest najszczęśliwsze określenie, ale nie mam czasu zbyt skupiać się teraz nad formułowaniem myśli, bo lada chwila obudzi się mój synek i będzie chciał papu, więc sorry za mało precyzyjne określenia). Nigdy nie zrozumiem, skąd w Tobie tyle agresji i przekonania, że tylko Ty masz rację. Ja traktuję forum nie jako miejsce udowadniania wszystkim, że jestem alfą i omegą, ale jako miejsce, gdzie zarówno ja mogę coś komuś poradzić (albo chociaż powiedzieć, jak to czy tamto wygląda u mnie), jak też mogę skorzystać z wielu mądrych rad innych mam, doświadczonych w różnych sytuacjach, z którymi ja nie miałam styczności.A forumowiczów przepraszam przede wszystkim za to, że przyczyniłam się wtedy do rozwinięcia wątku niejako "bokiem", czyli nie na temat - bo zdawałam sobie sprawę, że powinnam unikać takich dyskusji, które prowadzą jedynie do jakiegoś konfliktu, a nie konsensusu, a jednak nadal wdawałam się w dyskusję. Ale to też mnie czegoś nauczyło. Jak wszystko w życiu.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: sammy Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 06:25
      a może KVM poszedłby pracować w wywiadzie, bo na forum się marnuje?koszmar i żenadapozdrawiamsammy, której zdecydowanie popsuł się humor
      • Gość: Misiek Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 07:52
        Podpisuję się czterema rękami pod sammy!Ciągłe oskarżanie, trawienie czasu na dochodzenia i obrażanie podczas często czysto akademickich dyskusji, brrrrrr... Dorka, mama Wojtka, która korzysta z forum w celu rozrywki, pomocy sobie i innym a także z ciekawości (forum zobaczcie :) )
    • Gość: admin Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 07:25
      Chcę jedno dodać, bo zostałem w tej sprawie pośredno wywołany.Każdy znany mi użytkownik naszego forum, który się do mnie zgłosi może otrzymać informację o numerach IP. Są fora, które wyświetlają ten numer przy autorze. Może i u nas warto to wprowadzić.Co do "sporu" to nie wnikam w te sprawy. Wychodzę z założenia, że jesteście dorosłymi ludźmi, którzy umieją się dogadać, lub skutecznie się obchodzić.:hello:eldad admin
      • Gość: w Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:06
        Ja korzystam z komputera w pracy do ktorego ma dostep innych 50 osob. Tak samo jak ja mam dostep do innych 50 komputerow. A w domu tez mam komputer. I co Wam da takie sprawdzanie IP? Zenada.:eek:W zyciu bym nie wpadla na takie sprawdzanie. No chyba ze ktos sam stosuje taki numery
      • Gość: fynn Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 10.05.02, 12:32
        Żenada i nic więcej... IP są rozdawane...a jednak...listy rozsyłane do prywatnych osób przez jakieś prymitywy..Aż się we mnie gotuje!!!
    • Gość: biba Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 07:43
      Wlacze sie do rozmowy bo wspomniana klotnia miala miejsce przy okazji mojego problemu. KVM badz mezczyzna z klasa! Ja sama uzywalam roznych nickow ale to nie po to aby kogos oszukiwac.Niestety musze stwierdzic iz zauwazylam, ze nie znosisz sprzeciwu i kazdy kto reprezentuje poglady inne niz Ty jest "do bani".Nie oceniaj innych zbyt pochopnie.A poza tym forum ma byc z zasady "instytucja"przyjazna, wiec po co te klotnie?!
    • Gość: Basia_mama_Patryka Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 07:53
      Weszłam na forum i ... zamarłam. KvM to co napisałeś w mailu jest żenujące :ouch: Wstydź się !!! Tą drogą nie załatwisz żadnej sprawy :( Pozdrawiam Basia
    • Gość: Arwen Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 07:54
      A fe ! A fe! A fe! Po co te gro?by? :fou:Arwen
    • Gość: tygrys Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:08
      No i KVM wywołał kolejną burzę w szklance wody.....może właśnie o to chodziło :what:
    • Gość: Lilly Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:15
      Przeczytałam i oczom nie wierzę. Żenujące i uwłaczające.
    • Gość: Asieniek Re: Odpowiedź na mail - pytanko na boku.. IP: *.* 08.05.02, 08:22
      A ja mam uprzejmą prośbę, żeby mi ktoś wytłumaczył, czemu Ika miałaby mieć problemy ze strony TPSA? Że pożycza komuś swój komputer? To nie wolno? Czy co?:what:
      • Gość: Lilly Re: Odpowiedź na mail - pytanko na boku.. IP: *.* 08.05.02, 08:25
        Asieniek - tu po prostu we wszystkim trzeba się zgadzać z KvM, albo po prostu milczeć. Inaczej - widzisz - co Cię może spotkać.
        • Gość: Asieniek Re: Odpowiedź na mail - pytanko na boku.. IP: *.* 08.05.02, 09:53
          Ale ja naprawdę poważnie pytam...Co TPSA do tego, kto używa mojego łącza?
          • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail - pytanko na boku.. IP: *.* 08.05.02, 10:39
            juz to chyba wyjasniałem - to był ŻART, albo blef jak kto woli... tepsa nie ma nic do tego
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:23
      Wiesz co KVM- ile Ty masz lat???? Zchowujesz sie bynajmniej jak dociekliwy dwulatek? Jeśli niemasz innych problemow i wazniejszych spraw na głowie, i bardz Ci się nudzi (co widać, bo ja nie miałabym czasu na sprawdzanie czyjegoś IP) to zajmij sie czymś bardziej ambitnym. To co zrobiłeś jest żenujące. Czemu poprostu nie pomijasz postów, które Ci nie odpowiadają??? Ja tak robię i nie mam wrogów (teraz pewno będę miała) i śpię spokojnie.To taka moja dobra rada na przyszłość choc nie łudze sie, że z niej skorzystasz. Cóż- są ludzie którzy nie potrafią żyć spokojnie. Następnym razem jak będziesz miał podobny problem to weź poprostu :gun: - ulżysz sobie i innym. wstrząśnięta Gabi :eek:ps. Ika olej to!!!!!!!!
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:38
        brrrrrrrrrrr aż mnie zatrzęsło ... to już nie można się na foum swobodnie wypowiadać ?????KVM - to nie obóz koncentracyjny wiesz?!?!?!?!wioleta
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, kilka wyjaśnień od KvMa IP: *.* 08.05.02, 08:43
        Po pierwsze z tą telekomunikacją to był żart (bądź blef jak kto woli).Po drugie może dałbym sobie z tym spokój gdyby nie fakt, że na tym forum dzieją się ostatnio gorsze rzeczy. Nie chcę opisywać szczegółów, bo wątku już nie ma, ale wierzcie, że jest więcej osób, które próbują się podszywać pod kogoś kim nie są i siać ferment atakując to forum. To, że napisała te posty Ika jest dla mnie oczywiste i mogę to łatwo udowodnić (wystarczy przeczytać uważnie posty podpisane jako Tedi, MoniaB, renatka - jest tam kilka niekonsekwencji). Własnie dlatego te posty zwróciły moją uwagę i dlatego poprosiłem eldada o ich sprawdzenie. Niewątpliwie Ika posiada zdolności odwracania kota ogonem i przedstawiania spraw w krzywym zwierciadle. Kto ma ochotę rozstrzygać o tym kto kogo atakował personalnie i zaczął tą awanturę niech sobie jeszcze raz przeczyta te wątki (Praca czy kariera oraz Kłótnia o miedzę)Do biby - nie chodzi mi o to, aby nie używać kilku nicków po to aby zachować anonimowość, ale aby nie popierać własnego zdania w dyskusji kreując dodatkowe wirtualne postacie. Jest to jedno z cięższych naruszeń netykiety i zwykłe świństwo w stosunku do współforumowiczów. Dlatego właśnie zdecydowałem się poruszyć tą sprawę. Dla Waszego dobra (zresztą w moim majlu możecie przeczytać, że domagam się aby Ika przeprosiła właśnie WAS).Nic więcej do dodania w tej kwesti nie mamKvM
        • Gość: Asieniek Re: Odpowiedź na mail, kilka wyjaśnień od KvMa IP: *.* 08.05.02, 09:59
          Och dzięki Ci wielkie, że mi wyjaśniłeś tę tepsę, bo już ścierpłam...Zapachniało Orwelem.A swoją drogą zesmutniałam - jaka jestem naiwna, że w takie głupstwa wierzę...
        • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, kilka wyjaśnień od KvMa IP: *.* 08.05.02, 11:04
          Cóż, w kwestii "odwracania kota ogonem", to KvM powinien się zastanowić, czy właśnie tego nie robi...O tym, że tekst o telekomunikacji jest bzdurą, wiedziałam od początku - choć chyba tylko dlatego, że ktoś z mojej rodziny w Tepsie pracował. Natomiast nie wiedziałam, że miał to być ŻART... Specyficzne poczucie humoru.
        • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, kilka wyjaśnień od KvMa IP: *.* 08.05.02, 13:42
          Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu... spytales kogos o zdanie zanim napisales tego maila w NASZYM imieniu? nie lubie jak mnie ktos na sile wyzwala...zalosne... przypomina mi sie polska ludowa - tam tez wszystko robili dla dobra narodu...blehh...Zniesmaczona ANia.KvM napisała/ł:> Dlatego właśnie zdecydowałem się poruszyć tą sprawę. Dla Waszego dobra (zresztą w moim majlu możecie przeczytać, że domagam się aby Ika przeprosiła właśnie WAS).
    • Gość: halina Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:32
      Zabawne, że to akurat od KvM-a, który, jeśli mnie starcza pamięć nie myli, jakis czas temu na, hmm..., innym forum pisał pod co najmniej kilkoma nickami. Ciekawe, czy przeprosił tamtejszych forumowiczów?...Naprawde nie wiem, czy to bardziej smieszne czy straszne....
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:47
        No cóż halino - skoro pamiętasz posty sprzed kilku lat to wiedz, że większość osób wiedziała, że to "ja" - była to prowokacja mająca na celu wykazać niekonsekwencje w działaniu tamtejszego admina. Poza tym nie odmawiam prawa do pisania pod różnymi nickami - odmawiam tylko prawa do kreowania nowych postaci tylko po to aby ilością głosów wykazać kto ma rację w dyskusji.
        • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:09
          W sprawie tego wątku dostałam też wiele sympatycznych maili na priv, a w jednym z nich znajdowała się bardzo celna uwaga na temat KvM, traktująca o tym, jak można stracić do niego szacunek kiedy się człowiek zorientuje, że jego bezkompromisowa postawa jest bardzo względna. Inną miarę ma KvM dla siebie i swojej rodziny, inną dla reszty pospólstwa.I chyba coś w tym jest, bowiem kiedy KvM używa różnych nicków, jest to "celowa prowokacja", zaś jeśli zrobiłby to ktoś inny, jest to kłamstwo, oszustwo, matactwo oraz naruszenie net-etykiety...
          • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:23
            No cóż po raz kolejny kłamiesz i wprowadzasz w błąd czytelników. Po pierwsze napisałem w tym wątku, że nie mam nic przeciwko używaniu różnych nicków po to aby zachować anonimowość. Nigdy tego nie negowałem. Uważam za podłe jedynie tworzenie wirtualnych postaci po to aby zwielokrotnić własne zdanie (gdy brakuje rzeczywistych sojuszników) tego nigdy nie zrobiłem. Przestań już wypisywać te swoje kłamstewka i matać. Zwróć jeszcze uwagę, że gdy użyłem innego nicka poinformowalem o tym większość rozmówców i oni wiedzieli z kim rozmawiają... nie wiedział tylko o tym admin choć wkrótce i tak się dowiedział bo nie zacierałem śladów.Przy okazji jeszcze jedna uwaga. Do tej pory nikogo na tym forum nie podejrzewałem o rzeczy podobne do tego co zrobiła Ika i nie śledziłem ich adresów IP (Eldad może zaświadzczyć, bo tylko On ma do tego dostęp) (z wyjątkiem afer z udziałem niejakiego "tato" i "happy2")KvMP.S. skopiuj gdzieś może zawartość sowjej skrzynki pocztowej (w sieci) tak będzie prościej dla wszystkich.P.S.IIJeśli lubicie się bawić w ciuciubabkę to bawcie się dobrze...
        • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:20
          KvM napisała/ł:> No cóż halino - skoro pamiętasz posty sprzed kilku lat to wiedz, że większość osób wiedziała, że to "ja" - była to prowokacja mająca na celu wykazać niekonsekwencje w działaniu tamtejszego admina. Poza tym nie odmawiam prawa do pisania pod różnymi nickami - odmawiam tylko prawa do kreowania nowych postaci tylko po to aby ilością głosów wykazać kto ma rację w dyskusji.Zastanawia mnie, dlaczego KvM-a tak dziwi, że mogli się wypowiedzieć znajomi? Co jest takie dziwne: to, że kogoś znajomi odwiedzają? Że korzystają z czyjegoś kompa? Czy to, że ktoś w ogóle ma znajomych? Czy to, że obelgi kogoś oburzyły i sprowokowały do wypowiedzi?Moim zdaniem w dyskusji liczy się nie ilość głosów, ale ich JAKOŚĆ. Jeśli natomiast dla KvM-a ważna jest ilość, to chyba powinien go zastanowić ten wątek......
    • Gość: Mela Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:33
      Ooooj, KVM. Jestes pod czerwoną kreską - parafrazujac z angielskiego powiedzenie o znalezieniu się w finansach po debetowej stronie. A w mojej ocenie do tej pory byłeś całkem gdzie indziej.A mówiąć wprost jesteś beznadziejny. Zastanów się chłopie co będziesz wyprawiał po sześdziesiątce. Takie stany się nasilają. :crazy: Nawet jeśli ataki Iki są poniżej pasa ( a w stosunku do mnie były), nawet jeśli po drugiej stronie siedzi psychol przywiązany kaftanem bezpieczeństwa do fotela i z wiściekłością stuka w klawiaturę ołówkiem trzyzmanym w zębach, to do jasnej cholery po co Ci to sledztwo? Swiat stanie się lepszy? I ten post. Napisany z wysokości wszechmogącego. BrrrrDaisy - moj nick na dzisiaj. Miłej zabawy w sledzeniu.
      • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 10:57
        Hej Mela :)Przykro mi, że odebrałaś to wtedy jak atak na siebie. Wiem, że zareagowałam dość ostro, ale to dlatego, że połączyłaś - może przypadkiem - mój nick z poglądem, którego jestem zdecydowaną, zagorzałą przeciwniczką. Dlatego tak ważne dla mnie było, aby wyraźnie podkreślić, że to pomyłka i że ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałam.Acha, rękawy mojego satynowego szlafroka są śliskie, więc nie bardzo da się je związać, gwarantuję też, że nie stukam w klawiaturę trzymanym w zębach ołówkiem (ogroooomnie mi się ten tekst spodobał i obśmiałam się jak norka, serio! :lol: ), zatem mam nadzieję, że tamto "żłobkowe" nieporozumienie nie zaważy na naszych dalszych dyskusjach :)Pozdrawiam :)
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:38
      Zapomnialam dodać, ze z mojego komputera pisze oprócz mnie jeszcze mój mąż i kilkoro przyjaciół. Tak więc pewno i do mnie niebawem przyjdzie podobny email :) :grin:
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 08:55
      "Jeśli przyznasz się publicznie na forum do tego co zrobiłaś i przeprosisz czytelników e-dziecka (no bo przecie nie mnie), to możesz liczyć, że zostawię tą sprawę bez dalszego kometarza. Czekam 24h"O rany sad kapturowy - KvM może ty do KKK należysz ? A kto z nas Cię upoważniał do straszenia nami ludzi ? I przepraszania nas ? I wypowiadania się w naszym imieniu ? ja tam nie czuje się w żaden sposób urażona :)Jesteś stary beznadziejny...monikap
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 09:12
      Czy ty człowieku masz za dużo czasu? Zajmij się lepiej swoimi babkami...
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail,w sprawie Dorki IP: *.* 08.05.02, 09:18
      Jeszcze jedna rzecz wymaga sprostowaniaIka napisała:>Już jakiś czas temu postanowiłam omijać jak najszerszym łukiem KVM-a i jego żonę Dorkę, bowiem zbyt często gdzie oni, tam konflikty.Same (i) oceńcie na ile prawdą jest zdanie, że tam gdzie jest Dorka tam są konflikty (bo co do mojej osoby to akurat często jest prawda). Na tym poziomie kłamstw i półprawd operuje Ika i ja w przeciwieństwie do Meli nie przechodzę obok psychopaty ze wzruszeniem ramion, bo jak widać w tym wątku matactwa Iki znajdują poklask i mogą wyrządzić wiele szkód.Mądrzy ludzie mówią, że dobre kłamstwo to takie, które zawiera element prawdy - jak widać Ika sztukę kłamania opanowała do perfekcji.
      • Gość: magdako Re: Odpowiedź na mail,w sprawie Dorki IP: *.* 08.05.02, 09:25
        człowieku ?? czy ty naprawdę nie masz co robić ??? nie znam od strony merytorycznej waszego sporu, bo nie czytałam tych wątków, ale nawet gdyby ika faktycznie była taka jędzowata jak piszesz, to czy warto tak angażować się w zgnojenie jej ?? marnujesz swoją energię na podsycanie złości, niechęci i agresji w stosunku do osoby, której właściwie wogóle nie znasz !!! "podziwiam" twoją zaciekłość ! uważam, że klasę człowieka można poznać po tym jak zachowuje się w sytuacjach podbramkowych........ chyba więcej nie muszę dodawać ???!pozdrawiammagdaPS. MAKE LOVE NOT WAR !!!!! :) :) :)
      • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail,w sprawie Dorki IP: *.* 08.05.02, 11:15
        KvM wciąż próbuje mnie obrażać, na tamtym wątku wyzwiskami, teraz zarzutami kłamstwa...Otóż Dorka dlatego znalazła się w tym dwuosobowym gronie osób, które chciałam omijać, ponieważ zauważyłam, że KvM i Dorka rzadko potrafią do końca dyskutować sami. Jedno z nich (fakt, najczęściej KvM, a nie Dorka) wywołuje konflikt, a prędzej czy później drugie się włącza stając murem za współmałżonkiem i biorąc czynny udział w sporze. Godna pochwały jest taka postawa małżeńska, ale chyba nie musi mi się to podobać na forum?Przykładem jest właśnie tamten feralny wątek, gdzie rozmawiałam z Dorką, aż nagle nastąpił nalot KvM-a z obelgami pod moim adresem.Zatem wnioskuję, że jeśli nie chcę mieć nic wspólnego z Kvm-em, muszę omijać również jego żonę.
      • Gość: fynn Re: Odpowiedź na mail,w sprawie Dorki IP: *.* 10.05.02, 12:50
        KVM wiesz mam przyjaciółkę która jest wyspecjalizowanym psychoterapeutą. W ramach znajomośći poproszę żęby Ci pomogła za darmo..Jest skutevczna bo sama korzystałam z wizyt.. Jednak miałam duuużo mniejszy problem niż Ty...
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 09:25
      Baaaby, baaaby...Popatrzcie na siebie. Z dystansu. W ciągu ostatnich dwóch godzin, z powodu jednego durnia, wyprodukowałyście około 20 artykułów tylko w tym jednym wątku. Z powodu durnia, który jest pieniaczem (vide styl, którego używa), głupcem (vide bajki na temat abuse@tpsa.pl, w całości wyssane z palca) i który, jak znam życie, znakomicie się bawi obserwując zacietrzewienie, które u was wywołuje swoim pluciem na Was.Powiedzcie mi, proszę - jeśli widzicie na ulicy zataczającego się żula, który bełkoce coś do Was pod nosem, to zaczynacie z nim dyskusję, próbując mu udowodnić, że jest głupcem, czy przechodzicie z obrzydzeniem na drugą stronę? To forum nazywa się salon. Powiedzcie mi, czy - będąc u kogoś na przyjęciu i widząc tam człowieka, którego uważacie za durnia - wdajecie się z nim w gorącą polemikę, czy raczej staracie się dobrze bawić zapominając choć na chwilę o tym, że durnie są na świecie?Macie do czynienia z pieniaczem, który będzie się zaśmiewał w kułak widząc, jak czerwienicie się z wściekłości, kiedy Was obraża. Z durniem, którego jedynym celem jest obrzydzenie Wam dyskusji tutaj.Jego jedyną bronią jest to, że z nim dyskutujecie. Ignorowany będzie nikim. Może pobełkoce coś od czasu do czasu, ale bez Waszych odpowiedzi na jego zaczepki - zniknie. Dlatego proszę Was - dla mojego własnego spokoju - ignorujcie durni. Proszę Was o to z całego serca. Mam już dość słuchania co jakiś czas w domu tekstów "bo znowu ten...".Ja Was proszę... jeśli chcecie zrobić coś pożytecznego... nękajcie Marcina. Niech dorzuci do forum opcję, która pozwoli wam ignorować/nie wyświetlać artykułów pisanych przez konkretne osoby. Wam to ułatwi życie, a mnie uczyni szczęśliwym.Sammy, jeśli jeszcze raz usłyszę, że KVM... ;>
      • Gość: RybkaKasia Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a. Do Kukie.. IP: *.* 13.05.02, 07:44
        Podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami, masz absolutną rację..!!!!Zawsze kiedy zaczepia mnie jakiś maniak odchodzę na bok i staram się o tym jak najszybciej zapomnieć, dla własnego dobra :) bo przecież on tylko czeka na moją złość.Moim zdaniem bez sensu jest ciągnąć dalej tą dyskusję, i gdyby nie post Kukie nie odezwałabym się wcale :) Ale On mnie zainspirował, wyjął mi z ust słowa które cisnęły mi się podczas czytania tego wątku :) Bardzo Ci dziękuję Kukie, że masz takie zdanie jak ja.....omijać durniów...:)Pozdrawiam Kaśka.
        • Gość: sammy Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a. Do RybkiKasi... IP: *.* 13.05.02, 08:40
          Kasiu, moja gorsza połowa nazywa się Lukie a nie Kukie pozdrawiam sammy
          • Gość: mamula Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a. Do RybkiKasi... IP: *.* 13.05.02, 08:45
            czy to ty jestes moderatorem?jesli tak, to faktycznie, bardzo adekwatna rekacja wobec kogos kto wyzywa innego uczestnika od durniow.nie pierwszy zreszta raz twoje reakcje zdradzaja wyrazne sympatie.chyba, ze to zbieznosc nickow i nie jestes moderatorem.
            • Gość: RybkaKasia do Mamuli.:) IP: *.* 13.05.02, 11:54
              Nie to nie ja jestem moderatorem.
              • Gość: guest Re: do Mamuli.:) IP: *.* 13.05.02, 14:06
                nie mialam ciebie na mysli
                • Gość: RybkaKasia Re: do Mamuli.:) IP: *.* 13.05.02, 16:31
                  Mamula, może i nie mnie miałaś na myśli ale tytuł postu brzmiał."IOdpowiedz na mail który otrzymałam od KVM-a do Rybki Kasi.." dlatego pomyślałam, że to do mnie :)smilesmile
                  • Gość: guest Re: do Mamuli.:) IP: *.* 13.05.02, 20:12
                    jak pobedziesz dłuzej w internecie, to sie przekonasz,ze to norma i nikt na to nie zwraca uwagi. :)
        • Gość: KvM Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a. Do Kukie.. IP: *.* 13.05.02, 08:50
          No cóż... to napisał lookie, a nie Kukie... z tego co się orientuję, to różnią się przynajmniej płcią... Czytać za dobrze nie umiesz, ale prawo do krytycznej wypowiedzi sobie dajesz. I to mniej więcej w tym samym stylu co wypowiedzi większości innych osób w tym wątku - zero zrozumienia problemu, zero argumentów za to dużo obelg pod moim adresem. Tak samo ów wymieniony przez lookie nie miał dość cierpliwości aby przeczytać posty na które odpisywał (sprawa abuse@tpsa.pl była już wyjaśniona wcześniej).
          • Gość: RybkaKasia Przepraszam.:) IP: *.* 13.05.02, 12:04
            Przepraszam za pomyłkę w czytaniu, czyli za to, że przekręciłam nick., moja wina :) KvM, wcale nie pisałam o Tobie i nie żucałam obelg pod Twoim adresem.Nie napisałam, że"KvM to debil", takiego zdania nie ma w moim poście.Pisałam ogólnie, że jeśli ktoś na mnie naskakuje z błachego powodu i chce się na mnie wyżyć to po prostu omijam takiego kogoś z daleka, a że nazwałam takiego kogoś dosadnnie......no tak nazywam ludzi którzy czepiają się o byle głupoty i staraj się "umilić" życie innym.A swoją drogą ta dyskusja staje się już nudna.Ale to moje zdanie, a jak sam przyznałeś KvM, każdy ma prawo mieć własne zdanie :)
            • Gość: guest Re: Przepraszam.:) IP: *.* 13.05.02, 12:21
              Oczywiście, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, ale jeśli wypowiada je publicznie to fajnie jest aby poparł je jakimiś argumentami, a nie inwektywami. Ten zarzut o obelgach to rzecz jasna nie bezposrednio do Ciebie, ale ogólnie. Próbujecie sie tu prawie wszyscy dystansować ode mnie i od ludzi mojego "pokroju", a zachowujecie się tak na oko dziesięć razy gorzej. Ja do Iki żadnych obelg nie pisałem, "szantaż", który dla wielu zadziałał jak płachta na byka był w istocie żartem, i jak przyznała Ika - niemal od razu wiedziała, ze to nie jest prawda, więc nawet jeśli nie był przez nią odebrany jako żart, to przynajmniej nie potraktowała tego poważnie. Zresztą wystarczy odrobina rozumu aby dostrzec niedorzeczność tej "groźby". Z tych Waszych postów bije wręcz obłuda. Co chwila któraś krzyczy aby sprawy sporne załatwiać na priv, a jak ja już to uczyniłem, to nagle stałem sie bezczelnym typem i "jak ja wogóle śmiałem". Niewiele osób zadało sobie trud aby zastanowić się o co tu w ogóle chodzi... Bohaterką jest natomiast Ika, która zamiast odpisać na mój mail zrobila wielką aferę na forum, kolejną "flame war" ... szkoda słów.Jeśli ten temat Cię nudzi, to nie bardzo rozumiem po co go znowu wyciągnęłaś na wierzch i zabierałaś głos?KvMP.S. Pytanie mamuli było skierowane do Sammy, a nie do Ciebie... przynajmniej jak na moje zdolonści rozumienia.
    • Gość: sylwias Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 09:42
      KvM ty masz chyba za mało zajęć, żeby takie głupoty wymyślać. Bo o tym że jesteś człowiekiem przekonanym o swojej świętej i jedynej racji już miałam okazję się przekonać. Chłopie, idź z dziećmi na spacer, pooglądaj drzewa, pooddychaj świeżym powietrzem może Ci się wreszcie poprawi. Też miałam unikać wątków z udziałem tego Pana, ale tym razem nie mogłam, sorry...Forum zaczyna być żenujące.sylwia
      • Gość: guest Już dawno się tak nie ubawiłam:)))))))) IP: *.* 08.05.02, 10:08
        większej bzdury w życiu nie czytałam :ouch: :eek: :ouch: :eek:to straszne jak ty się drogi KvM w życiu musisz męczyć ,te śledztwa podejrzenia,przeglądanie danych ,oskarżenia .No świetne po prostu świetne ;) :crazy:Ale i czas trzeba mieć rany ! dziećmi byś się człowieku zajął ,czas temu biednemu krajowi ;) poświęcił .Takie pokłady energii !!!!! jaka szkoda może byś tak pomyślał o wykorzystaniu tego w bardziej przydatny sposób?Świetne dawno się tak nie ubawiłam :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Gosia
        • Gość: guest Re: Już dawno się tak nie ubawiłam:)))))))) IP: *.* 08.05.02, 10:21
          eldad dlugo tak bedzie kasowal niewygodne dla niego posty???hehehe max dziecinada!!!!bydun z wisienka
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 09.05.02, 21:47
        Ale sie usmialam buhaaaaaaaaaaaaahahahaha :) :)
    • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:37
      Cóż, kolejny "burzliwy wątek"... całe szczęście, że tym razem osobny.Bardzo dziękuję wszystkim za wszystkie posty, także za ciepłe i sympatyczne maile, których sporo od was dostałam w tej sprawie :) Mam nadzieję, że jest to ostatnia "burza w szklance wody", jak to ktoś określił. KvM, można się nie lubić, ale należy się szanować. Jeśli nie potrafimy się porozumieć, omijajmy się - jak słusznie zauważył eldad, jesteśmy chyba na tyle dorośli, by to umieć.Pomysł z wyświetlaniem IP może nie jest zły - ułatwi KvM-owi ewentualne śledztwa bez angażowania w to innych. Ktoś wspominał też o opcji ignorowania wypowiedzi osób, których się nie ma ochoty czytać. Może to też niezła myśl - jeśli komuś nie odpowiadają moje poglądy, niech mnie ignoruje :) Wszak nie piszę tu po to, by wszyscy jak jeden mąż przytakiwali mi i zgadzali się z moimi poglądami natychmiast przyjmując je jako własne. Wolę, by ktoś je ignorował, niż by powstawały takie konflikty. Wolę, by ktoś mnie ignorował, niż obrażał, jak quasi-psycholog decydując o tym, że jestem "niezrównoważona emocjonalnie" etc. Szanujmy się, to i nas będą szanować.KvM, proszę, postaraj się Ty również omijać moje posty. Szkoda naszej energii. Lepiej poświęcić się rozmowom z tymi, z którymi lubimy rozmawiać.Pozdrawiam wszystkich cieplutko :)Ika.
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:39
        Możesz być pewna Iko, że jeśli przestaniesz pisać kłamstwa to nie będę odpisywał na twoje posty.
        • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 11:43
          Pozwól, że zastosuję się do rady m.in. Meli i po prostu nie zareaguję :)
          • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 12:12
            Aż przeczytałam ten watek o karierze.(tracac swoj cenny czas) I wiesz Iko, jesteś zwyczajnie niesprawiedliwa.Twoje zarzuty pod adresem Dorki sa bezpodstawne. Dziwie sie jej,ze potrafiła być tak spokojna wobec Twojej niegrzecznosci.Starała sie jednak cały czas załagodzić sytuację.Wyśmiewasz prośbę kvm o przeprosiny, a przeciez tego samego żadałas w tamtym wątku.No i nie rozumiem, dlaczego publikujesz swoją prywatną korespondencje na forum skoro wyraźnie tam piszesz o nienaruszaniu prywatnej korespondencji.Tak wiem, na pewno poleje sie na mnie zaraz kubelek, ale trudno.Jak widzę takie rzeczy to musze zareagowac. W koncu forum jest po to , aby wyrazic swoją opinię, prawda? Nawet jeśli jest dla kogoś niewygodne.Zmykam,bo czasu szkoda :)
            • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 12:27
              Ano, KvM zażądał przeprosin dla nas, Forumowiczek, czyli także dla mnie a ja go o to nie prosiłam i nie zyczę sobie, aby ktoś zasłaniał się moją osobą. Ika poprsiła o przeprosiny dla siebie i nikogo nie straszyła ani nie obrażała. Gdyby KvM poprosił o przeprosiny dla Dorki, to by była inna sprawa....więc jak już poświęciłaś tyle swojego cennego czasu na poczytanie ww wątków, to może należało czytać posty uważniej...... bo rzeczywiście, w takiej sytuacji, szkoda czasuMarta
        • Gość: w Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:32
          Oj chlopie, chlopie wyluzuj ty sie.
    • Gość: Morud Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 12:43
      CHAM I PROSTAK ROBIĄCY BURZĘ W SZKLANCE WODY.NIEWYŻYTY ZAKOMPLEKSIONY DZIECIAK.JESTEM ZA PROWADZENIEM MOŻLIWOŚCI IGNOROWANIA TAKICH OSOBNIKÓW.OLEJMY CHAMA, BO SZKODA NASZYCH NERWÓW I CZASUWSPÓLCZUJĘ JEGO BLISKIM, CHYBA ŻE SĄ TACY SAMIMONIKA
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 12:57
        o proszę bardzo, bardzo uprzejme odpowiedzi i wcale nie obraźliwe.:)ja przeczytałam te posty dokladnie i prosze nie staraj sie mi wmawiac , ze mam je odbierac jak sobie Ty własnie zyczysz.
        • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 13:39
          być może Ano zrobiłam zbyt duzy skrót myślowy, ale mój poprzedni post dotyczył zadania, które napisałaś w swiom pierwszym poście - cytuję: "Wyśmiewasz prośbę KvM o przeprosiny, a przecież tego samego ządałaś w tamtym wątku" No, jakby nie patrzeć, nijak nie da się tych dwóch próśb porównać....patrząc na sprawę obiektywnie oczywiścieMarta
          • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 14:15
            Zgadza się, że się nie da.KvM żądał przeprosin dla forumowiczów, którzy mogli się poczuć oszukani postawą Iki. Ty nie musiałaś się tak poczuć, a ja bym się tak poczuła. NIe ważne, czu Ika stworzyła wirtualne osoby, czy wciągnęła w konflikt znajomych. To jest po prostu niepoważne. NIe wydaje Ci się dziwne, że osoby, które nigdy nie odezwały się na forum, włączają się do bezużytecznej gadaniny? Nie dziwi Cię, że mówiąc, że rzadko tu zaglądają znają mnie i KvM-a doskonale od jak najgorszej strony? Potrafię na siebie krytycznie spojrzeć, ale w tym wypadku nie mam sobie nic do zarzucenia. To ja mam prawo mieć pretensje formatu Ikowych pretensji, ale nie mam. Mój spór z Iką (zupełnie nie zamierzony) dał mi dużo do myślenia. Nie wiem natomiast, czy Ika choć przez chwilę zastanowiła się , czy przypadkiem czegoś źle nie zrozumiała. NIe dotarły do niej nawet moje wyjaśnienia.Skończmy już tą hucpę, bo to woda na młyn "wrogich elementów", którym na rękę są tego rodzaju "wydarzenia" ;-)DorkaBliska KvM-a, która nie jest "taka jak on"
            • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 14:58
              Dorka, Słoneczko :-) ja się ciebie nie tykam, nie?W końcu "urażeni" forumowicze sami mogą wystapić z prosbą o przeprosiny. (chyba mogą, co? ;-) )A jak Twój mąż zrobił to w Twoim imieniu to cool, tylko mógł to wyraźnie napisać...Marta
            • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:27
              wypowiedz zony KvM"a..."Skończmy już tą hucpę, bo to woda na młyn "wrogich elementów", którym na rękę są tego rodzaju "wydarzenia" "...o wrogich elementach jest zalosna.nie wiem po co sie wypowiadasz. maz juz nie umie nic madrego napisac?pomidor z nadzieniem wisniowym.
              • Gość:  Dorka Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 17:39
                Skąd wiedziałeś, że o tobie mowa elthing Vel Budyń z czekoladą Vel Zupa z trupa?;-)
            • Gość: w Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:37
              Do Dorki. A czy nie wpadliscie na to, ze wiele osob zaglada tutaj, czyta prawie wszystko a nie zabiera glosu. Ja tak robilam bardzo dlugo, A jak sie odwazylam cos napisac to mi sie zaraz dostalo.
              • Gość:  Dorka Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 17:36
                Więc powiedz obiektywnie, wan, czy ja jestem agresywna? Czy czyham, gdzie by tu jakąś kłotnię zainicjować? Powiedz jak dobrze mnie znasz z moich postów i ile ich przeczytałaś? Bo z twierdzeń renatki i Tedy"ego wynikało, że czytali wszystkie. A tak naprawdę chyba nic.Ja kojarzę i znam tylko kilka osób (kilkanaście?) piszących na forum - tych, których poglądy, sposób ich wypowiadania mnie ujęły. Co nie znaczy, że zawsze się z nimi zgadzam. Nie pamiętam natomiast osób, które są złośliwe lub po prostu nie myślące (takie, nie okłamujmy się, też się zdarzają). Nie przykładam wagi do ich pisaniny. Nie pamiętam wielu osób, co nie świadczy, że są nie warte uwagi. Dlatego inną rzeczą jest, gdy ktoś tylko czyta forum i od czasu do czasu się odezwie, a inną, gdy przy tym niesprawiedliwie kogoś ocenia.Nie jesteś pierwszą, której się dostało.Gdy zamieściłam na wychowaniu post o wyrzuceniu tv, też nie byłam głaskana ;-)Ale to było dawno - na początku istnienia edzieckaTrzymaj sięDorka
                • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 21:05
                  Dorko, nie powiedziałam, że jesteś generalnie agresywna i czyhasz by zainicjowac kłótnię. Powiedziałam raczej, że wdając się z Tobą w dyskusje można się narazić na atak Twojego męża. Owszem, nie podobał mi się sposób, w jaki ze mną rozmawiałaś na tamtym temacie, miałam wrażenie, że mówimy jakby cały czas o czymś innym i nie możemy się porozumieć, i nie podobało mi się to, w jaki sposób mnie traktowałaś (odniosłam wrażenie, że lekceważąco, o czym Ci powiedziałam). To powodowało moje zdenerwowanie. Ale to nie znaczy, że uważam Cię za zawsze agresywną. Już prędzej ironizującą. I jak już tłumaczyłam, moja chęć omijania Ciebie wynika z tego, że rozmawiając z Tobą można się narazić na kontakt z Twoim mężem, tak jak to się stało wtedy.A co do "niesprawiedliwej oceny"... czy nie uważasz, że to jest względne...? Nie uważasz, że ja też mogłam poczuć się niesprawiedliwie oceniona, kiedy Twój mąż zwyzywał mnie od niedojrzałych emocjonalnie, żenujących i szkodliwych? A teraz zarzuca mi kłamstwo na każdym kroku? A tak naprawdę jest to jego subiektywny pogląd na moją osobę.Jak już gdzieś mówiłam, można dyskutować, można się nawet kłócić, ale powinniśmy się szanować... albo omijać.No i widzisz, w tym momencie wykazałam się niekonsekwencją - mówiłam, że będę omijała wasze nicki, a jednak znów odezwałam się do Ciebie...Ale wierz mi, że ten wątek jest wyjątkiem, na innych będę się pilnowała :)Pozdrawiam
            • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 23:56
              Dorko, może Cię to zdziwi, ale owszem, zastanowiłam się. I nadal się zastanawiam. I zdaję sobie sprawę, że zareagowałam wtedy emocjonalnie i żywiołowo, już gdzieś Ci tłumaczyłam, dlaczego i co spowodowało, że się tak a nie inaczej poczułam.Pretensje "Ikowe" o których mówisz - tak naprawdę to nie jestem pewna, o jakich pretensjach mówisz. Do Ciebie pretensji nie mam, byłyśmy dwoma stronami sporu. Możliwe, że gdyby nie włączył się KvM, doszłybyśmy do konsensusu. Albo do wniosków, że to nie ma sensu :lol:Tak czy inaczej, pretensje mam do KvM-a za to, jak mnie nazwał, za inwigilację, zarzuty. Mam na jego temat swoje zdanie, fakt, że potwierdziło się to, co słyszałam o nim już dawno, a potem sama czytywałam tu i tam. On ma swoje zdanie na mój temat. I tyle.Ty masz z tym tyle wspólnego, że włączył się on do mojej dyskusji z Tobą. Nie pierwszy raz się włączyło któreś z was, stąd moje przypuszczenie, że może się to powtarzać. Jak już gdzieś mówiłam, godna pochwały postawa małżeńska, ale w dyskusjach wolę unikać KvM-a.Tak czy inaczej, mylisz się sądząc, że to wszystko nie dało mi do myślenia. A generalnie uważam, że zazwyczaj w sporze wkład mają obie strony. Ja czegoś nie zrozumiałam? Możliwe. Ty czegoś innego nie zrozumiałaś i poleciało.I gdyby nie nalot KvM-a, mogłoby się skończyć normalnie. Każdemu się zdarza źle zrozumieć, nie zrozumieć, albo się unieść.Natomiast teksty KvM-a, "charakterystyczny dla niego" (jak sam mówi) sposób wypowiadania się, to jest inna sprawa i wolałabym, byśmy tego nie łączyły, bo dla mnie to dwie różne rzeczy.Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 13:35
      o cholerka... z tego IP z ktorego pisze w pracy na forum moze jednoczesnie napisac 1 310 osob (dane z ostatniej listy 500 - Polityki)... i co ja biedna mam zrobic?ANia.
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:30
        jak to co? KvM znajdzie te 310 osob.. on sie dowie kto to jest i co postuje. strach sie bac. :)dawno sie tak nie usmialem. :)4 renifer z zaprzegu sw.Mikolaja(ten od prawej)
        • Gość: MiGoTkA Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:49
          1310 - slownie tysiac trzysta dziesiec.... a nie trzysta dziesiec ;-) duza firma, a co!ANia.
    • Gość: MiZ Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 13:47
      A mi sie bardzo nie podoba to,ze Ika zamiescila na forum mail, ktory dostala od KvM. To narusza zasde tajemnicy korespondencji, ktora dla mnie jest bardzo wazna. Jesli ktos pisze na moj prywatny adres to pisze tylko do mnie. Prywtna korespondencja to prywatna korespondencja. Skierowana jest tylko do mnie a nie do tak szerokiej publicznoci, bez wzgledu na to co zawiera. Nawet gdyby ktos prywatnie mnie obrazal, a na forum pisal co innego nigdy bym tych maili nie zamiescila na forum...Ujawnienie korespondencji na tak duzym forum moglabym tylko uczynic za zgoda autora listow.Dlatego Ika pod tym wzgledem bardzo u mnie stracila... Teraz strach pisac do Niej na priva bo jesli list jej sie nie spodoba to zamiesci go na forum ... a potem bedzie lawina listow jaki ten ktos jest niedobry. Tak jak teraz na KvM... Mam wrazenie, ze niektorzy nie czytaja dokladnie postow, a jak tylko widza nick KvM to reaguja alergicznie. Po prostu tak "dla zasady" bo to KvM. I Dorce sie przez to obrywa zupelnie niechcaco.I dla mnie zupelnie normalne jest to, ze tak jak np w watku "dom czy kariera" zarowno KvM jak i Dorka zabieraja glos. Kazdy z nich ma prawo do wypowiedzi. A to ze maja podobne poglady i pisza o tym to zle? Mam wrazenie, ze niektorzy by chcieli aby zostal wprowadzony zakaz wypowiadania sie w jednym watku przez obojga z malzonkow... A jest kilka malzenstw gdzie obie strony sie udzielaja, ciekawa jestem co by na to powiedzieli.Acha, jeszcze jedno... to "postraszenie" tpsa - od razu wiadomo, ze to zart. Wystarczy pomyslec. Wnioski przychodza same... A ponadto co mialaby takiego strasznego zrobic tpsa Ice? :crazy:KvM az takim "bogiem" nie jest ;)zona :jap:
      • Gość: Asieniek Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 14:45
        No tak.To ja poproszę o korepetycje z myślenia.Ile bierzesz za godzinę?PS. Mam nadzieję, że nie jestem przypadkiem beznadziejnym i troche mi jednak pomożesz.
      • Gość: guest Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 15:38
        a co miala zrobic? napisac do admina edziecka ze nie zyczy sobie aby ten rozdawal numery IP? wg mnie dobrze ze zapostowala.pokazala jak admin jest niedpowiedzialny i jaki jest Pan KVM. czytajac jego maila do niej zrobilo mi sie niedobrze.krasnal
      • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 18:29
        Witaj MiZMAil ten zamieściłam dlatego, że moim zdaniem było to słuszne. Wydawało mi się, że KvM tego chciał, poza tym skoro wypowiada się w imieniu innych, to mają oni prawo zapoznać się z tym... Oczywiście, mogę się mylić, ale tak to odebrałam. Ponadto małe sprostowanie. Piszesz, że maile prywatne są tylko do adresata. Otóż ten mail miał dopisek, że został wysłany nie tylko do mnie, ale też do eldada. A więc już nie był tak do końca prywatny.NAtomiast jeśli chodzi o Dorkę, to już tłumaczyłam, że moja chęć omijania jej wynika głównie z chęci uniknięcia jakichkolwiek kontaktów z KvM, a rozmawiając z Dorką narażam się na ten kontakt. Bynajmniej nie chciałabym wprowadzenia zakazu wypowiadania się małżonków, ale uważam, że każdy ma prawo omijać posty osób, z którymi nie chce rozmawiać.Tak samo jak Ty masz prawo mieć o mnie złe zdanie z powodu zamieszczenia maila od KvM. Pozdrawiam :)
      • Gość: Ika Re: Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... IP: *.* 08.05.02, 18:32
        Acha, MiZ, jeszcze jedno :)Maila prywatnego, skierowanego tylko do mnie, w którym nadawca wypowiada się w swoim własnym imieniu, nie opublikowałabym :) Ale jeśli się boisz, to nie musisz do mnie pisać ;) Do tego też masz przecież prawo :)Pozdrawiam :)
        • Gość: guest NOBEL dla KvM IP: *.* 08.05.02, 19:32
          Moi drodzy !Wlasnie przeczytalam wszystkie posty (Kariera i praca, Walka o miedze, Odpowiedz na mail...) i wiecie co sobie mysle, ze KvM ma racje. Moje zdanie nie jest umotywowane sympatia do owego osobnika czy faworyzowaniem facetow. Dla potwierdzenia moich slow mozecie znalezc moja wypowiedz na tym forum dotyczaca Feminizmu.Wracajac do tematu Ika POWINNA PRZEPROSIC UCZESTNIKOW TEGO FORUM ZA SWOJE POSTEPOWANIE.Podawanie sie za inne osoby zeby zwymyslac Dorke, ktora jej przeciez w niczym nie zawinila jest plytkie i przykre w stosunku do samej Dorki jak i do wszystkich forumowiczow.Dlatego tez uwazam prywatny e-mail KvM jak najbardziej na miejscu.A tak poza tematem to wlasnie dzieki KvM zostal stworzony Salon. Chwala mu za to!I tez dzieki niemu urodzily sie najciekawsze tematy !!!Potwierdza to liczba osob je czytajacych.Jak to sie mowi ...zeby zupa byla dobra trzeba troche pieprzu !To KvM czyni ze palce biegaja tak szybko po klawiaturze a odpowiedzi potrajaja sie z kazda minuta.Powiem Wam szczerze wiekszej reklamy nie trzeba dla tego Forum !!!-marta
    • Gość: Carmela moze by tak wypowiedz KvM IP: *.* 08.05.02, 16:47
      moze by sie w tej kwesti wypowiedzial KvM aczkolwiek tez mi sier to wydaje zabawne mimo ze nie wiem o jaki post jest klutnia zreszta to wydaje sie malo wazne Niue krytykuje tego meila , ocene zachowam dla siebie bynajmniej mysle ze warto by bylo poczekac na KvM :)
    • Gość: 888 Re: Odpowiedź na...- Co z Wami??? IP: *.* 09.05.02, 08:13
      Zgadzam się, że wątek długi, a temat naprawdę nie wart roztrząsania. Czemu jeszcze ja się zabrałam za roztrząsanie...(hihi)? :crazy:Dajcie sobie wszyscy spokój! :)Nie wyciągam żadnych konkretnych wniosków, ani nikogo nie oceniam na podstawie kilku wyrazów czy nawet zdań, które zamieści dana osoba tutaj na forum. Naprawdę trudno czegokolwiek dowiedzieć się o charakterze, podejściu do życia, czy intencjach po kilku zdaniach! Czasami wyrażamy się nieprecyzyjnie do tego stopnia, że dochodzi do konfliktów jak np.: Ika-Dorka w poście "Dom czy kariera?", bo przecież (oczywiście moim skromnym zdaniem :) )w poście Iki było dużo racji, tylko wyraziła się zbyt dosłownie, co wywołało lawinę odpowiedzi chyba niezbyt adekwatnych do intencji Iki( powtarzam oczywiście moim zdaniem!). Zaś za nieuzasadnioną uważam reakcję Iki( zbyt gwałtowną :) )na odpowiedzi dotyczące jej postu. Moim -i tylko moim-zdaniem zbytnio się uniosłaś Iko! ;)Z drugiej strony nie dziwię się już reakcjom dziewczyn, gdyż rzeczywiście KvM przesadza i swoimi postami podnosi ludziom adrenalinę (oczywiście nadal moim skromnym zdaniem!). W jego postach jest dużo racji, ale cóż z tego jeśli sposób ich przekazywania pozostawia wiele do życzenia... Potem dostaje się też Dorce (ale to chyba ze względu na "wspólnotę małżeńską" :) ) Czasem myślę sobie, że jest on taką wirtualną postacią, która tak naprawdę nie istnieje, ale jest tu w sieci właśnie po to żeby się z nami podroczyć i zobaczyć nasze reakcje na jego wywody, aby nas sprowokować do kłótni, do pisania o różnych naprawdę trudnych sprawach, zachowaniach. Coś w stylu Big Father :) ! Tylko że widziałam Wasze (Dorko,KvM) zdjęcie!!! Chyba ono nie jest spreparowane? :lol:Nie jestem tutaj tak długo jak wiele z Was, ale wystarczająco długo, aby również jak KvM zauważyć, że wiele osób pisze pod kilkoma nickami i sieje zamęt i to jest niepokojące. Kiedy trafiłam na to forum byłam ( i nadal jeszcze jestem!) pod wrażeniem "czystości" i spokoju, a przede wszystkim kultury. Po swoich doświadczeniach na innych forach, gdzie na jeden post dostałam trzy odpowiedzi dotyczące moich wywodów, a dziesięć obrażających moją osobę, :( przepełnionych wulgaryzmami i świństwami, postanowilam się tu "osiedlić" na stałe. Jednak rzeczywiście ten spokój tutaj został ostatnio zachwiany. Jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju, a mianowicie to że piszecie pod kilkoma nickami. A po co? Według mnie jest to nie fair wobec np.; mnie! Ja piszę tylko pod jednym nickiem i nie zamierzam robić inaczej, forum jest po to aby wyrażać swoje zdanie. Czego się wstydzicie, boicie? Jeśli chcecie być incognito to po co umieszczacie swoje i waszych rodzin zdjęcia na Zobaczcie? Bądźcie jakimś "ktosiem" i niech was nikt nie zna, ale piszcie na litość boską tylko jako ten "ktoś", kto Was tu zna?I piszcie co chcecie, bo jest "wolność słowa", ale nie obrażajcie ludzi, zważajcie na ton waszych wypowiedzi - one mogą przynieść więcej szkody niż pożytku! Wiem ze swojego doświadczenia, że racje (zupełnie nie zgodne z moim spojrzeniem na daną sprawę) wyłożone w sposób kulturalny, bez złośliwości bardziej do mnie trafiają( rozmyslam nad nimi, zastanawiam się wówczas czy nie postępuję źle), niż te wypowiedziane do mnie krytycznie i pogardliwie- działa to na mnie jak "płachta na byka"! Dalej tkwię w przekonaniu, że mam rację, umacnia to mie: krytyka tak, ale ze smakiem, czasem nawet delikatnością "pupki niemowlęcej", z taktem.Zważ na to, że wiele z nas przychodzi na forum po rady, po miłe słowa (tych złych, obraźliwych dla nas mamy tutaj pod dostatkiem na zewnątrz, gdzie kolega, czy sąsiad utopiłby nas w szklance wody, gdyby mógł!) Czy sprawia Ci przyjemność fakt, że ktoś czuje się urażony??? Mnie by nie sprawiało radości takie postępowanie. :(I tym smutnym (now), aczkolwiek optymistycznym (on future) akcentem chciałabym zakończyć dzisiejsze wywody. Pisała dla Państwa jedyna i niepowtarzalna....SSSS...eeeee....linaaaa!!!!! :hello:P.S. A i okazję przynajmniej miałam pochwalić się( oczywiście z "pewną dozą nieśmiałości...) moim "nieskazitelnie czystym" languagiem angielskim! :)
      • Gość: Ika Re: Odpowiedź na...- Co z Wami??? IP: *.* 09.05.02, 08:36
        Witaj, Selino! :)Bardzo mądry post! Dziękuję, że go napisałaś :jap: Jest w nim wiele racji. Także w tym, że się wtedy zbyt uniosłam (zdaję sobie z tego sprawę - ale wiesz, na mnie pewne rzeczy też działają jak płachta na byka... :( ). I właściwie we wszystkich pozostałych akapitach też się z Tobą zgadzam. I jestem pod wrażeniem, że mimo pewnego chaosu, czy niedoprecyzowania, jednak tak trafnie zrozumiałaś intencje w tamtym wątku! :) Acha, Ika jest tylko jedna, choć jest ktoś, kto myśli, że jest inaczej :) Nie potrzebuję anonimowości, a na "Zobaczcie" są też fotki mojego synka i moje również :)Jeszcze raz dzięki za ten post - jest niezłym podsumowaniem, spokojnym i wyważonym :)Pozdrawiam :)
    • Gość: Ika NA JAKIŚ CZAS SIĘ POŻEGNAM.... IP: *.* 09.05.02, 21:54
      Pożegnam się na jakiś czas, myślę, że to najlepsze, co mogę zrobić. KvM jest toksyczny i potrzebuję odwyku. Nie twierdzę, że nigdy tu nie wrócę, daleka jestem od takich melodramatycznych gestów :) Jest tu mnóstwo wspaniałych osób, z którymi przyjemnością jest porozmawiać, od których wiele się można nauczyć. Szkoda by mi było ich więcej nie zobaczyć :)Ale na razie potrzebuję odpocząć. Mam dość obelg KvM-a, zarzutów, szkalowania. KvM nie rozumie, że można mieć znajomych, którym może nie spodobać się "charakterystyczny dla niego" sposób obrażania. Wszystko, co zarzuca innym, sam robi. Wciąż szkaluje mnie, zarzucając kłamstwo, a sam kłamstwa rozpowszechnia na mój temat - tylko dlatego, że jego zdaniem sama napisałam tamte posty. Cóż, KvM, może Tobie nie zdarzyło się udostępniać innym kompa, może nie zdarzyło Ci się przesiadywać ze znajomymi do późnej nocy, więc teraz wyciągasz argumenty, że o pierwszej w nocy to nikt nie mógł ode mnie nic napisać... Mnie się to zdarza, niejedną noc z różnymi osobami przegadaliśmy, że już nie wspomnę o siedzeniu nieraz do bladego świtu np. nad kartami... Faktem jest, że wypowiedzieli się, bo im opowiedziałam o sprawie i dlatego weszli na salon. Ale co z tego? Kiedy Ty i Dorka wypowiadacie się wzajemnie po swojej stronie, to jest w porządku, ale moi znajomi nie mogą się wypowiedzieć po mojej stronie? Co w takim razie daje takie prawo? Czy trzeba mieć z kimś ślub, by mieć to prawo? Może trzeba z kimś sypiać albo mieć dziecko? Albo spełnić wszystkie te warunki? Tak więc to KvM rozprzestrzenia kłamstwa na mój temat. Jedno go trochę usprawiedliwia - on chyba w to wierzy, a więc nie robi tego z czystej złośliwości, ale przynajmniej z przekonania. Ale to nie zmienia faktu, że czuję się zmęczona psychicznie całą tą sytuacją. KvM wie, jak zacząć kłótnię, ale nie wie, kiedy i jak skończyć. Albo może nie o to chodzi, że nie wie - może NIE CHCE. Kiedy jeden wątek się zaczął wyczerpywać, KvM pobiegł założyć nowy, o internetowej społeczności, gdzie - mimo iż w jednym z postów twierdzi, że nie pije do mnie - mimo wszystko wciąż wyciera sobie buzię moim nickiem, pisząc o jakimś aferzyście poniedziałkowym, co podobno nie ma nic ze mną wspólnego, ale nie przeszkadza to KvM-owi używać mojego nicka niemal tak często, jak przecinka. Nie mam pojecia, o co chodzi z tym poniedziałkiem ale nie interesuje mnie to już. Na marginesie - KvM, zwróć uwagę, że to o pon. aferzyście zabrzmiało właśnie tak, jakbyś go "wykreował". Tyle, że ja nie twierdzę od razu, że tak jest.I jeszcze jedno. Każdemu może się zdarzyć, że wywoła awanturę, każdy może się kiedyś z kimś pokłócić. Ale jeśli komuś zdarza się to permanentnie......W każdym razie nawet nie przypuszczałam, że KvM potrafi na odległość aż tak zmęczyć. Energetyczny wampir, tak to się chyba nazywa...? :) Unikanie z nim dyskusji czasem na niewiele się zdaje, bo jeśli otwiera nowe wątki o takim tytule, to wiadomo, że można milczeć, ale samo czytanie może zirytować.Mój synek jak nikt inny wyczuwa moje nastroje. Każdemu wmówię, że mam dobry humor, ale On i tak wie, jak jest naprawdę. Mój synek nie będzie ponosił konsekwencji dyskusji z KvM. Cóż, KvM, teraz masz pole do popisu - możesz sobie poużywać, wiedząc, że nie sprostuję. Możliwe, że zmartwi Cię fakt, że być może tu wrócę, bo pewnie pełną satysfakcję miałbyś, gdyby udało Ci się całkiem mnie zniszczyć...? Ale pociesz się, że i tak dużo osiągnąłeś w tej dziedzinie. Przez całe życie nie usłyszałam tyle wyzwisk, ile od Ciebie jednego w ciągu kilku dni. Jeszcze nigdy nikt nie sprawił, że musiałam ODPOCZĄĆ.Życzę wszystkim, by ta sytuacja była ostatnią taką na tym forum. Niech nie będzie tu więcej takich afer, gróźb, wyzwisk, jakichkolwiek kłótni. Może wszystkich nas czegoś to nauczyło. \r\nPozdrawiam :)
      • Gość: mamula Re: NA JAKIŚ CZAS SIĘ POŻEGNAM.... IP: *.* 09.05.02, 22:42
        Ze tez Tobie sie chce pisac takie dlugasne posty.do tego jeszcze tak dlugo siedzisz w nocy z tymi znajomymi.Faktycznie idz sie wyspij.dobranoc.:)
        • Gość: guest Re: NA JAKIŚ CZAS SIĘ POŻEGNAM.... IP: *.* 10.05.02, 07:59
          ale jesteś wstrętna Ano,tak na zasadzie: dokopać leżącemu?Mam nadzieję, że znajdzie się w twoim otoczeniu taki KvM, który równie skutecznie umili ci zycie jak KvM Ice....... i oczywiście taka Ana...Bez pozdrowieńMarta
          • Gość: guest Re: NA JAKIŚ CZAS SIĘ POŻEGNAM.... IP: *.* 10.05.02, 10:30
            amen
      • Gość: wiesia Re: NA JAKIŚ CZAS SIĘ POŻEGNAM.... IP: *.* 10.05.02, 12:03
        Ika mama Oskarka napisała/ł:> Pożegnam się na jakiś czas, myślę, że to najlepsze, co mogę zrobić. KvM jest toksyczny i potrzebuję odwyku. > czuję się zmęczona psychicznie całą tą sytuacją. KvM wie, jak zacząć kłótnię, ale nie wie, kiedy i jak skończyć. Doskonale Cię rozumiem, bo i ja kiedyś sporo nocy przepłakałam przez jego bezczelność, pyszałkowatość i prowadzenie dyskusji z pozycji "wszechmocnego". Jeśli to Ty po prostu nie zaniechasz pisania do niego to tylko sobie nerwów napsujesz a i tak do niczego go nie przekonasz, bo przecież on i tak zawsze wie lepiej. > Cóż, KvM, teraz masz pole do popisu - możesz sobie poużywać, wiedząc, że nie sprostuję. Możliwe, że zmartwi Cię fakt, że być może tu wrócę, bo pewnie pełną satysfakcję miałbyś, gdyby udało Ci się całkiem mnie zniszczyć...? Ale pociesz się, że i tak dużo osiągnąłeś w tej dziedzinie. .Oj, osiągnął wiele, ale znakomita większość tych osiągów to to, że sporo osób przez niego miało zaburzony spokój, i gdyby wszystkie te osoby miały się temu poddać to nasze forum zostałoby znacznie przetrzebione. Jak sama pisałaś, wiele osób daje Ci wyrazy współczucie tylko na skrzynkę prywatną, by nie wchodzić KvM w drogę. Kiedy więc już odpoczniesz (kilka dni wystarczy) to wracaj na forum i jak te pozostałe osoby ignoruj posty pisane przez KvM , a jeśli już zdarzy się je przeczytać, to wiedz , że jesteś jedną z wielu osób, które je omiją jub traktują obojętnie, aby spokojnie funkcjonować. A wierz mi , że po odpoczynku i ze świadomością ,że nie jest się samemu da się to osiągnąć :-)Poza tym warto zajrzeć na czata, to świetne "kółko terapeutyczne" na takie stresowe sytuacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka