Dodaj do ulubionych

praca a dziecko

IP: *.* 19.06.02, 10:11
Cześć tu Pabi. Tak sobie czytam edziecko i czuję się wspaniale. Pracuję w nowej firmie 1,5 roku. Większość pracowników to kobiety. Nie wiem dlaczego wstydem jest tutaj mieć dziecko, być w ciąży, a niedaj Boże więcej dzieci. Dziewczyny z którymi pracuję to 27-35 latki panienki studiujące lub już po studiach, bezdzietne mężatki.Jeżeli któraś ma dziecko ono ok. 13-15 lat i pracuje w ksiegowości (bo są to już sędziwe panie - opinia w firmie). Mnie pewnie nie przedłużą umowy bo:1. jestem mężatką2. mogłabym jeszcze zajść w ciążę3. nie sudiuję i nie mam studiów4. mieszkam na wsi i jestem uzależniona od autobusów5. nie jestem dyspozycyjna przez 14h ponieważ mam rodzinę.Mój synek ma 2,5 roku i chciałabym mieć jeszcze dzieci ale pracując miedzy takimi ludźmi trudno się zdecydować. Może jak mnie zwolnią...Czy w innych firmach w dużych miastach (ja pracuję w Wieluniu) też panują takie atmosfery. Czytając wasze posty dochodzę do wniosku że można mieć 4 dzieci i pracować na uniwersytecie. Pozdrawiam Pabi
Obserwuj wątek
    • Gość: 010471 Re: praca a dziecko IP: *.* 19.06.02, 13:58
      Z tym to chyba różnie. Ja pracuje w małej (kilkanascie osób) firmie prywatnej. Mój szef jest kawalerem, nie cierpi zatrudniania kobiet (bo zaraz urodzi, bo tyle pieniędzy, bo gaduły, bo śniadanie jedż pół godziny), a jednak ja (z dwójką) pracuje tam kilka lat. I do tego mój układ z szefem jest do pozazdroszczenia, naprawdę, cos w stylu - "pani, pani Ewo może wychodzic kiedy pani chce..;) ". nic dodać nic ująć - dodam tylko, że po prostu troche jestem taka niezastapiona, poza tym lojalna i szef wie, że jak trzeba to ja zostanę nawet te 14 godzin, nawet bez śniadaniaAle mam szczęście, wiem....A miasto wojewódzkie, choc pewno z tych mniejszych..Pozdrawiam Ewa :hello:
      • Gość: patryk Re: praca a dziecko IP: *.* 20.06.02, 10:56
        Masz wyrobiony autorytet i nie ma kilku osób na tym stanowisku. Niestety jest nas troje. Kierowniczka zbiera laury za naszą pracę. Z nia kontaktuje sie prezes i jej przeakzuje co mamy do zrobienia. Naszej pracy nie zauważa. Dlatego jestem do zastąpienia.Pozdrowienia Pabi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka