Gość: anonimowo
IP: *.*
20.07.02, 23:59
Boże, to juz środek nocy, a ja wciąż nie moge zasnąć. Czuję się tak samotna jak nigdy przedtem, mimo,ze w moim łóżku śpi mąż, a zaraz obok - nasz kochany synek.Dzisiaj okazalo sie, że mój ojciec jest bardzo chory. Co tu kryć, zniszczyl go alkohol, znalazł się na samym dnie. Ten wykształcony i kiedyś bardzo obyty człowiek jest teraz wrakiem, własnie dzisiaj dowiedziałam się, że przewieziono go na detoks. Nie widzieliśmy się juz parę miesięcy - moi rodzice rozwiedli sie z powodu jego alkoholizmu, jak byłam dzieckiem. Wiedziałam, ze znowu pije, ale to co zobaczyłam dzisiaj w szpitalu po prostu mną wstrząsnęło. To jest cień dawnego człowieka. Podobno takich ludzi jak on i w tym wieku się juz nie leczy (tak mówią lekarze w tym szpitalu).Ale nie to jest najgorsze. Straszne jest to, że nie mam oparcia w nikim, nawet we własnym mężu, na którego pomoc tak bardzo liczyłam. O calej sprawie dowiedziałam sie dziś rano od mojego przyrodniego brata przez telefon. Opowiedziałam wszystko mężowi, a on to dosłownie "wypuścił" drugim uchem, nawet nie przerwal oglądania telewizji... Potem obraził się, że mam zły humor (rzeczywiście nie bylam słodką zonką, jak zawsze, nie mogłam sobie znaleźć miejsca) i że go zostawiłam na kilka godzin z małym, kiedy pojechałam do szpitala. Powiedzieliśmy sobie parę przykrych słów. Nie jestem zwolenniczką rozgrzeszania sie w takich sytuacjach, ale myślę, ze mógł okazać troche zrozumienia. Nie przytulił mnie, nie pocieszył, nawet nie miał ochoty pociąnąć romowy, co dalej z moim ojcem. Teraz wiem, ze w takich chwilach naprawdę mogę liczyć tylko na siebie. Chyba za wiele oczekiwalam od mojego meża, czas sienauczyć, ze swoje problemy musze rozwiązywać tylko ja. Juz kilka razy tak było, ze mogłam liczyć tylko na siebie, ale zawsze to były drobiazgi i w koncu o wszystkim zapominałam. A teraz czuję się tak strasznie osamotniona, że po prostu musiałam sie "wypisać" na tym forum.Zresztą wiem, ze jak wstane jutro rano,znowu muszę być "twarda". Przepraszam za chaos i literówki, ale aż mi ręcę drżą po całym tym dniu. Dobranoc tym razem anonimowo