Dodaj do ulubionych

Ratunku faraonki!!!!!!!!

IP: *.* 25.07.02, 10:17
Ratunku!!!!!Zaczynają atakować moje mieszkanko. Drepczą z WC do wszystkich pomieszczeń, są na stole, na parapecie w dziecinnym łóżeczku. JAK POZBYĆ SIĘ TEGO DZIADOSTWA. Cukier puder z boraksem nie pomaga, ma znaczenie czysto psychologiczne - daje wrażenie,że coś się robi. Będę wdzięczna za podanie nazwy jakiegoś środka lub jakiegoś domowego skutecznego przepisu.Pozdrawiam. Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: kn Re: Ratunku faraonki!!!!!!!! IP: *.* 25.07.02, 11:26
      Preparaty firmy GLOBOL (do kupienia w supermarketach i sklepach chemicznych) - jest ich kilka rodzajów specjalnie na mrówki. Sprawdziłam skuteczność, tzn. pozbyłam się mrówek; pojedyńcze sztuki pojawiają się, kiedy działanie preparatu zaczyna słabnąć (po kilku tygodniach) - stawiam wtedy nowy i znowu jest spokój; dodam, że mieszkam w bloku, gdzie mrówki przemieszczają się "pionami", ale nas omijają widać szerokim łukiem :):hello: Kasia
    • Gość: Anna72 Re: Ratunku faraonki!!!!!!!! IP: *.* 25.07.02, 13:07
      Od nas się wyniosły po zlikwidowaniu gniazda z mrówką królową. Sposób tani i okazał sie skuteczny na długo, bo nie przyszły więcej, ale trzeba było wyśledzić, gdzie mają gniazdo i wywalić. Anka.
    • Gość: Hermiona Re: Ratunku faraonki!!!!!!!! IP: *.* 25.07.02, 13:19
      A ja wiem, że jest taki środek, chyba czeski, w postaci malutkich granulek w torebeczce. I tę torebeczkę umieszcza się w miejscu, gdzie mrówki najczęściej przechodzą - wchodzą do tej torebki (trzeba ją rozciąć) i zjadają granulki, które powodują, że mrówki nie mogą się rozmnażać. Nie wiem, czy po jakimś czasie same od tego giną, czy wymierają (ile może żyć taka mrówka?, czy może się wynoszą -tak czy owak u nas to pomogło. Jest to jednak bardzo toksyczny środek, tzn. nie jest niebezpieczny kiedy sobie gdzieś leży czy wisi (u nas np. torebka była przyklejona do ściany w łazience), ale nie wolno go dotykać ot tak sobie. Można go kupić w niektórych sklepach chemicznych, na pewno w Poznaniu jest takie miejsce.A jak nie?... Cóż, pokochać! ;) W końcu i tak sobie pójdą!:hello: Monika
    • Gość: guest Re: Ratunku faraonki!!!!!!!! IP: *.* 26.07.02, 22:37
      My mieliśmy faraonki krótko.Po pierwsze administracja zadbała by wszyscy w bloku mieli te granulki.Ponadto w markecie kupiliśmy taką piankę, nie pamiętam nazwy, psikało się tym wzdłuż okien, drzwi, otworów wentylacyjnych, ich miejsc wędrówek.Poszły sobie!To było z 2 lata temu.Ninap.s.Własnie mój mąż oznajmił, ze 2 tygodnie temu widział znów jedną! ja nie chcę znowu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka