Dodaj do ulubionych

Chcę mieć dziecko

IP: *.* 25.07.02, 10:42
od kilku miesięcy zastanawiam się nad drugim dzieckiem.Mój syn ma 3,5 roku i przydał by mu się kompan w zabawie.Ale jak to zrobić skoro mój małżonek nie chce słyszeć o drugim dziecku.Natomiast uparł się na psa.Koniecznie chce mi kupić psa a ja nie cierpie psów.Dobrze wiem żeto ja będę musiała o niego dbać.Ze swoim dzieckiem nie chodzi na spacer a co dopiero z psem.Nawet myślałam o tym żeby sama wprowadzić sobie nasienie ale czy ne będzie miał do mnie o to żalu.pozdrawiam Ania :cry:
Obserwuj wątek
    • Gość: pysia22 Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 10:59
      Aniu, ale nawet najlepsze zabezpieczenie nie daje stuprocentowej pewności (he he). No przecież "mogło" się zdarzyć, że będzie dzidziuś. Ojej. Widać los tak chciał, a Ty będziesz tak samo zdziwiona jak mąż. No, ale trudno, zdarzyło się...Pysia :)
      • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 11:08
        dzięki za otuche
      • Gość: Todd Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 04:14
        tak sobie przegladam te posty.. bo chcialem sie dowiedziec co kobiety mysla.... i juz tak w sumie nie chce wiedziec, bo to co czytam jest przerazajace.... Po prostu nie rozumiem, nie moglbym pojac jak mozna oszukac osobe ktora sie "kocha" w tak waznej sprawie jak poczecie dziecka. Nie rozumiem, ..... jednostka ktora tak postepuje z pewnoscia "kocha dzieci" ale albo uwaza meza za jakies narzedzie sluzace tylko do zapladniania i wykonywania ciezszych prac fizycznych, albo po prostu nie kocha meza. Moze jestem naiwny ale cos by mnie w nocy skrecalo gdybym "naprawde" kochal (to glupie ze dzis trzeba do slowa "kochac" dodawac slowo "naprawde", bo dla nie ktorych osob slowo "milosc" to chyba jakas spolka zoo), a z drugiej strony oszukiwal ta osobe, decydujac o jej zyciu. Decyzja o wychowaniu dziecka to nie decyzja o posiadaniu zwierzatka domowego. Dziecka nie uspisz, gdy ci zacznie "przeszkadac".Rady w stylu "Aniu, ale nawet najlepsze zabezpieczenie nie daje stuprocentowej pewności (he he)" to czysty horror, nawet sceny drastyczne nie robia takiego wrazenia jak chore umysly owladniete mania. Dla mnie brzmi jak wykorzystanie i gwalt. Jak mozna nie widziec ze klamstwo "rodzi" klamstwo. Oczywiscie nie da sie nie kochac dziecka, ale zyc z osoba ktora mnie oszukuje nie moglbym i uwazam ze takie "uszczesliwianie" siebie i osoby ktora sie "kocha" jest godne pozalowania.
        • Gość: Beata32 Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 05:23
          Może jednak należało przeczytać do końca. Jest tu nas kilka, które mamy inne zdanie na temat "uczciwości małżeńskiej" i wzajemnego zaufania.Też uważam, że nie do pomyślenia jest "załatwienie" sobie dziecka w taki sposób.Inna sprawa, że akurat spodziewam się - nie nie było to dokładnie zaplanowane i strasznie sprawę "niezaplanowania" przeżywam.Beata
          • Gość: Todd Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 12:06
            Beata, bardzo mi milo ze odpowiedzialas na moj post. Wychowanie dziecka to cos wspanialego i pomimo wieeelu goryczy :-) na pewno pokochasz to zajecie. Samej sprawy niezaplanowania dziecka nie ma co przezywac, stalo sie, na pewno zmieni to Twoje zycie, ale z pewnoscia nie na gorsze :-). No nic Zycze Tobie i twojej nowej.. i starej :-) rodzinie wiele szczescia, ktorego na pewno Ci nie zabraknie, baa bedzie go coraz wiecej... na poczatku zazwyczaj troche wiecej niz 2kg :-)
            • Gość: Beata32 Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 20:19
              Dzięki za słowa otuchy ... Niemniej trochę wiem co mnie czeka - to moje (nasze) drugie dziecko - właśnie nieco przeżywam fakt "niezaplanowania" dlatego, że pierwsze było bardzo dokładnie obgadane i zaplanowane - i tak samo miało być z drugim.Chociaż może jednak nie wiem - w końcu skąd mogę wiedzieć jako to jest wychowywać dwójkę z różnicą pomiędzy 2 lata?Beata
    • Gość: Marina Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 11:09
      Moze Twoj maz w tej chwili ma jakis wazny powod ,zeby nie chciec dziecka ?Praca , wieksze lokum? Nie uzywalabym podstepu .Jak sie zdarzy -Pan Bog kule nosi. Moze potrzebuje na cos czasu?Pozdrowienia.M
      • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 06:06
        nic więcej nam nie potrzeba.Mieszkanie mamy M3 wyremontowane.Ja co prawda nie mam stałej pracy ale mąz dobrze zarobi.I był czas że spłacaliśmy kredyt w bankubyło troszkę ciężko ale daliśmy rade.Teraz co prawdanie mamy kasy żeby coś odłożyć ale żyjemy od wypłaty do wypłaty.Myślę że teraz jest dobry czas na drugie dziecko,bo pracy szukam i nie mogę znaleść a tak to bym sobie wychowała dziecko a potem szukała coś stałego.Dzięki za post Ania
    • Gość: juliiaa Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 12:48
      ty z tym nasieniem powarznie????ojoj........
      • Gość: juliiaa Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 12:48
        wcale nie chcialam zrobic bledusadprzepraszamsad(
      • Gość: lea Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 13:27
        A pytałaś dlaczego nie chce drugiego dziecka? A czy tłumaczyłaś mu, dlaczego pragniesz Ty ? Uważam, że powinniście spokojnie porozmawiać. Powinnaś mu powiedzieć co czujesz. Jeżeli nie dojdziecie do porozumienia powstaną z tego tylko następne konflikty, a tego napewno nie chcesz.Aha - wytłumacz mu również z jakiego powodu nie chcesz mieć psa. Przepraszam Cię ale narazie to wygląda na sprzeczkę typu ja chcę to a ja tamto... jesteście dorośli więc znajdziecie wspólny język i myślę, że przekonasz go, czego Ci życzę no i odezwij się jak już dzidzia zamieszka w Twoim brzusiu :) pa lea :hello:
        • Gość: baha Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 25.07.02, 23:22
          wiecie co? Czytam to i widze siebie przed przeszło rokiem... :-). Miałam podobnie: mnie aż nosiło, aby miec drugie dziecko, a mój małżonek nie za bardzo chciał. Tak to sobie wykombinowałam, że w środku jajeczkowania( boli mnie wtedy brzuch - więc wiem kiedy to) zaplanowałam wspólny wieczoerk połączony z uwodzeniem... no i już w trakcie mówie mu, że co by powiedział na drugie dziecko, że możemy spróbować, a to przecież nie tak łatwo zajść w ciąże (pierwszą córeczke tez planowaliśmy)... i takie tam, no oczywiście cała rozmowa podczas gry wstępnej :-) no i on sie już tak napalił, że przytakiwał mi ( hi,hi) no i dostałam to co chciałam.. Było super....Ale nie do końca. Ja sie cieszyłam, okresu nie miałam, a on wtedy zaczął być nerwowy.... 4 miesiące nie odzywał się do mnie!!!!!!Potem miałam już dość, ryczałam z byle powodu, żaliłam się każdemu, kto tylko chciał słuchac... Potem wpadłam na pomysł, aby pojechac na wczasy.. Zorganizowałam wszystko, pojechaliśmy na Węgry - było fajnie, mężowi troche przeszło, po powrocie tez jakoś było. Ale do końca nie zaakceptował tej ciąży, nawet do szpitala nie chciał ze mną iść do porodu.. Ale wszystko zmieniło się dopiero jak wróciłam do domu z malutką Kingą - podobna do męża - zresztą jak i starsza Madzia. Teraz jest jego drugim oczkiem w głowie. I tylko czasem ja mu przypominam, jak sie na niego wkurze, że to jest MOJE DZIECKO.
          • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 06:10
            bahaczytam twój post i tak sobie myślę że to głupi pomysłbo nie chcę konfliktów w małżeństwie.ania spragniona córeczki
            • Gość: altro1 Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 11:13
              Truno coś radzić, ale ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się na czym polega problem i dlaczego chcesz mieć dziecko. Może potrzeba ci nowego dziecka, bo jesteś już trochę znudzona? Może szukasz sobie jakiegoś zajęcia? Czy w waszym małżeństwie wszystko jest o.k. Czy wszystko sobie mówicie, może mąż martwi się odpowiedzialnoscią z utrzymanie powiększonej rodziny? agaP.S. przepraszam z może zbyt osobiste pytania.
      • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 06:07
        na serio
    • Gość: Beata32 Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 08:01
      Uważam, że "zaplanowana wpadka" to duża nieuczciwość w stosunku do męża / partnera i nadwyrężenie zaufania. Posiadanie dziecka powinno być wspólną decyzją obojga rodziców. Beata
      • Gość: wiktoria Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 26.07.02, 11:27
        Beata ma racje , nowe dziecko to rwolucja nie tylko w twoim zyciu , ale i jego. Ty pewnie byś nie chciała , zeby ktos planował za Ciebie tak ważne sprawy. Sama planujesz , a potem chcesz , sie dzielic odpowiedzialnoscia. Rozumiem Cie , sama niedawno byłam spragniona córeczki ( urodziłam synka) mój maz na szczęście był tak samo zapalony do sprawy jak ja , gdyby było inaczej byłoby mi strasznie przykro i zle , ale na podstęp bym sie nie zdecydowała .:hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap:
    • Gość: KasiaRybkaa Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 27.07.02, 11:34
      Cześć Anax. Nie gniewaj się ale już nie lubię Twojego męża.Jak można tak po prostu powiedzieć, ze nie chce się dziecka a woli sie kupić psa. Czy On pytał o Twoje zdanie na ten temat ?? Czy szanuje Cię na tyle, zeby szczerze o tym porozmawiać ?? Powiedziałaś mu jak bardzo pragniesz macierzyństwa ? Ja kiedy zapragnęłam drugiego dziecka, przeprowadziłam z Jackiem bardzo poważną rozmowę, na temat moich pragnień.Powiedziałam Mu, że chcę mieć dziecko nie tylko dlatego, ze Dominik nie ma rodzeństwa.Chcę mieć dziecko również dla siebie, bo bardzo tego pragnę, bo nie czuję się spełniona, bo chcę urodzić i obdarzyć miłością jeszcze jedno maleństwo, bo chcę wychować jeszcze jednego, wrtościowego człowieka.Kiedy patrzyłam na malutkie dzieci płakałam, tak bardzo chciałam być w ciąży.Jacek to zrozumiał i doszedł do wniosku, ze On też potrzebuje jeszcze jednego członka rodziny :) Anax, sama mówiłaś, że Twój mąż nie wychodzi z małym nawet na spacer, więc w czym problem ?? Przecież to nie On będzie się zajmował dzieckiem.Napisz jak poradzisz sobie z tym wszystkim.Powodzenia Kaśka.
      • Gość: KasiaRybkaa Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 27.07.02, 11:35
        Zapomniałam dodać, że jestem w 12 tyg, ciąży :)
        • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 10:18
          rozmawiałam z mężem.I nic z tego nie wyszło on twierdzi że też by chciał córeczke ale na to za wcześnie.pytam więc dla czego?bo za małe mieszkanie(2 pokoje z kuchnią)bo trzeba kupić lepszy samochód(a i tak nie ma zamiaru zmieniać starego) .dla niego nie ma warunków na drugie dziecko.przecież jeden pokój dla 2 dzieci to chyba wystarczy.Ja do 23lat mialam pokój z bratem i jakoś nie protestowałam że chcę mieć osobny pokój.On chce dziecko za 4 lata ale za ten czas nie dorobimy się domu z ogródkiem i samochodu za 20tys.tylko syn nam urośnie zacznie chodzić do szkoły i w tedy będzie mu i nam dziecko male przeszkadzało.W tedy to ja nie będę chciała drugiego.Znając męża i jego godziny pracy to ja będę musiała zaprowadzić syna do szkoły przyprowadzić odrobić lekcjei poco jeszcze utrudniać sobie zycie ciągnąć małe dziecko ze sobą .Ania
          • Gość: ANAX Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 10:19
            dziękuje za wasze postydały mi dużo do myślenia.
          • Gość: ilka Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 28.07.02, 12:15
            hejsmileu mnie jest podobnie. Też chciałabym urodzić następnego maluszka teraz, jak jestem w domu na urlopie wychowawczym, tyle że u mnie byłoby to już trzecie dziecko. Za parę lat chciałabym wrócić na dobre do pracy, a teraz poświęcić czas dzieciom. Ale małżonek niestety zupełnie nie pochwala moich pomysłów dot. powiększenia rodziny i muszę się z tym pogodzić.Niestety u wielu ludzi pokutuje przekonanie, że jeszcze ciągla nie pora na dziecko, a ta pora nigdy nie nadchodzi... pozdrawiam :)
            • Gość: Kreska Re: Chcę mieć dziecko IP: *.* 29.07.02, 18:00
              To prawda, że nigdy nie ma dobrej pory na dziecko - zwłaszcza następne. My mamy prawie rocznego syna. ja chciałam drugie dziecko za jakieś 4-5 lat, mąż wolał za ok. rok, ale nie było między nami sprzeczek na ten temat (może "jeszcze"?). A tu los spłatał figla i jesteśmy w 3 miesiącu 2 ciązy. Byłam zła i płakałam okropnie, ale teraz widzę, że jeśli nie teraz, to nie wiem, kiedy zdecydowalibyśmy się na drugie dzieciątko. Mamy własne mieszkanie (dostaliśmy w spadku), ale niestety jednopokojowe. Chcemy za jakiś czas kupić większe, najlepiej, żeby miało 3 pokoje. Do tego potrzeba jednak, żebym pracowała - teraz jestem na wychowawczym i mimo, że mąż zarabia nieźle jak na swój zawód, często nie starcza mi na "życie" (całą pensję zżerają stałe opłaty i żyjemy z premii). Jeśli więc wpakowalibyśmy się w kredyt na 25 lat, to jak mieć dziecko??? A teraz jakoś pójdzie siłą rozpędu. Wierzę, że będzie dobrze. A więc kochane Mamusie i drodzy Tatusiowie, dla których "teraz nie czas na dziecko" - zastanówcie się, czy potem nie będzie gorzej...Pozdrówki gorące, i żeby wszystkim ułożyło się jak najlepiej - Magda, Piotr Kacperek i dzieciątko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka