Gość: Asia_G
IP: *.*
05.08.02, 18:59
Być Matką.Przez dziewięć miesięcy nosić w sobie dziecko.Poczuć pierwsze jego ruchy.Być uczestniczką tajemnicy powstawania dziecka.Urodzić.Posłyszeć pierwszy krzyk swojego dziecka.Zobaczyć je.Przytulić.Karmić własną piersią.Być jego pielęgniarką.Pocieszycielką.Niewolnicą.Żyć już nie tylko dla siebie.Być wciąż do jego dyspozycji.Na każde zawołanie, na każdy płacz, uśmiech.Tulić, uspokajać, uciszać, śpiewać kołysanki.Gotować, przecierać, prać, suszyć, prasować.Nosić na rękach.Wciąż przemawiać i wypatrywać zrozumienia na twarzy niemowlęcia.W nocy zrywać się, nadsłuchiwać.Towarzyszyć pierwszym nieporadnie stawianym krokom.Pierwszym spacerom po pokoju.Czuć kurczowy uścisk małej łapki.Usłyszeć po raz pierwszy najpiękniesze słowo świata "MAMA"Pierwsze "co to ?" pierwsze "dlaczego"Odpowiadać, wyjaśniać, pouczać.Radzić, uczyć wszystkiego, liczenia, czytania, jedzenia, zawiązywania butów, kokard, mycia rąk i zębów, porządku.Bawić się jak dziecko z dzieckiem.Być smokiem, wilkiem, zajączkiem.Udawać płacz, śmiech, oburzenie, gniew.Być matką.Poczuć pierwsze wyrwanie się drobnej łapki ze swojej ręki.Usłyszeć po raz pierwszy "ja sam, nie ty nie idź ze mną, nie chcę ciebie, co ty się znasz, dam sobie radę sam".Być matką, ucieczką, pomocą, opieką.Przystanią gdzie można się wyżalić, wypłakać, uciszyć, uspokoić.Gdzie można usłyszeć słowa pociechy, potwierdzenia egzystencji, sensu swojego istnienia.Na to, żeby za chwilę patrzeć jak dziecko odchodzi w wir życia, gdzie się walczy o każdą pięść ziemi o każdy kawałek chleba.Na to, żeby w końcu coraz częśćiej czekać, oczekiwać powrotu, przyjścia, aż w późne wieczory, aż do późnych godzin nocnych.Być odsuwaną w coraz większą samotność.Stwierdzać swoją niepotrzebność.Bo już samo sobie daje radę.Bo juz matka nie wystarcza.Bo już znalazło inne źródło pociechy, pomocy.Potem już tylko zdawkowe odwiedziny, życzenia z okazji urodzin, imienin.Oficjalne wizyty, obiady.Bo już samo twoje dziecko jest matką.Bo już samo musi być dla swoich dzieci źródłem, pociechą, przystanią, pomocą, ukojeniem.Być matką.Pozostać w samotności.Ale mimo tego wszystkiego ty jedna wiesz co to znaczy być matką.Ty jedna wiesz jak bardzo jest to twoje dziecko.Ty jedna wiesz ile ono od ciebie wzięło aż po twoje powiedzenia, twoje uśmiechy, twoje sposoby zachowania się.Nawet się tego nie spodziewałaś że usłyszysz w ustach twojego dziecka zdania które ty mu wpajałaś a od których ono się wciąż odżegnywało.Zobaczysz, że urządza sobie życie według zasad których go uczyłaś.Ze zdumieniem i podziwem patrzysz na swoje życie przedłużone w twoim dziecku.Ze zdumieniem stwierdzasz że to twoje dzieło, twoja twórczość która rozpoczęła się jego urodzeniem.