Dodaj do ulubionych

Alkohol a młodzież

25.01.06, 14:33
Nadużywanie alkoholu wśród młodzieży jest powszechne. Piją także dziewczęta.
Mówię z pozycji obserwatora, nie uczestniczę w tym, jak napisałam mam małe
dziecko. Jak wygląda problem w rzeczywistości? W praktyce?

____ale mogę tu zaglądać? ________
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: Alkohol a młodzież 25.01.06, 15:02
      u mnie 14 latka moze wypic pol kieliszka do obiadu, moze dostac troche piwa w
      szklance- jakos tak od gimnazjum, wtedy sie upomniala czy moze dostac. Piwo jej
      raczej nie smakuje, wino jej smakuje tylko domowe, szampan jej nei smakuje.

      moje dziewczyny sie obracaja raczej w towarzystwie sportowcow- tam jest dosc
      malo alkoholu.
      • verdana Re: Alkohol a młodzież 25.01.06, 17:34
        U mnie było mniej-wiecej tak samo. Nastolatkom dawało się kieliszek wina, gdy
        były świeta, czy jakaś uroczystość.
        Efekt - syn (22) nie pije prawie wcale, nie lubi. Córka (19) lubi, owszem, po
        mamusi, czasem chodzi z kolegami na piwo i tyle. Na wycieczkach szkolnych
        jedyna nie piła, tak że ją mieli za abstynentkę i straszne się zdziwili, gdy na
        imprezie piła wino.
        • bemari Re: Alkohol a młodzież 25.01.06, 20:48
          Mój syn po prostu nie lubi - wróg używek.Ale mnie też winko posmakowało dopiero
          na końcówce studiów i do tej pory lampeczką nie pogardzę.Przed wycieczką w
          drugiej gimnazjum mąż wziął go na rozmówkę męską(chodziły sluchy, że chłopaki
          planują jakąś bibkę) i się umówili, że po powrocie będzie mógł się w domu nawet
          ululać, ale blisko własnego łóżka i własnego kibelka.Młody dotrzymał słowa -
          mąż też.No ale dziecko po kilku łykach piwka doszło do wniosku, że woli pepsi.I
          jakoś tak problem minął.Do tej pory wie, że mógłby(chcesz - szklaneczkę
          możesz) - ale twierdzi, że smakowo nie dojrzał.Mam nadzieję, że jeszcze trochę
          tak będzie.
    • u_la_la Re: Alkohol a młodzież 26.01.06, 10:14
      na 16 urodziny córka zaprosiła sporo koleżanek z klasy. Kupilismy im szampany i
      wyszliśmy. Jak wróciliśmy córka wyła wkurzona, bo z koleżankami przyszli nie
      zaproszeni goscie, którzy przynieśli sobie żołądkową i piwo. Sami wszystko
      wypili, butelki wyrzucili przez okno i poszli.Na szczęście nic więcej się nie
      wydarzyło.
      Nastepne urodziny obchodziła wyłącznie w gronie najbliższych przyjaciółek.
      • bemari Re: Alkohol a młodzież 05.02.06, 02:09
        Właśnie jestem po drugiej osiemnastce.Jako kierowca.Dziecko zaliczyło w ten
        weekend dwie imprezy.O pierwszej odbiór do domu - prośba młodego.No i muszę
        powiedzieć, że stan towarzystwa przyzwoity.Wszyscy o tej godzince do własnych
        łóżeczek.Za moich czasów 18- nastki trwały do rana - stan wojenny, więc inaczej
        nie było można.A tu zaskoczenie - pierwsza i koniec imprezy.Młody wypił dwa piwa
        (nawet na to nie wyglądał).A ja oczywiście stresowałam się niesamowicie -
        dziecko w nocy poza domem.Widać młodzież niekoniecznie musi dragi i alkohol do
        bólu.A może szczęście, że ma towarzystwo, które zna umiar?Podbudowana jestem i
        następnym razem nie będę się ładować głupimi wizjami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka