Po imieniu???

IP: *.* 20.08.02, 08:23
Zastanawiam się jak to u Was jest: czy pozwalacie sowim dzieciom mówić po imieniu do dorosłych np. Waszych koleżanek, znajomych itp. Szczerze powiem, że trochę mnie drażni kiedy dzieci sąsiadów czy koleżanek krzyczą przez ulicę "cześć Ania!". Myślę, że to zależy od rodziców. Ja nie pamiętam żebym kiedyś do znajomych rodziców zwaracała się po imieniu - tak nas wychowano. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś oznaczałoby to brak szacunku. Mój Olek na razie nie mówi (bo ma 8 miesięcy ;) dziś skończył :hap: ), ale będę go uczyć aby zwracał się do znajomych "ciociu, wujku, pan, pani". Ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat. Może ja jakaś zacofana jestem... :what:Pozdrawiam Mira, mama Olka, który właśnie słodko śpi i mama mogła pomalować spokojnie paznokcie u rąk i nóg (na różowo) :bounce:
    • Gość edziecko: ez Re: Po imieniu??? IP: *.* 20.08.02, 08:52
      Nie podoba mi się mówienie do dorosłych po imieniu, ale nie wiem jak się ustrzegę bo wszystkie ciocie chcą by mówić do nich na ty.
    • Gość edziecko: szwedka Re: Po imieniu??? IP: *.* 20.08.02, 14:06
      A mnie zupełnie prywatnie i osobiście to nie razi w wykonaniu mojego dwuletneigo dziecka, nie przeszkadza też to ciociom i wujkom, choć pewnie jak podrośnie to już nie będzie nazywał ich po imieniu - teraz jest to dla niego zwyczajnie prostsze.Moje dwie bliskie przyjaciółki (siostry zresztą) nie mogły się odezwać do mamy inaczej niż w formie grzecznościowej i tak mają do dziś, np. "czy mama nie widzi, że zupa się gotuje", "czy mama myśli, że..." zamiast "czy myślisz mamo"...Natomiast nienawidzę, kiedy ktoś kompletnie obcy natychmiast tytułuje mnie "Panią Małgosią" - takie klepanie po ramieniu.
    • Gość edziecko: danuska Re: Po imieniu??? IP: *.* 20.08.02, 14:47
      Osobiscie nic nie widze zlego w mowieniu po imieniu. Dlaczego mialo by to byc gorsze od "paniowania"? Mieszkam od lat w holandii i tutaj tak zwracaja sie dzieci do doroslych, 20-latki do 60-ciolatkow, pracownicy do szefa, nawet dyrektora. Prawde mowiac bardzo mi sie to podoba, mowi o rownosci bez wzgledu na plec i wiek. Kiedy studiowalam na wegrzech to sytuacja byla inna: kazdy doroly byl wojek lub ciocia!Kiedy teraz przyjezdzam na wakacje do Polski jest mi sie trudna przyzwyczic do "paniowania", no ale, co kraj to obyczaj!Danuska
      • Gość edziecko: szonder Re: Po imieniu??? IP: *.* 20.08.02, 23:06
        Mój syn ma dwa latka i praktycznie używa raz słów ciocia, wujek innym razem zwraca sie do tych samych osob po imieniu. Nie razi mnie to kompletnie. Z drugiej strony uważam, że z wiekiem mu to przejdzie.
    • Gość edziecko: laska Re: Po imieniu??? IP: *.* 20.08.02, 23:19
      Ale zastanów się - jakie z Twoich znajomych są "ciocie" i "wujki" dla Twojego dziecka? :what:Z własnego doświadczenia wiem, że albo "pan", "pani", albo po imieniu. :hap:To tak podobnie, jak z mówieniem do teściów "Mamo", "Tato".Na tzw. "zachodzie" mówi się do nich właśnie po imieniu. Dużo łatwiej i naturalniej (przynajmniej dla mnie, ale moi teściowie tego nie uznają, więc zwracam się do nich bezosobowo :sarcastic:)Ja nawet do własnego ojca mówiłam po imieniu (już jako pięciolatka :benetton: )Pozdrawiam:hello:
Pełna wersja