Dodaj do ulubionych

sama sobie bata ukręciłam:((

04.12.06, 14:14
powietrze schodzi ze mnie, dałam się wrobic mojemu mężowi we współny dom z
teściami (teraz on tez załuje, ale teraz to po jabkach) co prawda mamy
oddzielne wejscie i wszystko osobno ale jest wewnętrze przejście łączące dwa
mieszkania, non stop ktoś do nas przyłazi zagląda, jak mały krzyczy to
przychodza i się poytaja co my mu robimy, tak jakbyśmy go bili po prostu
załamka, a najgorsze jest to, że mój mąż argumentował wspólne mieszkanie tym
że przy dzieciach nam pomoga popilnuja jak będzie trzeba, że kredytu ni
będzie trzeba brac. A jest tak:
kredyt wzięty w połowie dla teściów bo im nie chcieli dac na 10 lat uziemieni
mieszkania poszły w góre przez te 3 lata więc o kupnie nie ma co marzyć bo z
dwóch pokoi w dwa pokoje to średni (bo właśnei w tym domu mamy tylko 2
pokoje, bo moi tescie całe życie mieskzali z dziećmi w dóch pokojach to co my
nie możemy takie podejści) a z małym jak mają zostać to boją się jak ognia i
zawsze coś im wypada i nie mają czasu, ręce opadają nie wiem jak tak dłużej
wytrzymam
Obserwuj wątek
    • mysia-mysia Re: sama sobie bata ukręciłam:(( 04.12.06, 14:16
      może zamówrować to przejście argumentując że wiecie że wrzaski małego im
      przeszkadzają a tak to się wyciszy przy okazji smile
    • blekitnykoralik Re: sama sobie bata ukręciłam:(( 04.12.06, 14:17
      Współczujęsad Jestem czasem u mojej bardzo fajnej teściowej, która mieszka ze
      swoją mamą, czyli babcią mojego męża- jest identycznie. Dziecko stęknie i już
      kobitki stoją obok i próbują pomóc. Może jednak jest szansa na własne
      mieszkanko? No, albo poważna rozmowa z teściami.
    • reenia_k Re: sama sobie bata ukręciłam:(( 04.12.06, 14:32
      Witaj!
      Proponuję jak koleżanka wyżej.... zamurować przejście. Odgrodzić się
      argumentując wyciszeniem ich części domu. Mniej stresu dla nich i dla Was.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka