Gość: cela
IP: *.*
28.09.02, 12:04
Oczywiście, że chce, uwielbia dzieci, nie może się doczekać kiedy urodzi się jego kruszynka, gada do brzucha... jego dzieci są najkochańsze, najładniejsze itp.Ale czy zdarza się, że to mężczyzna nagle może zapragnąć mieć dziecko i... podejmuje w tym celu starania. nie wiem czy dobrze mnie zrozumiecie??? Tzn. czy to on inicjuje temat (tak nagle ni z gruszki ni z pietruszki), namawia partnerkę.Ostatnio właśnie spytałam nagle męża czy chciałby mieć drugie dziecko - "czywiście że tak" - ale czy sam by mi o tym powiedział - chwila konsternacji - "no.. jeśli przyjdzie na to odpowiedni moment, trochę się ustabilizujemy finansowo... ble ble ble" i raczej watpię, żeby kiedyś przyszedł ten najodpowiedniejszy monemt (dla niego) co nie oznacza, że jest kiepskim ojcem - wręcz przeciwnie.